Skocz do zawartości

mikaanka_m

Mamusie
  • Liczba zawartości

    139
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

mikaanka_m's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

16

Reputacja

  1. Hej dziewczyny 🙂 Fajnie, że sobie trochę urlopujecie! 🙂 My się nigdzie nie wybieramy- cud jak uda mi się męża wyciągnąć z wiru na pół godzinki razem... Teraz zaczął się interesować maleństwem sam, jak go dziesiątki razy opierdzieliłam, że na drutach bym sobie zrobiła dziecko, a nie z nim drugie ☺️ Raczej dziewczynka będzie- strzelił jak chciał 🙃 zaczepia bardziej niż Oskarek 😉 no i jedno o drugie zazdrosne jest, ale wydaje mi się, że coś zaczyna Oskar zajarzać, że coś się dzieje. Niedawno była u nas 8 miesięczna panna i jak zaczęła coś tam piszczeć, to Oskar tak poważnie na nią popatrzył i pogłaskał ją po buzi 😎 sam z siebie 🙂 Dwunasty ząb idzie! 🤢 Nie chodzi sam, za to pieszczoch jest, rechotek, i rządziciel wielki 😜 Tłumaczy wszystko po swojemu i b. często pyta się 'co to?' i pokazuje dokładnie o czym mowa 🙂 Lewa stópka mu zachodzi do środka i ortopeda zalecił masowanie, więc masuję, ale jeszcze nie jest jak powinno być. Czerwcóweczka, już ostro się przygotowujesz widzę 🙂 Jak się czujesz sama- jako Ty? zauważyłaś jakieś zmiany w odniesieniu do pierwszej ciąży?
  2. Cześć dziewczyny! My po pracowitych dniach i komunii w sobotę nie możemy się ogarnąć... Oskar jest wyłącznie taty. Nie chce do nikogo iść, nawet u mnie płakał i wyrywał się do Andrzeja. Jak go nie ma, to mogę być i ja od biedy. Nudności nadal męczą, ale już nie aż tak. Ivi, nie przejmuj się, bo to minie. Na naturę nic nie poradzisz- wiem z doświadczenia.... 😞 staramy się jak możemy, ale nie przeskoczymy pewnych atrakcji... Dzień Matki przeszedł bez echa u mnie- ja pamiętałam o obu 'mamach', o Dniu Ojca jeszcze przed narodzinami Oskara też pamiętałam i prezent był zajebisty, a ja od Maleństwa skopana zostałam świątecznie 🤔 każdy orze jak może 😜 Wiem, że brzmi jakby mi sie poprzewracało zupełnie, ale przykro mi było, bo widziałam się z rodzicami i rodzeństwem po długiej przerwie i jakoś najbardziej zainteresowana i rodzinna była bratowa, z którą nie byłam nigdy w zażyłych relacjach, a po pozostałych zupełnie spływało wszystko- ciekawsze były szynki w galarecie. Oni się zupełnie odzwyczaili i zapomnieli o mnie, a ja głupia nadal się uważałam częścią tamtego domu.... dobra, koniec smentów, bo wychodzi, że nic mi nie pasuje. Oskar próbuje grać na flecie- śpiewa z fletem przy ustach 🙂
  3. Hej 🙂 Magda, gratuluję!! My z bajerów "nowych" mamy chodzik, bo strasznie na palce się wspinał przy oprowadzaniu i chcemy, żeby trochę popracował nad ułożeniem stópek w równowadze... I nie wiem czy to możliwe w ogóle, ale wczoraj po0czułam naprawdę solidnie maluszka! 🤪 rośnie.... wg męża dziewczynka 🙂 (reszta świata uważa, że na chłopca drugiego chodzę, a mi to lotto 🙂 )
  4. Heja 🙂 Ja też muszę pomyśleć o przeprowadzce Oskara, ale czekam na te pierwsze kroki... Dziś jadę do znajomej po chodzik po jej synu- parę minut dziennie może mu pomoże? 🤔 Iza, gratuluję!! i współczuję nerwów... Mamy po ładnych parę tygodni różnicy w ciążach- 9, 14, 21.... 🙂 będzie etapowo 😁 W końcu się nie upewniłam- Madzia bierze ślub? 😆 Coś Wam powiem o ząbkach- wynajmuje u nas domek dentysta i powiedział, że chłopcy łagodniej przechodzą ząbkowanie, a dziewczynki niestety mają dużo gorzej... jakoś tłumaczył, że te ząbki są większe, a buzia mniejsza, coś takiego- to Ukrainiec i nie wszystko po polsku potrafi 🙂
  5. U Ivi wymioty, więc ciąża jak najbardziej jest?? potwierdzona już i w ogóle? jak samopoczucie?? który tydzień?
  6. Nequitia napisał(a): Hejas, czy ja dobrze zrozumiałam???? Madzia... WYCHODZISZ ZA MĄŻ??!! 🤪 i Ivi.... no gratulacje!!!!!!!!!!! czyli wszystko się dotarło i załagodziło 🙂 bardzo się cieszę 🙂 Wg mnie cieliste buty pasują zarówno do pasteli jak i ostrych kolorów. Taki totalny uniwersal 🙂 Też kombinuję nad kiecką, ale na wesele... póki co mamy 1 komunię i 2 wesela w tym roku, a ja naprawdę nie mam się w co ubrać 😞 i chyba jakoś tak klasyką walnę, bo nie będę trzech kiecek kupować, jak nic nie zarabiam.... a pro pos kasy- u nas tyle samo papierków było z tym becikowym drugim ale oba naraz załatwiliśmy. U mnie jeszcze dłużej to trwało, bo z US Lublin musiał US Grójec wysyłać zapytanie- a ojciec osobiście chciał, to nie da rady... a papiery z mopsu mają ileś tam ważności, więc jak wypełniłam od razu, a potem na US czekałam, to mi ważność o dzień minęła i już miałam pietra, że mi nie przyjmą, ale okazała się baba chwilowo chociaż ludzka.... Jak się zarejestruję w UP to trzeba co miesiąc się zgłaszać, i przyjąć proponowaną przez nich pracę? jak to jest, bo chciałam się do końca ciąży nie denerwować o ubezpieczenie w razie czego. (wiem, że każda kobieta w ciąży ma to zagwarantowane, ale i tak się czepiają). ~~CZerwcóweczka, suwak dodany wedle życzenia 🙂
  7. Doris25 napisał(a): Andrzej zrobił sam barierkę (kupił sztachetki, zawiasy i zasuwkę na giełdzie, polakierował i poskręcał- całość wyniosła go mniej niż 50 zł jak twierdzi- nawet ładnie mu wyszło 🙂 )na górze po tym jak zleciał Oskar 3 schodki.... a tak go prosiłam wcześniej, teraz na dole też trzeba będzie zamontować, bo wczoraj wszedł na pierwszy schodek usiadł na nim, podciągnął nóżki i potem żeby mu nóżka nie spadała, to trzymał sobie ją ręką 🙂
  8. Cześć Kochane!! U nas już po krwiaku nie ma śladui z dzidziem jest wszystko ok, ale 'uroki' ciąży dokuczają strasznie i jak tylko mam ciut lepsze samopoczucie to staram się coś zadziałać w domu, bądź z Oskarkiem. Gdyby nie płatności internetowe, to pewnie nie włączałabym kompa jeszcze ze 3 miesiące 😁 jak była ładna pogoda, to całe dnie na dworze spędzaliśmy, a teraz i ja i Mały wariujemy przez te deszcze i wiatry. Oskar nie chodzi sam tylko pod paszki, barrrrdzo dużo rozumie i sporo powtarza, ale też ma fazę na wycie i wymuszanie jakiegoś zachowania. W zeszłym tygodniu mąż zapiął go w chuśtaweczce tylko w pasie, więc obkręcił się i wstał podpierając się nogami i ręką, a ja w sekundzie go posadziłam z powrotem i zapięłam również w kroku, zgadnijcie co wykombinował w tej sytuacji..? złapał się za górę stelaża i podciągnął rączkami jak na drążku 😮 silny chłopaczek z niego, od dawna planujemy wypad na plac zabaw i drabinki, ale nie mogę się zebrać. Oskarek waży 9,6kg wg naszej wagi, ale wszyscy mają wrażenie, że waży więcej. Odkąd Andrzej do niego wstaje w nocy stał się strasznie tatusiowy, a teraz się wyrównało troszkę. Weszła do gry osoba wujka 😁 nie ma szans przejść bez chwilki zabawy 😁 😁 Zauważyłam, że na forum chorób ciąg dalszy.... 😞 buziaki 😘
  9. Witamy z rana! 🙂 Ci ginekolodzy się świetnie znają- mój to zastępca ordynatora, a ten znajomy męża, do którego mam iść to ordynator 🤔 będzie jak będzie, ale mnie uspokoiłyście 🙂 Czerwcóweczka już czuje ruchy??!! WOW!! gratuluję 🙂 Jestem pod wrażeniem postępów Waszych dzieciaczków 🙂
  10. O dżizasss.... nieźle tak z dwoma kartami 😁 dzięki dziewczyny, jakby coś to powiem, że zapomniałam karty i może dać drugą, a ja ją sobie schowam głęboko do szafy... lecę do łazienki, bo się znowu zaczyna... 😮
  11. Agatko, tylko wrócę do posta sprzed 'lat', bo chyba do mnie napisałaś- ja mam 3 prochy, ale naraz- duphaston, kwas foliowy-dawka zwiększona, witaminy jakieś specjalne, a jeszcze sama żelazo łykam, więc już cztery za jednym razem 😮 a we łbie przez hormony też mi się na pewno miesza. Jeszcze jakby mi było mało, to wczoraj sobie zasadziłam czopek na nudności... Ale ja z konkretną sprawą do Was- jak wygląda wizyta u 'obcego' gina? bo zawsze chodziłam do jednego przez całą ciążę i miałam tylko jego wpisy i u niego kartę, a teraz mąż nalega, żebyśmy skonsultowali się z innym, bo ponoć ponad połowie pacjentek wymyśla zagrożenie ciąży- głównie skrócona szyjka, czego inni nie potwierdzali i kobiety normalnie się zachowywały i ładnie donosiły, dobrze się czuły. Jak to wygląda, daję do wpisu innemu lekarzowi po prostu kartę ciąży, a potem wracam do tamtego i co? i obrażony na mnie, czy coś? nie potrzeba mi stresów...
  12. Hej, przepraszam, że nie nadrobię, ale sporo się nazbierało ☺️ Mama nadal jest u mnie, i trochę się zawiodłam, bo myślałam, że z tak konkretnie się będzie potrafiła zająć, tyloma dzieciakami się zajmowała..... a tu niestety nie... poprosiłam o herbatkę dla Małego, to nawet nie wypłukała butelki po starej, tylko dolała... mleczko na noc miała przygotować i na już, i wytłumaczyłam wszystko, a ona wszystko razem od razu połączyła i weź to daj dziecku o 4. rano.... 🤢 no i poza tym to czuję się tak fatalnie, że momentami w ogóle mi się żyć odechciewa 😞 na szczęście to tylko chwile, bo zaraz uśmiechnięty Oskarek wskakuje do głowy 😉 a jemu zęby idą cały czas- już jest 7, a 3 tak się czają...
  13. Hejo, a do mnie mama przyjechała, i troszkę już mnie drażnić a chciałam żeby posiedziała z tydzień i już nie wytrzymuję.... a poza tym wcale teściowa się nie potrafi do niej odezwać 😠 Wczoraj byliśmy w gościach, wszystko fajnie, ale jak ja miałam wracać, to zabrałam towarzystwo i spitalamy, a oni się niemal obrazili, że na godzinę przyjechaliśmy (3!) i już wracamy, kiedy kawał drogi przed nami, ciemna i deszczowa noc, a ja jestem młody driver.... to do rana mieliśmy siadzieć bez zapasów dla Małego.... no i końca drogi już mężuś nie pamiętał 😁
  14. Hej, moc zdrówka życzę wszystkim naszym chorowitkom!! Agatko, bardzo fajny pomysł z tą sesją 🙂 Ivi, te czarne myśli w tej chwili proszę przepędzić!! będzie dobrze!! Iwonka, duże postępy zrobił synek!! gratuluję!! zresztą wszystkim mamom gratuluję postępów u dzieciaczków!! u każdego są raz mniejsze, raz ogromne 🙂
  15. Aaa!! Agatko, ja bym kupiła jeden prezent wspólny, ale nie wiem czym się Ci znajomi interesują- jedni lubią obrazy, wazony, rzeźby, czy a la afrykańskie żyrafy, a inni wypoczynek w spa, hardcorową wyprawę, czy koncert, albo.... pościel zajebistą 😁
×
×
  • Dodaj nową pozycję...