Skocz do zawartości

agnessa_m

Mamusie
  • Liczba zawartości

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

4 Neutral
  1. agnessa_m

    Lipcóweczki 2011

    Wercia no właśnie tak sobie to tłumaczę, wyjdę do pracy, to przynajmniej podmaluję oko i nie będę siedziała w dresie... Choć się do tego nie przyznaję, to tak w głębi czuję, że przyda mi się kilka godzin odpoczynku od domu i dziecka. 🤔
  2. agnessa_m

    Lipcóweczki 2011

    Hejka! I znów mnie nie było ze dwa miesiące... 🤔 U nas wszystko dobrze, malutka rośnie i jest zdrowa. Czas tak szybko ucieka, nim się obejrzałam Natalka skończyła sześć miesięcy i sielanka się skończyła, bo już w piątek wracam do pracy . 😞 Z jednej strony tak w środku czuję, że trochę tęsknię za ludźmi, ale z drugiej szkoda mi rozstawać się z córcią. Ot, takie to dylematy w mojej głowie...
  3. agnessa_m

    Lipcóweczki 2011

    Hejka! Dawno tu nie zaglądałam...... 😞 Ale Wasze pociechy podrosły!!! 😁 Moja Natusia rośnie jak na drożdżach dosłownie, waży już 7 kg. Nadal karmię ją piersią, ma apetyt ten mój mały pasibrzuszek 🙂 Już niedługo planuję rozszerzyć jej dietkę i podawać pierwsze warzywa z Hippa, ale wyczytałam, że najlepiej dla maluszka jest przez pierwsze 6 miesięcy życia podawać tylko mleko - wówczas minimalizujemy ryzyko alergii, a mój mąż jest alergikiem. Ogólnie to wszystko u nas ok, mała jest zdrowa, mamy tylko jeden problem -bioderka. Na usg okazało się, że Nati ma początki dysplazji stawu biodrowego
  4. agnessa_m

    Lipcóweczki 2011

    Hej! McDa87 co do czyszczenia warg u dziewczynki to ja też strasznie sie bałam, że zrobię córci krzywdę, ale jak przyszedł pediatra to dokładnie mi pokazał jak czyścić takie miejsca, ale powinna to była zrobić położna. Trzeba delikatnie rozchylić te wargi i chusteczka nawilżaną lub mokrą pieluszka ostrożnie wycierać te białe naloty w kierunku do pupy. Na początku robiłam to strasznie niepewnie i mała się denerwowała, ale teraz idzie mi to sprawnie przy każdej zmianie pieluszki. emilia1 podanie o dodatkowe 2 tygodnie urlopu macierzyńskiego musisz złożyć w swojej pracy w kadrach, nie późni
  5. agnessa_m

    Lipcóweczki 2011

    Witam! ostatnio robię się nocnym markiem... Ciekawy wątek z tymi mamami i teściowymi. Ja staram się mówić jasno, żeby mi dziecka nie nosiły za dużo, bo potem one sobie pójdą a ja będę musiała nosić, a Natalka będzie coraz cięższa. Moja mama się do tego stosuje, ale teściowa ( 😠 o zgrozo !!!) jak tylko prosze ją żeby na chwilkę została z małą to zawsze jakimś dziwnym trafem jak wracam moja córka jest u niej na rękach !!! No normalnie krew mnie zalewa, ale ona tłumaczy się, że akurat dziecko się obudziło i płakało i ona je własnie uspokaja - jasne, zawsze staram się zostawiać dziecko najedzo
  6. agnessa_m

    Lipcóweczki 2011

    Cześć! Moja córa miała wczoraj straszny dzień 🤔 normalnie jakby diabeł w nią wstąpił, myślę, że dopadła ją kolka 🤢. Prężyła się i robiła się czerwona z płaczu a ja nie mogłam jej uspokoić. Spała krótko, potem znowu przeraźliwy płacz, a do tego jeszcze ulewania i wymioty - nie wiem ile razy ją przebierałam i nie wiem ile razy karmiłam....tragedia. Uspokoiła się dopiero wieczorem przy kąpieli i na szczęście przespała całą noc, budząc się tylko na jedzenie. A dziś dałam jej dwa razy mleko Nan i póki co jest spokój. Piersi miałam jak kamienie a bolały mnie tak bardzo, że ściągnęłam mleko laktat
  7. agnessa_m

    Lipcóweczki 2011

    McDa87 chmmm, co do uśmiechu, to moja córcia uśmiechała się już jak miała 5 dób, ale myślę, że te uśmiechy nie były zamierzone i świadome z jej strony. Jednak wczoraj, Natalka spojrzała mi w oczy i cudnie, obdarzyła mnie tym swoim szerokim, bezzębnym uśmiechem - myślę, że to nie przypadek lecz było to zamierzone. Normalnie radość w sercu!!! 😁 😁 😁 A co do jedzenia lodów, właśnie jakieś pół godzinki temu dorwałam się do pysznych, śmietankowo - wiśniowych, miałam nieodpartą pokusę pochłonąć całe 500 g, ale opamiętałam się. Mam nadzieję, że córci nie zaszkodzi moja zachcianka. Poczekamy, zobaczy
  8. agnessa_m

    Lipcóweczki 2011

    Ufff, jak gorąco... 🙃 Mała śpi, ale ciężko oddycha z tego upału i oczywiście na bródce i pod szyjką pojawiły się potówki 😞. A co do krostek na nosku, takich białych, jak zaskórniaki, to mojej dzidzi od porodu jeszcze nie zniknęły, choć jestem dobrej myśli i wydaje mi się, że ich ubywa. Aniu, Martynka w sukieneczce do chrztu wyglądała śliczniutko, taka laleczka 🙂 🙂 🙂 Ja z chrzcinami to jeszcze troszkę poczekam. Myśleliśmy z mężem o terminie około bożonarodzeniowym, ale jeszcze to nic pewnego. Teraz mamy inny dylemat, bo musimy ustalić kandydatkę na matkę chrzestną dla Natalki, a w rodz
  9. agnessa_m

    Lipcóweczki 2011

    Hejka! Leniwe popołudnie.... 🙂 🙂 🙂 Córcia śpi, a ja mam chwilkę na buszowanie po internecie. Asiula, ale mi zrobiłaś smaka na kawkę. Właśnie sobie robię Analtola z mleczkem i łyżeczką miodku, mniam. 😜 Rano byłam z dzidzią w przychodni, od porodu urosła 3 cm i przytyła 850g, bo waży już 4200g - słooooooooooodki Pasibrzuch 😁. Jutro pojadę z nią na badanie morfologii, bo mamy konflikt w grupach głównych krwi, ja mam 0 Rh+, a Natalia A+. Dziwne, bo zazwyczaj dziecko dziedziczy grupę po matce, mam nadzieję, że to jakoś nie rzutuje na jej odporność. O oł, chyba się błyska, więc wyłączam sprzęt
  10. agnessa_m

    Lipcóweczki 2011

    Witajcie! U nas kupki też są ładne, zółciutkie, czasem z grudkami tyle, że pojawiają się raz na 3, 4 dni.... 😞 a czasami muszę malutkiej "pomagać" czopkiem glicerynowym.... Nie wiem dlaczego Natalcia ma problemy z wypróżnieniem, pręży się robi się czerwona, stęka i często nic z tego wychodzi. Szkoda mi jej, jak tak się męczy. Położna poleciła mi kładzenie dzidzi na brzuszku, masaże brzuszka ręką lub ciepłą pieluszką, herbatkę koperkową lub te nieszczęsne czopki w ostateczności. Super jest herbatka HIPP-a ułatwiająca trawienie, córcia puszcza po niej niezłe bączki 😁. A wiecie co mi powiedzia
  11. agnessa_m

    Lipcóweczki 2011

    Hej! Dziewczyny, super fotki Waszych pociech! A dziewczynki jakie ślicznie wystrojone 🙂, anjaP a Twoje zdjęcia to jakby profesjonalista robił 😉. Musze sie pochwalić - moja córcia ma dziś równy miesiąc !!! Yupi! 😁 Czas ucieka, malutka je dużo i szybko rośnie, ubranka, które kupowałam na 56 już są ciasne... Miłego popołudnia, ja lecę na spacerek, bo jest piękna pogoda. 😎
  12. agnessa_m

    Lipcóweczki 2011

    😉 No właśnie chodzi o przesunięcie się kości dziecka. Może to powstać samoistnie gdy dziecko sie gwałtowniej ruszy lub w przypadku nieodpowiedniego noszenia dziecka. Ponoć nieleczone może doprowadzić do garba, krzywego kręgosłupa itp. a gdy dziecko ma skłonności do przesuwania się najlepiej jest nosić je w usztywnianym rożku. Ja staram się naprawdę uważać zawsze jak ją biore na ręce czy do przewijania, i jak każdy nie chcę zrobić dziecku krzywdy. Moi rodzice i teściowie też w to wierzą i mówią, że jeszcze raz trzeba jechać na "nastawianie". A ja mam mieszane uczucia ale chciałabym zaoszczędz
  13. agnessa_m

    Lipcóweczki 2011

    Hej! Dawno mnie nie było... ☺️ Mam nietypowe pytanko: Czy wierzycie dziewczyny w tzw: "przesunięcie się dziecka"???? Objawami są np. brak apetytu, albo inaczej - apetyt jest tylko dziecko puszcza smoczek i płacze, jest rozdrażnione, nie może spać i trudno je uspokoić. Sprawdza się to chusteczką, mierzy się rączki od klatki piersiowej do łokci i potem sprawdza się czy ta zmierzona ilość obejmuje klatkę piersiową. Moja córcia we wtorek tak własnie miała, nie chciała jeść, płakała i ogólnie cały dzien była marudna. Teściowa ją zmierzyła tą chusteczka i stwierdziła, że dziecko jest przesunięte
  14. agnessa_m

    Lipcóweczki 2011

    cześć! 😎 Ja też mojej córci niczym nie dopajam, tak jak monia321. Czytałam, że jak karmi sie swoim mlekiem to wystarczy, bo ono zawiera aż 80 % wody. 🙂 Jeśli chodzi o zjadane ilości mleczka, to czasem karmię piersią, więc nie wiem ile dzidzia zjada, a częściej daję jej mleko ściągnięte laktatorem i ilości wahają się od 80 do 100 ml. Wiem, że to sporo jak na jej wiek, ale ponoć nie można limitować mleka mamy. Dziś w nocy mała nareszcie zrobiła kupkę, super, bo zaczynałam już panikować i myśleć czy czasem nie dzwonić do położnej. He he, a nigdy bym nie pomyślała, że kupa dziecka mnie t
  15. agnessa_m

    Lipcóweczki 2011

    U nas pępuszek odpadł po 10 dniach, ja psikałam octeniseptem i czasami, ale rzadziej przemywałam wacikami Leko (nasączonymi 70 % spirytusem). Dziś dzidzia jeszcze ma malutki strupek, ale on nie krwawi i mam nadzieję, że lada dzień i on odpadnie. 😉 Jeśli chodzi o buźkę, to Natalcia ma na nosku takie białe krostki, zupełnie jak zaskórniki, położna mówi, żeby tego niczym nie przemywać, samo zejdzie. Póki co nadal jest... 🥴 A co do kupek, to jak do tej pory nie dzidzia nie miała problemów. Wczoraj zrobiła tylko jedną kupkę około 17 i do dziś cisza... zaczynam się martwić, tym bardziej, że n
×
×
  • Dodaj nową pozycję...