Skocz do zawartości

Ewelinaaa31

Brzuchatka
  • Liczba zawartości

    82
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O mnie

  • Imię
    Ewelina
  • Kraj
    Polska

Moje dziecko/dzieci

  • Płeć dziecka
    Jeszcze nie wiem
  • Planowana data porodu
    22.06.2021

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Ewelinaaa31's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

  • First Post Rare
  • Collaborator Rare
  • Week One Done Rare
  • One Month Later Rare

Recent Badges

0

Reputacja

  1. U nas w dzień Kornelka śpi po 3 godziny z hakiem... Budzi się żeby zjeść i znów śpi... Istny aniołek... Nie chciałabym przechwalić, ale oby jej tak zostało... Sporo można zrobić... Gorsze są wieczory. .. Wtedy się budzi i nawet jak zje to nie może zasnąć... Kręci się... Sama nie wie co by chciała... No i wisi wtedy co chwilę na piersi... Jeszcze kilka dni temu to byłam bliska dać butelkę na noc bo myslalam że może jest głodna... Ale z drugiej strony, w dzień się ładnie najada z jednej piersi i śpi, ładnie przybiera na wadze, a w tej nocy to chyba poprostu jest gorąco, ona wyspana i ma problem z zaśnięciem, bo nie widać żeby była jakaś głodna, potrzebuje poprostu trochę się przytulić, pociągnąć cycka...zaywazylam też że jak się kręci i ją wezmę na ręce to też zasypia... Chyba się trochę nauczyła choć nie nosimy jej prawie wcale...jak zje to zaraz ją odkładam... U nas też były początki z KP ciężkie... Szczególnie w szpitalu gdy dostałam nawał pokarmu... Jeszcze jeden dzień pobytu i bym tam zwariowała... Po powrocie z mamą i mężem się męczyliśmy z tymi piersiami ale już jest dobrze... Mam nadzieję że uda mi się karmić jak najdłużej... Choć ona tyle śpi że boję się że mi się w końcu zatrzyma ta laktacja🙈ciągle coś... A brzuch... Ehh... Niby jest ok.. Blizny prawie nie widać... Ale boli mnie jeszcze przy chodzeniu... Denerwuje mnie taki fałd skóry nad blizną a którym nie mam czucia... Po porodzie sn już bym była pewnie jak nowonarodzona, a tu jednak dłużej... O matko, i ja się rozpisałam 🙈życzę Wam dużo radości z macierzyństwa... Niech się dzieciaczki zdrowo chowają i nie dają Wam popalić 😍
  2. @Gucia23tak😃meldujemy się z Kornelią... Urodziłam we wtorek 29go...byla to cesarka na życzenie w 41tc...lekarz twierdził ze mam niedojrzałą szyjkę i minimalne rozwarcie a dziecko ponad 4kg... Kazał przyjść w srode na wywołanie... Bałam się że coś pójdzie nie tak i zdecydowałam się na cc...we wtorek na izbie okazało się że mam 4cm rozwarcia... Gdybym o tym wiedziała nie poszłabym na cięcie ale już miałam załatwione.... A dziecko nie było takie duże bo miało 3880 więc spokojnie bym urodziła ale trudno... Najważniejsze że wszystko dobrze się skończyło... Jesteśmy w domku od wczoraj... Miałam jeszcze nawał pokarmu i też było ciężko ale chyba wychodzimy na prostą... 😃
  3. Dziewczyny proszę doradźcie.... Tydzień temu byłam u lekarza... Pytałam go o możliwość przebicia pęcherza płodowego w celu wywołania porodu... A on na to że nie mam rozwarcia i ani przebicie ani wywołanie oxytocyną w mojej sytuacji nie przyniesie efektu bo nie mam rozwarcia i na 80% to się skończy cc... Byłam u niego znów wczoraj... I wczoraj miałam termin porodu... Znów szyjka niedojrzała i bardzo male rozwarcie... Stwierdził że jeszcze tydzień i jak nie ruszy samo to skierował mnie na wywołanie na za tydzień w środę... Tylko mała już waży 4100g...a tu jeszcze tydzień... Powiedzialam mu ze się boję a on na to że nie ma tu wskazań do cc i że skoro urodziłam 2 dzieci, w tym jedno które ważyło 4 kg to nawet jeśli to będzie ważyć 4300 to dam radę... Boję się tylko czy to wywołanie i mnie przyniesie efekt skoro nie mam rozwarcia i szyjka niedojrzała.... Czy nie skończy się na tym że będą skurcze bez postępow i w końcu i tak cc... Boję się komplikacji przy dużym dziecku... Tamte porody miałam super, ale wtedy miałam już rozwarcie chociażby na 2cm...a teraz nic, cisza.... Doradźcie co robić bo zastanawiam się czy jesli np nie urodzę do poniedziałku sama to czy nie iść do innego lekarza i nie prosic o cc... Pomóżcie proszę 😞🙏
  4. Jejku jak fajnie móc już patrzeć na te małe stópki🥰 No upały są straszne, ale z drugiej strony dobrze jest urodzić latem i od razu móc wychodzić z dzieckiem na dwór... Ja chłopaków urodziłam w październiku to już nie było tak fajnie, i to ubieranie najgorsze... Czyli chyba zostałam jeszcze tylko ja z czerwcówek🤔 Też się zastanawiam nad koniecznością tylu wizyt położnej... To powinno być na życzenie..
  5. @Magdalena.B gratulacje😃😃😃super że masz już maleńką przy sobie i już po wszystkim 😃we wtorek mam wizytę i zobaczę co powie Gin, w razie czego zapytam go o to 🤔😁
  6. Jejku, jak fajnie poczytać co u Was słychać...😃Powiem Wam, że chyba trochę się przyzwyczaiłam do tego forum i jak przez chwilkę była tu cisza to tak mi jakoś smutno było, że już to się kończy i nie będziemy mieć kontaktu... Może to też przez to że ja ciągle jeszcze czekam na dzidziusia...(lekki brak zajęcia bo z tym brzuchem w te upały to się już nic nie chce tylko się myśli).. Nie wiem... Ale bardzo fajnie że tu zaglądacie... Dzięki za trzymanie kciuków 🥰🙏😘
  7. @Dusia_ddja też będę mieć Kornelię... 😃 Ale macie fajnie że poród już macie za sobą i jesteście z dzieciaczkami w domku... Te upały teraz są straszne... Ja wizytę mam znów we wtorek.. Jak się nic nie zacznie to ciekawe co mi powie... Przepowiadające mam rzadko i sporadycznie, ale są silniejsze niż kiedyś... Byłam dziś w smyku.. Są fajne wyprzedaże... Tyle pięknych rzeczy.... Stwierdziłam że już nie mogę przez jakiś czas tam chodzić 🙈
  8. Fajnie że tu zaglądacie.. 😃 @Magdalena.BNo nie dziwię Ci się, też wolałabym weekend spędzić w domu...
  9. @Juka92tak się cieszę że piszesz, bo już myślałam że nikt tu nie zagląda... Choć to zrozumiałe, że po porodzie maluszek zajmuje sporto czasu i uwagi i nie ma kiedy tu wejść... 😉 Ja z perspektywy posiadania dwójki dzieci, choć karmiłam tylko jedno, uważam że po troszeczku można wprowadzac i przyzwyczajać dziecko do różnych potraw... Osobiście nie jadłam tylko kapusty, kalafiora, fasoli... Ale to było 10 lat temu... Byłam młodsza i słuchałam się starszych ciotek, babć itd... Myślę że warto jeść wszystko tylko na początku odrobinke i obserwować jak dziecko reaguje... Ja w ciąży też jem bardzo dużo truskawek... Codziennie kupuje sobie taki pojemniczek... 🙈 A co do czekania, staram się uzbroić w cierpliwość... Bardzo dużo myślę o porodzie, choć wiem że to już naprawdę kwestia dni..
  10. No nie wiem 🤔🙈🤣ale trochę tak to wygląda... Nikt prócz nas tu już nie zagląda... 😳
  11. @Magdalena.B Ja też, staram się 😁 Yyy, czyli zostałysmy tylko my??
  12. Ale ogólnie wolałabym żeby się samo zaczęło... Boję się wywoływania...
  13. @Magdalena.Bchcę już bo drugi syn miał ponad 4kg i teraz też już na usg wychodzi 3700g więc boję się że dobije do 4, a myślę że miejsze będzie mi lepiej urodzić... Poza tym mam już obawy dotyczące dziecka- żeby np nie napilo się zielonych wód... Uważam że już jest w pełni rozwinięte i tylko rośnie a zawsze może rosnąć poza brzuchem😁No i jeszcze sama ta myśl o porodzie - to jest nieuniknione i wolałabym już mieć to za sobą... A poza tym teraz te upały męczące... No to są moje powody... 😉
  14. A ja byłam wczoraj u lekarz... Mówię mu ze chce już urodzić i pytam czy byłaby możliwość wywołać lub przebić pęcherz płodowy... Powiedział że tak ale tylko wtedy gdy jest rozwarcie... Bo inaczej w 80% grozi mi cesarka a skoro rodziłam 2 razy naturalnie to szkoda byłoby mnie ciąć... A u mnie nadal wszystko pozamykane...
  15. @Juka92moje gratulacje 😉 A powiedzcie, to że dziecko jest owinięte pępowiną powinno byc widać na usg? Ja mam dziś wizytę u gina ale dopiero o 21...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...