Skocz do zawartości

lola23

Mamusia
  • Liczba zawartości

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez lola23

  1. Gizelda- na wzmocnienie może bys sobie taki syrop z imbiru zrobiła? Mnie od listopada rózne infekcje dreczyły, kilka tygodni temu to nawet grypa zołądkowa mnie nawiedziła( najgorsze 36h w życiu, wymioty nawet po herbatce), i od amtej pory pije codzinnie i jakoś na szczeście nic na razie mnie nie bierze.


    Odnosnie poduszek to zakupłam cudo,rogal Motherhood, jest naprawde super,drogi ale warto.Nie kupujcie tylko podrobek bo sie wymeczycie.
  2. A ja wczoraj u lekarza bylam, cieszę się ,że wszystko jest ok,przetłumaczono mi wyniki prenatalnych,ale jak mąż pytał sie jaka płec to gin tylko się zaśmial i powiedział że się w lipcu zobaczy.
  3. No to dołaczam się do grona przykro doświadczonych przez teściowe.Ja już na szczescie nie mam z moja kontaktu,mój mąż ze swoja matka również nie utzrymuje żadnych kontaktów. Oficjalnie zapowiedział ze nasze dziecko bedzie miało tylko jedna babcie. Powodów mamy wiele aby tak się zachowywać ale najważniejszy jest taki ze musimy za teściową jej długi spłacać jak na razie koszt ok 100 tys zł. Ale jak pizda jedna na raka umierała i kilka operacji miała w gdańsku to kto jej dupe wycierał, wymiociny wycierał,mył pod prysznicem,ja,ja i tylko ja, a ona tak sie odwdzięcza.Mąż pracował a ja na 2 miesiace przeprowadziłam sie do gdańska(ok 200km od domu),żeby byc przy niej w szpitalu bo jej dwóch pozostałych dorosłych synów miało ja w dupie.Efekt jest taki ze ona jakos z tego raka wyszła,rętę sobie załatwiła,dalej pracuje na czarno my jej długi spłacamy bo ona oficjalnie tylko 900pln renty,ona sobie na wycieczko do egiptu jeżdzi i jeszcze nas straszy ze moj mąż a jej syn bedzie jej jeszcze alimenty płacił.Także drogie dziewczyny to że Wasze teściowe są złe to ja rozumiem,ale to że niektóre odwiedzają Was raz do roku i dla Was jest to problem to tego nie kumam. Ja bym na Waszym miejscu sie cieszyła.Bo żadna synowa ze swoja teściową Szczerej przyjaźni nie zawrze.Zawsze bedzie żal że odebrałyście im kochanego synka.Ja tam preferuje opcje teściowej na 102, czyli 100 metrów od domu i 2 pod ziemią.
  4. marietta12 napisał(a):
    lola23 napisał(a):
    A ja mam doła od paru dni i nic mi się nie chcę,sama sie wkurzam na wszytskich.Wizyta umówiona na 14 lutego, jak zwykle już się boje żeby wszystko było tylko ok.Ruchów nadal nie czuję.



    [b]Tak to moje pierwsze,nawet nie wiem jak zidentyfikowac te ruchy, jakie to uczucie?






    Czy to twoj pierwszy dzidzius??
    Ja z amela czulam ruchy w 19 tyg20 tyg
    teraz jakos szybciej .. Kazde ruchy indywidualnie kazdy inaczej mozesz poczuc nawet dopiero w 22 tygodniu wiec spokojnie kochana

    Mi za to mała wczoraj lokciami oparła sie o brzuszek co bardzo zabolało nie moge jej wytlumaczyc ze bedzie miala rodzenstwo i ze nie wolno skakac po mamie... ale ona w piatek skonczy dopiero 2 latka ...
  5. A ja mam doła od paru dni i nic mi się nie chcę,sama sie wkurzam na wszytskich.Wizyta umówiona na 14 lutego, jak zwykle już się boje żeby wszystko było tylko ok.Ruchów nadal nie czuję.
  6. Imię: Aleksandra
    Wiek: 30 lat
    Ciąża: pierwsza
    Zachcianki: Pomarańcze, Ziemniaki z kapusta kiszona, chleb z pomidorem,wstret do mięs
    Pierwsze ruchy: Nie czuję
    Płeć: nie wiem
    Data porodu:12-18 Lipiec
    Imię: nie wiem
  7. Dzięki za miłe powitanie dziewczyny 🙂
    Obserwowalm Wasze posty od dawna ale ciagle powstrzymywalam sie od rejestracji i pisania. Dlugo staralismy się o brzuszek i po raz pierwszy udalo nam sie w lipcu, niestety w 7 tygodniu poronilam,nastepnie przestalam reagowac na leki jakie mi podawano na wzrost pecherzyka i lekarz stwierdzil ze 19 listopada powinnam poddac się w szpitalu resekcji klinowej jajników(bo są za duże).Intensywnie szykowalam sie do szpitala, wszystko było ustalone 11 listpada w moje urodziny powinnam dostac okres,a ze ten czesto lubil się spóźniac to 13 nadal sie nie martwilam,wiedzialam ze owulacji nie bylo i tylko interesowalao mnie aby dostac okres i 19 udac sie do szpitala.Nie dostając okresu do 16 listpada zaczelam sie martwic ze jak ja mam isc do szpitala jak nie dostalam okresu a lekarz kazal isc po okresie,no i tym sposobem tak od niechcenia bez zadnej nadzieji zrobilam test ciążowy i czekając na wynik mylam sobie zęby i jak zobaczylam te 2 krechy to myslalam ze z wrazenia szczoteczke do zebow połknę.Od tamtego czasu bylam ostrożna, nie nastawialam się na sukces,bo balam się ze stanie sie to samo co w lipcu, ale w 12tygodniu wiedzialam ze moge juz rodzinie powiedziec,i tak zlecialo az do teraz, coraz bardziej zaczynam wierzyc w to ze zostaniemy rodzicami ale ciagle jest to dla mnie takie dziwne uczucie.Mam straszną ochote na pomarańcze i jabłka,nie moge patrzec na mięso, najlepszym posiłkiem jest chleb z masłem i pomidorem lub ziemniaki z kapusta kiszoną.Piersi mnie bolą i do niedawna bolała mnie strasznie kość ogonowa a teraz ból przeszsedł na kosc kulszowa i tak mnie prawy półdupek boli ze nie mogę wytzrymać,czy któraś z Was ma jakąś złota ade na ten ból?
  8. A co Was interesuje? Nie mam zielonego pojęcia co napisać,bładzę po forum, czytam i czytam.Jest to moja pierwsza ciąża( tzn 2 ale pierwsza skonczyła sie poronieniem w 8 tygodniu) więc wszystko jest nowe.Za pierwszym razem strasznie się cieszyłam a teraz podchodzę do tego troche bardziej ostroznie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...