ładuję...

Forum o ciąży

-

TEMAT: A CO NA TO PARTNER?

  #27292
Odp.:A CO NA TO PARTNER?
2009-03-30 15:30:50, 3 lata, 1 miesiąc temu
Oklaski: 126
Marza napisał:
o jej, współczuję niektórym facetom, jak laski zachowują się jak rozpieszczone księżniczki a nie dojrzałe kobiety, które zostaną matkami. hormony to jedno a dojrzałość emocjonalna to drugie. a wszystko jest do czasu. a poniżanie drugiej osoby w przyszłości nie wzbudzi szacunku dzieci do takiego poniżanego taty więc chyba warto się zastanowić nad sobą.



Masz całkowitą racje [foto niedostępne]
  #27270
Odp.:A CO NA TO PARTNER?
2009-03-30 14:57:05, 3 lata, 1 miesiąc temu
Dokladnie sie zgadzam z Twoja wypowiedzia Marza - oklask dla Ciebie
  #27218
Odp.:A CO NA TO PARTNER?
2009-03-30 14:05:12, 3 lata, 1 miesiąc temu
o jej, współczuję niektórym facetom, jak laski zachowują się jak rozpieszczone księżniczki a nie dojrzałe kobiety, które zostaną matkami. hormony to jedno a dojrzałość emocjonalna to drugie. a wszystko jest do czasu. a poniżanie drugiej osoby w przyszłości nie wzbudzi szacunku dzieci do takiego poniżanego taty więc chyba warto się zastanowić nad sobą.
  #26156
Odp.:A CO NA TO PARTNER?
2009-03-27 21:04:14, 3 lata, 1 miesiąc temu
Oklaski: 39
Ja jak pokazalam mojemu M tescik i dwie rozowe kreseczki to az mu lezka poleciala(mi tez zreszta ) i tak mnie wyprzytulal i wycalowal ze az nie moglam zlapac tchu
  #23369
Odp.:A CO NA TO PARTNER?
2009-03-23 16:56:50, 3 lata, 1 miesiąc temu
Mój ma podobne objawy jak ja. Ma mdłości, dużo śpi... Właściwie jak ja śpię to on też - w dzień i w nocy. Fajnie co? Poza tym bardzo się mną opiekuje i uważa żebym nie zrobiła czegoś czego nie powinnam. Robi jedzonko, sprząta, zmywa, pierze, a ja mam wyrzuty sumienia bo leżę i jęczę że mnie mdli, albo że coś boli. Straszna jestem chyba a on słodki strasznie.
  #23253
Odp.:A CO NA TO PARTNER?
2009-03-23 15:21:59, 3 lata, 1 miesiąc temu
Ania131206 napisał:
hah a mojego to ja już nie raz rzucalam i grozilam ,ze nie pokaze mu dziecka i ze dziecko kazało przkazać ,ze go nie lubi i nie kocha' teraz jak ma jakis problem(a wlasciwie ja mam) 'np.mowi,ze przesadzam z tekstami,bo mu też jest przykro'to ja do niego,ze skoro nie potrafi zniesc ciązy oraz tego co z nią zwiazane to niech odejdzie ,bo ja sobie rade damwtdey zmieka i mowi,ze'wytrzyma'hah.najlepsze jest to,ze mogę robic co chce i zwlac na hormonynp.ostatnio zrobilam jazde o to ,ze kiedy mowie ze czegos nie chce to on powinien wiedziec ,ze tak naprawde tego chcedzisiaj z perspektywy czasu sama tego nie rozumiembiedak


Szczerze mowiac wspolczuje troszke Twojemu facetowi. Ty chyba czasem pozwalasz sobie wykorzystac sytuacje ciazy. Miej nieco serca dla niego , bo przeciez trwa przy Tobie , kocha Ciebie i Wasze malenstwo i na pewno tak samo jest zdenerwowany jak i ty. Dowiedziono , ze mezczyzni przezywaja psychicznie to wszystko bardziej , bo nie potrafia sobie wyobrazic niczego , my kobiety mamy instynkt macierzynski - zawsze jakos damy rade , a mezczyzna ma pelno watpliwosci a jego meska duma nie pozwala mu sie uzalac i nosi wszystko w sobie. Twoj na dodatek musi zmierzac sie z Twoja walka hormonow. Mysle , ze powinnas byc nieco bardziej wyrozumiala.
Login/Użytkownik
Hasło
Powtórz hasło

Imię
Adres e-mail
Kraj
Kod pocztowy
Miejscowość
Data urodzenia
Imię swojej pociechy
Planowana data porodu


Wpisz adres e-mail podany przy rejestracji:

Wpisz adres e-mail podany przy rejestracji:

Brak dostępu do wybranej części serwisu.

Login
Hasło
pamiętaj
Rejestracja w serwisie