Skocz do zawartości
Madalena

Lutowe Mamusie 2015 ;-) | Forum o ciąży

Rekomendowane odpowiedzi

agnese napisał(a):
Magda duzo zdrowka, co sie stalo, ze jestes w szpitalu?


Brzuch mnie bardzo bolal. Miałam skurcze ale juz jest lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja mimo tego że wszystkie wyniki mam dobre to też się martwie wbijam sobie do głowy że podczas snu mogę przygnieść mój brzuszek i dzidzie jest ona po lewej stronie brzuszka a staram się na tym boku spać albo podczas ostatnich usg zauważyłam ze dzidzia jest zgieta do przodu takjakby miała coś z kręgosłupem nawet przez to lekarz nie mógł jej zmierzyć ale nic nie mówił że źle lerzy. Ja też mam na plusie 3 kg. Od początku nie miałam żadnych dolegliwości czułam się świetnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja to sobie strasznie do głowy przybieram. Zawsze znajdę cos żeby się zamartwiać. NP ostatnio lm malowaliśmy mieszkanie i ubzduralam sobie ze pewnie zatrulam dzidzie i pewnie z tego stresu dostałam tych skurczy. A przegląda niepotrzebnie Internet i się nakręcam niepotrzebnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To chyba normalne magdalena że do głowy sobie wbijamy niepotrzebne zmartwienia ja też tak mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Maja przeciez dziecko plywa, nie lezy plackiem. Gdyby lezalo zle to by Ci o tym powiedzial lekarz. Ja tez jak bylam w pierwszej ciazy sama sypialnie malowalam.
Dzis maz mi kupil prqlke, w koncu sie popsula, juz jej mialam dosc. Przyciski sa na doty, przycisk start sie wyrobil i musialam kilka podesc robic by wlaczyc pralke. Ogolnie to dobrze sie sprawowala ale chcialam juz nowa. U mnie pralka prawie co dwa dni chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Agnese ja tez mam teraz nows pralkę i nie uwierzysz jak się cieszyłam ze się popsuła ta stara choc miała piec lat ale nie prala. A teraz kupiłam beko i jestem szczęśliwa bo pierze he he

Ja sobie lerze , gdzie jeszcze mam kroplówki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Magda ile ty bedziesz siedziec jeszcze w tym szpitalu?
Ja mialam pralke bosh juz miala 7,5 roku. Ale mnie wkurzaly przyciski na dotyk, guzik star tak sie wyrobil, ze musialam kilka razy dotykac by zlaczyc pralke. Teraz wzielam z najmniejszym wyswietlaczem bo elektronika najszybciej siada. I taka na przyciaki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny dobre wieści po 5 dniach wyszłam i jestem w domku. Tylko jak tam lezakam to bylo super a teraz mnie znów pobolewa wiec wracam do łóżka
.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
MAGDALENA całe szczęście już w domku! kochana zdrówka dla was
i się tak nie stresuj!!
nie można 🙂
ja w pierwszej ciazy robiłam łazienkę, remontowałam pokoj 🙂
nie bój żaby 🙂

chciaz ja też ma takie głupie myśli- że jak śpię na prawym boku, po tym jak lewy mam cały juz zdrętwiały, ucho tez mi się odgniotło .. i jak juz leże na tym prawym to mam wyrzuty sumienia..
a z drugiej stroy tłumaczę sobie, że przecież gdyby bylo tak, ze spanie na prawym boku szkodzi dziecku, zabija je z nietotlenienia, to by polowa ciaz na swiecie nie prztrwała, bo naprawde MAŁO kobiet wie o tym.. a w afryce czy w indiach to juz w ogole 😉

wiec musimy się troch≥ę wyluzować z tym 😉


witam NOWĄ MAMUSIĘ! grtuluję ciązy i córeczki 🙂
ja jestemw 20stym tygodniu, bede miała drugą córeczkę i bardzo się cieszę 🙂 ruchy czuje juz bardzo wyraźne, aż czasem zgina mnie w pól 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W pierwszej ciąży spalam na prawym boku bo nie wiedziałam o tym dopiero pod koniec ciąży się dowiedziałam. Mój lekarz nic na ten temat nie mówił .

Wydaje mi się że strach przed tym może może być cos nie tak doprowadza nas do szalu i panikujemy nawy po zjedzonej frytce.

Wejdzie na forum choc raz dziennie żeby zaczelo oba zyc 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A mnie to martwi teraz wiesz co?
butelka wina, gdy jeszcze nie wiedziałam ze jestem w ciazy..
papierosy wypalone.. boje sie..
mam juz jedno zdrowe piękne mądre dziecko i boję się, że wyczerpałam limit szczęścia.. tak myślę własnie.. i to mnie doprowadza do szału… 😮

U nas w domu spzital normalnie- zaraziła się Jagódka od swojej pra babci, bo nocowała u niej sob/niedz. wróciła i już chora.. ja zaraz podłapałam..
Na szczęscie mąż się trzyma i nas lekko obsługuje- bo wiecie.. przynajmniej mój- ale facet to nie potrafi sam z siebie zrobić hebratki, tylko trzeba się prosić, o śniadanie obiad itp. też.. na szczęście mam zamrożone pierogi itd to mamy co jeść, bo mój to nawet jajecznicy nnie potrafi zrobić 😞

od niedzieli jestesmy chore.. mamy gorączki, zapchane nosy, i bolące gardło.. ja juz nie mam sił.. leczę się własnej roboty sokiem malinowym, czosnkiem, herbatką z lipy, bzu i czystka.. procz tego podkradam Jagódkce nasivin dla dzieci i hasco-sept w sprayu..
nie ide do lekarza, bo w przychodniach sajgon.. wszyetkie dzieciaki chrychające, kaszlące w pomieszczeniu 30m2 (korytarz) .. masakra..

sorry ze pisze bez ładu i składu, ale cieszcie się, że piszę, a nie mówię- bo przekaz myśli (taki jasny, i bezbłędny) na bieząco w mowie sprawia mi teraz wiekszy problem :P i nic byście już kompletnie nie zrozumiały.. 😉


a jak bedziecie maiły czas to zapraszam do kina 😉 http://vod.pl/programy-tv/odyseja-zycia-czas-narodzin/csmlf#0

ja zaraz będę katować :P



aaa i jeszcze chora powidła robię.. dziewczyny POLECAM! kurde no niebo w gębie- śliwkowe powidła z odatkiem gorzkiego kakao, gożdzików, imbiru i cynamonu! (nnie moge nigdzie dostać kardamonu a tez by był super)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Carpio tu Cie mogę w pełni uspokoić bo mój lekarz zapewnil mnie ze pierwsze dni sa calkowicie bezpieczne. Jeszcze nie jest wykształcone lozysko i dziecko nie korzysta z naszych zasobów. Nie jest w żaden sposób z nami związane. Dopiero jak lozysko jest w pełni wykształcone to ma na niego wpływ to co jemy. Do terminu miesiączki sa w 100% bezpieczne.

Widzę że tak panikujesz jak ja. Mam syna z ktorym troche nerwów przeszłam na poczatku i teraz bardzo się boje. Codziennie się modle za dzieciątko żeby bylo zdrowe. Jednak to czekanie doprowadza mnie do szału.

W poniedziałek mam badania prenatalne i juz mam stres ogromny.

Kurujcie się żeby szybciutko wstac na nogi. Tartum verde można w ciąży i na gardlo jest super kup sobie to w spreju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja teraz się lecze mlekiem z cznosnkiem, sokiem z malin, cytryną.. no i hasco sept sobie wzięłam w sprayu własnie..


Czaruje zatem żeby wszyetko na badaniach wyszło OK!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U nas jeszcze cieplo 24 stopnie. Bylam z mlodym na placu zabaw az 0,5 h nawet nie chcial wyjsc. On juz sie tam nudzi, woli sam bawic sie swoimi zabawkami w domu. Mamy duze tarasy rano gralismy w pilke, to jakby byl na dworze.
Chorowitkom zycze zdrowka.
Hancia co mialas na mysli, ze wszystkie jestesmy na fb? Tz ze tu mamy nie pisac?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czesc dziewczyny. Ja dzisiaj przywiozlam do domu stos ubranek dla niemowląt. Nie mogłam się powstrzymac. Czy myślicie że jeszcze za wcześnie na kompletowanie rzeczy dla maluszka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Maja nie wiem czy za wcześnie czy nie 😉 każdy robi wg swoich potrzeb 🙂
janie mam tak miejsca żeby to już zbierać i prac i prasować (poza tym do lutego zdąża się ubrudzić i zakurzyć) i dlatego zajmę się tym po świętach w grudniu 🙂/ styczniu 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja jak widzę coś fajnego to kupuje ale narazie tego nie prasuje ani nie piorę. Po Nowym Roku będę to robic bo jeszcze jest zbyt wcześnie.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kurde a ja jeszcze NIC nie kupiłam.. bo mam męża który mnie ciągle wku…rza. 😠 . gadaniem że już wszystko mamy i szkoda kasy wydawać na chwilkę.. a ja jestem zakupoholiczką.. więc rozumiem jego fazę na uspokajanie i stopowanie mnie.. Ale doprowadza mnie to do szaleństwa ..

zastanawiam się, czy kupić huśtawkę(taką co się stawia na podłodze), skoro mam już bujaczek
i czy fajnie by było miec kołyskę taką przenośną, typu kosz mojżesza (Ale jak patrzę na długość 80cm to wiem, że to będzie góra na 2-3 miesiące)


Ale za to wiem na pewno że chcę łożko turystyczne dla Malinki, żeby JGD jej przez szczebelki nie dawałą pysznych frytek, czy chrupków do buzi 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hancia napisał(a):
Siedzę i rycze. Wczoraj byłam na kolejnej kontroli, wcześniej nie pisałam tego ale mam malowodzie. Wód płowowych jest za mało dużo za mało. Zuzia nie ma gdzie się rozwijać ja nie tyje a wręcz przeciwnie id początku ciąży mam -6kg co dodatkowo martwi lekarza. Do tego jeszcze mam jakiś stan zapalny w organizmie i crp 8, a w moczu bakterie czyli dobrze nie jest. W poniedziałek jadę po skierowanie i do Białegostoku do poradni patologii ciąży. Tam mają się nami zająć. Ja dobrze wiem z czym wiąże się ryzyko malowodzia i dlatego rycze jak bobr.


Przepraszam że wtrącam sie do waszego wątku - nie jestem lutówką 🙂 tylko marcówką
Hancia! Kochana ja w pierwszej ciąży miałam małowodzie - dowiedziałam się na usg połówkowym w 21 tc, przechodziłam też zakażenie ukł. moczowego wcześniej.
Po tej wiadomości i tym co lekarz mi powiedział załamałam sie i podobnie jak ty ryczałam ze 3 dni. Ale zamiast ryczeć trzeba było brać sie za diagnostyke. Pojechałam do instytutu matki i dziecka - tam zbadali, potwierdzili i nastraszyli tak okrutnie że dziecko nie ma szans na tym etapie ciąży i że muszę być świadoma tego ze je stracę, ale oni nie moga mnie przyjac na oddział bo mają remont i mam szukać gdzie indziej - czułam sie strasznie - najbardziej przez to ze zostawili mnie z tym samą sobie. Idz i szukaj miejsca na patologii. stres miałam ogromny i wracałam zapłakana do domu. Całe szczeście trafiłam do innego szpitala i tam leżałam. Wszystkie badania zeby wykluczyć lub potwierdzić przyczynę miałam zrobione, kontrole usg codziennie czy poprawia sie ilość wód. Powiem Ci tak część lekarzy zalecała mi picie dużej ilości wody - nawet 3 litry dziennie. Inni mówili ze nie ma dowodów na to że pomoże. Ale postanowiłam pić tą wode - wpompowywałam ją w siebie prawie że na siłe. Ale okazało sie że pomogło! ilość wód zaczeła wracać do normy. i już do końca ciąży było ok. Przede wszystkim musza sprawdzić czy nerki twojego dzidziusia pracują prawidłowo i czy opróżnia pęcherz. i czy Ci te wody nie sączą. U mnie nie było zadnych medycznych przyczyn małowodzia. Przypuszczalnie to moje odwodnienie spowodowane wymiotami spowodowało ten stan. Mam nadzieję że i u Ciebie sytuacja sie poprawi. Nie poddawaj się i nawet jeśli nie wierzysz w to pij dużo, bardzo dużo. Wody płodowe ulegają wymianie, nie są cały czas te samo od początku do konca ciązy. Duze ilości wody pomogą je oczyscic i może zwikszą ich ilość. Próbuj! Nie zaszkodzisz a może akurat pomoże to Tobie i dzidziusiowi. Trzymam kciuki za Was!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gosiaczek mam nadzieje ze Hancia tu wejdzie i przeczyta to co jej napisalas bo zapewne by ja to bardzo pocieszylo. Trzymamy za nią kciuki, oby wszystko dobrze się skończyło.

Carpioo ja mysle sobie kupic kojec czy ta to się tam nazywa i fotelik do karmienia ten plastikowy bo nie kupiłam przy pierwszym dziecku.
Mam nadzieje ze mój Piotruś tez nie wpadnie na pomysł żeby poczęstować braciszka czymś dobrym.
Jak corka cieszy się ze będzie miała rodzeństwo. Moj bardzo i ciągle w sklepie szuka rzeczy dla dzidziusia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gosiaczek dobrze, ze napisalas nam o twoim przypadku, zawsze lepiej wymieniac sie informacjami.
Caprio a co ty chcesz dokupic? Co innego jakbys czekala na chlopca? A tu druga dziewczynka. Ja mialam hustawke taka z fisher price, hustawka fajna ale synek jak byl maly bal sie w niej siedziec, a potem byla zbyt mala by w niej siedzial. Wiec nawet w niej nie byl 5 razy. Ja mam od starego wozka taka gondolke wkladana jak torbe z raczkami. Caly czas chyba z trzy miesiace ciage mlodego w niej bujalam to byla masakra. Mlody caly czas chcial byc na rece, ja nawet nie moglam isc do toalety bo jak go odlozylam to sie tak dar. Niektorzy mowia, ze dziecko poplacze i prEstanie u mnie tak nie bylo. Tak samo kojec taka bylam zadowolona, ze bee tam dziecko odkladac, Riccardo nie chcial nawet 2 minuty w nim siedziec, powyrywal wszystkie uchwyty, oslony z seraty. Jednak nowywozek kupie, bo do syna mialam od siostry. Wozek jest wielki jak lozeczko bede miala go na tarasie do lulania. Nowy bedzie mniejszy bym mogla szybko zejsc i wysc na spacer.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
oj tak, dobrze ze Gosiaczek napisała, może Hancia się uspokoi..


Agnese.. no własnie chciałabym wszystko nowe 😉 mimo, że dla Jagodzianki było wszystko nowe kupowane 🙃
może rzeczywiście będę ją w wózku woziła.. po mieszkaniu.. Mnie najbardziej zima przeraża, ten syf z wózka.. a na klatce (mieszkam w bloku, 6 mieszkań w klatce) boję się.. że ktoś mi ukradnie, nie wiem.. kot nasika.. jak sobie przypomnę jak od października do marca z Jagódkowym wózkiem walczyłam w mieszkaniu, to błoto .. sól.. okropność..

Fajnie AGNESE że mimo, że to bęzie wasze trzecie dziecko mąż chętnie coś mu kupuje 🙂


Ostatnio mam taką hustawkę nastrojów, że sama za sobą nie nadążam.. Kłoce się z mężem.. a co najgorsze! kryczę na Jagódkę, a potem płacze, że podniosłam głos.. nie wiem.. nie wiem co się ze mną dzieje..! chciałabym juz urodzić..

wy też chodzicie jak takie bomby emocjonalne?



Przytyłam juz 6 kg! jestem w szoku ! 🤢
od 0.7 kg do 6.0 kg! nosz kurza twarz! kiedy? jak? kto mi to mleczko skondensowane do garła wlewał? :P 🙃





Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Caprio to bedzie nasze drugie dziecko, wozek mialam od siostry po jej corci. teraz chce nowy. My mieszkamy w takim szeregowcu sa dwie klatki po 4 mieszkania, ale u nas jest czysciutko. Mozna na boso biegac. Teraz sa nakladki na kola by nie wnosic syfu do mieszkania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...