Skocz do zawartości

pati1984_m

Mamusie
  • Liczba zawartości

    519
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

4 Neutral

O pati1984_m

  • Urodziny 06.06.1984
  1. isa, współczuję bardzo, życzę dużo zdrówka dla Szymka jednak chodzenie do przedszkola daje o sobie znać... aż się boję na samą myśl co to będzie jak Gabi pójdzie i zlapie takei paskudztwo a przy okazji zarazi jeszcze młodszą siostrę.... ja nie szczepiłam ich na te rotawirusy, a Ty szczepiłaś? a w ogóle to jak to na karimiacie śpisz?! to u Was w szpitalu nie ma normalnych łóżek dla matek w pokojach??? w naszym w pokojach gdzie są małe łóżeczka dla dzieci to obok każdego jest duże łóżko dla rodzica, jeszcze mi powiedz, że za nocleg na karimacie jest jakaś opłata to padnę...
  2. Inirtam, rób test, nie ma co "gdybać" i się zadręczać ja to miałam nudności przez cały dzień, wystarczył mi jakiś zapach nieodpowiedni i wszytko podnosiło mi się do góry, co prawda nie wymiotowałam wiele razy na palcach jednej ręki by zliczyć, ale i tak się nabiegałam do łazienki bo nigdy nie wiedziała czy zaraz zwymiotuję czy nie 😉 na szczęście to tylko w pierwszym trymestrze, potem mijało mi 🙂
  3. Inirtam, dużo zdrówka dla Tymka i oby nie przeszło na płucka Isa, super, że Szymon tak się pięknie zaadoptował w przedszkolu Ja będę zapisywać Gabrysię od września, zapisy ruszają 1 marca i mam nadzieję, że się dostanie bo z tym bywa różnie…. Co do pieluch to my również się pożegnałyśmy z nimi i to na dobre, Gabrysia także śpi już bez pieluchy; cieszy mnie to ogromnie! Ja też jak patrzę na Gabrysię to aż nie wierzę że ona już taka duża i taka samodzielna już, sama się ubierze, rzadko kiedy trzeba jej pomóc ewentualnie przy czymś bardzo skomplikowanym, a tak to i spodnie, bluzkę, rajs
  4. aaa, no to super! Powiem szczerze, że sama bym wysłała np. mamę żeby wiedziała jak udzielić pierwszej pomocy dziecku, bo przecież czasami zajmuje się Gabrysią a raz jak się ona przy niej zakrztusiła to zamiast położyć na kolanie i klepnąć w plecy to chwyciła pod pachy i nią tak podrzucała jakby, no w każdym razie spanikowała i pojęcia nie ma jak się zachować - szczerze to aż się trochę wystraszyłam i tak wtedy pomyślałam, że nie daj Boże coś by się wydarzyło to nie wiem czy by była w stanie pomóc jej
  5. Cześć, Tak mi dzień za dniem leci, że nawet nie wiem kiedy a tu już Wigilia za pasem. W zasadzie jeszcze w zeszłym tygodniu nie czułam w ogóle klimatu zbliżających się świąt, dopiero tak od paru dni, bo pokupiłam prezenty i nawet już część zapakowałam, dziś Gabrysia razem z tatą piekli pierniczki i narobili zapachu w całym domu, a jutro je udekorujemy. Jutro też chcę kupić drzewko i wtedy Gabrysia będzie mogła pierniczki zawiesić na choince bo tak wymyśliłam, że w tym roku nie zawieszam żadnych kupnych bombek tylko własnoręczne ozdoby typu pierniki, pomarańcze i inne zrobione z szyszek itd.
  6. isa, Gabrysia to tak KOCHA siostrę, że aż do przesady, często chodzi do niej do pokoju, wspina się na łóżeczko i ją głaszcze albo buziaki daje - trochę się stresuję, że niechcący może jej krzywdę zrobić, no ale nie mogę przecież jej zabraniać zbliżać się do siostry bo mogłoby się to odbić na ich relacjach jak mam Werkę na rękach to się do niej przytula i mówi: Weronika kochana! i całusy sprzedaje jej naokrągło - ps. ciekawe czy tak już jej zostanie czy w końcu jej się to znudzi hihi jak na razie zazdrosna nie jest i krzywdy jej nie robi więc bardzo się cieszę 🙂
  7. Hello, Od 2 tygodni nie mogłam się zalogować na forum, nie wiem co było powodem, po prostu tak jakby przycisk „zaloguj” nie działał, no ale na szczęście dziś już mogłam My też już po bilansie, Gabrysia wysoka jest w porównaniu do rówieśników, ma 92,5 cm i 13 kg, także jest szczuplutka bardzo, ale nic nie poradzę, niejadek z niej jest i tyle. Isa, Gabrysia zaraz po skończeniu 2 latek przestała całkowicie spać w dzień, wstaje ok.7/8 a spać chodzi o 20/21, więc nie jest lekko…. Nie powiem, bo było mi bardzo na rękę kiedy jeszcze nie dawno ucinała sobie taką 1,5 – 2 godzinną drzemk
  8. Cześć dziewczyny 🙂 ja tak na szybko się pochwalę, że moja druga pociecha już jest na świecie! 🙂 Urodziłam w sobotę o 18.30. Weronika ważyła 3210 i mierzyła 54 cm Tym razem nie męczyłam się ponad 15-tu godzin, poszło wręcz ekspresowo 😉 Od rana co prawda miałam takie skurcze co ok. 5-7 min, czasami przerwy były dłuższe; skurcze nie były jakieś bolesne, coś jak na okres i nie wiedziałam czy to coś z tego będzie czy się wyciszy, więc czekałam aż będą konkretniejsze, albo ewentualnie na odejście wód. Wody nie odeszły, ale od 15-j skurcze były już dotkliwsze i ewidentnie zanosiło się, że ur
  9. Doti, ja nadal czekam... niby gwiazda ma jeszcze 2 tygodnie czasu, ale pewnie znowu po terminie urodzę bo nic na razie się nie zanosi... a mogłoby już mnie ruszyć bo jakoś tak mi ostatnio ciężko chodzić z tym brzuchem; do tego jeszcze te upały przez ostatnie tygodnie dały mi popalić dobrze, że już trochę temperatury spadły to da się pospacerować 😉
  10. Mixi, a czy w szpitalu zrobili jej zwykłe badanie moczu czy może posiew tez? Pytam bo nie wiem czy Wam pisałam czy nie, ale my też wylądowałyśmy w szpitalu jakieś 4 tyg temu z powodu gorączki 40-41 stopni, Lekarka na opiece całodobowej (bo pojechaliśmy o 4 nad ranem jak Gabi była w bardzo kiepskim już stanie) nie wiedziała co jej jest bo wszystko czyste miała (nos, oskrzela, uszy) a dziecko odpływało na rękach z powodu gorączki, którą dała sie zbić do 39 stopni jedynie i to na maks 3 godz i tak w kółko podawałam jej paracetamol z nurofenem na zmianę, do tego z powodu wysokiej temp całą dyg
  11. witam się 🙂 Mixi, moja to raczej szczypiorek jest, bo ma 90 cm, a waży 11,5 kg… Aisza, zaciskaj nogi, zaciskaj, jeszcze macie czas; A mnie zostały ostatnie 3 tygodnie, wczoraj spakowałam właśnie sobie torbę do szpitala. Ostatnio co raz częściej dokuczają mi skurcze, dość bolesne, jakby ktoś mi szpilę w krocze wbijał… i tak mi się przypomniały bóle porodowe – a to przecież zaledwie namiastka tego co mnie czeka… Jakoś to zniosę…. chyba. Mam tylko nadzieję, że tym razem pójdzie o wiele szybciej i nie będę się musiała męczyć 15-cie godzin!! Co do nocnika, to moja 2 m-ce temu wołał
  12. Isa, trzymam kciuki za to dofinansowanie, procedura trochę się ciągnie, tych etapów kilka jest: różne testy, rozmowy z psychologiem i doradcą zawodowym, pisanie biznesplanu, jego obrona itd. – wiem bo sama to przechodziłam pół roku temu, ale warto się pomęczyć. Doti, a z tymi szczepieniami to Lusia miała wkłucie jeszcze w rączki??? Bo u nas to już od dawna robią tylko w uda, Gabi tylko w uda miała, żadnego w łapkę nie dostawała Inirtam, gratuluję zakupu i powodzenia oraz cierpliwości w załatwianiu wszystkich formalności, no i udanego wyjazdu życzę! Ja byłam u lekarza w czwartek, mał
  13. natalia23ona napisał(a): Natalia, ja na Twoim miejscu nie zastanawiałabym się nawet, zrobiłabym wszystko żeby tą maturę mieć a najwyżej Ci nie pójdzie, ale nic nie tracisz próbując
  14. z jednej strony to współczuję temu dziecku,co ona musiała poczuć jak się dowiedziała,że jej tatuś wcale nie jest jej tatusiem???!! masakra dla mnie a skoro oni są nadal razem to nie mogli tego zachować dla siebie... w sumie sama nie wiem co gorsze w tej sytuacji... isa, nawet nie potrafię sobie wyobrazić jak musi być Tobie teraz ciężko, no ale musicie jakoś wspólnie przez to przejść,dacie radę!
  15. co za cholera! domyślam się że tamten ją zostawił z tego czy innego powodu,tak? bo inaczej to by pewnie tematu nie poruszała trochę chamówa z jej strony żeby Wasze życie teraz rozwalać... ps. o alimenty już raczyła zapytać czy jeszcze nie?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...