Kacha mi najciężej było jak okazało się, że muszę leżeć. Nagle nie mogłam iść do koleżanki na spacer itd. Mało mnie ktoś odwiedzał i czułam się samotna. Brzuszek też mi pomaga, mogę popisać, pożalić się i pochwalić radościami.
Jak byłam w szpitalu do dostawałam sms-y od dziewczyn z brzuszka, pisały też na gg (miałam w komórce). Nawet jeśli to tylko internet to dostałam wsparcie kiedy go najbardziej potrzebowałam
i teraz ja staram się wspierać innych
ps i tylko innym przyszłym mamą nie nudzi się wysłuchiwanie o nieprzespanej nocy, zgadze, lekach, lekarzu czy wyprawce
Ostatnio edytowany: 08.11.2011 13:11
(uzupełnienie)