ładuję...

Forum o ciąży

-

TEMAT: rzucic palenie z dnia na dzien

  #490850
Odp.:rzucic palenie z dnia na dzien
2010-10-13 12:10:09, 1 rok, 7 miesięcy temu
Oklaski: 22
Barakuda, a co miałaby do powiedzenia paląca matka w wątku o kobietach które rzuciły palenie Każda z nas tutaj musiała stoczyć swoją własna walkę z nałogiem i dlatego wiemy jakie to trudne więc jak wpadnie tu mamuśka i powie " hej, fajnie że wam się udało a mi niestety nadal nie" to spotka się z konkretną odpowiedzią.
Miałam kiedyś ostre starcie z teściową o zakaz palenia w pubach i innych miejscach publicznych jak to jest w UK i ona, osoba paląca na mnie naskoczyła ze jestem neo fitką i dlatego teraz każdemu bym zabroniła palenia ale ona nie chce zeby ktoś jej ograniczył wolność. To jej powiedziała kto komu ogranicza wołnośc jak osoba z kłopotami oddechowymi czy kobieta w ciąży nie wejdzie do żadnego lokalu w Polsce żeby nie zaszkodzić sobie czy dziecku. Zaraz pewnie nie jedna pomyśli a po co ma łazić po knajpach a no więc wystarczy pomyśleć gdzie najczęściej spotyka się paczka przyjaciół czy chociażby wyprawia się urodziny. Palacz zaraz powie, nie chce niech nie wchodzi a przecież wystarczyło by żeby to palący wyszedł na zewnątrz zapalić i był by wilk syty i owca cała. Jak jeszcze paliłam to tak właśnie robiłam i nie czułam się jakas poszkodowana, wręcz przeciwnie, ciuchy nie śmierdziały i nie szło tych papierosów az tak dużo.
Tak więc nie jest tak, ze to tylko my, osoby już nie palące reagujemy agresywnie na tych którym się palić nie chce rzucić ale tak samo palacze kiedy im sie zwraca uwagę. My walczymy o lepsze życie dla siebie i dzieci, palacze o własna wygodę.
  #490743
Odp.:rzucic palenie z dnia na dzien
2010-10-13 11:20:05, 1 rok, 7 miesięcy temu
GoGr To wszystko rozbiło się chyba o niezbyt dokładne przeczytanie mojego pierwszego postu, ja sama zanim odpowiem czytam często 2 razy to co napisałam i stąd mój zawód np Twoją wypowiedzią i atakiem na mnie. Mam nadzieję iż żadna z Was nie odebrała mnie jako kobietę promująca palenie w ciąży bo naprawdę jestem temu przeciwna.
No właśnie i o to mi chodziło, tzn. o to podjadanie. Ja jestem dopiero w 9 tygodniu, nie palę od ponad miesiąca i już przytyłam ponad 2 kg... Jak się zatrzymać z tym jedzeniem??? GoGr, masz jakiś sposób czy dałaś całkiem po bandzie z podjadaniem? Mąż przerzucił się na e-papierosy ( bo jak wracał po fajku to kazałam mu siadać z daleka od siebie albo prysznic od razu brać) ale i tak ma nadal do wyboru balkon albo klatkę schodową, powoli, wraz ze spadającymi temperaturami klatka schodowa jest częściej grana a i ona zaczyna się nudzić więc pojawia się cień szansy, że i on rzuci i to bez kłótni, "szarpaniny" tylko dzięki akceptacji i cierpliwości. No oczywiście muszę być konsekwentna co tym bardziej trzyma mnie z daleka od papieroska.
GoGr, bardzo spodobał mi się Twój post i myślę sobie, że nie jestem sama w tych kiepskich chwilach, gdy dociska głodek papierosowy, co więcej, dzięki Twojej wypowiedzi, przekonuję się, że można na dłużej niż na te 9 miesięcy, może już do końca... I Tobie życzę wytrwałości, bo z doświadczenia wiem, że niestety ale czasem i po wielu latach ludzie wracają. Trzymajmy się dziewczyny, bądźmy dzielne bo na to liczą nasze maluchy
  #490684
Odp.:rzucic palenie z dnia na dzien
2010-10-13 10:53:56, 1 rok, 7 miesięcy temu
Oklaski:
Barakuda ja też odniosłam wrażenie, że palisz i tłumaczysz to sobie słabą silną wolą.. ale nie ważne. Brawa dla Ciebie, że pomimo trudów dajesz radę. Jeśli chodzi o Twojego męża to moim zdaniem powinien powstrzymać się razem z Tobą. Mój miał całkowity zakaz palenia - bo nawet jeśli zapalił gdzie indziej ja czułam papierosy z jego ust, włosów, ubrań.. Powiem Ci, że pomimo tego, że papierosy zaczęły "wylatywać" ze mnie szybciej niż je wciągałam jeszcze kiedy nie wiedziałam, że jestem w ciąży, pomimo tego, że przestały smakować, zaczęło mnie mdlić ja nadal chciałam palić. Chodziłam wściekła, nie mogłam się skupić. Myślałam tylko o jednym "co by było gdybym zapaliła.. jednego.. chociaż bucha", nie mogłam spać w nocy a jak już spałam to śniły mi się sytuacje jakie miały miejsce w ciągu dnia z tą różnicą, że w śnie nie byłam w ciąży i mogłam wyjąć ukochane opakowanie papierosków i zapalić. Wreszcie zapalić!
NIe dałam się i jestem z tego dumna!;D Przytyłam wprawdzie 26 kg bo każdą chęć na papieroska zastępowałam jedzeniem ale niestety wszystko ma swoją cenę.
Wiem co znaczy rzucać. Prawie się przez to rozstałam z mężem, prawie się w ogóle nie pobraliśmy... bo mną aż szarpało od byle bzdety tak mi się chciało. I dlatego też jak słyszę lub widzę matkę palącą to we mnie agresja rośnie. W końcu co innego matka, która męczy się ale nie zapali a co innego kobieta, która twierdzi, że wie, że truje dziecko ale co poradzi na to, że musi i już.. Bo takich niestety wiele...
W każdym razie Tobie powodzenia życzę!! Mam nadzieję, że mąż zmądrzeje A Ty, że nie wrócisz do nałogu. bo pokusa jest. Ja z moim nie palimy od 2 lat.. i co? dalej czasem mamy takie ciśnienie na szluga, że głowa mała...
  #490648
Odp.:rzucic palenie z dnia na dzien
2010-10-13 10:34:43, 1 rok, 7 miesięcy temu
hej!
Ja też paliłam bardzo długo papierosy ale któregos dnia podczas palenia bardzo zle się czułam, mdliło mnie, na wynioty brało ale paliłam dalej bo myslalam, że to problemy z zołądkiem...po paru dniach okazalo się, że jestem w ciąży!!! Do dzisiejszego dnia nie palę i szczerze powiedziawszy nawet mnie do tego nie ciągnie tym bardziej jak popatrzę tylko na córeczke to wiem, że dzieki niej rzuciłam ten nałóg i dla niej!!!! Życie bez palenia jest o wiele zdrowsze!!! Ciesze sie, że mój partner też rzucił dlatego mi było łatwiej i teraz jest lepiej bo nic mnie nie kusi!!! Dziewczyny bądzcie dzielne i wytrwałe bo to popłaca!!!! Szkoda zdrowia naszego, naszych pociech i kasy!!!!!
  #490538
Odp.:rzucic palenie z dnia na dzien
2010-10-13 09:47:00, 1 rok, 7 miesięcy temu
kasia1986 napisał(a):
Barakuda, chcę żebyś wiedziała, że zabrałaś głos w dość kontrowersyjnym wątku, stąd takie reakcje. Podobna sytuacja była w wątku "alkohol w ciąży", wtedy połowa forum się między sobą kłóciła..
Myślałam, że wciąż palisz ( tak wnioskowałam z Twoich postów), przepraszam jeśli za mocno na Ciebie najechałam. Brawo za to, że potrafiłaś rzucić palenie tak od razu. Obyś wytrwała w tym do końca ciąży a nawet dłużej.
Również zyczę spokojnej nocki

Kasiu1986 Cieszę się, że w końcu jakieś porozumienie nastało Nie miałam na celu kłótni a wręcz przeciwnie. Ja też z żalem spoglądam na palące ( bo dla mnie podpalanie to to samo) matki, natomiast jestem gotowa wyciągnąć do każdej z nich pomocną dłoń.
Zazdroszcze tym dziewczynom, które poprostu przestały mieć chęć na papierosa albo wręcz odrzucało je na samą myśl o dymku. Rzuciłam papierosy z dnia na dzień co było bardzo ciężkie biorąc pod uwagę iż mój mąż prawie bezkarnie nadal sobie pali. Na początku małam do niego żal co było naturalne,wydawało mi się, skoro ja muszę rzucić nałóg to on też, zapomniałam przy okazji, że pokochałam go palącego i przecież nie zaczne kochac mniej bo zaszłam w ciążę i muszę rzucić palenie.
Gdyby nie te dwie magiczne kreski, pewnie paliłabym do dzisiaj, maleństwo kategorycznie wykreśliło tą (dziś w cudzysłowiu) "przyjemność" z mojego życia ale niesety nie jestem taka super silna. Miewam chwile gdy głowę zajmuje ta jedna upiorna myśl " fajek,papieros, dymek..." Zagryzam mocno zęby, biorę kilka głębszych wdechów, piję wodę, podjadam chrupki kukurydziane,wzdycham i staram się jak najszybciej pozbyć tego stanu bo przecież co po tym mojemu dziecki, że nie palę jak wzamian serwuje mu kiepski nastrój i nerwy.
A Wy jak radzicie sobie z kryzysami jeśli je macie oczywiście? Bo rzucić to jedno a utrzymać się w niepaleniu to drugie.
Kasiu1986 dziękuję za słowa wsparcia bo dzięki nimwiem,że ktoś mnie jednak podziwia i łatwiej będzie mi znieść kolejny kiepski moment Pozdrawiami zapraszam do dalszych komentarzy.
  #490371
Odp.:rzucic palenie z dnia na dzien
2010-10-12 22:37:45, 1 rok, 7 miesięcy temu
Oklaski: 6
Hej Dziewczyny
Ja też paliłam i to dość dużo. Niestety paliłam jeszcze w ciąży kiedy o niej nie wiedziałam Ale papierosy już wtedy mi nie smakowały i na szczęście paliłam dużo mniej. To też był jeden ze znaków dla mnie, że coś jest nie tak Rzuciłam z dnia na dzień bez problemu, ponieważ właśnie strasznie papierosy mi nie smakowały. I całą ciąże mnie do nich nie ciągnie Powodzenia dla tych Mam, które mają większy problem z oparciem się pokusie Wytrwałości
Login/Użytkownik
Hasło
Powtórz hasło

Imię
Adres e-mail
Kraj
Kod pocztowy
Miejscowość
Data urodzenia
Imię swojej pociechy
Planowana data porodu


Wpisz adres e-mail podany przy rejestracji:

Wpisz adres e-mail podany przy rejestracji:

Brak dostępu do wybranej części serwisu.

Login
Hasło
pamiętaj
Rejestracja w serwisie