ładuję...

Forum o ciąży

-

TEMAT: Moja ciąża - tydzień 19

  #461689
Odp.:Moja ciąża - tydzień 19
2010-09-16 18:28:49, 1 rok, 8 miesięcy temu
Monic a co to jest te L4 ? Ja mam troche skomplikowana sytuacje. Jestem w Chicago i nie mam stalego pobytu jeszcze, wlasnie zlozylam papiery i jak narazie nie mam tu zadnych praw Juz sie nie doczekam kiedy to sie wszystko zmieni. Chcialaby odwiedzic Polske po 6 latach. Przez ten caly czas nie widzialam swoich rodzicow, rodziny i przyjaciol. Teraz kiedy jestemw ciazy jest coraz ciezej bo dopiero zaczelam czuc jak bardzo ich potrzebuje. Ale naszczescie moze uda sie odwiedzic Polske na Swieta Bozego Narodzenia. Ja tez w pracy sie ciagle martwie nie raz mnie w brzuchu ciagnie, albo kluje Duzo sie ruszam, zginam no i te schody. Chyba jeszcze Pazdziernik podciahne i to bedzie na tyle. A ty jaka masz prace??
  #461679
Odp.:Moja ciąża - tydzień 19
2010-09-16 18:16:48, 1 rok, 8 miesięcy temu
nanusia mi moja ginekolog od początku proponowała L4. Ja myślałam, że będę w stanie do końca pracować (no przynjamniej do grudnia). Ale teraz widząc ile stresu mnie to kosztuje to ciesze się, że zdecydowałam się jednak iść na to L4 (pracuje do kńca września). Na pewno w domu będę się nudzić ale wole to niż ciągłę obawy czy wszytsko w porządku (z tego stresu na początku ciąży miałam takie dziwne napady bólów brzuszka- kilka razy dość poważnie się przestraszyłam)..
no wiessz, mówi się, że ruch w ciąży jak najbardziej - mi pozostaje jedynie basen na plecy które ciągle bolą
  #461671
Odp.:Moja ciąża - tydzień 19
2010-09-16 18:06:40, 1 rok, 8 miesięcy temu
Alowo- rowniez bardzo wspolczuje, ja tez stracilam pierwsza ciaze, ale to bylo w pierwszym miesiacu nie bylo to tak zaawansowane. Bardzo przezywalam to, wiec moge sobie wyobrazic jak ty sie czulas. Ale teraz jest leprzy czas jestesmy w ciazy trzeba myslec pozytywnie i odgonic obawy na bok i bedzie wszystko okej
Ewcia - dobrze, ze juz ci lepiej, ale teraz uwazaj zeby znowu czegos nie zlapac. Moj lekarz powiedzial mi ze jak zobacze jakas chora osobe to zebym uciekala jak najdalej heheh
Monic- z tymi schodami to mam ciezko, pracuje na sprzataniu domkow sprzatam po dwa dziennie 3 pietra takze musze sie na lazic w to i spowrotem. Trzeba biegac bo na gurze pranie sprawdzac potem schodzic na dol robic inne rzeczy. Naszczescie moj maz ze mna jezdzi i mi pomaga w takich rzeczach jak odkurzanie i mycie podlog takze jakos daje rade. Nie wiem do kiedy mam pracowac. Jak pytam lekarza to mi mowi ze ciaza to nie choroba i ze nawet do konca, ze to zalezy odemnie. Nie wiem ile bede dala rade, a kasa potrzebna! Ale cuz najwazniejsze jest malenstwo musze o tym pamietac! 3majcie sie kobitki i relaksujcie sie


[foto niedostępne]


  #461375
Odp.:Moja ciąża - tydzień 19
2010-09-16 13:10:51, 1 rok, 8 miesięcy temu
Alwo głowa do góry - najważniejsze to twoje nastawienie - moja ciocia rok temu też straciła dziecko - dwa tygodnie przed planowanym terminem. Teraz jest znowu w ciązy (rodzi miesiące przede mną). Ja życze Ci by było wszytko oki

kopniaczki już wyczuwam - delikatne jak na razie ale sa
a gdzie ty tak pracujesz że tak po tych schodach biegasz i biegasz??
  #461302
Odp.:Moja ciąża - tydzień 19
2010-09-16 11:56:24, 1 rok, 8 miesięcy temu
alwo to smutne współczuje... ale najważniejsze że poradziłaś sobie z tym i nie poddałaś się teraz na pewno będzie dobrze z całej siły będe trzymać kciuki!!! :*


nanusia ja też tak czasem mam że ciężko mi na 2 piętro sie wdrapać a czasem bez żadnego problemu i zadyszki wchodzę. Choć musimy sie przygotować że będzie coraz ciężej

No ja pomału już wracam do siebie nie leze juz plackiem jest coraz lepiej ale spacery i wyjścia to sobie jeszcze odpuszcze żeby mnie znów coś nie dopadło. Maleństwo kopie jak szalone wspaniałe uczucie buziaki mamuśki :*:*:*
  #461041
Odp.:Moja ciąża - tydzień 19
2010-09-16 09:29:56, 1 rok, 8 miesięcy temu
witam
monic87 to jest moja druga ciąża ale niestety nie było nam dane mieć już dziecko straciłam je pod sam koniec ciąży bo w 37 tygodniu szok niestety lekarze sobie zakpili sprawę,chociaż wiedzieli że się leczyłam razem z mężem żebym w ogóle udało mi się zajść a trwało to 4 lata ale co tutaj będę pisać smutasy ważne że mam kochanego męża wspiera mnie cały czas i postanowiliśmy po jakoś ok roku dalej próbować i się udało teraz jak zwykle obawy są ale dlatego chcę rodzić tutaj tzn w Danii bo obecnie tutaj przebywamy i jak na razie jestem zadowolona z podejścia lekarzy do mojej ciąży pozdrowionka
Login/Użytkownik
Hasło
Powtórz hasło

Imię
Adres e-mail
Kraj
Kod pocztowy
Miejscowość
Data urodzenia
Imię swojej pociechy
Planowana data porodu


Wpisz adres e-mail podany przy rejestracji:

Wpisz adres e-mail podany przy rejestracji:

Brak dostępu do wybranej części serwisu.

Login
Hasło
pamiętaj
Rejestracja w serwisie