Skocz do zawartości

Dorota552

Mamusia
  • Liczba zawartości

    352
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O mnie

  • Imię
    Dorota
  • Kraj
    Polska

Moje dziecko/dzieci

  • Płeć dziecka
    Dziewczynka
  • Imię dziecka
    Martyna
  • Planowana data porodu
    10.06.2011

Dorota552's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

67

Reputacja

  1. Dorota552

    czerwiec 2011

    Witajcie Brzucholki. Dziękujemy za gratulacje i również gratulujemy nowym Mamusiom. Nie śledzę niestety forum, brak czasu taki mały Szkrab potrzebuje tyle uwagi że szok a każda wolna chwila idzie na odsypianie. Te pobudki co 2/3h no masakra. Nequita jeśli mogę coś poradzić, u mnie poród zaczął się właśnie w ten sposób najpierw w gaciach miałam mokro pojechałam na IP lekarz powiedział że to upławy odesłał do domu, ale rano kazał przyjechać na kontrolę no i jak pojechałam tak już zostałam. Na salę przed porodową trafiłam ok 10/11 a o 20 ordynator przebił mi worek i czas było rodzić. Nie ignoruj tego najlepiej jakbyś założyła wkładkę i z taką mokrą poszła na IP.
  2. Dorota552

    czerwiec 2011

    dzięki dziewczyny chyba tak zrobie idę pod prysznic, poczekam na M i pojadę na IP nic w sumie to nie kosztuje a ja będę spokojniejsza
  3. Dorota552

    czerwiec 2011

    oj, dzięki zadzoniłam do swojej położnej kazała mi założyć wkładkę, jeśli po godzinie będzie mokra mam jechac na IP a jeśli nie to tylko upławy Właśnie tak mi się wydawało jeśli wody miałyby odchodzić nie zależnie czy sie stoi czy sie leży powinny się sączyć a tu tylko chlup i cisza więc chyba jeszcze nie nasza pora 🙂
  4. Dorota552

    czerwiec 2011

    O a myślałam że wody płodowe będą wyciekały ciągle i będzie tego dużo- tak przynajmniej miała moja siostra a tu tylko chlup na kibelku i cisza do natęnego siusiu
  5. Dorota552

    czerwiec 2011

    mam takie pytanko do tych którym ten czop zacząl się juz odklejać. wczoraj miałam takie śluzowate cosik podbrawione na brunatno a dziś od rana za każdym razem jak usiądę na kibelek słyszę chlupnięcie. wcześniej była to biała wydzielina ale strasznie wodnista a teraz jest już ona brunatna, czy któraś z was miała cosik takiego?
  6. Dorota552

    czerwiec 2011

    Hejo, no nadrobiłam 🙂 Współczuję rozstępów- choć nie podejrzałam fotki. U mnie na szczęscie-odpukać nie ma. Co do piwkowania mój M jak ma chęć napić sie piwka pyta sie córki czy dziś może jeszcze wypić czy ma sie wstrzymać 🙂 Wczoraj jak mu powiedziałam o czopie i wyjaśniłam co to jest biedaczek nie mógł usnąć- chyba cos nie coś zaczyna docierać tak fizycznie nie tylko teoretycznie.
  7. Dorota552

    czerwiec 2011

    No widzisz Luna co kraj to obyczaj 🙂 Ciekawe co mi ginka powie całą ciążę mi mówiła że szyjka mi sie skraca kazała brac fenoterol a teraz wychodzi na to że po co skoro chyba jednak się nie skracała skoro po odstawiniu dalej śmigam jak przy braniu. Zresztą ostatnio zgadałam sie z koleżanką która rodziła 3lata temu prowadziła ciążę u tej samej ginki i te same leki co ja brała i te same teksty słyszała które i ja słyszałam. Co prawda lkekarz wiekowy, ona prowadziła ciążę mojej teściowej jak była w ciąży z moim M 🙂
  8. Dorota552

    czerwiec 2011

    oj fajnie macie tu ktg, tu skurcze i szanse naszybszy poród a u mnie cisza 🥴 właśnie oglądałam program natsoletnie matki na Polsat Cafe, jedna dostała skurczy po 17h dostała znieczulenie -sama dopiero poprosiła- wkońcu przebili jej worek i po 24h urodziła. Ona biedna się tak męczyła 17h skurczów a ten jej małolat mówi poszedłbym do domu, zmęczony jestem ale ona mnie zabija jak pójdę- no masakra A Luna masz termin na ten sam dzień co ja, ale ja jeszcze ktg nie miałam kazali sie pijawić jak będzie po terminie. Wizytę u ginki mam dopiero na piątek
  9. Dorota552

    czerwiec 2011

    dołączam się do niezdarności. Jak rozładowywałam zmywarkę co druga rzecz mi leciała na podłogę a wkur... mnie to niesamowicie bo już schylić sie nie dam rady a tu ciągle coś upada i jak zawodnik sumo w rozkroku z brzuchem między nogami sięgam po to co spadnie a mało tego jeszcze zjebę od M dostałam że zawału przeze mnie dostanie bo ciągle mi coś spada, dobre nie 😠
  10. Dorota552

    czerwiec 2011

    Ciezarnabebe z tymi czarnymi myślami myślałam że tylko mnie ponosi 🙂 Ciekawe skąd sie one biorą?
  11. Dorota552

    czerwiec 2011

    Butterfly dobrze Cię rozumiem. Te ostatnie tygodnie ciąży są jak katusze jakieś. Jak nie boli to strzyka, jak nie strzyka to puchnie jak nie puchnie to jeszcze coś innego, człowiek siedzi jak na szpilkach i tylko się zastanawia kiedy to zacznie sie już dziać. A te skurcze to koszmar jakiś, coś zaboli czy to skurcz? i na zegarek czy sie powtórzy czy to tylko chwilowe było najlepiej jakby wody odeszły i od razu wiadomo że trzeba na porodówkę jechać a tak człowiek pojedzie raz odeślą, drugi raz odeślą za trzecim już sie jechać nie chce dobrze rozumiem co Nika czuła
  12. Dorota552

    czerwiec 2011

    Czerwcowka powiedz jak odczuwasz to majstrowanie małej które okazało sie skurczami? Czy to jest takie jakby wciskanie się ku dołowi? Myślałam, że skoro raz już takie skurcze miałam będę pamiętała jak to jest ale niestety nie pamiętam a może one już są 🙂
  13. Dorota552

    czerwiec 2011

    Witajcie Brzuszki, u mnie noc taka sobie kręgosłup mi strasznie dokucza i nie wiem jak mam spać żeby sie wyspać, ale dziś choć do 7 pospałam, co prawda później jeszcze na godzinkę się zdrzemłam ale dzień pochmurny nic się nie chce. Zauważyłam że czop zaczoł mi odchodzić, wczoraj na wkładce miałam kuleczki ale jdnobarwne, dziś są już brunatne więc to chyba to. Mikaanka, przebudziłam się o 3.00 bo gorąco w nocy jak cholera i stwierdziałam że mam chęć na naleśniki z truskawkami- wydawało mi sie że ktoś je robi ale gdzie o 3 w nocy 😁
  14. Dorota552

    czerwiec 2011

    Mikaanka mam podobnie, wczoraj trzy razy bieliznę zm ien iałam zaczełam sie zastanawiać czy to czasem nie te wody o których już pisałyście wcześniej
  15. Dorota552

    czerwiec 2011

    Witajcie Brzucholki i nowo "upieczone" Mamuśki. Znów mnie nie było przez weekenda i nowe Maluszki sie pojawiły. Doris dzięki za troskę 🙂 Jestem jeszcze w dwu paku i prawdę mówiąc przez te parę dni nawet muchy się nie goniły do czegokolwiek. Tak jak u większości z Was Szkrab był mało ruchliwy, zwykle na koniec dnia dawała tylko znaka mamusi że jest i jeszt ok. Dziś ( pobudka o 4:45) od rana buszowała a teraz troszkę spokojniej ale strasznie jest gorąco może dlatego. Mam twardnienia brzucha, bóle mocniejsze jak przy okresie -ale jest to zależna od ruchliwości Szkraba, no i boli mnie kręgosłup w odcinku lędźwiowym - ale nie wiem czy to od tych bóli czy przez to że jak spać nie mogłam to puki chłodniej było wziełam się za zaległości z prasowaniem. Opuchnięcia nóg również mam straszliwe, dziś nawet na palcach zrobiły mi się takie bąbelki nie wiem co to jest ale strasznie to wygląda, kostek nie mam ani wewnętrznych ani zewnętrznych. Do tego mam opuchnięcia dłoni tylko dłonie mi puchną w nocy, jak rano wstaję nie mogę zgiąć palców. A co do jedzenia ostatnie kilka dni wcinam to czego jeść nie będę mogła przy karmieniu, dziś mam fasolkę po bretońsku, w sobotę fasolkę szparagową do tego arbuz, truskawy i czereśnie 🙂 a co
×
×
  • Dodaj nową pozycję...