Skocz do zawartości

edithd

Mamusia
  • Liczba zawartości

    1261
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

90 Świetne!

O edithd

  • Urodziny 29.07.1980

Moje dziecko/dzieci

  • Płeć dziecka
    Chłopczyk
  • Planowana data porodu
    02.11.2012
  1. dziwna sprawa z tym naszym forum, bo pazdziernikowe mamy na brzuszku działaja bez zakłóceń....
  2. dziewczyny, załozyłam wątek na mamusie.net - listopadówki 2012 z brzuszka logujcie sie posle wiadomosc dziewczynom
  3. hmm, mi to obojętne - dotosuję się... mysle ze dziewczyn nei ma bo nei potrafią wejść, megan mówiła ze widzi posty z 28.09....
  4. hej ja mam nawrót choróbska, wcz wylądowałam u rodzinnego, bo tak kaszlałam ze myślałam ze sobie dziecko wykaszlę siłą oddechu 🙂 ale...mam pić siemięlniane i łykac wit C....super. w nocy obudził mnie tak potworny ból gardła ze musiałam wziąść apap....dzis znów nos pełny, kurka, ja nigdy nie byłam taka podatna na infekcje....bez sensu.... baiser, dacie radę.... mi dokłądnie to samo gin powiedział - po porodzie antybioty dla mamy i dziecka po 1 dawce jakby co. ja jutro będę miała wyniki ale mam złe przeczucia alice, zazdroszcze ci tej poloznej. jakbym mogla tam gdzie chce rodzic oplacic sobie polozna to tez nie zwlekam z decyzja....
  5. mam iwesci od goski (megan), byla wcz na wizycie, dostala zastrzyk na rowinięcie sie płucek u Małego na wszelki wypadek....czuje ze 37tyg nie doczeka w 2paku.... pisała mi ze brzuch jej sie obniżył.. nie potrafi sie na forum dostac, macie pozdrowienia 🙂
  6. to tak jak u mnie thalia 🙂 co do wagi maluszka to gin powiedział ze na jego oko Mały jest dlugi, bo ani obwód brzucha ani głowy nie wskazują na jakiegoś byczka, a co do wagi to mowi ze kazdy milimetr ma znaczenie w takich pomiarach. stwierdził ze 3,5kg przy porodzie i nie więcej 🙂 ja mam dziwne przeczucie ze wyjdzie mi ten paciorkowiec....skaś przecież musze miec ten syf w moczu.... baiser, pisz co i jak!!!!!!!!!!!!!!
  7. baiser, mi wczoraj gin powiedział zeby sie nie martwic jak wyjdzie wynik pozytywny, bo przy porodzie daja 1 dawke antybiotyku i jest ok
  8. dzien dobry dzis otwieram dzien 🙂 kari jeszcze spi, nocka calkiem calkiem. ani razu nei byłam na siusiu, nic mnie nie bolało. super ja dzis jestem bez planów, jedynie 16-19 mam lekcje. ide wypic kawke
  9. ja tam gdzie planuję rodzic nie mogę mieć swojej połoznej (nie jest to w ogóle praktykowane), ale moge rodzic nico blizej domu w szpitalu, gdzie kasa w łapkę jest mile widziana, ale szpital jest gorzej wyposażony, plus wolę rodzić tam gdzie moj gin jest...choc przy porodzie go pewnie nie będzie... kurka, tez nie wiem co robić...
  10. no ja powolutku konczę pakowanie 🙂 dzis dokupiłam podkłady porodowe semi, (jak K rodziłam to dawali, a teraz bida), mam 3 koszule, bo w jednej bede rodzic wiec bedzie jak szmata.....choc mam tę samą co Kari rodziłam (na szczescie 🙂) poza tym normalne rzeczy z listy szpitalnej, iiiiiiiiiiiiiiiiiiii..w ramach osczednosci szpitalnej papier toaletowy 🙂 ponoc lepiej miec swójj. kupiłam 5 saszetek tantum rosa. zagadnęłam gina o ZZO, z karla nie brałam, ale tak darłam gębę pod koniec (co jest dziwne bo nie czułam w ogóle skurczy partych), mysle ze sie darłam dla zasady... 🙂 🙂 🙂 nie wiem w sumie co zrobic....pweni będą tak kręcić z tym znieczuleniem ze i tak mi go nie podają... zaczynam miec stracha, mam wrazenie ze jak peirwszy poród miałam w miarę fajny (super polozna - nie opłacona...), męza mi wpuścili od razu (zazwyczaj na ost fazę pozwalaja...) to teraz bedzie masakra....
  11. w lidlu od czwartku super ciuszki dla maluszkow. ja juz mam upatrzony dresik i pajaca na zamek (dla mnie te na zamek są the best)
  12. jestem 🙂 wydałam pol wypłaty w rossmannie i aptece 🙂 ale najwazniejsze: wyniki krwi super paciorkowiec pobrany (oby nie) Mały super, 2700gr, figluje, ja pozamykana jestem szczelnie 26.10 mam sie zgłosic na oddział zeby zobaczyc czy cos sie zaczyna dziac, jesli tak, to cos podziałamy, jesli nie, to czekamy. nie wywolujemy 🙂 ide was doczytac
  13. hej hej ja jestem bez głosu...mam chyba jakies zapalenie krtani....kaszle jak tylko wezmę głebszy oddech. no i miodek poszedł w rych...bleee kari w przedszkolu. pogoda do bani. noc straszna - karla co pol h sie budzila i albo była mega odkopana, albo cos jej sie snilo i krzyczała mnie strasznie podbrzusze bolało..juz centralnie myslałam ze cos sie zaczeło dziać 🙂 dzis o 16 mam wizyte
  14. karla padła jak kawka, szalała tak na urodzinach ze nie potrafiliśmy za nią nadążyc...była kupa pyszności, ale ja juz mam tak ściśnięty żołdek przez Małego ze nie byłam w stanie dojeść kawałka tortu...to mi sie nie zdarza na co dzien 🙂 kalacja - niebo w gebie, ale u mnie tez w wydaniu okrojonym.... jakis mam paskudny kaszel.... co z resztą mamuśki?
  15. a u nas kolejn dzien przepięknej pogody. własnie zjedliśmy obiad, i jade z karlą gdzies po lesie pochodzic. o 16tej urodzinki mojego tatuśka 🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...