Skocz do zawartości

annavrin

Mamusia
  • Liczba zawartości

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O mnie

  • Imię
    Ania
  • Kraj
    Polska

Moje dziecko/dzieci

  • Płeć dziecka
    Jeszcze nie wiem
  • Planowana data porodu
    26.11.2015

annavrin's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputacja

  1. annavrin

    listopad

    Cześć, u mnie trochę marnie. TSH wyszło mi prawie 15,0, a górna granica normy w pierwszym trymestrze jest 2,5... Załamka kompletna, jak pomyślę jakie może to mieć konsekwencje na tym etapie ciąży. Poza tym boli mnie brzuch, dostałam Duphaston na podtrzymanie ciąży i zakaz dźwigania, a tu starsza córa jeszcze nawet nie raczkuje i ciągle chce na ręce, więc nie jest łatwo. Za to zobaczyłam w końcu dzidzię na USG i usłyszałam serduszko, które bije tak jak trzeba 🙂 A gdzie Ewela? Powinna mieć wizytę tego dnia co ja, a tu cisza... Bajka, współczucia z tą migreną, dobrze że już lepiej 🙂 Dziewczyny, w którym tygodniu powinno się robić badania prenatalne?
  2. annavrin

    listopad

    Tak, ja też tak śpię, kiedy się tylko uda... Zajmuję się córą ośmiomiesięczną, jak ona idzie spać to ja też. Jemy w zasadzie też prawie to samo, bo po jej jedzeniu najlepiej się czuję 😉 Pewnie dlatego, że lekkostrawne. Na spacery ostatnio prawie nie chodzimy, bo nie mam już sił nosić jej na czwarte piętro, choć jeszcze dwa tygodnie temu nie było z tym problemu. Teraz wystawiam ją tylko w wózku na balkon, żeby złapała trochę świeżego powietrza, ale chyba muszę załatwić sobie jakąś pomoc, przecież mała nie może w kółko patrzeć na cztery ściany i balkon sąsiada 🙂 A Wasze dzieci chodzą gdzieś do przedszkola/szkoły/żłobka czy siedzą z Wami w domu? Ewela, ja też we wtorek 🙂 Ale to jeszcze dłuugo...
  3. annavrin

    listopad

    Mój jest cudowny, nie wiem skąd nagle wziął tyle sił i cierpliwości, ale stara się bardzo. Za to ja dwie lewe ręce, ciągle mnie mdli, jestem zmęczona i senna, także robię połowę tego co zwykle. Ale jestem tygodniami troszkę za Wami, także też liczę, że niedługo mi się poprawi 🙂 Wizyta u lekarza dopiero za tydzień, a tak strasznie chciałabym już serduszko usłyszeć! Ciężko być z końca miesiąca - strasznie zazdroszczę Eweli i Musi, że już tyle widziały na usg, a ja na razie tylko pęcherzyk. Bajka, a Ty kiedy masz jakąś wizytę? Bo jesteś chyba bardziej na tym etapie co ja 🙂
  4. annavrin

    listopad

    Cześć Bajka 🙂 Słuchaj, jak chcesz albo czujesz, że powinnaś iść na zwolnienie to nie obcinaj się tylko poproś lekarza. Idź, chociaż na tydzień, żeby odpocząć, a potem sama zobaczysz czy chcesz wracać do pracy 😉 Mnie na mdłości pomaga jak niedługo po wstaniu z łóżka zjem kromkę chleba - ta mi dość łatwo wchodzi, a potem już jest z górki. Tylko od mięsa mnie odrzuca, podobnie jak w poprzedniej ciąży, i od tłustych rzeczy, ale to chyba lepiej 🙂 Kilogramami chyba nie ma co się martwić, zwłaszcza za małymi, byleby tylko dzieciak przybierał w brzuchu ile trzeba. A to przecież nie idzie w parze z kilogramami mamy, przynajmniej z mojego doświadczenia tak wynika. Ja przytyłam malutko, a urodziłam raczej duże dziecko (jak na wcześniaka), przyjaciółka która była w równoległej ciąży - dokładnie na odwrót.
  5. annavrin

    listopad

    Ale Ci zazdroszczę, że już widziałaś! 🙂 Mówisz że 3,5 cm? Jejku, jak szybko to się wszystko dzieje 🙂 Strszanie fajnie, że tak poszalał akurat jak patrzyłaś 😁 Co do zwolnienia, to myślę, że warto, zwłaszcza jak jesteś zmęczona. Ja w poprzedniej ciąży pracowałam prawie do porodu, bo mi się wydawało że muszę, teraz wiem, że to było głupie. Teraz korzystam z macierzyńskiego, ale jak się tylko skończy to biorę L4 🙂
  6. annavrin

    listopad

    Aniutka, trzymaj się kochana... Musisz być silna, sama wiesz że masz dla kogo... Przyjmij wyrazy wsparcia...
  7. Dagii napisał(a): A ja będę bronić Kopernika. Fakt, nie wiem jak jest jeśli chodzi o poród naturalny, bo ja miałam cc. 8 mies. temu pogotowie mnie zgarnęło z odklejonym łożyskiem wprost na salę operacyjną, także nawet inny szpital nie wchodził w grę. Ale uratowali życie mojej córce, bo się po prostu znają na rzeczy, no i mają dobry sprzęt. Potem leżałam na wg mnie wystarczająco komfortowej sali. Było nas w pokoju 4, także każda miała swój kąt, odrobinę prywatności, no i łazienkę pod ręką. Łazienka skromna, ale czysta i miała wszystko co potrzeba. Wszystkie cztery byłyśmy po cc i miałyśmy dzieci w inkubatorach, ale od razu dostałyśmy do dyspozycji laktatory i potrzebny osprzęt, także dzięki temu wszystkim nam się udało szybko rozkręcić laktację, co do dziś sobie chwalę. W sumie szpital odwiedzałam przez miesiąc, bo tyle jeszcze córka tam leżała. Na patologii noworodka były ze dwie niemiłe położne, ale to tyle z minusów, większość była neutralna albo pozytywna, a niektóre naprawdę mocno wspierające. Na 1. piętrze gdzie ja leżałam też zresztą były same pozytywne. Podsumowując - polecam Kopernika. Owszem, może nie ma jakiegoś szalonego luksusu (nie wiem jak jest na innych porodówkach), ale warunki są zwyczajnie ok. Szpital jest oblegany, więc czasem trzeba swoje odczekać, ale za to medycznie nie ma chyba w Krakowie lepszego i bezpieczniejszego miejsca. Teraz jestem w drugiej ciąży i nie biorę pod uwagę, że mogłabym rodzić gdzie indziej.
  8. annavrin

    listopad

    Szałwia, prawda! Już zapomniałam, dlaczego jej nie pijam... Dla mnie najtrudniejsza strona psychiczna, Mała od niedawna zaczęła więcej rozumieć i teraz próbuje mi rozpinać sweter, żeby się przystawić - tydzień temu strasznie mnie to bawiło, a teraz serce mi się kraje, że to już koniec. A tak walczyłam o karmienie piersią... Powiedzcie mi jeszcze, czujecie czasem takie klucie albo ciągnięcie w dole brzucha? Zastanawiam się czy to normalne, czy przez to karmienie czegoś nie psuję... Aniutka, też liczę, że dla dzieciaków taka mała różnica wieku będzie dobra. W sumie zawsze marzyłam o bliźniakach, no więc prawie mam 😉 Musia, cieszę się, że u Was lepiej. No i że jesteście w komplecie na święta 🙂
  9. annavrin

    listopad

    Cześć, To dołączam do Was - terminu nie jestem pewna, ale szacuję koniec listopada. Ciężko wyliczyć, bo organizm dopiero się ogarnia po poprzedniej ciąży i działa dość nieregularnie. Wychodzi na to, że zaszłam w ciążę jak córa miała 6 miesięcy, co mnie troszeczkę przeraża, bo chociaż planowaliśmy niedługo drugie dzieciątko, to liczyłam, że zdążę się jeszcze zregenerować po poprzedniej ciąży i karmieniu. Ale oczywiście strasznie się z tej ciąży cieszę 🙂 Teraz od kilku dni na polecenie ginekologa odstawiam córę od piersi, co obie bardzo źle znosimy. Widzę, że wiele z Was ma już dzieci - miałyście kiedyś podobne doświadczenia? Ciąża krótko po poprzedniej ciąży albo gwałtowne kończenie karmienia? Czuję się trochę zagubiona i jestem otwarta na wszelkie rady, gdybyście miały ochotę podzielić się doświadczeniem 😉 Dziewczyny, trzymam kciuki za rozwiązanie Waszych problemów! Musia21 - jak u Ciebie, zdrowiejecie?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...