Skocz do zawartości

izarybka

Mamusia
  • Liczba zawartości

    1225
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez izarybka

  1. karolajna1988 napisał(a):
    hej dziewczyny my juz w domu, mam depreche dominik nie chce jesc z cyckow dokarmiam go , porod masakra meczyli mnie 9 h a i tak na koniec zrobili cesarke bo nie postepowalo rozwarcie a maly byl za duzy wazył 4270 i mierzył 60 cm ,!!! jak sie ogarne dam znac jak to wszystko wygladało ........narazie jestem w proszku i zle sie czuje z ty,m ze nie umiem nakarmic syna........... ale on wszystko wynagradza

    no mnie meczyli 20h i cc w koncu bo szyja sie u mnie nie skaracala ja swojemu daje modyfikowane raz dziennie
  2. hej laski gratulacje wszystkim mamusiom i życzę szybkich porodów tym co przed.... cholera jak sobie przypomnę to wywoływanie to masakra.........mój mały miał 54cm przy porodzie spadł mi w szpitalu do 2680g bo przespał 1 dobę i nie mialam pokarmu teraz nie wiem ile ma bo wisi cały czas przy cycku wogóle nie spi nie wiem ile je bo laktatorem sciagne 20ml na godz, 😮kupke robi to chyba sie najada...sikac sika poza pampersa nie umiem zapanować nad siusiakiem leci na plecy 😮 pupka się poprawiła były okropne ranki połozna kazała tylko oliwką i linomagiem.ja glupia sudokremem mu pogorszyłam tylko.......a i nie kupujcie pieluch happy bo to sztywne takie do niczego kupa nam poza wylatuje...najlepsze pampersy niestety. Pozdrawiam 😘 😘 😘 😘
  3. Asia19874 napisał(a):
    smerfetka napisał(a):
    Louisedg napisał(a):
    smerfetka napisał(a):
    Dzień dobry ( i pogodny 🙂)
    przywitam się i niedługo w plener się wypuszczam, bo taka dziś piękna pogoda się zapowiada, że żal by było w domku siedzieć.
    Śliczne foteczki Dziewczyny. Takie ciążowe brzuszki to jednak są urocze 🙂

    Dziś dzien dla ciebie 🙂 🙂 ja zabunkrowana za roletami 😁 😁


    zdecydowanie pogoda w sam raz dla mnie 😆 Wczoraj niby ładnie, ale wiatr łeb chciał urwać 😠


    a ja tam podziękuję za takie upały 🤢 będę jak bania chodziła zapuchnięta ... już racie przy puchły , aż strach pomyśleć jak będę na wieczór wyglądać 🥴

    boze u mnie tak w piatek było lęzeliśmy i zdychalismy 😮 a k.... chodzic nie moge 😮
  4. Asia19874 napisał(a):
    hej Rybko 🙂 pisz co u Was ? puszczają Was ?

    wiesz co wczwartek zmniejszyli mi cordafen do 2x a w piątek znowu wrócili do 3x ordynatorka mówiła że w przyszłym tyg nawet jakbym miałareguralne skurcze to mnie puszczą bo przekroczę 36tydz i mogę rodzić ku.... a ja łóżeczka nawet nie mam 😮
    moje dziecko nie cierpi ktg jak mnie podłączą to kopie jak szalony 😮
  5. kasia1986 napisał(a):
    hej 🙂
    co tam u Was?

    któraś sie juz rozpakowała?

    ja niedługo mykam do Trzebieży nad Zalew nogi pomoczyć trochę 🙂

    jutro mam wizytę u gin na 16, także zobaczymy co powie, mam nadzieję, że to przedostatnia wizyta 🙂

    miłej niedzieli!

    Tobie to dobrze a ja gnije w tym szpitalu..... Jezuniu zeby tylko mnie puścili faktycznie jak obiecują w piątek, ale jak pomyśle że mam wracać do domu 70km. to nie wiem czy nie wrócę na porodówkę 😮 🤪
  6. Kasia160482 napisał(a):
    Agamu napisał(a):
    Kasia160482 napisał(a):
    Dziewczyny, czy któraś z Was miała w wynikach badania moczu ketony? Odebrałam właśnie wyniki i wszystko poza tymi nieszczęsnymi ketonami jest ok 😞

    Ja mam coś takiego "ciała ketonowe-ujemne"


    No właśnie do tej pory też miałam ujemne, a teraz mam 15 mg 😞 już się zaczynam stresować...

    z tego co pamietam to ketony są produktami rozkładu cukru.......
    o masz z neta wklejone
    Kiedy pojawiają się w moczu ketony, może to świadczyć o stanie głodzenia, kwasicy cukrzycowej, zatruciu etanolem.

  7. AsiulkaZG83 napisał(a):
    izarybka napisał(a):
    AsiulkaZG83 napisał(a):
    izarybka napisał(a):
    agata_1982 napisał(a):
    AsiulkaZG83 napisał(a):
    izarybka napisał(a):
    hej dziewczyny Marta współczuje akcji z mężem TRZYMAJ SIĘ Kochana 😘
    ach te chłopy w większości są popaprane a najgorzej jak maminsynek 😮
    ja mam jechać ze swoim do tej Łodzi w niedziele ajjjjjjj ten mój to w gorącej wodzie kąpany... a bo już mieszkanie jest no i co z tego jak na 4pietrze 😮 wczoraj się dowiedział.... znalezliśmy jak narazie kawalerkę na 1 pietrze. Tylko dopiero od wrzesnia 😮 Dołuje mnie perspektywa zostania samej w obcym mieście ale Mój twierdzi że jak tylko coś się bedzie działo to na drugi dzien bedzie tak tylko że jak coś sama muszę do szpitala śmigać nie wiem taksą pewnie. Jego siostry ani matki nie chce do pomocy bo On jak już pisałam nie może patrzeć na moją mamę 😠
    🤢 🤢 🤢 ja pierdole tez masz dylemat....masakra... 😮 😮 😮


    ja to ogólnie współczuję dziewczynom, które sa same w obcym mieście, same w sensie, że tylko z mężem, którego tez często nie ma itd. ja jak miałam 19 lat przyjechałam sama do Poznania z miasta oddalonego o 600km, znałam 1 kumpele, która i tak mnie olała bo miała swoje życie. Jak teraz o tym pomyslę to stwierdzam, że miałam niezłe jaja 😁 ze wszystkim trzeba było sobie radzic samemu ale człowiek przynajmniej się zahartował 🙂huh:

    jak bym nie była w ciąży to bym się nie pier... a teraz to nasze życie bedzie się kręcić dokoła małych istotek 🙂 ojjj Mój to udany jest albo wymyśla że jak nie chce to mogę sobie siedziec u mamy a on mnie bedzie odwiedział znaczy nas w niedziele a to znowu jak urodzę i mały bedzie miał tydz to nas zabierze do Łodzi jakies takie te chłopy nie zyciowe czasem ehh już mówi że jak coś to można jezdzic raz na mies do rodziców taaa z małym dzieckiem gdzie w jego pokoju nie ma ogrzewania co to jest 200km przejechać w te i spowrotem jednego dnia jak mnie wkurwi to zostanę u mamy i na tym się skończy czasami czlek ma dość miliona pomyslow i już tak robimy

    tak ,ale oby sie za bardzo nie przyzwyczail do roli "odwiedzajacego tatusia"i tylko na raczki titiriti a cala harówa na Tobie....Niechaj sie spisze ,od poczatku wspolnie innaczej 🙂

    a powiedz Kochana co ja mam innego zrobić jak on bedzie sobie jezdził tirem a tylko weekendy w domu musi tak być bo nie wyżyjemy jakby miał miec takaą robotę wiem sama sobie poczesci winna jestem biorąc sobie chłopa z kredytami i tirowca w dodatku 🤨

    no coz silna Babeczka jestes dasz rade!

    😘 😘
  8. kahlanik napisał(a):
    Louisedg napisał(a):
    kahlanik napisał(a):
    Ja na szczęście też mam własne pieniądze i to niewiele mniej niż mąż, choć jestem na stypendium doktoranckim, ale to stypendium unijne więc nieźle płacą o ile się ma odpowiednią średnią 🙂 A co do trzymania kasy to ostatnio zakładaliśmy sobie konta przy okazji kredytu i ta co nas obsługiwała się mojego M. pyta, czy ja mam mieć uprawnienia do jego konta, a on że tak, że lepiej jak będę mieć kontrolę 😁


    My tez wlasciwie mamy po rowno wyplat i wspolna kase ale ja musze zarzadzac bo maz to nie zna cen nie szuka promocji i za duzo by wydal 🙂 a tak to chwali ze dobrze gospodaruje i jeszcze oszczedzam zebysmy zawsze na cos uzbierali. I gra i buczy 🙂


    Oj dokładnie, ten to by polazł, złapał pierwszą lepszą rzecz z półki, a potem by było zdziwienie, że na koncie wielkie ZERO 😁

    fakt łapią nie patrzę wogóle na ceny mój kiedyś poszedł do marketu kupił mi jajka za 6szt 10zł no masakra 😮 a tak to się pyta na co Ty tyle wydajesz no to mu odpalam tom to chodz sam na zakupy sam zamyka się szybko 😉
  9. kasia1986 napisał(a):
    izarybka napisał(a):
    Ania bardzo ładnie ujełaś kurcze jak bym zobaczyła W Marcie siebie tyż ze mnie ciele madejowe chlerka 🤔


    powiem tak, ze ja póki co tez jestem na utrzymaniu męża i chyba tez za bardzo wokół niego latam.. i prawdopodobnie Marcie brakuje pewnosci siebie w związku, jak mnie. Ale obiecałam sobie ze gy pójde do pracy to będę miała więcej juz do powiedzenia,, odzyskam pewnosc i nikt nie powie mi ze jestem na utrzymaniu itp..

    no włsnie najgorsze to być na utrzymaniu jak ja się z moim pokłócę to on bardzo szybko wranca jeden potrafi się przymilić i mi przechodzi cięzko takim sposobem co wywalczyć 😮
    dobra ja zmykam bo o jedzeniu gadacie trzeba coś zmontować 😘
  10. AsiulkaZG83 napisał(a):
    izarybka napisał(a):
    agata_1982 napisał(a):
    AsiulkaZG83 napisał(a):
    izarybka napisał(a):
    hej dziewczyny Marta współczuje akcji z mężem TRZYMAJ SIĘ Kochana 😘
    ach te chłopy w większości są popaprane a najgorzej jak maminsynek 😮
    ja mam jechać ze swoim do tej Łodzi w niedziele ajjjjjjj ten mój to w gorącej wodzie kąpany... a bo już mieszkanie jest no i co z tego jak na 4pietrze 😮 wczoraj się dowiedział.... znalezliśmy jak narazie kawalerkę na 1 pietrze. Tylko dopiero od wrzesnia 😮 Dołuje mnie perspektywa zostania samej w obcym mieście ale Mój twierdzi że jak tylko coś się bedzie działo to na drugi dzien bedzie tak tylko że jak coś sama muszę do szpitala śmigać nie wiem taksą pewnie. Jego siostry ani matki nie chce do pomocy bo On jak już pisałam nie może patrzeć na moją mamę 😠
    🤢 🤢 🤢 ja pierdole tez masz dylemat....masakra... 😮 😮 😮


    ja to ogólnie współczuję dziewczynom, które sa same w obcym mieście, same w sensie, że tylko z mężem, którego tez często nie ma itd. ja jak miałam 19 lat przyjechałam sama do Poznania z miasta oddalonego o 600km, znałam 1 kumpele, która i tak mnie olała bo miała swoje życie. Jak teraz o tym pomyslę to stwierdzam, że miałam niezłe jaja 😁 ze wszystkim trzeba było sobie radzic samemu ale człowiek przynajmniej się zahartował 🙂huh:

    jak bym nie była w ciąży to bym się nie pier... a teraz to nasze życie bedzie się kręcić dokoła małych istotek 🙂 ojjj Mój to udany jest albo wymyśla że jak nie chce to mogę sobie siedziec u mamy a on mnie bedzie odwiedział znaczy nas w niedziele a to znowu jak urodzę i mały bedzie miał tydz to nas zabierze do Łodzi jakies takie te chłopy nie zyciowe czasem ehh już mówi że jak coś to można jezdzic raz na mies do rodziców taaa z małym dzieckiem gdzie w jego pokoju nie ma ogrzewania co to jest 200km przejechać w te i spowrotem jednego dnia jak mnie wkurwi to zostanę u mamy i na tym się skończy czasami czlek ma dość miliona pomyslow i już tak robimy

    tak ,ale oby sie za bardzo nie przyzwyczail do roli "odwiedzajacego tatusia"i tylko na raczki titiriti a cala harówa na Tobie....Niechaj sie spisze ,od poczatku wspolnie innaczej 🙂

    a powiedz Kochana co ja mam innego zrobić jak on bedzie sobie jezdził tirem a tylko weekendy w domu musi tak być bo nie wyżyjemy jakby miał miec takaą robotę wiem sama sobie poczesci winna jestem biorąc sobie chłopa z kredytami i tirowca w dodatku 🤨
  11. agata_1982 napisał(a):
    AsiulkaZG83 napisał(a):
    izarybka napisał(a):
    hej dziewczyny Marta współczuje akcji z mężem TRZYMAJ SIĘ Kochana 😘
    ach te chłopy w większości są popaprane a najgorzej jak maminsynek 😮
    ja mam jechać ze swoim do tej Łodzi w niedziele ajjjjjjj ten mój to w gorącej wodzie kąpany... a bo już mieszkanie jest no i co z tego jak na 4pietrze 😮 wczoraj się dowiedział.... znalezliśmy jak narazie kawalerkę na 1 pietrze. Tylko dopiero od wrzesnia 😮 Dołuje mnie perspektywa zostania samej w obcym mieście ale Mój twierdzi że jak tylko coś się bedzie działo to na drugi dzien bedzie tak tylko że jak coś sama muszę do szpitala śmigać nie wiem taksą pewnie. Jego siostry ani matki nie chce do pomocy bo On jak już pisałam nie może patrzeć na moją mamę 😠
    🤢 🤢 🤢 ja pierdole tez masz dylemat....masakra... 😮 😮 😮


    ja to ogólnie współczuję dziewczynom, które sa same w obcym mieście, same w sensie, że tylko z mężem, którego tez często nie ma itd. ja jak miałam 19 lat przyjechałam sama do Poznania z miasta oddalonego o 600km, znałam 1 kumpele, która i tak mnie olała bo miała swoje życie. Jak teraz o tym pomyslę to stwierdzam, że miałam niezłe jaja 😁 ze wszystkim trzeba było sobie radzic samemu ale człowiek przynajmniej się zahartował 🙂huh:

    jak bym nie była w ciąży to bym się nie pier... a teraz to nasze życie bedzie się kręcić dokoła małych istotek 🙂 ojjj Mój to udany jest albo wymyśla że jak nie chce to mogę sobie siedziec u mamy a on mnie bedzie odwiedział znaczy nas w niedziele a to znowu jak urodzę i mały bedzie miał tydz to nas zabierze do Łodzi jakies takie te chłopy nie zyciowe czasem ehh już mówi że jak coś to można jezdzic raz na mies do rodziców taaa z małym dzieckiem gdzie w jego pokoju nie ma ogrzewania co to jest 200km przejechać w te i spowrotem jednego dnia jak mnie wkurwi to zostanę u mamy i na tym się skończy czasami czlek ma dość miliona pomyslow i już tak robimy
  12. hej dziewczyny Marta współczuje akcji z mężem TRZYMAJ SIĘ Kochana 😘
    ach te chłopy w większości są popaprane a najgorzej jak maminsynek 😮
    ja mam jechać ze swoim do tej Łodzi w niedziele ajjjjjjj ten mój to w gorącej wodzie kąpany... a bo już mieszkanie jest no i co z tego jak na 4pietrze 😮 wczoraj się dowiedział.... znalezliśmy jak narazie kawalerkę na 1 pietrze. Tylko dopiero od wrzesnia 😮 Dołuje mnie perspektywa zostania samej w obcym mieście ale Mój twierdzi że jak tylko coś się bedzie działo to na drugi dzien bedzie tak tylko że jak coś sama muszę do szpitala śmigać nie wiem taksą pewnie. Jego siostry ani matki nie chce do pomocy bo On jak już pisałam nie może patrzeć na moją mamę 😠
  13. Rajciu Karolcia zaszalałaś z tymi wynikami 😮 Trzymaj się Kochana już niedługo 😘
    Ja chyba też jutro poszoruje na zakupy a resztę w sobotę z mężem 🤔 Bo już mu kilka razy mówiłam twierdzi że zdążymy a jak coś to przecież bedzie mieć tydz urlopu jak urodzę ja w brecht bo bedzie latał jak kot z pęcherzem 🤪 jak nie bede miała wszystkiego. No ja mam mieć na początku wrzesnia dopiero łóżeczko 🤔
  14. hej ja nie mam kiedy do Was wchodzić a tu takie wieści 😮 Rajciu ale stresa złapałam wy tu już zdj kącików wkejacie torby pakujecie a ja wszystko w lesie o masakra 😲 ja się narazie z Lublina wynoszę i torby pakuje nie wiem chyba pojde do gina w tym tyg niby mi kazał dopiero 22sier ale teraz to się normalnie boję nie wiem czy jechac do tej Łodzi 200km. Wogule nawet Mój mi wczoraj powiedział że mam jakiś inny brzuch, nie wiem jakby mi się zmniejszył czy opuścił 😮 tyle dobrze ze mały rozpycha się zdrowo. 🙂
    też muszę koszulę zamówić kurcze nawet ciapków jeszcze nie mam 😮
  15. czesc dziewczyny mam nadzieje że wszystkie w dwupaku 🙂
    Doris fajnie że wypoczęłaś 🙂 🙂
    Ja z moim jadę w ten weekend do Łodzi i bedziemy szukać tam mieszkania bo on znalezl pracę w firmie z tamtąd. Trochę się boję nie znam tego miasta wogóle nie mam tam nikogo znajomego ale może i lepiej będzie jak bedziemy z dala o obydwu rodzin. Mój nadal zionie nienawiścią do mojej rodziny.bedzie w trasie od pon-piatku ehhh taki żywot biednych kobitek umiesz liczyć licz na siebie potrafił mi powiedzieć że mogę zostawić takie 3-tygodniowe dziecie i wyskoczyć do sklepu co za ludzik
  16. Agamu napisał(a):
    AsiulkaZG83 napisał(a):
    izarybka napisał(a):
    hej dziewczyny u mnie z mężem niby lepeij ale....kurcze wkurza mnie bo kłóci się sam nie wie o co a potem ja chodzę wkur... a on się do mnie przymila ehhh 🤔 😠 ciężko go zrozumieć czasem.
    Marta ja bym sobie podarowała takie podróze na twoim miejscu.
    Agata ja z moim niby co weekend jezdze te 70-80km ale już mi krzyż siada.....
    Zocha super prezenty dostałaś. Ja nie wiem kiedy mój wózek wypiorę cholerna pogoda...
    Widzę o baraszkowaniu pisałyście... wiecie co ja to chyba dam sobie już spokój co by się pogodzić z mężem wczoraj zasapałamm się jak stara babcia dechu brakuje ja nie wiem jak Wy chcecie w końcówce baraszkować 😮
    Dziewczyny jak macie dzieciaczki główką do dołu to gdzie czujecie ruchy?? bo ja bede mieć usg na koncówce i tak się zastanawiam teraz jak jest mój ułożony wali mnie gdzieś z boku tak jakby łapkę czy nózkę wywalał i po żebrach się rozpycha albo nad pepkiem

    Iza ja to Ole wszedzie czuje..z lewej sie wybrzusza z prawej kopie, pod pepkiem(rzadziej) ,nad pepkiem,pod zebrami na bokach,ze lezec sie nie da nieraz tak gmyra nozkami,a lapkami w pachwinach ...takze ogolnie szal.. 😁 😁 😁

    Ja też moją czuję wszędzie,czasem nawet pod cyckami...i jak kopnie to cyc podskakuje 🙂A jak ma czkawkę, to czuję ją w Katarzynie hihihihihhihihi 🙂

    mnie dołem nie kopie ale tyż czuje czkawkę w Kaśce 🤔 wcoraj mu pospiewałam trochę to tańcował że hoho 🤪
  17. hej dziewczyny u mnie z mężem niby lepeij ale....kurcze wkurza mnie bo kłóci się sam nie wie o co a potem ja chodzę wkur... a on się do mnie przymila ehhh 🤔 😠 ciężko go zrozumieć czasem.
    Marta ja bym sobie podarowała takie podróze na twoim miejscu.
    Agata ja z moim niby co weekend jezdze te 70-80km ale już mi krzyż siada.....
    Zocha super prezenty dostałaś. Ja nie wiem kiedy mój wózek wypiorę cholerna pogoda...
    Widzę o baraszkowaniu pisałyście... wiecie co ja to chyba dam sobie już spokój co by się pogodzić z mężem wczoraj zasapałamm się jak stara babcia dechu brakuje ja nie wiem jak Wy chcecie w końcówce baraszkować 😮
    Dziewczyny jak macie dzieciaczki główką do dołu to gdzie czujecie ruchy?? bo ja bede mieć usg na koncówce i tak się zastanawiam teraz jak jest mój ułożony wali mnie gdzieś z boku tak jakby łapkę czy nózkę wywalał i po żebrach się rozpycha albo nad pepkiem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...