Skocz do zawartości

emka999

Mamusia
  • Liczba zawartości

    36
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O emka999

  • Urodziny 10.05.1986

O mnie

  • Imię
    marta
  • Kraj
    Polska

Moje dziecko/dzieci

  • Płeć dziecka
    Dziewczynka
  • Imię dziecka
    Emilka
  • Planowana data porodu
    09.03.2011

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Najprostszy sposób zapytaj pediatrę. Oni znają sposoby na maluszków. Ile waży twój maluszek? Czy nie przybiera za dużo na wadze? To też warto skonsultować z lekarzem.
  2. łatwo powiedzieć dużo sie ruszać. Z tym wielkim czymś co pzysłania cały świat : znaczy z brzuchem To już 8 miesąc. oruszanie to koszmar. Toze sie jak kulka i wszystko boli. W dodatku te nie odśnieżone chodniki. w dodatku mieszkam w takiej okolicy gdzie naprawdę nie ma sie gdzie przechadzac, bo same podejrzane typy si kręcą. A pogoda tez zachęcajaca. -10 na termometrze oddychać się nie da i spacer w takich warunkach. Dla mnie wyjście do sklepu to eskapada. Mieszkam sama, mąż poza domem. Taka praca. Rodzina za granica. A ja juz naprawde odchodze od zmysłów. Wstaje po 2 godzinach s
  3. 3:47 - przyajmniej u mnie na zegarze, A ja nie mogę zasnąć. Szklanka mleka dawno juz strawiona, sypialnie przewietrzona, wyłączony kaloryfer. Relanium zażyte chyba koło 22, W czytanej ksiązce literki się mieszaja. A ja wciąż nie śpię. I to już ponad 2 miesiące, Mam dość. Do tego dziwne mrowienie w nogach. Kompletnie nie wiem skąd i dlaczego.. Już nie wyrabiam. Wczoraj zasnęłam o 6 obuddziłam sie przed 12 w południe. Cały dzień stracony. Nic nie pomaga. Wszystko przeszkadza. Jestem wykończonoa do granic możliwości. Sama nie wiem do jakiego lekarza się udać. Psychiatry,
  4. Dziewczyny problem polega na tym, że żadne ziołowe specyfiki nie dzałają ;(( Byłam tak zdesperowana, że oszłam do lekarza i Pani dr przepisała mi nawet relanium, ale po pierwsze nie chce się szprycować, a po drugie nawet one nie pomagają. Dzisiaj położyłam się do łózka o 22. Najpierw godzine przewracania się z boku na bok a potem godzina czytania. Zasnęłam dopiero po północy a wstałam po 4. Teraz próbowałam pospać bo ledwo żyję, ale też nie mogę zasnąć...
  5. OK. Piszecie, że też tak miałyście, ale czy jest na to jakaś rada? Mnie zostało jeszcze 2,5 miesiąca ciąży !!! Przecież jak coś się nie zmieni to oszaleje. A przecież po porodzie to się ne pewno nie wyśpię. Bo jak?? Przy małym dziecku
  6. Hej mam problem ze snem. Od około miesiąca prawie wogóle nie spię. Mam problem z zaśnięciem a jak wogóle mi się uda to 2-3 godziny i od nowa. Męczę się z tym bardzo. Domowe sposoby typu melisa, ciepłe mleko, wietrzenie mieszkania nie pomagają. Jedyne co daje radę moim problemom ze snem to relanium przepisane przez lekarza oczywiście. Tylko, że ja nie chce napychać się tego typu środkami, bo są bardzo silne. Czy któraś z was miała podobny problem i jak sobi z nim poradzić. Lekarz radził, żebym udała się do poradni zdrowia psychicznego. Co wy na to? Czy warto tam zajrzeć?
  7. Ja nie wyobrażazm sobie, żeby rozebrać się przed mężem w ciąży. Nie chce żeby pamiętał jaka byłam gruba i jaki mam wielki brzuch.
  8. Co do lekarza prowadzącego to nie nie chce wprowadzać, żadnej anty-reklamy. Wiadomo lekarz też człowiek. Jednemu podpasuje drugiemu nie. A ja nie mam obowiązku każdego lubić. Lekarza poleciła mi koleżanka, która jest nim zachwycona (a napewno jej mąż) i nie ma do niego zastrzerzeń. Dla mnie facet jest zbyt przemądrzały. Uważam, że jeżeli chodzi o sprawy medyczne może i jest specjalistą. W końcu skończył medycynę i ma ileś tam lat praktyki. Jednak co on może wiedzieć o ciąży od strony nastrojów, hormonów i huśtawek nastrojów. W końcu nie urodził ani jednego dziecka i ani w jednej ciąży
  9. Bagira masz 100 % racji co do tych zwariowanych mamusiek. U mnie np. niechęć sprowadza się do samej ciąży(stanu fizjologicznego jako takiego) a nie do dzieciątka w brzuszku (bo je kocham najbardziej na świecie). Lubię chwilę wieczorem poleżaeć w ciszy i z przyłożoną ręką do brzucha oczekiwać kopnięć. Co do "mamusiek" mam taką koleżankę. Byliśmy u nich ostatnio na wizycie. Maja synka, który jest oczkiem w głowie. Jest rozpieszczony i w dodatku wychowany w ten sposób, że jest przekonany, że musi być w centrum zainteresowania. Nie usiedzi chwili spokoju jak ktoś się nim nie zajmuję. Horror ja
  10. Moje maleństwo właśnie daje o sobie znać 🙂 Kopie jak szalone. Może chce już wyjsc? Na wszelki wypadek niech jeszcze trochę posiedzi w środku 🙂
  11. Dzisiaj znowu załamka. Wróciłam właśnie od "Pana doktora wszechwiedzącego" - ktory urzadził mi awanturę, że za dużo ważę. Załamałam się totalnie. A mąż jeszcze bardziej mnie wkurzył, bo powiedział, że to moja wina, bo źle się odżywiam itd. Na poważnie myślę o zmianie prowadzącego, bo lekarz który straszy pacjentkę porodem zamiast ją uspokajać nie zbyt dobrze o sobie świadczy.
  12. Ja idę dzisiaj. Wizytę mam co 3 tygodnie i też mam za każdym razem USG. Po za tym normalne badanie ginekologiczne na kązdej wizycie. USG najpierw dopochwowe - lekarz sprawdza ułożenie błon, a potem przez brzuch oglądam fasolkę. Najbardziej wkurza mnie to, że jestem już po połowie a nadal nie znam płci dziecka. Może dzisiaj się uda
  13. Dziękuje za słowa pocieszenia. Jesteście kochane, że nie wyżywacie się psychicznie gadaniem, że będzie jeszcze gorzej, co ja sobie wyobrażam i tak dalej. To, że nie nawidzę mojej ciąży to nie znaczy, że nie kocham mojego maleństwa pod brzuszkiem. Bo czekam na nie. Jedyne przyjemności na jakie mogę sobie pozwolić to jedzenie (głównie słodyczy) a to dodaje mi dodatkowych kilogramów. Lekarz pozbawił mnie już wszystkich fajnych rzeczy: np. seksu (bo są jakieś problemy). Chociaż mąż i tak traktuje mnie już jak ciężarną a nie żonę. Mój stan smutku dodatkowo pogłębia fakt, że mój mąż jes
  14. O porodzie na razie nie myślę, bo bym oszalała. Wiem, że muszę urodzić, ale jeszcze nie analizuje tego co mi bedą robić i że będę traktowana jak zło konieczne. Brzuch mam wielki i już nie moge założyć butów. Nie mogę na siebie patrzeć. Jestem gruba jak słoń i w nic się nie mieszcze. Czuje się brzydka i zaniedbana. Może jak się urodzi to będą nie przespane noce itd. Tylko, że wtedy będę już normalna. Nic nie będzie boleć i przeszkadzać
×
×
  • Dodaj nową pozycję...