Witam,
pojęcie opieki, o której mowa w tytule III KRO w znaczeniu prawnym należy odnosić do sytuacji, w której rodzice nie sprawują władzy rodzicielskiej nad małoletnim, a taka, z tego co Pani wskazała w treści postu, nie ma miejsca, ponieważ oboje Państwo (Pani i ojciec biologiczny) sprawujecie władzę rodzicielską.
O opiece można mówić także w znaczeniu faktycznym, np. gdy ktoś troszczy się o potrzeby innej osoby, myślę że ten rodzaj opieki ma Pani na myśli, jednak jej skutki mogą być oceniane ewentualnie na postawie przepisów prawa cywilnego (art. 752 i n. k.c.), natomiast na gruncie KRO co do zasady w bardzo ograniczonym zakresie – przykładowo art. 140 kro – realizacja obowiązku alimentacyjnego.
Ojczym dziecka nie sprawuje władzy rodzicielskiej, nie ma uprawnień w zakresie podejmowania decyzji związanej z jej wykonywaniem, w szczególności z podejmowaniem decyzji co do osoby czy majątku dziecka, ponadto ojczym nie jest przedstawicielem ustawowym Flipa – myślę że o to chodziło Pani w zakresie „praw do dziecka”. Podobnie nie będzie pomiędzy ojczymem a Filipem dziedziczenia ustawowego czy obowiązku alimentacyjnego z zastrzeżeniem art. 140 kro.
W sytuacjach powszechnych życia codziennego (np. szkoła, szpital) może Pani upoważnić ojczyma do dokonania określonych czynności -jako przedstawiciel ustawowy dziecka, jednak zwracam uwagę, iż powinny to być czynności drobne, które może Pani sama realizować bez porozumienia z biologicznym ojcem dziecka.
W mojej ocenie w świetle tego, co Pani opisała, nie ma podstaw do ustanowienia opieki dla Filipa.
meti84 napisał(a):
Witam!
Mam pytanko odnośnie opieki prawnej. Mój syn skończy niebawem 8 lat. Nie jestem w związku z jego ojcem biologicznym, niemniej jednak ma on pełne prawa rodzicielskie. Dodam, iż (może nie tak często jak bym chciała) utrzymuje kontakt z synem i płaci na niego alimenty.
Ja natomiast jestem od półtora roku mężatką i tak się zastanawiam czy mój mąż, tzn. ojczym Filipka ma do niego jakiekolwiek prawa? I chciałabym się dowiedzieć czy w ogóle istnieje taka możliwość, żeby mój mąż był opiekunem prawnym mojego syna, nie pozbawiając praw rodzicielskich jego ojca biologicznego (zresztą do tego trzeba mieć podstawy).
Z góry śliczne dzięki za odp. Pozdrawiam!