Skocz do zawartości

Weronika3046

Mamusia
  • Liczba zawartości

    93
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

3 Neutral

O Weronika3046

  • Urodziny 02.04.1985

Moje dziecko/dzieci

  • Imię dziecka
    Amelie :)
  • Planowana data porodu
    09.02.2009
  1. Hej, nie wiem, ale strasznie mnie zdziwiło wyznanie jednej z Was, że podajecie Danonki.... U mnie jest zabronione podawanie dzieciom do ok.2 r.ż. miodu i właśnie jogurtów! bo zawierają bakterie..... Tyle ode mnie. PA
  2. Hej mamuśki, widzę, że zbyt wiele się dzieje, jak mnie nie ma... jakieś nowe osoby...? 🙂 Achh, przeczytałam tylko tę stronkę, ale na pewno Wasze dzieciaczki już broją, wsadzają wszędzie nosek i nóżki 🙂 U nas bez zmian, mała dalej na gimnastyce, podnosi już tyłeczek, więc mam nadzieję, że przyjdzie niedługo pora na jakieś pełzanie... Moja też niekapek ciągnie od tygodnia i nieźle jej to idzie, trochę jej wylatuje z buzi jak się napije, ale poza tym super! Noc przesypia, czasami pokrzyczy sobie na dydka, wtedy dalej śpi... Albo obudzi się i koniec spania przez następne 2h... echh My już ma
  3. Heja, Monia, trochę mniej niż się spodziewałaś, co? hmm... miejmy nadzieję, że będzie miał duże serce i otwarty portfel by od czasu do czasu coś ekstra dorzucić. A ktoś urodziny ma? to też życzę wszystkiego najlepszego! 🙂 Mój mąż właśnie spala naszą choinkę... dobrą kupiliśmy, bo spadające igiełki można było na palcach policzyć, zasuszyła się bidaczka i tak smutno wyglądała z opadniętymi gałązkami.... ;p Tyle ode mnie... Miłego wieczorku. Buźki
  4. Szczęśliwego Nowego Roku i zdrówka! 🤪 U nas po staremu. Jedyną nowością jest odkryty w święta pierwszy ząbek! 🙂 Śnieg spadł, ale nawet sanek tutaj nie mamy... Trzeba będzie pomyśleć... Monia, z pewnością ten rok będzie bardziej emocjonujący 🙂 Buziaki :*:*
  5. Dziewczyny kochane, jeszcze ja Wam życzę weołych świąt i zdrówka oraz jak najwięcej siły w Nowym 2010! 🙂 Nie zapomniałam o Was, tylko po prostu w ogóle się nie zjawiam.... mąż mnie przywiązał do kaloryfera, a komputer zabrał :P ale żyję. Trzymajcie się i uściskajcie Wasze małe raczkujące żuczki! 🙂
  6. Hej dziewczyny, nie pisuję, bo nie mam ochoty dokopywać się do mojego burdelowego zamieszania z kablami.... i kompa nie otwieram, a jak wchodzę to tylko sprawdzam pocztę, co w Polsce słychać i zamykam na kolejne pare dni. To mi mąż przyjemność z jedynym połączeniem ze światem zrobił.... ALe za to mpogę w spokoju posprzątać, włącyć pralkę, coś ugotować małej... Bo tak to zawsze w biegu. Ale żyję. Trochę poczytałam co tam u Was, dzieciaczki rosną Wam. U mnie nic nowego, mała cały czas się kiwa na brzuszku i prawa niga chodzi. AA, pływamy sobie! Zapisałam małą na kurs dla dzieci! I jest zarąbiś
  7. Hej. Popieram-Monia-trzymaj się! Co do niejadków-to jestem z Wami-moja też tak średnio je-tak jak przed 2 miesiącami... Nic nowego, raz lepiej, raz gorzej. Waży 6400, też mało, ale nasza pani pediatra nie widzi problemu, więc też może powinnam wrzucić na luz i po prostu dalej ciągnąć. Co do kompotu to ja nie widzę przeciwskazań, przecież to jak owoc z wodą, tylko nie dosładzaj, nie potrzebny jej cukier. Anulka, dobre to z tym długopisem......:laugh: Miłego wieczorku! Buźki
  8. Marta, głowa do góry! 😘 Mała właśnie zasnęła.... po 2,5h ryku, jest prawie 5.... spałam 2h i pewnie więcej nie pośpię. A dlaczego ryczała?? Bo spać ni echciała, myślałam, że coś ją boli, ale chyba nie... mimo wszystko nic nie pomagało... Nie wiem co jest, nigdy tak nie miała 🤢 Ania, Ty lepiej poćwicz jeszcze na tych lampionach, bo jak aczniesz operować, to strach iść pod Twoją rękę... :P jeszcze coś Ci krzywo wyjdzie :P:P Do następnego 😉
  9. Cześć diewczyny, znowy się u Was dzieje... nawet nie wiedziałam, że Monia sama... Ale to jak postąpił jej chłop, to był tylko pretekst by uciec-który poszedł by do rodziców z jakąś kopią rozmowy na gg.... A w dupie z nim! Monia, cioteczka, sama nie jesteś! Trzymaj się babo! Mała cały weekend była z tatusiem, średnio jadła, ale była grzeczna. Za to dziś rano dała mi popalić-musiała się wyżalić chyba, bo ryczała przez całą h, nic prawie nie zjadła, a ja co chwila z butelkami latałam, i dydkiem.... Czasami mam dość. Zdrówka Wam wszystkim życzę i dzieciaczkom! pa
  10. Heja, słoiczki z buraczkiem gotowe, ładny kolor 🙂 Teraz niech się tylko przekona do smaku... Ja jeszcze żółtka nie dawałam... Zresztą nikt mi nic nie mówił, ale można spróbować, następnym razem. A powiedzcie mi jeszcze-macie kojec? czy łóżczeko turystyczne? co lepsze? Znowu muszę jechać do Polski... Tym razem bez małej-zostaje z tatusiem... Ciekawe co to będzie. 3 dni bez mamy, jakoś sobie będzie musiał poradzić. Ale już mi powiedział-"i nic nie zrobi przez cały weekend"? No to już będzie wiedział jak ja sobie radzę.... Do usłyszenia. Zdrówka dla dzieciaczków!! Ps. Ania, a co z
  11. Odzywam się. Muszę przyznać, że albo mnie jakaś deprecha dopada, albo coś innego... Ja też czasu na nic nie mam-ciągle gimnastyka małej, bawienie, karmienie, gotowanie.... Nawet pospać porządnie w dzień nie umie-dlatego zaczynam ją kłaść spać na górę do jej łóżeczka, przynajmniej ma spokój-ostatnio spała prawie 2h. Przewraca się na brzuszek, ale tylko przez lewy bok, a na plecki przez prawy.... Siedzieć nie siedzi i chyba tak szybko to nie przyjdzie, bo mimo, że głowa idzie do góry, to mięśnie brzuszka tak nie pracują jak powinny-bardziej wykorzystuje te podtrzymujące. Wygina się tak, że zara
  12. Dzień dobry 🙂 Nie ma to jak dobrze wstać 🙂 Słonko świeci, oby nic się nie popsuło! coś dla uśmiechu http://demotywatory.pl/210450/Kiedy-dorosne Byłam wczoraj na drugim kursie Pilatesu. Podoba mi się, dobrze, że mogę się jakkolowiek poruszać! Może jutro mój leń się nie obudzi, to pójdę pobiegać... Marta-czyżby strach przed dentystą? Dobrze, że mnie nic nie rusza, czasami tylko ten zapach jest nieprzyjemny, ale da się przeżyć. Mnie też by się przydało iść poprawić ząbka, bo niby nic się nie dzieje, a boli od czasu do czasu 🤨 Coś nowego u Was? Jak dzieciaczki?? Miłego dnia!
  13. Kurcze, Adusia, biedny ten Twój synek... Też zauważyłam, że czyszczenie noska u dzieciaczków to katorga-jak to zrobic?? Wszyscy też polecają czyszczenie solą fizjlog. poprzez wlewanie do dziurki, wycieka drugą... Ale ja tego chyba w życiu nie zrobię... Może najlepszy spodób, ale chyba też najwięcej siły wtedy trzeba. W domku siedzisz? Nie pracujesz? Ja jeszcze w życiu nie miałam doczynienia z ludźmi chorymi na raka. Ale wierzę, że to straszne... Ostatnio czytałam książkę Olivier i jego pamiętnik. Poryczałam się jak głupia. Chyba matki inaczej odbierają takie historie. Polecam jak nie znac
  14. Adusia, nie masz się czego bać! Znieczulenie jest takie, że dosłownie nic nie czujesz! Po "dźwięku" można powiedzieć, że było to jak wyciąganie kleszcze :P Ten z tyłu na plecach w ogóle nie boli, gorzej jest z tym na zgięciu, prawie pod pachą, bo trochę ciągnie-nie mogę ręki normalnie wyciągnąć... Ale mam nadzieję, że szybko przejdzie 🙂 Monia, zdrówka na kolejne 6.miesięcy dla synka! Niech rośnie Twój chłopak! 🙂 A ja się Wam muszę pochwalić, o mało kurwica (sorry, ale w takim momencie to tylko przekleństwa...) mnie nie wzięła. W piątki mój mąż ma zawsze próby swojego zespołu
  15. No zobaczymy jak to będzie wyglądało jak strupek odpadnie.. Zobaczcie foto http://demotywatory.pl/209252/Czas-na-przerwe ja już się uśmiałam... :laugh:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...