Skocz do zawartości

Anite

Mamusia
  • Liczba zawartości

    49
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

4 Neutral

O Anite

  • Urodziny 19.06.1979

Moje dziecko/dzieci

  • Planowana data porodu
    21.05.2010
  1. Witam wszystkie Mamusie No, jak tak patrzę na tabelkę i na fotki Waszych Maluszków to aż żal, że chyba już tylko ja zostałam z brzuszkiem. Straszny jest ren czss: z jednej strony strach przed porodem a z drugiej taka chęć, żeby mieć już to za sobą i żeby zobaczyć dzidzię w wrócić z nią do domu... Trzymam kciuki za zdrowie wszystkich Waszych Maleństw.
  2. Anita, nie martw się. Raczej ostatnia nie będziesz. Ja mam termin na 22, choć już raz lekarz mi zapowiadał, że może nie dam rady do 12 wytrzymać, a ostatnio już się z tego zrobił 26. Oznak nie ma i w ostateczności zrobię się nawet czerwcowa, bo jak do 3 czerwca nic, to wywołanie. Na razie niestety oznak brak i tylko czekanie pozostaje... Trzymajcie się dzielnie i pozdrawiam też wszystkie mamy już z Maluchami 🙂
  3. Cześć Mamusie Cieszę się razem ze wszystkimi, które już szczęśliwie urodziły. Widzę, że przybywa ich z każdym dniem. Trzymam kciuki za wszystkie, które mają to jeszcze przed sobą. Ja sobie nadal czekam. Termin mam dopiero na 22 maja, choć ostatnio lekarz powiedział mi, że ciekawe czy dotrwam do 12. Ale obserwuje, obserwuję i na razie nic nie zapowiada porodu w terminie, a co dopiero przed terminem. Jeśli o mnie chodzi, w tabelce można póki co zmienić tylko imię mojego Malucha, ponieważ zdecydowaliśmy się jednak na imię Dominik. Trzymajcie się ciepło, bądźcie dzielne i zdrowych Maluchów wszystkim życzę. Pozdrawiam
  4. Witam Ode mnie także wielkie gratulacje dla Beaty 🙂 Gabiś, może wszystko dobrze się potoczy a Oliwka poczeka na tatę. Trzymam kciuki. Pozdrawiam
  5. Cześć Nie ma się co martwić na zapas o miejsce w szpitalu. No ja jestem po wizycie w szpitalu. Umówilismy isę z położną, ale jak przyjechaliśmy okazało się, że jedna jej pacjantka, która jak sie zapowiadało zacznie rodzic za dobrą godzinę - zaczęła jednak rodzicw ciągu 20 minut jakie nam zajął dojazd do szpitala wiec musieliśmy poczekać. No i teraz moje wrażenia. Była tam jedna dziewczyna, której odeszły już wody i kazali jej spacerować cały czas, żeby przyspieszyć skurcze. Była godzina 20:30. Powiedzieli jej, że do północy urodzi. No i co mnie zaskoczyło, ona była taka spokojna, chodziła sobie i rozmawiala z rodzinką, która przyszła ją wspomagać duchowo 🙂 A ja miałam strach już przed samym oglądaniem sali 😉 Pomyślałam sobie,k że przy niej to ja będę mega panikarą. No ale teraz o samych salach - zrobiły na mnie lepsze wrażenie niż siespodziewałam. Nie tak sptrasznie to wszystko wygląda i jakis taki spokój tam panował ogólnie. Więc może ten spokój nam sie udzieli jak będzie trzeba. A co do położnej - to powiedziała, że najlepiej jak poród sie przeciągnie do rana, bo w nocy zawsze jest większe obłożenie,. Chyba dzieciaczki wolą sie rodzić w nocy 😉 Czym mnie jeszcze zaskoczyła, to powiedziała, że na parę tygodni przed porodem można sobie pić herbatki z liści maliny lub z majeranku, żeby sie przygotować do porodu, że są jakieś rozluźniające. Albo że można brać lek homeopatyczny z arniki. Aczkolwiek trochę trudno uwierzyć i może strach zastosować cos takiego. Chyba muszę spytać lekarza o to. Choć z drugiej strony, jak cos może pomóc przy porodzie albo spowodować, że poród będzie bliżej terminu niż 2 tygodnie po, to może warto spróbować. no i niestety cena połoznej mnie lekko zaskoczyła. Ale i tak chyba taka pomoc jest bardzo cenna. Znacie jeszcze jakieś sposoby jak można pomóc temu wszystkiemu ?? Co do koszul to też warto siezorientować jak jest w Waszym szpitalu. W moim dają koszulę do porodu. Położna powiedziała też że żadne ciuszki dla dziecka nie będą potrzebne, żadne podkłady ani nic bo wszystko zapewnia szpital. Tylko rzeczy osobiste, koszule, kosmetyki, klapki, ręcznik itp pozabierać. Pozdrawiam Was wszystkie i życzę miłego dnia
  6. Cześć Mamusie Ale dawno mnie tu nie było. Nawet nie mam szans nadrobić tych wszystkich postów jakie się pojawiły w międzyczasie. Trzymam kciuki za Was wszystkie, szczególnie za siły i wytrwałość dla tych, które muszą leżeć. Pomyślcie, że to już tylko troszkę zostało 🙂 Ja chodzę jeszcze do pracy, do końca tego miesiąca ale mimo tego też pojawił sie celulit chyba juz na całych udach. A dzis mam za to mega stresa bo umówiłam sie z połozną oglądać szpital. Chcę się zdecydować na położną, bo raczej jak sie wszystko zacznie, to sie dzwoni do połoznej a nie po lekarza. Jakby lekarz miał w ogóle specjalnie przyjechać to chyba spokojnie parę tysiecy trzeba by na to wyłożyć. boję sie tylko trochę ile to wyniesie, bo Pani położna nie chciała mi powiedzieć przez telefon. Boję sie, że jak już zobaczę tą porodówkę to będę się już bać przez pozostałe 8 tygodni do porodu. brrrr No i na pocieszenie dziewczynom, które muszą leżeć - Dzidzia najważniejsza i wierzę, że dacie radę. Ja jestem na chodzie, ale też nie mam jeszcze wózka ani wanienki ani kosmetyków. Poza tym coraz to słyszę o kolejnych rzeczach, że dobrze mieć poduszkę - oponkę na po porodzie i maść Bepanthen. Ale postanowiłam o to podpytać położną. Trzymam za Was kciuki Dziewczyny !! Pozdrawiam
  7. Cześć Dziewczyny Odnośnie wózków - słyszałyście, że jeszcze na jedna rzecz trzeba zwrócić uwagę? Mi właściwie wczoraj powiedział o tym mąż, bo nie zdawałam sobie sprawy, mianowicie czy dany wózek nie jest rakotwórczy. Tu link do artykułu na ten temat: http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091109/KOBIETA1/197468326 A jak tam Wasze samopoczucie? W końcu robimy się coraz większe 😉 Pozdrawiam
  8. Jasne, z wózkiem pewnie podobnie jak z samochodem, omżna trafić na słaby egzemplarz. Ważne, żeby miał to co każda z nas i oczywiście Maleństwo potrzebuje 🙂 To od dziś zaczynam wcinać natkę pietruszki 🙂 A laktator ponoć konieczny jeśli się będzie miało pokarm, bo jeśli by go było za dużo i coś by zostawało, to można się nabawić zapalenia. Poza tym jeśli np trzeba wyjść i przegapić jakieś karmienie, to można też wtedy skorzystać i nakarmić malucha z butelki. Ale może się mylę, dlatego liczę na jakieś opinie zorientowanych osób 🙂 Dzięki Madziocha za pierwsze wskazówki. Co do ciuszków także słyszałam, że H&M ma dobre rzeczy i że mamy je polecają.
  9. No ten model Tako wygląda bardzo podobnie do tego Kaps3, który ja oglądałam. Niestety kolega mial Tako i nie poleca. Sapcerówkę musiał dokupić nową, bo wózek Tako mu się mówiąc dosadnie rozleciał. Myślę, że warto poczytać jeszcze opinie w necie, bo sprzedawcy często polecają to od czego mają największą prowizję a nie to co jest faktycznie najlepsze. Co do porodu rodzinnego - w Poznaniu, w szpitalu, którym jestem zainteresowana koszt 350 zł. 2 sale płatne i jedna chyba bezpłatna, aczkolwiek nie wiem od czego to zależy. A o zwrot czy zwolnienie z opłaty można się starać, ze względu na sytuację materialną. Co do żelaza - to dzis dopiero idę do lekarza, ale tak jak ostatnie wyniki miałam dobre, teraz RBC i HGB poniżej normy - a to chyba kiepsko i może grozić anemią. Co jecie, żeby miec więcej żelaza? A kupowanie ciuszków i innych potrzebnych rzeczy to fajna sprawa. Słyszałam, że przed szpitalem trzeba też kupić odciągacz pokarmu. Wiecie cos na ten temat? Nie chodzę na szkołe rodzenia więc trudno się zorientować. Jest tyle rodzajów, a ceny od 30 do 300 zł. Lepszy ręczny czy elektryczny? możecie coś poradzić? Trzymajcie się zdrowo i ciepło tej zimy 🙂
  10. Cześć Gabiś, dziwna sprawa bo ja nie mogłam jakoś znaleźć w necie tego wózka kaps 3 Jazz, jaki widziałam. Ten co oglądaliśmy mi8al prawie takie same duże kólka z przodu jak z tyłu. Z takimi małymi też mi się nie podob i wygląda tak, jakby mial sie zaraz przewrócić. Te co ja oglądałam są w tym linku: http://ogloszenia.wp.pl/id_ogl,36724671,kat,7658,sbv,1,ogloszenie_drobne.html taki jak ten pierwszy od lewej. Ja też będę śledzić Wasze opinie i sugestie nadal. Pozdrawiam wszystkie Majóweczki
  11. Cześć Dziewczyny Mi też czasem przechodzi taki strach przez głowę, żeby siedzidzia za wcześnie nie urodziła. Zależy nam na każdym dniu jeszcze, bo trochę tej ciąży zostało. Trzymam kciuki, żeby wszystko się u Was działo nie za wcześnie. A najważniejsza jest odpowiednio szybka reakcja i opieka lekarza. Madziocha - będzie dobrze. U mnie ciąza przebiega bez komplikacji ale i tak lekarz chce mnie już widzieć co 3 tygodnmie, nie co 4, żeby mieć właśnie pod kontrolą to, czy sie za wcześnie nie zanosi. Jak ot nasze pierwsze ciaże, to nigdy nie wiadomo czy mamy skłonności do przedwczesnego porodu czy nie. Ale trzymam kciuki za Was wszystkie. Co do wózków to ja sobie obejrzałam póki co 2 modele w sklepie. Tam gdzie byłam rzucił mi ise w oczy polski wózek Kaps 3 model Jazz. Sprzedawca go też polecał. Jest to wózek głeboko-spacerowy. Nawet w gondoli można podnieść trochę dziecko, żeby nie leżało tak na płasko, jeśli nie śpi i interesuje się do się wokół dzieje 🙂 Poza tym ma skrętne przednie koła - rewelacja, można tym wózkiem skręcić w miejscu i to jedną ręką. Ma też amortyzatory i lekkie przyciśnięcie rączki już pozwala podjechać pod krawężniki. Czy któraś z Was wdziała ten wózek? Co myślicie? Kosztował w sklepie 1099 zł + fotelik za 199, lub 1199 za komplet. W internecie znalazłam podobny do niego, też polski wózek Bebetto Vulcano. Wiecie coś na ich temat, czy są warte zakupu? Aha i jeszcze w tym salonie oglądałam jeden z mogeli Coneco. To przy tem Kaps 3 wypadł bladziej, wszystko na dzień dobry się w nim ruszało, a to tylko wózek stojący w sklepie na ekspozycji. A co dopiero przy jego użytkowaniu. Takie są na razie wyniki moich rozeznań. Pozdrawiam
  12. Cześć Mamusie Mnie też proszę dopisać do liety z imionami. Jeszcze sie wahamy, ale najprawdopodobniej będzie Mateusz lub Dawid. Co do wózków to rzeczywiście mętlik w głowie. Nie wiadomo co wybrać. Fajnie sobie czytam Wasze wskazówki, bo się jeszcze za to nie zabrałam.
  13. Witam Was serdecznie, po sporej przerwie U mnie będzie chłopczyk 🙂 Wiecie kiedy sie robi pierwsze KTG i jak to wygląda? Pozdrawiam
  14. Cześć Dziewczyny Ale dawno mnie tu nie było. Tyle nowych spraw poruszyłyście. Ja też niestety nie zakładam urlopu wychowawczego. Kredyt na mieszkanie itp i nie będziemy mogli sobie pozwolić na mój pobyt w domu za darmo. Wiem, że mąż by w takiej sytuacji pracował jeszcze wiecej i efekt by był taki, że owszem ja bym była z dzieckiem w domu, ale wychowywałabym je chyba sama, bo on by ciągle pracował. Poza tym jest jeszcze inne ryzyko, pracę mam nienajgorszą i boję sie ja stracić jak mnie za długo nie będzie w pracy, a osoba zatrudniona za mnie może będzie sie wykazywać na maksa i może się lepiej sprawdzić. A wtedy to pieniędzy już by nie było wcale z mojej strony, bo kto przyjmie do pracy mamę z kilkumiesiecznym dzieckiem. Wtedy to już przymusowy pobyt w domu. Mam pytanie z innej beczki. Ile przytyłyście do tej pory? i jeszcze jedno - jestem w 18 tygodniu i jeszcze nie czuję żadnym bąbelków ani ruchów dziecka, mimo, że brzuszek ise uwydatnił. Kiedy poczułyście ruchy dziecka przy pierwszej ciąży? Powinnam sie martwić? Pozdrawiam Was wszystkie
  15. Radzia80, haha, no nieźle. Ty też masz to samo, tylko w lustrzanym odbiciu 😉 Ja mam cykle 28 dniowe, więc chyba mogę brać to o mówi lekarz za prawdę. Jak to sie sprawdzi, to dzidzia będzie chyba Bliźniakiem, jak mamusia 😉 Madziocha, trzymam kciuki za USG. Ja mam dopiero 17 listopada. Ciekawe ile maleństwo urosło od ostatniego USG.. 🙂 Pozdrawiam i trzymajcie się ciepło i przede wszystkim zdrowo Mamusie!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...