u nas zaczelo sie jak hubi skonczyl 3 miesiace. co chwile mial katar kaszel... a jak katar i kaszel to i za chwile zapalenie oskrzeli a w nastepstwie zapalenie pluc... do pierwszego roku zycia praktycznie bylismy w szpitalu... na koncu juz nie widzieli co mu jest byly proby potowe ktore wykazaly ze maly ma mukowiscydoze dla stu procentowej pewnosci robili mu badania genetyczne ale na szczescie okazalo sie ze nie ma uff co to byla za ulga. pozniej wiotkosc krtani zrobili badanie w narkozie i nie ma.. nie wiadomo co mu byla a harczal jak stary ciagnik. zrobili nam testy alergiczne i wyszlo szydlo z worka... alergia na praktycznie wszystko co pyli kurze roztocza siersci itd... szukalismy dobrego lekarza i nic terminy 2 a czasem 3 miesiace masakra... no to prywatnie. na szczescie trafilismy na dr mroza z poznania... ( nawiasem mowiac maly caly czas byl na antybiotykach sterydach i lekach rozszerzajascych oskrzela) stwierdzil nam astme. od prawi roku leczymy sie u niego maly juz nie choruje na zapalenia oskrzeli co najwyzej ma katarek . na stale dostaje singular 4 i raz dziennie steryd pulmicort 250mg 1ml. ventolin doraznie.
dodam ze wczesniej dostawal 6 razy ventolin 3 razy pulmicort do tego berodual itd...
mamusie ze sterylnoscia nie popadajcie w paranoje dom to nie szpital... im czysciej tym bardziej dziecko oslabione. my podlogi scieramy na mokro raz dziennie a myjemy plynem co 3 lub 4 dni. posciele raz na 2 tygodnie. misiaki zamrazamy tez raz na 2 tygodnie. maly sie juz nie meczy a za 2 tygodnie zejdziemy na jeszcze slabszy steryd flixotide. starszy synek go bierze na stale raz dziennie i do tego singular.
ale mi sie elaborat napisalo przepraszam was za to. dodam jeszcze ze mimo alergi na siersc od 7 miesiecy mamy psa... lekarz sie zgodzil tak nam dobrze idzie leczenie
Ostatnio edytowany: 23.03.2012 21:03
(uzupełnienie)