ładuję...

Forum o ciąży

-

TEMAT: Poronienia

  #11069
Odp.:Poronienia
2009-02-24 18:41:21, 3 lata, 2 miesiące temu
i ja dolaczam sie do tego posta sama poronilam w 12 tyg ciaza obumarlabardzo to przezylam nawet teraz bedac w ciazy mysle o tamtym dzidziusiu czas leczy rany za 2 3 mies bedzie mniej bolec zobaczysz. lecz nigdy nie zapomnisz... ja jestem rok po poronieniu.zaszlamw ciaze 4 mies po wszystkim i teraz jest ok tz ciaze mialam zagozona non stop na lekch szpital ale udalo sie:laugh:
  #11068
Odp.:Poronienia
2009-02-24 18:37:42, 3 lata, 2 miesiące temu
czytam wasze wypowiedzi ze łzami w oczach
ja osobiście nie poroniłam ale starałam sie dosc długo bo ponad rok (wraz z utrata nadziei nawet przestalam pozniej liczyc ile sie juz staramy), było bardzo ciezka, z kazdym miesiacem moja nadzieja odchodzila wraz z miesiaczka
teraz, kiedy mi sie udało a dodam ze to bylo zupelnie niespodziewanie, poprostu nie zabezpieczalismy sie a ja stracilam juz nadzieje prawie do konca, myslalam ze z moim m jest cos nie tak a bałam sie go wysłać na badania bo wiedziałam, że jak się okaże ze coś tam nie gra to on sie załamie na maksa, chciałam mu tego oszczędzić, cierpiałam w srodku i biłam sie z myślami, ale chciałam dobrze dla niego, a tu w grudniu spozniona miesiaczka, zwlekałam z testem 3 tygodnie tak sie bałam kolejnego rozczarowania, ale były dwie grube kreseczki
poczatki były trudne, cały czas bałam sie ze cos bedzie nie tak, meczyly mnie okropne koszmary w ktorych snilo mi sie ze poroniłam tych snow bylo tysiace...strasznie bałam sie obumarłej ciązy
wiem, ze z 12/13 tygodniem ryzyko poronienia gwałtownie spada, teraz boje sie już mniej ale strach o malenstwo nie opuszcza mnie ani o krok!
podziwiam was dziewczyny, te które przeszły poronienie, nie pozwoliły załamać sie do konca, miały siłe aby przeczekać te kilka miesięcy i starać się dalej...naprawde podziwiam nie wiem jak ja poradziłabym sobie z utrata malenstwa.. Małalenka wierze w Ciebie i napewno wszystko bedzie w porzadku, widzisz odezwały sie tutaj dziewczyny, które przeszły to samo i już albo oczekują malenstwa, albo już je mają...to piękne..ale strach nie ominie was nigdy, ja sie boje- co dopiero Wy..
A mozecie mi powiedziec co było powodem waszego poronienia?? jestem za założeniem takiego wątku, na forum na którym ja "zamieszkałam" ciaza.phorum.pl jest taki wątek, ale osobiście na niego nie wchodziłam, wiem tylko że jest, warto też tutaj założyc
pozdrawiam i caluje was kochane!!!:*:*
  #11061
Odp.:Poronienia
2009-02-24 18:11:42, 3 lata, 2 miesiące temu
no hej też poroniłam w 12 tygodniu także wiem co czujesz musiałam pół roku czekać na następną ciąże synek urodził się 38 tygodniu ważył 4400 i jest zdrowy teraz znowu jestem w ciąży po 10 latach i jest ok ale pozątki były straszne co szłam do ubikacji to patrzyłam czy nie krwawie.ale jest ok życzę Ci również po odczekaniu zdrowego dzieciątka
  #11059
Odp.:Poronienia
2009-02-24 18:01:47, 3 lata, 2 miesiące temu
Małalena wiem co przechodzisz...tez byłam w takiej sytuacji bo sama poroniłam w 9tyg!!!a tydzień wcześniej się dowiedziałam,więc nawet nie zdążyłam sie nacieszyc ciążą a już było po wszystkimnaprawdę wpółczuję i wielki szacunek dla ciebie za założenie tego tematu,tym bardziej że minęło tak nie wiele czasu...u mnie to było ponad 2,5 roku temu.ale pocieszę cię że zaraz po upływie 3 miesięcy zaszłam znowupo 3 miesiącach bo tyle dał mi lekarz na odczekanie aby zajsc w ciążeurodziłam zdrowego silnego dzieciaczka,w 8 miesiącu ale z wagą ponad 3 kg!!! wiec nawet nie wyglądał na wczesniaczkateraz ma juz półtora roku a ja jestem znowu w ciąży!!!! więc głowa do góry,tobie też się uda.jestem przekonana i trzymam mocno kciuki!!!!!!chociaz na pewno w głębi duszy cierpisz, widzę po twoich wypowiedziach że super się trzymasz i jesteś twardą osóbką:P .pozdrawiam
  #10891
Odp.:Poronienia
2009-02-23 23:46:41, 3 lata, 2 miesiące temu
Szacunek za odwagę założonoego tematu. Małalena jestem pod wrażeniem.
I trzymam kciuki za na pewno lepszą przyszłość. Dziś o tym co piszesz rozmawiałysmy w temacie "czerwcóweczki"...Pisałam tam,że przyjaciółka w grudniu urodziła w 23 tyg ciąży. Synek zmarł 2 dni po porodzie, córcia po miesiącu...Ona tez nie ma dobrego wsparcia...
Małalena nie będę pisać,że Ci wpółczuję, bo to na pewno wiesz ale robisz wspaniała rzecz- kawał dobrej roboty...Nigdy nie wiadomo, która z nas spotka poronienie...
Ni raz o tym myślałam jaby to było, gdyby teraz było cos nie tak...Czy zaglądałabym na forum...Teraz, po założeniu tego tematu myslę,że tak...
Wielkie buziaki.
  #10886
Odp.:Poronienia
2009-02-23 23:20:27, 3 lata, 2 miesiące temu
Małalena napisał:
Pan Bóg obdarował mnie optymizmem, także nie jest ze mną jeszcze tak źle . I tak czasu nie cofnę, a płacz, czy użalanie się nic nie zmienią. Także jestem dobrej myśli.
Tylko ten cholerny czas... chciałoby się zacząć jak najszybciej starania, ale niestety. Trzeba się chwilowo wstrzymać.

Ale pamiętaj, nie od dziś wiadomo,że czas leczy rany ,Zobaczysz,że nawet nie będziesz wiedzieć kiedy a dołączysz do naszego grona . Trzymam kciuki .
Login/Użytkownik
Hasło
Powtórz hasło

Imię
Adres e-mail
Kraj
Kod pocztowy
Miejscowość
Data urodzenia
Imię swojej pociechy
Planowana data porodu


Wpisz adres e-mail podany przy rejestracji:

Wpisz adres e-mail podany przy rejestracji:

Brak dostępu do wybranej części serwisu.

Login
Hasło
pamiętaj
Rejestracja w serwisie