Skocz do zawartości

Anna_84

Mamusia
  • Liczba zawartości

    119
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

25 Świetne!

Moje dziecko/dzieci

  • Płeć dziecka
    Chłopczyk
  • Planowana data porodu
    21.06.2010
  1. Dziewczyny, jak urodzicie to cera sama wróci do równowagi. Nie trzeba niczego zażywać!!!!! Mi w ciąży obsypało cały dekolt i plecy, jakieś 2 miesiące po porodzie wszystko zniknęło i wróciło do normy 🙂
  2. Ja prawie całą ciążę byłam na L4. Zaczęło się jak w 6 tygodniu trafiłam do szpitala z krwawieniem. Potem do końca 4 miesiąca byłam na L4 i siedziałam w domku. W 5 stwierdziłam, że wracam do pracy i wróciłam na całe 29 dni, bo po wizycie się okazało, że szyjka się mi skraca i znowu L4 i domek i tak do końca. Dodam, że moja praca nie jest ciężka, typowa praca biurowa, czasem stres, czasem pośpiech, czyli normalka. Ale jak będę w drugiej ciąży, o ile będę się dobrze czuć to chcę pracować tak do 6 miesiąca, potem L4 😎
  3. Ja miałam robione badania na cytomegalię raz, jeszcze przed zajściem w ciąże je robiłam, bo przeszłam cytomegalię w wieku 17 lat i mam już przeciwciała, a na różyczkę, toksoplazmozę robiłam badania na początku ciąży i potem co 3 miesiące.
  4. Ola bo się z mężem usunęliśmy. To była nasza wspólna decyzja 🙃
  5. Ale tu cisza 😮, nikogo nie ma 🙂. Pewnie wszyscy się cieszą weekendem 🙂. JA tylko zaglądnęłam powiedzieć cześć i zmykam do mężusia i synusia. Miłej niedzieli 🙃
  6. cześć mamuśki! ja wieczorkiem jak zawsze na chwilkę, maluszek już od ponad godzinki smacznie śpi, więc ja za raz też się położę. Niestety mój ranny ptaszek wstaje najpóźniej o 6 (zdarza się o 5 😞 ) więc muszę się trochę wyspać. Jeszcze sprawa do "dojarek" 😁 (czyli mam karmiących piersią 😜 ), czy wasze szkraby też tak mają, że czasem się ich nie da na karmić w innej pozycji jak tylko na leżąco? Mój ostatnio przechodzi sam siebie, jak się zezłości to tylko w taki sposób mogę go nakarmić. Powiem Wam, że niby cycek najlepszy, ale ja będę jeszcze karmić miesiąc, a później tylko wieczorami. Spijcie dobrze
  7. Sathi eeee tam patrzy. Szczerze, to mnie inni nie obchodzą nic a nic. Ja byłam i jestem szczęśliwa, a jak sobie ktoś chce patrzyć na moje szczęście to proszę bardzo 😆
  8. Carolajna mój tak sięczasem budzi. Wtedy go ciężko okiełznać, bo ani spać, ani jeść, nic, zły humor i tyle. A ja mam pytanie, czy dzieje Ci się tak jak karmisz piersią? Czasami, w sumie rzadko, ale się zdarza, jak karmię maluszka, on w pewnym momencie się odrywa i w ryk 🥴, nie wiem czemu, bo nie słychać żeby mu się źle przełknęło, albo żeby w brzuszku coś się działo. Ale jak go tylko uspokoję, z reguły za kilka sekund, je znowu w najlepsze. Czasem się zastanawiam dlaczego tak się dzieje 🤔.
  9. wiecie, mi się wydaje, że miłość nie ma ram czasowych, moje obydwie siostry były w długoletnich związkach, obydwie wyszły za mąż za facetów z którymi były po dobre kilka lat (jedna wyszła za mąż 6 lat temu- mają teraz 2 dzieciaczków, druga 3 lata temu - teraz jest w ciąży z pierwszym maluszkiem) i obydwie są tak szczęśliwe jak ja, a ja wyszłam za mąż znając swojego wybranka niecały rok 🙂
  10. Kochane a u nas było tak 🙂 : poznaliśmy się we wrześniu 2008 roku, w styczniu 2009 roku mój obecny mężuś się mi oświadczył. W marcu zdecydowaliśmy się na ślub 15 sierpnia 2009 roku. W kwietniu 2009 stwierdziliśmy że chcemy mieć dziecko. W maju poszłam na badania, czy wszystko jest ok, takie tam cytomegalie, toksoplazmozy sprawdziłam i morfologię oraz cytologię między innymi. Od czerwca zaczęliśmy się starać (bo stwierdziłam że przez pierwsze trzy miesiące brzuszek nie urośnie i do sukienki ślubnej jak coś się wcisnę 🙂 ). Ogromnym naszym szczęściem było to że udało nam się zajść w ciążę w pierwszym miesiącu. I już później samo leciało, sierpień ślub, luty poród, a nasz kochany synuś ma już ponad 4 miesiące. Powiem szczerze, że jak tylko poznałam mojego obecnego męża od razu wiedziałam że to ten na całe życie i ten z którym chcę mieć dziecko i jestem mega szczęściarą że on myślał tak samo 🙂 A przed tym związkiem, byłam z moim byłym prawie 5 lat i nigdy czegoś takiego do niego nie czułam. Tak to już jest trzeba znaleźć swoją drugą połowę a ile się jest ze sobą to już mało ważne
  11. Ola wiesz, że masz takie same myśli jak ja. Ja też się zastanawiam ile Szymon waży, ciekawość 🙂.
  12. Cruella właśnie doczytałam Twojego posta, rany współczuję, jaka tragedia, aż ciężko w ogóle o tym myśleć 😞 . U nas w bloku w zeszły czwartek chłopak 16 letni chciał popełnić samobójstwo, najadł się tabletek, dobrze, że jego mama (Zresztą którą nawet dobrze znam jak na tak młody blok) wróciła wcześniej z pracy i go znalazła... Chłopak żyję, ale przed nim i jego rodziną teraz bardzo ciężki czas. Tragedia goni tragedię 😞
  13. Ola to coś jak u mnie, tylko że ja pracuję w zupełnie inne branży, ale pewnie też do innego działu trafię. JA w sumie się cieszę, bo nauczę się czegoś nowego 🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...