Skocz do zawartości

ziu

Mamusia
  • Liczba zawartości

    15
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O ziu

  • Urodziny 09.03.1983

Moje dziecko/dzieci

  • Płeć dziecka
    Dziewczynka
  • Imię dziecka
    Alicja
  • Planowana data porodu
    28.03.2010
  1. Hej. Ja słyszałam, że oliwka wysusza skórę i zatyka pory. Nie można często się nią smarować. Ja sobie kupiłam Pharmaceris dla mam, ale jest drogie, więc jak się skończy kupię "9 months" parę kremów. Mają takie na rozstępy, przeciw rozstępom i na pękające sutki. To się do szpitala przyda. Myślę, że ze skórą nie ma co oszczędzać. Trzeba się czasem szarpnąć. Zwłaszcza, że te wszystkie kosmetyki są dla mam i zawierają kwas foliowy. Piszą, że oliwki też nie można nadużywać u maluszków, bo właśnie wysusza i zatyka i pryszczyki się robią. Lepiej już niczym nie smarować albo specjalnymi nawilżającymi kremikami dla niemowląt.
  2. 21 tydzień i 9 kilo. Nie ma tragedii. Ważne, że dzidzia zdrowa. Mama też zdrowa, więc nie ma co wariować. Pozdrawiam wszystkie grubaski :-)
  3. A ja czuję od 17 tygodnia takie małe kopniaczki. Dotknięcia właściwie. Wcześniej też coś czułam, tylko nie byłam pewna czy to to, bo to pierwsza ciąża. W 17 tygodniu czytałam księżkę, która zaczęła mi lekko podskakiwać :-) Dziś miałam USG połówkowe i okazuje się, że to baletnica Alicja 😁 Też balety urządza najchętniej wieczorem. I to jakiś balet nowoczesny bo z jaką ekspresją :laugh:
  4. Fajowsko byłoby sam na sam z mężem, tylko że nie mieszkamy sami. Znajomi odpadają, bo każdy gdzieś idzie na bal albo wyjeżdża. Wyjeżdżać z kolei ja nie chcę. Dupa, jak mawiają prości ludzie. Za rok ja też będę przy pieluchach i nie będę marudzić z tego powodu :-). A teraz kurka coś by się porobiło jeszcze. :-)
  5. Dziewczyny, ciekawa jestem, jakie macie pomysły na spędzenie brzuchatego Sylwestra. W moim przypadku imprezka odpada, bo się zbyt szybko męczę. Myślałam, że w kinach są jakieś seanse, ale tam też imprezki. Nie chce mi się siedzieć z teściami :-( A u nich na razie mieszkamy. Pomysły?
  6. Polecam sprawdzony przeze mnie przepis wygrzebany gdzieś z sieci na pierś z kurczaka w pomarańczach. Mnimniuśne i nie wydziwione, jakby się z pozoru mogło wydawać. I lekkie.: Na 2-4 porcje (na oko, zeleży od ilości i wielkości wszystkiego): 1)2 pomarańcze. Z połówki wycisnąć sok, 1,5 obrać z błonek jak do sałatki. 2)skroić dużego świeżutkiego pora i udusić na mięciutko. Można dać na początek łyżeczkę jakiegoś oleju (np. z oliwek), albo smażyć na dobrej patelni bez tłuszczu i w połowie duszenia dolać sok z pomarańczy. 3)Pokroić na małe kawałki i wrzucić pierś kurczaka. Co do przypraw, wystarczy odrobina soli. I koniec. Pasuje do ryżu.
  7. Co Wy mówicie? To ja jestem jakimś mega fatalnym grubasem. Przytyłam ponad 7 kg a to dopiero 19 tydzień :-( Dupsko mi urosło niesamowicie. A się nie obżeram.
  8. Ja pierwsze wyraźnie ruchy czułam w 17 tyg. Teraz nawet tatuś czuje baletnicę/piłkarza. Fajowskie to jest :-) Najbardziej jest ruchliwe kiedy się relaksuję leżąc na placach i coś do niego gadam albo śpiewam. Możliwe, żeby wiedziało, że to do niego?
  9. Dziewuchy! Od dziewczyny często zależy czy dobrze wygląda. Pewności siebie! Macie duże piersi, okrągłe uda, błyszczące oczy a to jest seksi! Jesteście super kobiece! Dzisiejsza kultura czci szkielety, uniformy i w ogóle coś, czego osobiście nie uważam za piękne. Ja mam celulit, mega rozstępy na udach, pośladkach i piersiach (co zrobić, smaruję się kremami z serii Dr. Eris takiej dla mam) a mój mąż za mną szaleje. Nic nie przebije tego, że noszę jego dzidzię i potrzebuję ciągle jego towarzystwa bo ciągle ryczę albo się wkurzam i tylko jak on mnie przytula jest wszystko ok. A on jak przystało na rycerza musi się opiekować swoją księżniczką bo to potwierdza jego męskość i łechce ego :-) Głowy do góry a piersi do przodu! Bądźmy KOBIETAMI :-)
  10. Z tymi 15 dniami urlopu jest tak, że niektórym (np. mi) bardziej opłaca się brać zwolnienie nieciągłe, tylko co jakiś czas, bo wtedy ten miesiąc się liczy do średniej pensji jako miesiąc przepracowany. Niekoniecznie faceci nie dają zwolnień. Mi kobieta nie dała. I wstyd się przyznać. Bardzo źle się czułam, więc poszłam po zwolnienie do internisty. Nakłamałam, że się zatrułam. Ale cóż... Biegunkę miałam faktycznie. Teraz chodzę do 2 lekarzy. W przychodni bezpłatnie robię badania i noszę je do konsultacji prywatnie. Tam nie mam problemu ze zwolnieniem :-)
  11. Sathi, Ty chyba Anioła urodzisz. Zazdroszczę. Bo ja odwrotnie :-) Ale nie ma co się dziwić, takie ziółko będzie jak tatuś... Ja mam takie szczęście, że w ciąży przyciągam stresujące sytuacje. Koleżanki w pracy męczą jakiej marki wózki i przewijaki będę kupować (!!) strasznie mnie wnerwia taka wścibskość i upierdliwość, bo one o tym codziennie, w tramwaju czepiają się, żebym ciężarnej miejsca ustąpiła (?), na ulicy baba do mnie że młode nic nie dają tylko chłopu by dały, ludzie! Zwariować można. Jeszcze myszki rasowe, które mieliśmy z mężem musiałam uśpić, bo się pochorowały na nowotwory (a propos, dziewuchy, nie jedzcie chipsów. Bo one od chipsów się pochorowały. Uwielbiały je i szalały jak poczuły zapach w pokoju. I takie guzy im się porobiły. Że też pomyślę, że w ciąży też zjadłam z 3 paczki to się słabo robi.) i ryczałam przez te ś.p. myszki-kiszki parę godzin aż mąż się z pracy zwolnił żeby ze mną posiedzieć. Absurd. Co do zwolnienia, już znalazłam lekarza. Będę brała takie krótkie zwolnienia, żeby prowizji nie stracić w pracy. Ciąża ciąża... :-)
  12. Dzięki za otuchę :-) Lekarza chyba rzeczywiście muszę zmienić. Teraz prowadzi mnie taka na zastępstwie, bo moja pani doktor leży po zawale w szpitalu :-(. Co do tycia, moja mama też w ciąży zrobiła się okrągłym pączkiem, mimo, że nigdy się nie objadała. Już pewnie taka dziedziczna tendencja. Jak jestem super zła, (bywało, że godzinami ryczałam bo miałam dosyć całodobowych mdłości przez 3 miesiące), wyjmuję ciuszki dla mojego dzidziusia (dostałam w spadku i mąż conieco dokupił). Wtedy łatwiej jest mi sobie przypomnieć dla kogo to wszystko :-).
  13. Cześć dziewczyny :-) Mam problem z opanowaniem. Kiedy ktoś mnie zdenerwuje albo wpadam w furię (zawsze miałam temperament, ale to co się za mną dzieje to jest straszne), albo ryczę. Rozryczałam się w sekretariacie na uczelni i w autobusie jak dostałam mandat, bo zapomniałam karty aktywować. W przychodni ryczałam. I wszystko mnie wkurza. Dosłownie. Chodzę non stop wkurzona. Na domiar złego do porodu mieszkamy u dziadków mojego męża (żeby trochę kasy odłożyć) i oni są hiper mega turbo wkurzający, ciągle się czepiają i w niczym nie pomagają. Nawet gotować muszę sama mimo mdłości. Dodam, że chodzę do pracy, studiuję, wymiotuję, tyję w różnych miejscach (ale nie na brzuchu) jestem wykończona psychicznie i nie dostałam ani dnia zwolnienia u gina prowadzącego, bo ciąża to nie choroba. I zgadnijcie, co mnie to robi? Wkurza! :-(
  14. Cześć dziewczyny :-) Co do wpływu zielonej herbaty na rozszczep kręgosłupa to pierwsze słyszę, a czytałam tego sporo, bo mam taki przypadek w rodzinie, więc lekarze od początku ciąży suszą mi głowę. Natomiast słyszałam, że ani zielona herbata ani czerwona nie jest wskazana w ciąży. Czerwonej w ciąży nie próbowałam, a ile razy spróbowałam zielonej, tyle razy wymiotowałam. Widać dzidzi nie służy :-) Mi jeszcze nie minęły mdłości, więc generalnie wymiotuję po wszystkich herbatach owocowych, ziołowych itp., najbardziej jednak po zielonej. Polecam soki. Zdecydowanie :-)
  15. Otlesia, stroje dla ciężarnych są w normalnych sklepach spotrowych. Kosztują do 150 zł. Tylko z pływaniem jest inny problem. Mi np. lekarz zabronił chodzenie na basen, ponieważ łatwo łapię infekcje (chlorowana brudna woda). Innych sportów nienawidzę . I klops. :-(
×
×
  • Dodaj nową pozycję...