Barakuda napisał(a):
kasia1986 napisał(a):
Barakuda, owszem, mozna wspierać cieżarne w rzuceniu palenia.. ale co wyjdzie z tego wspierania, kiedy i tak potem zwali się winę na zbyt słabą wolę. Czasami gwałtowna terapia wstrząsowa daje lepsze skutki..
Oczywiście, każda z Was, palaczek zrobi jak uważa, ale też każda z nas, niepalących mam i przyszłych mam może powiedziec co myśli, nawet takimi ostrymi słowami.
Zgadzam się z Tobą tylko zapytam jeszcze raz: czy nie szkoda na to czasu? Ja chętnie podzieliłabym się swoimi doświadczeniami ale obawiam się, że po przeczytaniu tych "ostrych słów" żadna paląca nie będzie miałą odwagi się odezwać, żeby się na nią te niepalące z "zębami" nie nie rzuciły... A co do zwalania na słabą wolę to uważam, że mimo wszytko bardz iej wartościowe będzie to forumjeśli będziemy próbowały a nie skreślały na starcie. By nie wzbudzać już więcej takich emocji w Was dziewczyny zapraszam na priva wszytkie te, które wciąż rzucają palenie i potrzebują słowa otuchy a nie gnojenia.
po pierwsze, nie działa tu PW, po drugie nikt Cię i innych palących bądź próbujących rzucić palenie nie gnoi, jak to nazwałaś. I nikt nie skreśla na starcie.
Ponownie napiszę, każda z nas może napisać jak uważa. jedna Ci napisze łagodniej, druga ostrzej.
Zrobisz jak uważasz, w końcu to Twoje dziecko.. tylko najzwyczajniej w świecie jest mi go szkoda, że się "raz na jakiś czas" truje dymkiem..
polecam przeczytać:
http://www...enie-tytoniu-a-ciaza/254