Skocz do zawartości

Karolla80_m

Mamusie
  • Liczba zawartości

    126
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Karolla80_m's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

4

Reputacja

  1. Karolla80_m

    Mamy lutowe 2011

    Nanusia - my też mamy taki system, że po przebudzeniu porannym siup Blankę na nocnik i zawsze są siuśki i kupalek. Po pierwszej i drugiej drzemce też sadzamy i siuśki są - ten system się sprawdza - aż sama zadziwiona jestem. A gdy już na nim siedzi, to daję jej kartonik z moimi folderami ze szkoły rodzenia i przegląda, czyta, śmieje się, całuje dzidzie i tak siedzi nawet do 15 minut - chyba lubi 🙂 Co do ferii to dziś miałam dwugodzinny dyżur - obowiązkowo trzeba wybrać dzień i przyjść do szkoły i tyle - odrobiłam i wracam po feriach 🙂
  2. Karolla80_m

    Mamy lutowe 2011

    Witajcie Mamusie! U nas na roczku też było losowanie - jak u Blanki Joasi - taka tradycja. My daliśmy pieniążek - monetę, różaniec i książkę. Skrycie marzyłam o tym, że wylosuje książkę, ale od razu chwyciła pieniążek - bez zastanawiania... porzucała nim, podzwoniła w ten sposób i była taka szczęśliwa 🙂 Zawzięłam się i sama zrobiłam torty - jeden na 8 lutego, a drugi na sobotę. Wyszedł wspaniale - a całość pokryłam rozpuszczonymi piankami Marshmallows z cukrem pudrem - polecam jakby ktoś chciał zrobić samodzielnie tort - nie spodziewałam się aż takiego efektu 🙂 Sobolinku -basen to najcudowniejszy relaks i świetne rozładowanie emocji - ja uwielbiam jeszcze saunę na końcu, która o dziwo po intensywnym pływaniu dodaje życia i energii. A Blanka dzisiaj zrobiła samodzielne 4 kroczki w stronę taty - wcześniej były trzy, dwa... Zawsze coś, przynajmniej już się puszcza i idzie - choć nie zawsze dobrze z równowagą jeszcze. A tak chciałam, żeby zasuwała już na roczek.
  3. Karolla80_m

    Mamy lutowe 2011

    Poczytałam troszkę i odkryłam życzenia dla Blanki - dziękujemy!!! Sobolinku - Ty miałaś w tym samym dniu swoje święto - troszkę spóźniona życzę Ci spełnienia, spokoju w sercu, abyś była zawsze wśród kochających, wspaniałych ludzi i żeby Anulka była najjaśniejszym światełkiem Twojego życia.
  4. Karolla80_m

    Mamy lutowe 2011

    Witajcie Mamusie! Długo mnie nie było, a i nie nadrobiłam jeszcze wszystkiego - taki czas... koniec semestru - a gdy jest się wychowawcą to masa roboty, Blanusiowe święto - w środę, wczoraj, a i jeszcze dla znajomych z dziećmi się szykuje. Ale zaczynam ferie od jutra- jakże wytesknione i postaram się nadrobić nieco i zaglądać przez ten czas 🙂 Joasiu widziałam zdjęcia i filmiki z roczku - cudna Blanusia - i jak pięknie chodzi. Z okazji urodzin życzymy jej by była szczęśliwą, kochaną osóbką, otoczoną wspaniałymi ludźmi. Evek i dla Szymonka też dużo miłości życzę, jak i dla pozostałych forumowych roczniaków.
  5. Karolla80_m

    Mamy lutowe 2011

    Ja mam jutro na 9, więc tak sobie folguje, ale na mnie już też pora. Dobrej nocy Sobolinku! Joasiu - niech głębokie sny nie dopuszczą do żadnych przebudzeń.
  6. Karolla80_m

    Mamy lutowe 2011

    Basen to ogólnie świetna sprawa - chodziłam z kuzynkami przez jakiż czas, a teraz się urwało. Chodziłyśmy po 20 i super, mało ludzi, choć wymęczona zawsze bardzo byłam, ale i taka odstresowana, a najgorzej było się zebrać. Alwo - dobrej nocy dla Was.
  7. Karolla80_m

    Mamy lutowe 2011

    Sobolinku - a taka sprawdzona i świeża rybka to dopiero pychotka. A i jeszcze uwielbiam szpinak do ryby - z czosnkiem i śmietaną. No nie ma jak o smacznym jedzonku przed snem pogadać - mi już ślinka cieknie - może kulinarne specjały się przyśnią - tyle dobrego.
  8. Karolla80_m

    Mamy lutowe 2011

    Joasiu - ja też uwielbiam rybę - zapiekaną w folii aluminiowej z warzywami, ostatnio bardzo lubię gotowaną na parze też z marchewką, czosnkiem, cebulą, pieprzem cytrynowym, wegetą i na końcu z masełkiem, a o sosach śmietanowych nie wspomnie -mniam.
  9. Karolla80_m

    Mamy lutowe 2011

    Alwo i u mnie kręgosłup się jakiś delikatny zrobił 🤨 A do tego całkiem niedawno postanowiłam regularnie poćwiczyć i znalazłam ćwiczenia Aerobiczna 6 Weidera - podobno super na brzuch - zwłaszcza, że ja mam wciąż nieco i to nawet bardzo nieco 😁 No i tydzień poćwiczyłam i myślałam, że mi kręgosłup pęknie i wtedy maż wyczytał, że te ćwiczenia bardzo obciążają kręgosłup właśnie i to było na tyle. A przecież on już i tak był nadwyrężony. A i też lubię Przepis na życie - od wiosny 3 sezon 🙂
  10. Karolla80_m

    Mamy lutowe 2011

    alwo napisał(a): O Alwo trafiłaś w dziesiątkę. Rzeczywiście nasze Dzieciaczki już roczek, to i jedzonko już odważniejsze będzie. Joasiu - takie rarytasy ugotowałaś - brawo, a i Blanusia zapewne już wkrótce będzie doceniać i zajadać Twoje smakołyki. Moja uwielbia rybkę.
  11. Karolla80_m

    Mamy lutowe 2011

    Joasiu - rzeczywiście są plusy i minusy śnieżnej aury - niech zatem śnieg ominie Zieloną Górę. Może ząbki kolejne idą, że taka niespokojna? Zatem przespanej nocki życzę - zwłaszcza gdy do pracy trzeba po takiej zarwanej nocce ruszyć - oj wiem coś o tym, choć zdarza się to bardzo rzadko - na szczęście.
  12. Karolla80_m

    Mamy lutowe 2011

    OOOOOOO jaka niezwykła historia - to będzie okazji do świętowania 🙂 Też będziemy pamiętały o Tobie Sobolinku i o Gabrysiu. Sobolinku - co do słoiczków, to zwłaszcza starsze pokolenie dziwnie patrzy na słoiczki, że niby nic normalnego jej nie daję, moja mama przeżywa i jej siostra, ale ja staram się tym nie przejmować, a co do promocji, to w Rossmanie gdy zakupi się 2 obiadki Bobovity, to trzeci gratis 🙂 Ja raz próbowałam Malutkiej królika ugotować z jarzynami, ale wyszedł twardy i łykowaty, mimo iż go rozdrobniłam - może za krótko gotowałam - hmm... I zauważyłam, że wszystko się w buzi zatrzymywało, wiec zrezygnowałam.
  13. Karolla80_m

    Mamy lutowe 2011

    Sobolinku - my też słoiczkowe obiadki dajemy - ja czekam do wiosny... a poza tym wygodnie, choć finansowo to nie jest łagodna opcja .
  14. Karolla80_m

    Mamy lutowe 2011

    Alwo - ja też raczej zestresowana księdzem jestem, więc tym bardziej nie byłam zadowolona, że nas wystawił, ale chyba mamę moją poproszę o współtowarzyszenie, zawsze to raźniej. Co do kiteczek, to Blanes się już z włoskami sporymi urodziła i tak jej rosły i rosły. Była czarnym łepkiem, a teraz to blondi się robi - a ja myślałam, że czarnulka po tatusiu będzie. Co do obiadków - to czasami większy apetyt, a niekiedy pięć łyżeczek i starczy. Dziś na przykład cały słoiczek risotta z królikiem i brokułami zjadła- to dużo jak na nią. I nie wiem od czego te wahania. Też zauważyłam, że Malutka lubi jak odkurzam i jest wielce zadziwiona i zainteresowana.
  15. Karolla80_m

    Mamy lutowe 2011

    Dzięki dziewczyny - może przez nockę coś doleci 🙂 Sobolinku - moja córeczka nie jest taka pewna siebie jak Twoja 😞 jest bardzo ostrożna i tylko, gdy się zapomni, a zdarzyło się to może z 6 razy - to wtedy stoi chwilkę. I wnioskuję z tego, że za szybko nie ruszy. Chodzi koło kanap, mebli - trzymając się ich, a jak już jest jakaś przerwa, to nie próbuje, nie kombinuje tylko ostrożnie schodzi na dół i przeraczkowuje do wcale nie odległego miejsca. Z jednej strony dobrze, ale z drugiej - hmm nie wróży to szybkiego chodzenia. Choć ostatnio zaczęła sama chodzić z pchaczkiem - mamy taki sam o jakim chyba Zuzka pisała - i to sukces, bo wcześniej dwa kroczki i starczyło. Ale za rączki nie chce chodzić. Ale w sumie to przecież Maleństwa zaskakują nas każdego dnia, więc może - jak to napisała Małamyszka - przejdą roczek 🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...