Ania131206 napisał:
hah a mojego to ja już nie raz rzucalam i grozilam ,ze nie pokaze mu dziecka i ze dziecko kazało przkazać ,ze go nie lubi i nie kocha' teraz jak ma jakis problem(a wlasciwie ja mam) 'np.mowi,ze przesadzam z tekstami,bo mu też jest przykro'to ja do niego,ze skoro nie potrafi zniesc ciązy oraz tego co z nią zwiazane to niech odejdzie ,bo ja sobie rade damwtdey zmieka i mowi,ze'wytrzyma'hah.najlepsze jest to,ze mogę robic co chce i zwlac na hormonynp.ostatnio zrobilam jazde o to ,ze kiedy mowie ze czegos nie chce to on powinien wiedziec ,ze tak naprawde tego chcedzisiaj z perspektywy czasu sama tego nie rozumiembiedak
Szczerze mowiac wspolczuje troszke Twojemu facetowi. Ty chyba czasem pozwalasz sobie wykorzystac sytuacje ciazy. Miej nieco serca dla niego , bo przeciez trwa przy Tobie , kocha Ciebie i Wasze malenstwo i na pewno tak samo jest zdenerwowany jak i ty. Dowiedziono , ze mezczyzni przezywaja psychicznie to wszystko bardziej , bo nie potrafia sobie wyobrazic niczego , my kobiety mamy instynkt macierzynski - zawsze jakos damy rade , a mezczyzna ma pelno watpliwosci a jego meska duma nie pozwala mu sie uzalac i nosi wszystko w sobie. Twoj na dodatek musi zmierzac sie z Twoja walka hormonow. Mysle , ze powinnas byc nieco bardziej wyrozumiala.