Skocz do zawartości

olusiiaa_m

Mamusie
  • Liczba zawartości

    456
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O olusiiaa_m

  • Urodziny 30.07.2010

olusiiaa_m's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

6

Reputacja

  1. Lusia to z Franka kawal chlopaka! Ale on od poczatku sie zapowiadal na duzego, ciekawe jaki wysoki bedzie jak dorosnie. U mnie Viki ma 116cm i 18kg, za to Kilian 3miesiace i juz wazy 7100 i troche ponad 62cm. Moja Viki zostaje jeszcze rok w przedszkolu, i ja chcialam i nauczycielka bo z niej jeszcze mentalnie przedszkolak jest. Szkola jej nie ucieknie 😉 Ojj wspolczuje, dla mnie kazda dieta to katorga, chociaz jak mialam cukrzycowa w ciazy to tragedii nie bylo, mialam zamiar na niej zostac jeszcze przez jakis czas ale niestety ciagle mi sie jakas czekolada przykleja do reki. 3mam kciukinkochana zebys wytrwala, wyjdzoe Ci to na zdrowie na pewno 🙂
  2. hej dziewczyny! To ja tez napisze, ze sie rozpakowalam 😉 Irka nie dosc, ze nam sie parki udalo strzelic to jeszcze sie rozpakowalysmy prawie w tym samym czasie :P 20.01.2016 Kilian urodzony w 36+4tc przez cc. Niestety troche musielismy zostac w szpitalu bo maly mial odme i lezal przez prawie 2 tygodnie na neonatologii, potrzebowal pomocy w oddychaniu, byl karmiony sonda i ogolnie codziennie ryczalam jak go widzialam. Do tego oczy otworzyl dopiero na 5dzien i tez sie martwilam, ze cos jest z nim nie tak. Jak juz saturacja byla dobra to sie przyczepili, ze nie przybiera i siedzielismy w szpitalu jeszcze ze wzgladu na wage. za to teraz grubcio wazy juz ponad 6kg, przybiera ok500g tygodniowo. Ze sluchem tez na szczescie wszystko ok. Viki zakochana siostra, wszystkim sie chwali ze ma slodziutkiego braciszka ale nosic nie chce bo za ciezki 😉
  3. Hej dziewczyny! Fajnie, ze ktos tu zaglada jeszcze, ja czasem sprawdzam czy ktos cos napisal 🙂 Ja sie niedlugo rozpakowuje, viki bedzie miala brata, cesarke mam zaplanowana na 27stycznia ale mam cukrzyce i maly wazy juz 2700 i moze mi przyspiesza jeszcze o kilka dni. Edyta kurcze kicha, ze to tak sie potoczylo u was tym bardziej ze tak dobrze sie zapowiadalo. Wiem co to nerwica i mam nadzieje, ze szybko z tego wyjdziesz i ze wszystko sie dobrze ulozy. Emi to mala ksiezniczka rosnie i kurcze jakie ona ma wlosy dlugie! Wlasnie Lusiu z kim Ty teraz jestes? 😉
  4. Eva, Irka gratuluje! Fajnie, ze powoli nasze lipcowe mamy ruszaja z dzialaniami o todzenstwo. Ja tez znowu jestem w ciazy, 9tydz i termin mam na walentynki. Troche sie stresuje bo po dwoch poronieniach mam obawy a do tego jeszce wyszlo ze mam krwiaka i musze uwazac na siebie ale ogolnie jestem dobrej mysli. A przenioslyscie sie ponownie na brzuszek czy nie udzielacie sie na forum?
  5. Hej dziewczyny! jakos sie nam tu posypalo i nic sie nie dzieje. U nas ok, przeprowadzlismy sie w styczniu, malej sie podoba bo mamy kawalek wlasnego podworka z miejscem na trampoline itd. Chcielismy sie postarac dla Viki o rodzenstwo ale poronilam dwa razy i teraz musimy odczekac, niestety teraz mam stracha przed kolejnym zajsciem. Jakos sobie nie wyobrazam malej w szkole, dla mnie jest jeszcze za malutka na noszenie plecaka z ksiazkami, nie wiem jak to zniose 😉
  6. Hej U nas z planami tez mozolnie idzie, moze w nastepnym roku cos bedziemy dzialac zeby jednak Viki nie byla sama na tym swiecie, ale tak naprawde nie czujemy jakiejś silnej potrzeby posiadania drugiego dziecka.
  7. Hej dziewczyny! Dluuuugo mnie nie bylo ale to dlatego, ze znowu mialam problemy z logowaniem na stronie, po kliknieciu zaloguj nic sie nie dzialo :/ Ale wrocilam 😁 Troche mialam do nadrobienia w czytaniu, widze ze masa rzeczy sie pozmieniala u Was. U nas w zasadzie bez wiekszych zmian, mala chodzi do przedszkola chetnie, juz w miare ladnie mowi po niemiecku, ma swojego ulubionego kolege nawet. Na szczescie poza katarem choroby nas omijaja. Ja w wiekszosci nadal jestem kura domowa ale zlapalam prace na 4,5godz w tygodniu wiec jakas odskocznia jest 😉 Pozdrawiam Was goraco
  8. Hej dziewczyny! Widze, ze ozylo na forum. U nas odpukac z chorobami narazie spokoj, mala od kiedy poszla do przedszkola miala 2 razy katar, raz mocniejszy a za drugim razem bardzo delikatny. Nic powazniejszego na szczescie nic ja nie zlapalo, mysle, ze to dlatego bo w grupie maja tylko po 10 osob... Teraz jezdzimy co tydzien na lodowisko, mala uczy sie jazdy na lyzwach i pomalu jej to wychodzi 😉 Aniu jestem w szoku! Ciekawe czy tylko te 6 tak szybko mu wyjda czy moze juz w ciagu roku i 1 mu wypadną? A jak u Was przygotowania do swiat?My w tym roku zostajemy w domu ale maja przyjechac tescie i moze moj tata wiec nie bedzie tak smutno. Juz sie nie moglam doczekac i zamowilam malej na prezent aparat dla dzieci, mam nadzieje, ze uda mi sie dotrzymac go do swiat i nie dac wczesniej 😉
  9. Jak juz inne wojewodztwo to nie mozna przemeldowac? parodia... A nie masz tam znajomych zeby u kogos w domu go zameldowac? he he A teraz slyszalam o takich numerach, ze nie dosc, ze lekarze przepisuja drogie recepty to jeszcze farmaceuci mowia, ze nie ma tanszych zamiennikow. Kazdy teraz chce zbierac bonusy od firm farmaceutycznych a pacjenci na tym traca. O tyle dobrze, ze ja w DE ma leki dla malej za darmo a w PL mam taka apteke, ze babki od razu mowia, ze jest tanszy zamiennik i czy chcemy tez przepisany drogi czy ten tanszy.
  10. edytko ja Greya mam juz dawno za soba, jeszcze czytalam jak 2 czesc nie byla oficjalnie w PL. Powiem tak... podobala mi sie ale w od drugiej czesci czekalam juz tylko na zakonczenie sie historii bo watki erotyczne byly nudne. Ale jak skonczysz Greya to polecam Crossa(na poczatku sie nie zniechecaj bo wydaje sie podobny do Greya) tez trylogia ale bardziej ciekawe mi sie wydaje i wiecej sie dzieje. Jest jeszcze edukacja kopciuszka i kilka innych tytulow. Jak przeczytalam 50 odcieni to wciagnelm jeszcze ok 10innych ksiazek, teraz erotyke mam za soba i czytam ksiazki z serii metro- postapokaliptyczne opowiesci ale tez wciagajace 😉 Kurcze Irciu wspolczuje Ci tych chorob, u nas odpukac tylko katar. A nie mozesz zmienic pediatry? Moze tez prywatny tez przyjmuje na ubezpieczenie?
  11. Hej dziewczyny! Ale sie porobilo... Ja doradzac nie bede bo nie moja w tym rola, ale moim zdaniem jesli sa jeszcze jakies szanse to warto walczyc ale samym gadaniem nic sie nie zdziala niestety. O tyle o ile rozumiem sytuacje edyty tak w przypadku lusi nie tkwiłabym dluzej w tym zwiazku, dla paru groszy nie ma sensu trzymac lokatora w domu bo o partnerze juz chyba od dawna nie mozna mowic... No ale to wasze zycie.... Ja wychodze z zalozenia, ze zycie stygnie i nie ma sesu go marnowac na wegetacje. A u nas ok, mala polubila przedszkole, juz nie ma problemow ze wstawaniem. Jeszcze malo opowiada o tym co sie dzialo ale nigdy nie byla jakos wygadana jezeli chodzi o opowiadanie czegokolwiek. Juz liczy po niemiecku i lapie slowka, bez problemow zamienia na polskie 😉 W zachowaniu tez ok, miala okresy jeczenia ale juz przeszlo. Ja teraz chodze na kurs zeby ten moj niemiecki podszkolic, no i w koncu moge wyjsc z domu 😉 W styczniu koncze kurs i mam zamiar poszukac jakiejs pracy na kilka godz zeby w domu nie siedziec.
  12. Edytko a ja nadal radze przejsc sie do psychoterapeuty. Przecież tez prowadza terapie małżeńskie a na pierwsza wizytę możesz iść sama i jakoś poradzicie razem co dalej zrobić w takiej sytuacji. Ja nerwice miałam od 11 roku życia, przez 8 lat... dopóki się z domu nie wyprowadziłam 😉 teraz tez mam objawy ale już nie codziennie a tylko okazjonalnie przy większym stresie. Powiem Ci, ze to nie jest nic przyjemnego a długotrwały stres ma wplyw na dalsze zycie... Trzymam kciuki zebyscie sie jednak dogadali. Moze olej go na jakis czas i pokaz mu, ze nie jest pepkiem swiata to sie chlopak zresetuje? Moj tez niby się nie odzywa jak coś do niego mowie o problemie ale sobie przemyśli i czasem po 2 dniach przyzna mi raceje...
  13. Aniu wlasnie o to chodzi, ze ja nie chce jej wozic bo po pierwsze to 40km a po drugie i najwazniejsze to mala zaraz zalapie i bedzie jeszcze gorzej. My ja tylko pierwszego dnia zawiezlismy i ona ciagle mowi, ze chce naszym autem jechac a nie autobusem... Ale dzis dala sie ladnie posadzic i tylko troszke plakala a jak wracala to zasnela w busie wiec mam nadzieje, ze teraz pojdzie z gorki. Jak wraca to nie ma problemu zeby ja pani zapakowala do busa... Tez pewnie bedzie lepiej jak juz niemiecki zalapie lepiej i bedzie mogla sie bez problemu dogadac...
  14. A u nas z przedszkolem srednio... Tak sie stresuje, ze spie w nocy po 2 godziny. Mala nie chce jezdzic do przedszkola autobusem, dzisiaj w ogole nie chciala wsiadac i pani kierowca musiala mi pomoc ja posadzic bo sie mala wyrywala. Najgorsze jest to, ze w przedszkolu jest ok, jak wraca tez nie ma problemu z busem a rano sa cyrki. Czeka w domu juz pol godziny wczesniej zeby wyjsc a jak tylko zobaczy busa to ryk. Nie wiem, dajemy jej 2 tygodnie i jak sie nic nie zmieni to bedziemy myslec co dalej... Najgorsze, ze tlumaczenia, nagrody itd nic nie daja, mowi, ze bedzie ok i nie bedzie plakac a zapomina o tym jak bus podjedzie... Dzis zapomniala zabrac z przedszkola swojego ulubionego misia, powiedziala ze pojedzie po niego jutro a ja mam nadzieje, ze moze to cos zmieni bo bedzie wiedziala ze musi jechac...
  15. Edytko współczuje, powiem Ci, ze ja przez to przedszkole teraz tez uspokajacze łykam bo w nocy nie śpię i zaraz mi niedobrze. Valerin łykałam kiedyś ale niewiele dal, hydroksyzyna dopiero pomagała bo już nerwice miałam ale to już lekarz przepisuje. Poza tym takie wspomagacze to tylko działają na chwile, likwidują napięcie i uczucie ciągłego podenerwowania ale nie likwidują problemu. Dobrze by było gdybyś mogla z kimś porozmawiać, psychoterapeuta? Wygadasz się i na sercu będzie lżej, bo jak się emocje w sobie trzyma to tylko się pogarsza. Poszukaj w internecie bo często sa poradnie, ktore przyjmują za darmo.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...