Skocz do zawartości

Emi_ja

Brzuchatka
  • Liczba zawartości

    1116
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Emi_ja w dniu 8 Marca

Użytkownicy przyznają Emi_ja punkty reputacji!

O mnie

  • Imię
    Emi
  • Kraj
    Polska

Moje dziecko/dzieci

  • Płeć dziecka
    Chłopczyk
  • Planowana data porodu
    25.05.2021

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Emi_ja's Achievements

  1. Za duży wybór. Podaj jeszcze jakieś atrybuty oprócz nazwiska i imienia.
  2. Ja nie mogę znaleźć tej grupy pod hasłem majoweczki. Daj proszę jakaś podpowiedź.
  3. Moja siostra miała naturalny vacuum i też były krwiaczki, ale się szybko wchłonęły. Z tego, co czytałam na cukrzycy bez strachu dziewczyny tamtejsze na etapie ciąży kierowane byly na echo i zdaje się, że to powinno być standardem. Ja nie miałam tego badania w ciąży, więc może dlatego. Można poprosić o skierowanie do kardiologa i może ten uzna za stosowne, by wysłać na echo. Poza tym wspominałaś o badaniu TSH...Po porodzie to sprawdzają, ale ja też pierwszego syna później jeszcze badałam na okoliczność niedoczynności i robiłam to systematycznie. Teraz zaprzestałem, bo wiem, że jakby co mogę zobaczyć objawy. Ale badanie krwi u miesieczniaka to była dla mnie trauma. Nie potrafili tego zrobić w laboratorium.
  4. Hehe, no dokładnie jak nasz. Fizjoterapeuta powiedział, że jeszcze ma prawo tak robić.
  5. Mogę powiedzieć, że na tym etapie asymetria jest jeszcze fizjologiczna. Sami zgłaszaliśmy to właśnie teraz fizjoterpeucie.
  6. No właśnie tak mi to nie pasowało, chyba nie wspominałaś o tym albo ja tego nie zanotowałam. Myślałam, że przy cesarkach vacuum się nie zdarza. My też mamy skierowanie na USG przezciemiaczkowe, ale to chyba w ramach zbadania jeszcze ewentualnych powikłań po cukrzycy, bo pediatra powiedziała, że nie może nam wypisać skierowania na echo zgodnie z rekomendacja szpitala...więc będę musiała sama za to zapłacić. Szkoda, że nie możesz pojechać, choć to pewnie osobiste rozeznanie lekarza. Pamiętam, jak nam mówił lekarz, że jeśli dziecko zdrowe -jechac. No ale faktem jest też, że nad morzem to czas się spędza na plaży a w słońcu i ukropie z niemowlakiem to pewnie niekoniecznie.
  7. W sensie masz na myśli owinięcie pępowina?Jakby co, jeśli stwierdza wzmożone napięcie to przysluguje ci za free szczepienie 5,w1. Nam już na wyrost pediatra dała a fizjoterapeuta mówi, że nie ma problemu żadnego.
  8. Dobrym pomysłem jest też przystanek i nocleg po drodze w połowie trasy, bo tak robiliśmy w drodze powrotnej. Myślę, że ważniejsze jest jednak odpowiedź na pytanie jak mama się z tym czuję, bo synek na pewno da radę. MariKate a z jakiego powodu neurolog?
  9. Ja mogę powiedzieć o swoim doświadczeniu. Jak mój mały miał pierwszy niespełna miesiąc, mieszkaliśmy we Wrocławiu i wówczas wybieraliśmy się na święta do moich rodziców 645 km. To była jego pierwsza tak długa podróż i też się jej obawiałam. Jednakże znaleźliśmy na to sposób. 4 godziny jazdy, potem zrobilsmy przerwę i kolejne 4. Syn przespał całą drogę. Tyle że przystanki na karmienia. Dzieci uwielbiają podróże autem. Myślę, że niekorzystnie będzie ci zostać samej na tak długo.
  10. Ja też się boje. Nawet jak w pierwszą noc wzięłam go koło siebie, bo nie mógł zasnąć, to właściwie nie spałam tylko czuwalam w takim nieco spłyconym stanie świadomości. W nocy jestem tak otumaniona, że trzymam się z nim też blisko kanapy, bo boje się, że go upuszcze. Ja ostatnio muszę wybudzać moje dziecko na jedzenie. Ostatnie dwie noce po 5 godzinach. Nie mam serca, co 3, bo zanim on zaśnie to zaraz znowu trzeba budzić. Różnie piszą, że jak dziecko odrobiło spadek na wadze i prawidłowo przybiera to wybudzać nie trzeba, ale ja tej pewności nie mam. Jutro położna, więc zobaczymy. Może je za dużo, trudno oszacować to, bo najpierw je z dwóch piersi a potem dojada jeszcze 60 a jak jest na samym mm to nawet do 120 mu się zdarzy. Nie wiem. Na początku się wybudzal, jak tylko ze szpitala wróciliśmy. Potem, jak zaczął dostawać regularna strawę, to już nie. Z tym przybieraniem to jest mega stres.
  11. My byliśmy dziś z Dawidem u fizjoterapeuty, z uwagi na to niby wzmożone napięcie. Wybraliśmy świetnego specjalistę i on mówi, że to zdrowe, świętnie rozwijające się dziecko, że wszystko co pediatra nauwaza, na tym etapie jest prawidłowe i fizjologiczne, że on nie pracuje że zdrowymi dziećmi. Ze jest silny i wszystko Super. Więc chyba problemu brak. Mamy tylko ćwiczenia, żeby go pobudzić do zajmowania nie tylko prawej strony (co też jest fizjologiczne na tym etapie), ale też lewej. I tyle
  12. No ja mam łóżeczko dostawne A wiesz, my też mamy wodniaczka, ale pediatra mówi, że to samo się wchłonie i wyrówna...że na razie nie trzeba się tym zajmować.
  13. Mamusie a jak radzicie sobie z deficytem snu?Ja jestem na wykończeniu. Mój synek wprawdzie jest na mm w nocy i po zjedzeniu w większości przypadków zasypia a nawet butle daje mu mąż, ale ja i tak nie śpię, gdyż synek ma tendencję do sypiania na prawym boku i wtulania się w tapicerkę łóżeczka. Przeczekuje więc najpierw etap gurmolenia się i postękiwania, czekam aż przysnie, bym mogła go odciągnąć. Wprawdzie dotyka jedynie czubkiem nosa sciany a dziurki są drożne, jednak przeraża mnie to, wiadomo sids. A więc czekam. Potem nie mogę zasnąć. I znowu się budzę. Koszmarek.
  14. No właśnie fontanny moczu dochodzą jeszcze i wszystko pozalewane. W nocy zwłaszcza jest to mega frustrujące. A jak u ciebie z paznokietkami, obcinalas już?Mój wciąż również robi sobie sznyty na twarzy, co zlikwiduje zadziore, to wyrastają nowe. Teraz ma rankę tuż pod okiem, zastanawiam się, czy by już nie obciąć mu tego.
  15. Ewa u nas też czkawki, ale nie tak dokuczliwe. Mały jakoś sobie radzi. Najgorsze było ulewanie. Miałam wrażenie, że nic nie zostaje w tym brzuszku. No i przybieranie jest dosłownie na styk, jak piszą że powinien. Mleko AR bardzo pomogło. Po mm nie ma wogole ulewania. Naprawdę, spadło do zera. Jedynie co ulewa teraz to po piersi. Bo ja najpierw daje mu pierś, potem dojada, ale za chwilę będzie na samym mm, gdyż ja muszę wziąć leki, których nie powinno się brać przy kp. Wiem, że jest jeszcze osobno zagęstnik nazywa się Nutrition, które można dodać do mleka kobiecego, ale wówczas trzeba odciągać i demoluje to już cały proces karmienia, no bo dziecko wprawdzie dostaje twoje mleko, ale nie przystawiasz..a tego najbardziej szkoda. Do rozeznania u ciebie. Ja bym jednak chwilę zaczekała, dlatego że u ciebie za 2 tygodnie może okazać się że problem się rozwiązał. Układ dziecka naturalnie dojrzeje i będzie po sprawie. Pamiętam że przy pierwszym, który koszmarnie ulewal, po 3 miesiącu nie było już problemu. U nas problemy z prezeniem przed kupa też występują, ale jakoś mały daje radę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...