Skocz do zawartości

Marcóweczki 2012 | Forum dla mam


izunia1986op_m

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 17,9 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • ewcia_m

    1877

  • izunia1986op_m

    2844

  • kasia_sztuk_m

    1738

  • sztunia_m

    1650

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Mamusie
Witam....

Polozylam sie spac i gola strzelili 🤪

Kurwa,leje i leje 😠 😠

Alan na macie sie bawi.Lada chwila powinnien jesc.Matko jakie on odglosy daje,az Niko sie smieje.
Musze szykowac ciuchy do Opola.Niko obowiazkowo kalosze.Bo wczoaj pozwolilam mu szalec w kaluzach na podworku to krzycal''to jest moj najlepsy dzien''....te dzieciaki


Jestem dumna z naszych pilkarzy...........a kazdy gadal,ze tak w dupe dostana.A tu maja,a co 🤪 🤪
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Hej.
U nas nocka spoko jak zwykle. Malutka od 6.30 nie chce spać. Dzisiaj jadę do mamy na trochę bo znów z Michałem się ścinamy. W ogóle nie chce małą się zajmować i jeszcze na dodatek powiedział dzisiaj, że on nie chciał tego dziecka i zrobił je tylko dlatego, że ja tego chciałam 😞 wbił mi kołek w serce tymi słowami 😞
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj babcia ze śpiącym dzieckiem została, a my poszliśmy kibicować do pubu 🤪 Nie skopali nam ruscy tyłka, tak jak przypuszczałam, nie było tragedii 🙂 Wypiłam sobie karmi i obżarłam się nuggetsami 🙂

Wczoraj zadzwonił szef do męża i kazał mu przyjść w sobotę do pracy 😠 A mieliśmy iść rano z Ulą na basen, a po południu na ślub mojej koleżanki. I ch.. wielki, trzy bąbelki, zostałam sama z tym wszystkim 😠
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kasia, to trzeba mu było powiedzieć, że mogłaś zrobić sobie dziecko z kimś, kto by je chciał 😠 Nie wiedział, że trzeba je będzie wychowywać jak się brał do roboty? Niestety tak jest, że dziecko na początku często jest zdane tylko na mamę, bo tatusiowie jakoś nie bardzo się kwapią do pomocy - bardzo dużo takich przypadków znam! Na pocieszenie - niektórym ojcom sie odmienia, jak już się z dzieckiem można dogadać.

Mój mi pomaga troszkę przy dziecku, jak już wróci z pracy, zje i zrobi przegląd internetu. Ale lubi też skomentować, że np. przydałoby sie posprzątać i patrzy na mnie wzrokiem pt. "co robiłaś w domu cały dzień?!".
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Jaszminka napisał(a):
Kasia nie martw się ja też już kilka razy słyszałam dokładnie to samo,że chciałam dziecka to teraz mam sobie radzić już pare razy chciałam to zakończyć ale jakoś mi tak trudno

Ale ja niczego nie mam zamiaru kończyć 🙂 Poprostu muszę odpocząć, siedzę cały dzień z dzieckiem sama, czekam na niego z utęsknieniem aż wróci z pracy, a on siada przed tv albo bierze iPada w rękę i ma dziecko w dupie. Nawet jej na ręce nie chce brać, twierdzi, że nie odczuwa takiej potrzeby! No kurwa ja się pytam co to za ojciec?!!! No jak tak można? Przecież to Jego krew i kości. Malutka jest tak cudowna, że jej się nie da nie kochać! A to, że płacze to przecież normalne, to malutkie dzieciątko. Nie działa na niego nawet to, że ja wyję cały czas przez to co on mówi. Później przyjedzie po nas mój brat i nie wiem kiedy wrócę do domu, może jak coś zrozumie. On nie pojmuje tego, że ja chciałabym żeby mnie wyręczył choć troszkę i ponosił Marysię, potulił się z nią, pozabawiał ją. Wczoraj chciałam iść do apteki to powiedział, że z nią nie zostanie bo nie ma zamiaru słuchać jak mu beczy. Kurwa potok łez mi leci z oczu jak to piszę! 😞
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
leliva napisał(a):
Kasia, to trzeba mu było powiedzieć, że mogłaś zrobić sobie dziecko z kimś, kto by je chciał 😠 Nie wiedział, że trzeba je będzie wychowywać jak się brał do roboty? Niestety tak jest, że dziecko na początku często jest zdane tylko na mamę, bo tatusiowie jakoś nie bardzo się kwapią do pomocy - bardzo dużo takich przypadków znam! Na pocieszenie - niektórym ojcom sie odmienia, jak już się z dzieckiem można dogadać.

Mój mi pomaga troszkę przy dziecku, jak już wróci z pracy, zje i zrobi przegląd internetu. Ale lubi też skomentować, że np. przydałoby sie posprzątać i patrzy na mnie wzrokiem pt. "co robiłaś w domu cały dzień?!".

Ja mam o tyle dobrze, że to Michał sprząta. Ale czasami wydaje mi się, że mu nie pasuje to, że "siedzę" w domu cały dzień i nie miałam czasu posprzątać. Niestety ale nasza Mania jest absorbującym dzieckiem i muszę jej poświęcać uwagę non stop tym bardziej, że w dzień prawie w ogóle nie chce spać 😞
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Astra napisał(a):
lady_m4ryjane napisał(a):
Idę spać 🙃

no kobito, takie tu emocje, a ta spać idzie 😁 to nie jest zwykły mecz, to sprawa narodowego honoru 😉


Mój patriotyzm objawia się tym, że pracuję w tym kraju 🙃 Wprawdzie dla Niemca, ale firma jest w Polsce, więc polskie urzędy na niej zarabiają 😉
A serio to nie lubię piłki nożnej, nudzi mnie :> Wystarczy, że znam wynik 🙃 I tak od razu nie zasnęłam, bo się przeca wszystkie chłopy na balkonach darły i trąbili 😜 A potem się darli: "jeszcze jeden! jeszcze jeden!!" 😉
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kasia_sztuk napisał(a):
Hej.
U nas nocka spoko jak zwykle. Malutka od 6.30 nie chce spać. Dzisiaj jadę do mamy na trochę bo znów z Michałem się ścinamy. W ogóle nie chce małą się zajmować i jeszcze na dodatek powiedział dzisiaj, że on nie chciał tego dziecka i zrobił je tylko dlatego, że ja tego chciałam 😞 wbił mi kołek w serce tymi słowami 😞


Ale kretyn no wiesz co! Stary a głupi bez obrazy. Jest chyba najstarszym ojcem na forum i takie teksty? To kiedy chciał mieć dziecko? Może nigdy? To takie egoistyczne. Nie daj się Kasia ustaw go do pionu. Przecież z tego co kojarzę planowaliście to dziecko, a on Ci potem tak mówi? Ale się zbuldożyłam z rana...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kasia_sztuk napisał(a):
Jaszminka napisał(a):
Kasia nie martw się ja też już kilka razy słyszałam dokładnie to samo,że chciałam dziecka to teraz mam sobie radzić już pare razy chciałam to zakończyć ale jakoś mi tak trudno

Ale ja niczego nie mam zamiaru kończyć 🙂 Poprostu muszę odpocząć, siedzę cały dzień z dzieckiem sama, czekam na niego z utęsknieniem aż wróci z pracy, a on siada przed tv albo bierze iPada w rękę i ma dziecko w dupie. Nawet jej na ręce nie chce brać, twierdzi, że nie odczuwa takiej potrzeby! No kurwa ja się pytam co to za ojciec?!!! No jak tak można? Przecież to Jego krew i kości. Malutka jest tak cudowna, że jej się nie da nie kochać! A to, że płacze to przecież normalne, to malutkie dzieciątko. Nie działa na niego nawet to, że ja wyję cały czas przez to co on mówi. Później przyjedzie po nas mój brat i nie wiem kiedy wrócę do domu, może jak coś zrozumie. On nie pojmuje tego, że ja chciałabym żeby mnie wyręczył choć troszkę i ponosił Marysię, potulił się z nią, pozabawiał ją. Wczoraj chciałam iść do apteki to powiedział, że z nią nie zostanie bo nie ma zamiaru słuchać jak mu beczy. Kurwa potok łez mi leci z oczu jak to piszę! 😞


Ty to jesteś po prostu za dobra dla niego. Polecam książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" 😉
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nadrobiłam.
Wczoraj do nas burza nie dotarła, natomiast dziś od rana jest pochmurno i padało w nocy. Beznadzieja :/
Werce tej nocy coś się przestawiło i obudziła się na papu o 3:30. Zjadła 170ml, a potem o 7:30 zjadła 130ml i teraz wciąż śpi.
Idę sobie w związku z tym jajecznicę zrobić.

Nie dajcie się chłopom nierobom cholernym dziewczyny. Nie żyjemy w czasach, w których kobieta jest służącą faceta i jako jedyna ma też obsługiwać dzieci. Przecież większość z nas wraca niebawem do pracy. A za dziecko są odpowiedzialni oboje rodzice!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Kasia bardzo mi przykro, ale dobrze, że jedziesz do mamy, może coś zrozumie 😉 A on wie, że jedziesz do mamy? Z tego co mówiłaś był zakochany w małej, więc jestem w szoku. Chyba go to wszystko przerosło.
Jestem z Tobą 😉 Ja jadę w sobotę do rodziców.
Hej dziewuszki 😘
Nie odzywałam się, bo nie miałam sił 😜
Wczoraj szczepienie pyśki, lepiej zniosła niż poprzednio, mimo, że dorzuciliśmy pneumokoki, a jednak 😜 Kurde wkurza mnie to, że wszyscy się gapią na moje dziecko, tyle dzieci było w poczekalni, a gapią się na małą 😠
Ważymy 6400, długość 59, dziwne bo w rozmiar 62 nie mieści się 😮
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kasia_sztuk napisał(a):
leliva napisał(a):
Kasia, to trzeba mu było powiedzieć, że mogłaś zrobić sobie dziecko z kimś, kto by je chciał 😠 Nie wiedział, że trzeba je będzie wychowywać jak się brał do roboty? Niestety tak jest, że dziecko na początku często jest zdane tylko na mamę, bo tatusiowie jakoś nie bardzo się kwapią do pomocy - bardzo dużo takich przypadków znam! Na pocieszenie - niektórym ojcom sie odmienia, jak już się z dzieckiem można dogadać.

Mój mi pomaga troszkę przy dziecku, jak już wróci z pracy, zje i zrobi przegląd internetu. Ale lubi też skomentować, że np. przydałoby sie posprzątać i patrzy na mnie wzrokiem pt. "co robiłaś w domu cały dzień?!".

Ja mam o tyle dobrze, że to Michał sprząta. Ale czasami wydaje mi się, że mu nie pasuje to, że "siedzę" w domu cały dzień i nie miałam czasu posprzątać. Niestety ale nasza Mania jest absorbującym dzieckiem i muszę jej poświęcać uwagę non stop tym bardziej, że w dzień prawie w ogóle nie chce spać 😞


A ja właśnie kompleksowo: dziecko, zakupy, gotowanie, sprzątanie. Zazwyczaj daję radę, ale są gorsze dni, kiedy nie wyrabiam - jesli wtedy rzuci hasło typu: ale mamy syf w kuchni, to mnie krew zalewa. Ale szubciutko go ustawiam wtedy do pionu 😉 Ja jestem z tych, co pokrzyczą, popłaczą, zrzucą to, co im leży na sercu i spokój 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kasia_sztuk napisał(a):
Jaszminka napisał(a):
Mój np.myśli że jego rola kończy się na zarabianiu kasy,a pomagam to już nie trzeba 🤢

To tak jak mój.
Gulciu wie że jadę do mamy.


A uważali tak też zanim pojawiło się dziecko?

Mój próbował trochę przekabacić zasady, które panowały u nas wcześniej. Uznał, że odkąd siedzę w domu najpierw na zwolnieniu, a teraz na macierzyńskim to może to przejdzie. Absolutnie mu to wybiłam z głowy. Podział obowiązków jest i to się nie zmieni. Mieliśmy już kilka spięc o to, ale póki co wygrywam. Zna mnie nie od dziś, wie, że kurą domową nie będę. Taką sobie brał 😜
Ale od dziecka go nie mogę odgonić. Większość czasu wiadomo, że ja się nią zajmuję, bo on jest w pracy, ale jak wraca jest wytęskniony. Niejednokrotnie zdarza mu się tak kończyc pracę, że Werka już lula to tym bardziej się czuje czasami jakby ją 2 dni nie widział. Moje babcie starej daty są zszokowane jak on się dzieckiem zajmuje, bo one z czasów gdy chłop pieluszki nie umiał zmienić. Przy kompie też siedzi, ale jak już mała śpi to mu o to nie truję dupy. Ma prawo mieć trochę czasu dla siebie. Miał też moment co się trochę wściekał, że ona się budzi o 4-5, albo że ona płacze gdy akurat mieliśmy inne plany, ale to takie chwilowe spadki mocy, nowa sytuacja po prostu i potrzebował czasu by się przestawić. Tyle, że on dziecko chciał mieć jeszcze na długo przede mną. Ja dojrzałam do tego później, choć jest rok młodszy.
Walkę o walające się po domu skarpetki i sprzątanie pewnie będę z nim toczyć całe życie, ale co do tego jakim jest ojcem to nie mam zarzutów. Jestem dumna 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Jaszminka napisał(a):
I co on na to że jedziesz do mamy?

Wkurwił się i pytał dlaczego moja mama nie może przyjechać do nas.
I powiedział, że jak mi nie odpowiada to jakim jest partnerem żebym się wyprowadziła do mamy. On myśli tak jak 99% facetów- pracuję więc nie muszę się zajmować dzieckiem.
Kocham go bardzo ale muszę przemyśleć to i owo i on może też coś zrozumie, chociaż szczerze w to wątpię...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Hmmm u nas o porządki są małe sprzeczki, to nic w porównaniu o kłótnie związane ze związkiem. Mój jest zakochany w małej, jak mu powiem to się zajmie, ale mnie traktuje tak ozięble i obojętnie, że mam dość. Jak tylko jest okazja wychodzi do kolegów. A do wspólnego spędzania czasu zalicza asekurację przy moim podnoszeniu ciężarów. Usłyszałam nie raz od niego, że jestem egoistką bo myślę o własnym szczęściu, chcąc od niego odejść. Wydaję mi się, że dziecko nie będzie szczęśliwe widząc ciągłe kłótnie rodziców i nieszczęśliwą mamę. Takie jest moje zdanie. Na szczęście mam rodziców, na których mogę liczyć i mogę odejść.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
ggulek napisał(a):
No miałam to samo pytać co jaszminka. Ale powiedziałaś mu dlaczego jedziesz i czy pytał na jak długo?
Ale faceci są beznadziejni, oczywiście każdy jest idealny, ma rację, a my się tylko bezpodstawnie czepiamy. 🙃

Tak pytał dlaczego, ale na ile jadę to nie zapytał. Jest wściekły i tyle. Ale to już jego problem.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...