Skocz do zawartości

sosna

Mamusia
  • Liczba zawartości

    57
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O sosna

  • Urodziny 12.04.1981

O mnie

  • Imię
    kasia
  • Kraj
    irlandia

Moje dziecko/dzieci

  • Płeć dziecka
    Jeszcze nie wiem
  • Planowana data porodu
    19.08.2012

sosna's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputacja

  1. sosna

    Sierpnióweczki :)

    Troche zglodnialam dziewczynki. Dobry sygnal, chyba juz mi przechodzi 🙂 Moze juz troszke za pozno, ale chyba pojde sobie ten ryz z jabluszkiem zrobie mniam, mniam Dziewczyny buziaki dla Brzuszkiow pa pa
  2. sosna

    Sierpnióweczki :)

    Chyba wiem co mi zaszkodzilo....salami sie wczoraj wieczorem objadlam, a teraz poczytalam na necie, ze raczej niewskazane jest. Pierwsze slysze...o serach plesniowych, wedzonym lososiu itd. to slyszalam, ale, ze salami nie mozna?! A ja tak salami lubie 😞 No ale po dzisiejszych przejsciach to chyba naprawde sobie odpuszcze na jakis czas...
  3. sosna

    Sierpnióweczki :)

    Magda juz widze jak twoja Ella kociaki przytula 😁 paluszek w oko, w ucho i scisniecie az kociakom oczy na wierzch wychodza hihihi nic dziwnego, ze zwiewaja 😉 smieszne to musi byc!
  4. sosna

    Sierpnióweczki :)

    Ale fajoskie sny dziewczyny miacie! Mi sie zawsze sni, ze w ciazy jestem i cokolwiek w snie robie to w ciazy jestem 🙃 Jeszcze mi sie Fasolka nie snila A o zumbie slyszalam, ze super jest! Tylko, ze wymagajaca i kondycje trzeba miec. Moze po porodzie i ja sie na cos zapisze, bo taka zwykla silownia to nudnawa potrafi byc...
  5. sosna

    Sierpnióweczki :)

    A wiesz Nirmalka, ze ja tez wlasnie o tym goleniu myslalam..., bo wlasnie kapiel skonczylam (troszke juz mi cieplej). Tez mi ciezko noge zadzierac, bo brzusio przeszkadza 🙃, a i jak juz jakas pozycje znajde to i tak niewidze jak sie gole, bo mi brzusio zaslania tylko tak na wyczucie jade. Smieszne to troche, bo jeszcze dluga droga przed nami i jeszcze nam brzusie duuuuzo urosna i co wtedy?! 😉 Do porodu z warkoczykami na nogach pojade, fuj fuj 😉 Choc mezulek sie zobowiazal pomagac w tej kwestii wiec moze nie bedzie az tak zle 😉 Tylko, ze wtedy to nie ma mowy o romansie, bo taka czynnosc to zaromantyczna nie jest hihihi
  6. sosna

    Sierpnióweczki :)

    Aaaaa, zapomnialam...a mi sie przytylo 3 kilo. Chociaz po dzisiejszym dziwnym dniu to pewnie troche stracilam
  7. sosna

    Sierpnióweczki :)

    Huuura! Mezulek wrocil! Ide do wanny....moze wreszcie sie rozgrzeje Do pozniej Brzuszki 😘
  8. sosna

    Sierpnióweczki :)

    A jezeli chodzi o kopniaczki to i ja tak mam! Fasolka dokazuje do woli, az brzuchol podskakuje 😉 a jak mezulek reke kladzie to cisza 😉 mowie mu, ze ma magiczny dotyk-uspokajacz i miejmy nadzieje, ze tak sie utrzyma rowniez po porodzie, bo wtedy dotyk-uspokajacz napewno bardzo sie przyda 😉 i jak Fasolka bedzie dokazywala w nocy to juz wiemy kto ja bedzie uspokajal 😉 hihihi
  9. sosna

    Sierpnióweczki :)

    Dzieki Superbabeczka 😘 W sumie to logiczne, ze jakies zatrucie, ale wiesz czasem ktos bezstronnie musi z boku spojrzec, bo czasami ciezko samemu cos dojrzec....a szczegolnie jak ja taka na wpol przytomna jestem...
  10. sosna

    Sierpnióweczki :)

    No i powiedzcie same jak nam sie ma sexiku chciec jak a to bol brzucha, a to niedobrze, a to zapalenie pecherza, a to slabo, a to hormonalny zly humor....itd. itd. 😉 No nic, kiedys sobie odbijemy 😉 Jak bedziemy druga, a w niektorych przypadkach trzecia, dzidzie robic! 😉
  11. sosna

    Sierpnióweczki :)

    A teraz na mezulka czekam, az z pracy wroci, bo taka fajnie ciepla kapiel chce wziac zeby sie rozgrzac troszke, ale boje sie do wanny wchodzic jak sama jestem, bo ostatnio zaslablam w wannie i nieciekawie bylo...wiec czekam na nadzor 😉
  12. sosna

    Sierpnióweczki :)

    A teraz wam troche pomarudze....znowu do pracy dzis nie poszlam, a dzisiaj to nawet bardzo chcialam isc, bo nawet interesujacy dzien w pracy sie zapowiadal....otworzyli pozycje do dzialu do ktorego chcialam sie starac (i powiedzmy sobie szczerze bylabym tam idealna 😉 ) i mialam na rozmowe do szefowej isc i na trening do tego dzialu....no i co....no i gucio! Obudzilam sie o 7 rano, co dla mnie jest niespotykane, bo spac chodze o 2, z bolem brzucha. Ale nie takim ciazowym bolem, tylko jakims takim zoladkowym. I rozwolnienie mialam i niedobrze mi bylo.....dopiero kolo 12 zjadlam jakies sniadanko a wtedy tak mnie zlapalo, ze myslalam, ze umieram....taki bol zoladka, jakby mi zoladek na druga strone chcialo wywlec! Normalnie jakby mi kiszki skrecalo! Az zwinelam sie na kanapie i oddechu nie moglam zlapac a lzy jak grochy mi lecialy z bolu! Trwalo to jakies 30 min i pomalu zaczelo przechodzic, cale szczescie! Do konca jeszcze minie przeszlo, ale juz jest niebo lepiej! Po tym ataku zrobilam sie taka wymeczona, ze oczy same mi sie zamykaly a i delirki jakiejs dostalam, bo zimno mi bylo jak diabli. Lezalam tak pod 3 kocami i z wlaczonym ogrzewaniem na maxa, a i tak zimno mi bylo. No i nadal mnie troche trzesie...a i stan podgoraczkowy mam...i slaba strasznie jestem....a brzuch to mnie teraz tak na dole zarzyna troche, jakby naprawde jakies jelita....Sama nie wiem co o tym myslec...zatrulam sie czyms czy co? Jakies sugestie dziewczyny? Mam tylko nadzieje, ze to nic powaznego i jak najszybciej przejdzie, bo w piatek do Polski lece!!!! Wiec chce byc na tyle zdatna zeby do samolotu wsiasc....kurcze prawie 1,5 roku rodziny nie widzialam i naprawde baaaaaaardzo wyczekuje tego urlopu!
  13. sosna

    Sierpnióweczki :)

    Jezeli chodzi o wasze niespokojne mysli odnosnie psiakow, to calkowicie nie wiem co wam poradzic dziewczynki, bo ja zapalona kociara jestem!!!! Tzn. piesiulki tez lubie, ale nie mam zbytniego doswiadczenia.....za to mam 3 koty i super sa!!!! I wierze, ze zwierze jakos samo wyczuwa, ze Dzidzia wazna jest i dopoki zwierzakowi okazuje sie milosc i poswieca sie mu troszke czasu i zainteresowania to nie wlaczy mu sie syndrom rywalizacji. Przynajmniej taka mam nadzieje, ale poczekamy-zobaczymy jak to bedzie 😉
  14. sosna

    Sierpnióweczki :)

    Dziwczyny tak was czytalam i chyba jekies fatum zaczyna nad nami ciazyc z ta woda! Superbaba problemy z woda, Magdaluke zalana.... dobrze, ze sytuacje opanowalyscie dziewczyny i oby "wodne" problemy nam sie rozprzestrzenily!!!
  15. sosna

    Sierpnióweczki :)

    Co do waszych "sexownych" tematow dziewczyny to calkowicie mi ulzylo jak was poczytalam...., bo wlasnie wszedzie pisza, ze w II trymestrze to sie chce jak nie wiem co a ja co?- a ja NIC! No prawie nic(ale juz jak sie zachce to fajerwerki!!!! 😁 ) Nie powiem sny "niezle" mam, ale jakos tak nie bardzo mi sie chce je wprowadzac w codzienne zycie 😉 Mezulek tez jakos ostygl ostanio i nic tylko by o Fasolce rozmawial i do Fasolki mowil 😉
×
×
  • Dodaj nową pozycję...