Skocz do zawartości

Butterfly

Mamusia
  • Liczba zawartości

    554
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

110 Świetne!

O mnie

  • Imię
    Ania
  • Kraj
    Polska

Moje dziecko/dzieci

  • Płeć dziecka
    Chłopczyk
  • Imię dziecka
    Pawełek
  • Planowana data porodu
    27.06.2011
  1. Hej Dziewczyny! Nadrobię Wasze wpisy, ale chciałam się tylko pochwalić synkiem i powiedzieć, że już jesteśmy w domku 🙂 [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/89/zdjcie0103qk.jpg/][IMG]http://img89.imageshack.us/img89/5504/zdjcie0103qk.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  2. Cześć Dziewczyny. Zaraz jadę do szpitala. Oczywiście nic się nie dzieje, ale dzisiaj magiczna 5 doba. Właśnie sie zastanawiamy się z mężem czy czasem mnie nie odeślą... Mikaanka poczytałam Twoją historię razem z mężem- powiedział, że by mu zeby wybił chyba. Lekarze i księża są tak rozpieszczeni, jakby byli nie wiadomo kim. Kasę trzepią jak złoto, a wszystko z łaską. Ja to się modlę, żeby mnie nic takiego nie spotkało, nawet nie ze względu na mnie, ale na Marcina, bo on jest dość wybuchowy i mogłoby się skończyć fatalnie..
  3. Ivi ja to nawet nie wiem, jak skurcze wyglądają! Niby czasem coś tam zaboli, ale jak to by były skurcze, to mogłabym rodzić codziennie 😉 Nie martw się.
  4. Kurcze, rozsadza mnie już w tym domu. Dziś jest trzeci dzień, kiedy nigdzie nie wychodzę własciwie, cały czas leje deszcz. I świadomość,że jutro już idę do tego szpitala jakoś nie daje mi spokoju. Najchętniej już bym tam pojechała i niech działają 😉 Mały się ożywił bardzo przy kawie... Nie wiem już, co ze sobą robić, a ten dzień się tak dłuży... i w dodatku mam na coś ochotę i nie wiem na co. Otwieram i zamykam tą lodówkę i ciągle bym coś jadła,ale sama nie wiem co.
  5. INFO OD MALGORZATTY: Ania miałam cesarkę! mały już jest z nami! 3850 ma! Pozdrawiam, potem napiszę więcej! No to pozostaje pogratulować 🙂 I kolejny raz USG lekko się machnął 🙂
  6. Ja pójdę tak na 15. Pierdziele. Przynajmniej nie zeżrę im dodatkowego obiadu 😉 I tak się zastanawiam właśnie, jak zareagują na to, że sobie dodatkowa baba na weekend przyszła. No, ale to nie mój wymysł...
  7. Teraz się zastanawiam, czy i ja nie powinnam zadzwonić do szpitala, zeby zapytać, o której mam przyjść.. Ale w sumie koleżanka mi mówiła, że poszła na 11, ale spokojnie można było później....
  8. mikaanka napisał(a): Nie nie, tamto to chyba było u Igi 🙂 Ci chyba się już nagrzmocili za wszystkie czasy., Teraz się tylko kłócą. Nie jest to taka konkretna patologia. Po prostu zdecydowanie za młodzi rodzice bez kasy, o którą ciągle jest kłótnia i z dziećmi, którymi nie potrafią się do porządku zająć. Słyszę, jak czasami je biją, ale zawsze jest to poprzedzone jakimś wydarzeniem- coś spadnie, dziecko zaczyna płakać. Najczęściej słychać wtedy po prostu: "ku..wa zaraz ci wpier...le", zwłaszcza jak ciepło i balkony pootwierane. Co do picia to nie sądzę, żeby mieli na to kasę. Czasami tam
  9. kasienkaks napisał(a): Kasiulla, mnie tutaj już szlag trafia. Bo jak było jeszcze przynajmniej ciepło, to to dziecko siedziało na dupie na balkonie- co prawda krzyczało na całe osiedle, ale przynajmniej było na balkonie. A teraz jak biega po mieszkaniu i wrzeszczy to wszyscy mieszkańcy ich piętra i naszego wszystko słyszą. Tylko to są starsi ludzie i jak się raz odezwała jedna kobieta, to ta franca powiedziała jej, ze jak jej się nie podoba to ma się wyprowadzić. Dlatego też potem ja tam wparowałam. Tyle jej szczęścia, ze nie odważyła sie pyskować, ale dzisiaj chyba tez nie wytrzymam nerw
  10. Zaraz dosłownie rozdupie moich sąsiadów z góry... Dosłownie trzeba by było wezwać do nich opiekę, policję i najlepiej kogoś z psychiatryka z kaftanem. Ludzie mniej więcej wnaszym wieku z dwójką dzieci-6 i 3 lata, w mieszkaniu 40m2 i k...wa nigdy nie wychodzą z tym najmłodszym dzieckiem. Ta dziewczynka nawet ledwo mówi, potrafi tylko przeraźliwie piszczeć. Nigdy nigdzie nie wyłazi, więc biega jak popier...na i wszyscy to słyszą. Skacze, tupie i co jakiś czas na coś wpadnie i słychać tylko jeden wielki wrzask. A te cioły nic nie reagują. A jak już zareagują, to ją biją debile. Dziś pół nocy się
  11. Beti, jakas paranoja.. Serio takie wymagania mają?? U mnie zero opłat i zero szkoły rodzenia..
  12. Nika, ale Ty miałaś chyba też wyjątkowo ciężki poród... Ja przyznam szczerze,że sama do końca nie wiem, czy chcę, żeby był czy jakaś presja społeczna na mnie działa 🙂 Ale stwierdzam, że lepiej, żeby był i najwyżej po prostu poproszę go, zeby wyszedł,niż potem żałować. A poza tym niech widzi, jak to wygląda, bo sobie kompletnie nie zdaje sprawy z tego, co przeżywa kobieta w ciąży. No i założyłam się sama ze sobą, że Marcin się wzruszy- bo oczywiście zgrywa ważniaka i mówi, ze absolutnie nie będzie płakał 😁 Wiem, franca ze mnie. Ale wkurza mnie czasami to jego zgrywanie ważniaka, choć wcale ta
  13. nika1306 napisał(a): Jest poniżej informacja 🙂 Jest na porodówce 🙂 O 12cesarka
  14. Beti, Ty sobie nie wyobrażasz, jak on mnie wkurza 😁 I dopiero tak od dwóch dni sie przejmuje, a tak to wszystko kręciło się wokół jego pracy, uwierz mi. Ale jak jesteśmy w towarzystwie to zgrywa takiego ważniaka i obojętniaka, że aż mi serce pęka. Najbardziej jeśli chodzi o bycie ze mną w czasie porodu. Teksty typu "no przecież nie będę tam z tobą siedział 10h!! zadzwonisz to przyjadę jak już będzie końcówka". A mnie on przy końcówce na ..uj jest potrzebny 😉
×
×
  • Dodaj nową pozycję...