Skocz do zawartości
joll

KWIETNIÓWECZKI 2011 | Forum o ciąży

Rekomendowane odpowiedzi

MrsTuliPanna napisał(a):
jeju jeju: pamiętam żeby obietnicę plotki spełnić ale jak Bozie kocham: nie mam kiedy. Mam albo za mało czasu albo za dużo do napisania 😁

Ola, wpaść bym wpadła ale bez dzieci: wiesz jaki jest Witek jak się rozkręci a Małgosia absolutnie mu w zachowaniu nie ustępuje, baaa nawet przewyższa czasami bo grzebie na maksa po szafkach i bez ceregieli wyżera każde napotkane jedzenie.

Kasia, jak masz z kim zostawić to może być i tak, jak Tobie wygodnie, a jak nie to nawet jak Małgosia wyżre coś z szafki to chyba się nic nie stanie, co? 😉 Przemyśl to i zapraszam 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hej
mam jakieś sentymentalne myśli
dziewczyny niebawem rocznice urodzin naszych dzieci , może napisałybyście chociaż ze dwa zdania
jestem ciekawa co tam u WAS słychać , zwłaszcza u tych ...................................... które tu zaglądają a NIC nie piszą i nawet u tych które nie zaglądają 😞

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
my mamy cięzko przejscia "siusiakowe" ostatnio. młody ni z tego ni z owego od jakiegoś miesiąca zaczął popuszczać. woła siku dopiero jak ma plamke już na majtkach. na początku myślałam że się zagapia i tylko skupiłam się na pilnowaniu go no ale ostatnio już zaczeło mnie to niepokoić. byliśmy w poniedziałek u lekarza i ma już zaczerwienioną cewkę i powiększony węzeł chłonny przy pęcherzu. Ponadto ta wstrętna suka żeby tam zajrzec odciągnęła mu skórkę do końca i biedny tak mi wył przez cały dzień... sikanie odbywało się pod kranem polewając siurka ciepłą wodą, ból już przedszedł ale uraz to ma teraz dopiero :/ dzisiaj udało mi się w końcu zawieźć mocz do analizy bo przeciez wczoraj jeszcza każde sikanie to było "nie ma mowy i koniec kropka". zobaczymy co wyjdzie ale mówie wam że nie nadążam majtek prać 😠 😠 no i ciekawa jestem czy to jakaś infekcja powoduje to popuszczanie czy to na tle psychicznym 🤢 🤢

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
niksssa napisał(a):
my mamy cięzko przejscia \"siusiakowe\" ostatnio. młody ni z tego ni z owego od jakiegoś miesiąca zaczął popuszczać. woła siku dopiero jak ma plamke już na majtkach. na początku myślałam że się zagapia i tylko skupiłam się na pilnowaniu go no ale ostatnio już zaczeło mnie to niepokoić. byliśmy w poniedziałek u lekarza i ma już zaczerwienioną cewkę i powiększony węzeł chłonny przy pęcherzu. Ponadto ta wstrętna suka żeby tam zajrzec odciągnęła mu skórkę do końca i biedny tak mi wył przez cały dzień... sikanie odbywało się pod kranem polewając siurka ciepłą wodą, ból już przedszedł ale uraz to ma teraz dopiero :/ dzisiaj udało mi się w końcu zawieźć mocz do analizy bo przeciez wczoraj jeszcza każde sikanie to było \"nie ma mowy i koniec kropka\". zobaczymy co wyjdzie ale mówie wam że nie nadążam majtek prać 😠 😠 no i ciekawa jestem czy to jakaś infekcja powoduje to popuszczanie czy to na tle psychicznym 🤢 🤢

Widzisz a mojej koleżance lekarz powiedział, że w tym wieku popuszczanie to norma, oni tam mają jakieś widełki i odczytują, nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale podobno to nie choroba. Jej młoda też popuszcza ciągle... Może idź gdzieś prywatnie albo do innego lekarza? 🤨

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
alexia_79 napisał(a):
niksssa napisał(a):
my mamy cięzko przejscia \"siusiakowe\" ostatnio. młody ni z tego ni z owego od jakiegoś miesiąca zaczął popuszczać. woła siku dopiero jak ma plamke już na majtkach. na początku myślałam że się zagapia i tylko skupiłam się na pilnowaniu go no ale ostatnio już zaczeło mnie to niepokoić. byliśmy w poniedziałek u lekarza i ma już zaczerwienioną cewkę i powiększony węzeł chłonny przy pęcherzu. Ponadto ta wstrętna suka żeby tam zajrzec odciągnęła mu skórkę do końca i biedny tak mi wył przez cały dzień... sikanie odbywało się pod kranem polewając siurka ciepłą wodą, ból już przedszedł ale uraz to ma teraz dopiero :/ dzisiaj udało mi się w końcu zawieźć mocz do analizy bo przeciez wczoraj jeszcza każde sikanie to było \"nie ma mowy i koniec kropka\". zobaczymy co wyjdzie ale mówie wam że nie nadążam majtek prać 😠 😠 no i ciekawa jestem czy to jakaś infekcja powoduje to popuszczanie czy to na tle psychicznym 🤢 🤢

Widzisz a mojej koleżance lekarz powiedział, że w tym wieku popuszczanie to norma, oni tam mają jakieś widełki i odczytują, nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale podobno to nie choroba. Jej młoda też popuszcza ciągle... Może idź gdzieś prywatnie albo do innego lekarza? 🤨


no już zawiozłam mocz do badania, ta też mi powiedziała że póki co to w normie się mieści, tylko ja mam jazdę że sikał przecież od maja ub. roku ładnie to czemu tak mu sie nagle przestawiło na popuszczanie. a że siurek zaczerwieniony to badania nie zaszkodzą, poczekam na wyniki i zobaczymy co dalej.
a no i pani doktor mnie "pocieszyła" że niektórzy do 15 roku życia "leją" i co im zrobisz 😠 😠 😠

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hej!
Sory Mati, ale mimo tego, że pilnuję telefonu to Jaś niekiedy mi go złapie. 🙂 Jakoś upodobał sobie twój numer. 🙂 Szacun Marinko, ja nie ogarnęłabym trojga dzieci 😆 A dzieci masz takie malowane 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiola kiedy rozpakowanie ????????????????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gizelda napisał(a):
Wiola kiedy rozpakowanie ????????????????


Hejo.

Za tydzień o tej porze będę już w szpitalu a w poniedziałek się rozpakowuje. Już nie mogę się doczekać. Puchną mi ręce, nogi i twarz. Brzuch i krzyże bolą jak do okresu. Jest mi niedobrze i pocę się jakbym była w tropikach. Mam dość. Ale wytrzymam ostatni tydzień.

A co tam u Dagi?? Odezwij się i napisz jak się czujesz - będzie chłopak czy dziewuszka??

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hej laseczki moje. u nas leci i leci. zaraz urodziny J i A i będzie się działo. chodzimy do przedszkola normalnie. planujemy wyjazdy inas praktycznie nie ma w domu. czyli jak zawsze w rozjazdach. 😁 😁 wyjatkowo ten weekend był spokojny ,żew domu ale gości oczywiści nie zabrakło. w końcu wysprzątane , poprane i wysuszone. jesteśmy gotowi na dalsze podróze małe i duze.\\

całusy 😘 😘 😘

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witamy I my:-)

U nas po staremu, praca, dom praca dom..... nudy..... na wielkanoc wybieramy sie z Nela do Polski to moze wtedy podczas usg polowkowego dowiemy sie czy bedzie chlopoec czy dzirwczynka..... czuje sie zupelnie inaczej niz z Nela, poki co pomimo ze to juz 16 tydzien, to przytylam moze 0,5 kg, nie ma m wysypu pryszczy jak mialan z nela, nie wymiotuje specjalnie, no i juz nie czuje sie taka zmeczona, wiec sie ciesze i mysle sobie ze moze ze tym razem czuje sie zupelnie inaczej niz w poprzedniej ciazyto tym razem bedzie chlopiec? No sama nie wiem, kazda ciaza inna, zobaczymy, oby zdrowe malenstwo bylo.
Wiolu! Widzialan Twoja Laurke na rowerku I jestem pelna podziwu! Ja to bym chyba sama jeszcze niepomyslala o takim rowerku, wydawaloby mi sie ze za wczesnie, a najlepsze ze Nelcia widziala to nagranie ze mna i tez sobie zazyczyla rowerek z dzwonkiem I koszyczkiem dla lali I kask!:-) no pomyslimy z Sola, moze dostanie na uroszinki. Poki co pogina smialo na hulajnodze I nic sie maly lobuz nie boi a czem rzeczywiscie sie rozpedza!:-)
nie moge uwierzyc ze nasze bejbiczki juz 3 latka maja lub beda koncYly wkrotce!! Kiedy to minelo pytam sie?:-)
wszystkiego najleoszego dla naszych bobaskow zatem!!:-)
pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bry dziewuszki

u nas na najwyższych obrotach ostatnio, nie mam czasu się po tyłku za przeproszeniem się podrapać

przedkomunijne przeboje się zaczęły, kupowania, załatwiania, zapraszania, a jeszcze nawiedzony ksiądz egzaminy jakies robi dla dzieci i !!! rodziców. skubany ciasto sobie zażyczył zeby upiec to może "szybciej" pójdzie z tym egzaminem 😠 😮 😮

u Julki w szkole WSZY. normalnie 21 wiek. moją na szczęście na razie ominęło ale sprawdzamy głowę codziennie, środki żadne zapobiegawczo nie działają, tylko dopiero jak coś złapie. więc sprawdzamy i modlimy się, żeby się nie przypętało. szkoła sprawę usilnie zamiata pod dywan, nie bardzo się kwapią żeby coś z tym robić. nawet higienistka dzieciom głłów nie może normalnie legalnie przejrzeć jak za naszych czasów bo "ochrona danych osobowych". paranoja.

a mój młody jak sikał tak sika, skubany jakieś fazy ma straszne nie wiem czy się z nim nie przejdę do psychologa. nie chce w ogóle wołać, jak mu się chce to już ja widzę że trzeba i go na siłę ciągnę do łazienki. nieraz się zapiera w ogóle nie chce na nocnik siadać. nieraz jak się pytam czemu nie wołał od razu tylko już jak popuścił to mówi że chciał mi "niespodziankę" zrobić 😮 😮nieraz faktycznie widzę, że się bawi, szaleje z julką i nie chce mu się przerywać zabawy i iśc na nocnik. nie wiem co mu się uroiło w tej małej główce 🤔 🤔

poza tym wszyscy zdrowi 🙂

a u was co?? Mati napisz coś więcej jak maluchy. Ola kupiłaś Lence rowerek?? pochwal się bo też będę wybierać niedługo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mhm to nic że 21 wiek wszy były są i bedą 😉 oby Julkę ominęły
dzieci ok trafiliśmy do szpitala szybko za moją przyczyną i nie były jeszcze odwodnione , podano co trzeba i na druga dobe nas wygonili bo brakowało miejsc i dobrze 😉
no ale jak u dzieci się polepszyło tak mnie złapało
matko już wiem jak ONE musiały cierpieć , wczorajszy dzień mój wyjęty z życiorysu , dziś już lepiej tylko słaba jestem
a ja zakupiłam LENIE hulajnogę od babci na urodziny i młodemu w końcu spacerówkę he he a pisałam o NIEJ od dwóch lat , ale w koncu się za to zabrałam
aha LENA moja na 100% przyjęta do przedszkola chociaż oficjalnych wyników nie ma ale P. powiedziała ze ze wzgledu na A. mimo że nie ma jeszcze orzeczenia o niepełnosprawności ( nawet nie wiem czy się będę starać) przyęta jest na 100 % więc zobaczymy 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hej:-)

Matylda dobrze ze z dzieciaczkami juz lepiej!! biedactwa 😞
u mnie w szkole tez wszy.....:-):-) nie zebym sie za bardzo przejmowa, moim zdaniem to normalne od xzasu do czasu w kazdej szkole czy przedszkolu.

A ja sie dzisiaj nieoficjalnie dowiedzialam od mojego drektora ze Nela sie nie dostala do zerowki przymojej podstawowce. Teraz czekam na list oficjalny zeby sie dowiedziec co dalej....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bry 🙂
zaczynam pisać, najwyżej w ratach będę epistoły produkować 😉
Bo dwoje dzieci, takich jak moje, to materiał na specjalny odcinek Super Niani. Serio serio. Albo co też prawdopodobne: kiepską jestem matką, choleryczną i oczekującą Bóg jeden wie jakiego zachowania od swoich dzieci.
Witek: z mówieniem nadal idzie nam powoli: słowa pojawiają się pomału i są dla mnie często nadal magicznym bełkotem: od kilku dni operuje słowami \"pukło\" i \"tać\" cokolwiek to znaczy 😁 😁 głowy tym sobie nie zawracam i nie zamartwiam się specjalnie: przyjdzie czas, będzie mówił. Od jakiegoś czasu chodzi do przedszkola. Po dłuższej przerwie notabene. Pierwszego dnia wytrzymał 10 minut 😁 😁 drugiego 25 😁 teraz chodzi codziennie na 5-6 godzin i czasami żałuję, że przedszkola są nieczynne w weekendy. Bo co do zachowania to diabeł jak był, tak jest. Uparty, wiedzący wszystko najlepiej, swojego broniący często siłą albo wrzaskiem..hieh, długa historia.
Niestety: Małgosia to dla niego najlepsza zabawka: tu pociągnie za włosy, tam ugryzie, tam zabierze zabawkę, popchnie..Mój dzien zaczyna się od słów: Zooooostaw Małgosię, nie kop jej etc..Faktem, że Małgosia drugi diabeł rośnie: nie potrafi zabawić się sama, najlepsza zabawka jest cudza i ta, która jest właśnie używana. Bez ceregieli podchodzi na placu zabaw do dzieci, często starszych, i zwyczajnie wyrywa im zabawkę i odchodzi spokojnie. Zaczęła mi też dość wcześnie chodzić, bo skończyła 9 miesięcy i ruszyła bez zbędnych prób, zwyczajnie wstała i poszła :/ Obecnie jest na etapie pożerania każdego znaleziska na spacerze, na pierwszym miejscu z kamieniami, patykami i kapslami po piwie. Do tego grzebie w szafkach na maksa, Witek mi tak nie grzebał jak ona potrafi. Do tego nie oddala się ode mnie na 10 cm co mnie irytuje czasami nieziemsko, bo ogranicza swobodę czynności intymnych w łązience 😁 notabene, kiedyś Witek nasikał jej niechcący na głowę: jemu się bardzio chciało, ona głowę w sedes pchała i wyszło jak wyszło 😁
bywają między nimi chwile wspólnej zabawy, radości, miłości: szczególnie wieczorem jak przychodzi czas do spania to wtedy zaczynają zapasy na łóżku.
Spacery to gehenna: jedno ucieka w jedną stronę, drugie w drugą. Nienawidzę spacerów !!! wracam po nich umęczona jak koń. A chodzimy zwykle na 3-4 godzinne spacery czasami dwa razy dziennie.
Marina: tu składam szacun i pokłon wielki dla Ciebie: nie mam pojęcia jak Ty trójkę ogarniasz.
Hm...więc mogę powiedzieć, że fajnie że mam dwójkę dzieci: kiedyś będę się cieszyć z tego, że między nimi jest taka a nie inna różnica wieku, może kiedyś Witek wyrośnie z tego dzika a Małgosia zrozumie, że papugowanie zachowania brata nie jest właściwe dla dziewczynek? jak na razie życzyłabym sobie tylko mieć czas zjeść śniadanie na siedząco, wyspać się i nie mówić co 3 minuty: zostaw ją, odłóż to, nie grzeb tam, nie bij jej, oddaj mu..itd..
5 maja wracam do pracy: czasami nie mogę się już doczekać 🤪 🤪 🤪ale wiem też że będę tęsknić za naszymi dniami.
☺️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KAŚKA KOCHAM CIĘ
czekam na więcej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ola chyba już wiem co to hemoroidy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
masakra po tym rota to już mi wszystko wylazło 😞 ☺️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gizelda napisał(a):
Ola chyba już wiem co to hemoroidy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
masakra po tym rota to już mi wszystko wylazło 😞 ☺️

Taaa ja też wiem po raz kolejny, mam więcej niż miałam i po porodzie czeka mnie zabieg, jeszcze nie wiem czy wystarczy nitkowanie czy nie obędzie się bez operacji 🥴

Kasia - super, że w końcu jakieś wieści od Ciebie.... Tak właśnie myślałam o Tobie czy do pracy nie wracasz i proszę 🙂

A u nas jakoś leci.. Toczę batalię z S. o poród w prywatnej klinice, bo chyba mnie nie zakwalifikują do cc. Jeszcze się okaże, bo idę na prywatną wizytę do lekarza, który poprzednim razem mi to zagwarantował.. Dziecko jest małe, tzn mniejsze niż Lena w tym czasie, wiec nie zapowiadają się 4 kg póki co. Ale mimo wszystko ja nie chcę i nie wyobrażam sobie rodzić sn 🤢 Wg S. to wyrzucanie pieniędzy w błoto 😮 No tak, lepiej mieć odłożone i lepiej żeby sobie leżały w banku i móc na nie patrzeć jak pięknie tam wyglądają i nie korzystać z nich.. Bo przecież mi się nic już KURWA nie należy za wszystkie trudy. I tak postawię na swoim, żeby skały srały 🤢

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ola ja o pieniądzach nic nie wiem , nie wiem jak leżą na koncie i pachną nie wiem dla kogo jaką mają wartość wiem jedno
MOŻE SPRÓBUJ SN przecież nie wiesz jak to jest ( tak jak ja nie wiem jak to jest mieć CC ) no ale spróbuj , tym bardziej że więcej dzieci nie chcesz mieć - a może po porodzie naturalnym zechcesz ??? co ???
poród SN to coś pięknego ( z perspektywy czasu of kors) jakiż to wysiłek w porównaniu do całego życia i "użerania " się z dziećmi to żaden wysiłek - bólu się nie zapomina , nigdy i żadne nawet najwspanialsze dziecko tego nie wynagrodzi to bujda , po prostu wydaje mi się że poród naturalny to mniej inwazyjne i bolesne rozwiązanie
tak jak piałam znam dziewczyne która miała cc 7 lat temu a potem po 5 i 6 latach dwa sn i żyje i ma sie dobrze
ale to TWOJA DECYZJA tylko nie wiem czego sie boisz czy bólu czy czego ??? ponoć dla dziecka sn jest lepszy pod każdym względem że o matce już nie wspomnę
a gdyby coś się działo to i tak zrobią CC - przynajmniej powinni !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
to ja Ci tylko życzę żeby było dobrze i po Twojej myśli
u nas miały być starania w czerwcu/lipcu ale chyba dupa blada bo z Antkiem sie nie wyrobi skończyć wszystkiego a rodzić w innym terminie niż wiosną sobie nie wyobrażam więc chyba przełożymy starania na czerwiec/lipiec ale 2015 roku 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gizelda napisał(a):
Ola ja o pieniądzach nic nie wiem , nie wiem jak leżą na koncie i pachną nie wiem dla kogo jaką mają wartość wiem jedno
MOŻE SPRÓBUJ SN przecież nie wiesz jak to jest ( tak jak ja nie wiem jak to jest mieć CC ) no ale spróbuj , tym bardziej że więcej dzieci nie chcesz mieć - a może po porodzie naturalnym zechcesz ??? co ???
poród SN to coś pięknego ( z perspektywy czasu of kors) jakiż to wysiłek w porównaniu do całego życia i \"użerania \" się z dziećmi to żaden wysiłek - bólu się nie zapomina , nigdy i żadne nawet najwspanialsze dziecko tego nie wynagrodzi to bujda , po prostu wydaje mi się że poród naturalny to mniej inwazyjne i bolesne rozwiązanie
tak jak piałam znam dziewczyne która miała cc 7 lat temu a potem po 5 i 6 latach dwa sn i żyje i ma sie dobrze
ale to TWOJA DECYZJA tylko nie wiem czego sie boisz czy bólu czy czego ??? ponoć dla dziecka sn jest lepszy pod każdym względem że o matce już nie wspomnę
a gdyby coś się działo to i tak zrobią CC - przynajmniej powinni !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
to ja Ci tylko życzę żeby było dobrze i po Twojej myśli
u nas miały być starania w czerwcu/lipcu ale chyba dupa blada bo z Antkiem sie nie wyrobi skończyć wszystkiego a rodzić w innym terminie niż wiosną sobie nie wyobrażam więc chyba przełożymy starania na czerwiec/lipiec ale 2015 roku 😉

Nikt mnie nie przekona do rodzenia sn. Nie bólu się boję, ale tego że dziecku coś podczas porodu może się stać, poza tym już jedno cc miałam, nie chcę ryzykować pęknięcia macicy. Dla mnie sprawa w ogóle nie podlega dyskusji. Nie chcę rodzić sn i nie będę, nie chcę też więcej dzieci, ta decyzja też jest nieodwołalna. Amen 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hej!

my też wszyscy przechodzimy rota... Anielka juz po, ja niby tez. Józek w trakcie, i czekamy teraz na p i na w. ogólnie myslalam , ze zejde z tego pieknego swiata,taka słabość . jeeeeezuniu.

Kasia czasami o witku czytam jak o Jozku . to samo zooooostaw wojtka, nie dotykaj go a ten tylko nie dokucza mu ale z milosci non stop całuje go przytula ale tak, że ten az siny sie robi.

Ola , ja bym wszystko zrobiła i gdybym miala kase to bym moze i rodziła prywatnie. ale akurat ja na swoja opieke w ogóle nie narzekam.

dagmara jak sie czujesz? Jak Nela ?

matylda a wy juz całkowicie po rota , bo moi mimo, że juz po jeszcze słabi są.

nie wiem dziewczyny jak ja to ogarniam, ale jest ciężko...bardzo czasami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marinka napisał(a):
Hej!

my też wszyscy przechodzimy rota... Anielka juz po, ja niby tez. Józek w trakcie, i czekamy teraz na p i na w. ogólnie myslalam , ze zejde z tego pieknego swiata,taka słabość . jeeeeezuniu.

Kasia czasami o witku czytam jak o Jozku . to samo zooooostaw wojtka, nie dotykaj go a ten tylko nie dokucza mu ale z milosci non stop całuje go przytula ale tak, że ten az siny sie robi.

Ola , ja bym wszystko zrobiła i gdybym miala kase to bym moze i rodziła prywatnie. ale akurat ja na swoja opieke w ogóle nie narzekam.

dagmara jak sie czujesz? Jak Nela ?

matylda a wy juz całkowicie po rota , bo moi mimo, że juz po jeszcze słabi są.

nie wiem dziewczyny jak ja to ogarniam, ale jest ciężko...bardzo czasami

no właśnie ta SŁABOŚĆ !!!!!!!!!!!
u nas tak LENA już PO
ja trudno powiedzieć chyba też -miałam armagedon w czwartek ( około 100 kup ) w piętek mała przerwa może ze 20 w sobotę powtórka chyba z 60 razy byłam w kiblu
ale byłam wrakiem człowieka- starałam się pić dużo i to uwaga nie PEPSI a WODY ale i tak miałam suche usta i język ale powoli powoli wyłażę z tego dziś byłam tylko raz i siły wracają tylko ten cholerny ODBYT nie wiem co z tym zrobić ?? ☺️
Antek gorzej to znosi bo jest na mleku a z ROTA wiąże się też nietolerancja laktozy robi mi dwie luźne , śmierdzace, uciekające kupy na dobę ale z dnia na dzień jest lepiej ciągle mu tylko (chyba) brzuch dokucza bo ma problemy z zaśnięciem -taka maruda mała
no i nie chce pić ale u niego to normalne
do tego przyszły mi wypisy ze szpitala i jestem załamana po tym co zobaczyłam
jutro kolejne konsultacje
u A. nawet nie jestem zaskoczona bo wyszło że przeszedł wylew ( badanie CPK ) ale o tym wiem
za to u Leny cuda i dziwy czerwone krwinki, leukocyty , limfocyty oszalały -wyszło gorzej niż jakby miała białaczkę - masakra jakaś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...