Skocz do zawartości

Stycznióweczki 2011 | Forum dla mam


Admin

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 25,7 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Kasia_m

    2553

  • kolo177_m

    2993

  • HONORATKA_m

    2177

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Mamusie
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
hahah ja pamiętam, jak już miałam mocne bóle(chyba już parte) to jeszcze poszłam do kibelka, bo wydawało mi że muszę jeszcze... 😉


Mnie tam nie bolało nic ja nie wiem o czym wy mówicie haha! Wczoraj czytałam sobie wątek jak pisałam, że boli jak cholera i idę chyba do szpitala 😁 i wasze reakcje jak urodziłam hihi..

ja poczułam ulgę jak zaczęły mi się parte 😜 taka świadomość chyba że to już niedługo 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
hahah ja pamiętam, jak już miałam mocne bóle(chyba już parte) to jeszcze poszłam do kibelka, bo wydawało mi że muszę jeszcze... 😉


Mnie tam nie bolało nic ja nie wiem o czym wy mówicie haha! Wczoraj czytałam sobie wątek jak pisałam, że boli jak cholera i idę chyba do szpitala 😁 i wasze reakcje jak urodziłam hihi..

Ja się nastawiałam na maksymalny ból więc do partych nie było najgorzej, ale jak już przyszły skurcze parte to muszę przyznać, że słabo mi się zrobiło z bólu 😉
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
hahah ja pamiętam, jak już miałam mocne bóle(chyba już parte) to jeszcze poszłam do kibelka, bo wydawało mi że muszę jeszcze... 😉


Mnie tam nie bolało nic ja nie wiem o czym wy mówicie haha! Wczoraj czytałam sobie wątek jak pisałam, że boli jak cholera i idę chyba do szpitala 😁 i wasze reakcje jak urodziłam hihi..

Ja się nastawiałam na maksymalny ból więc do partych nie było najgorzej, ale jak już przyszły skurcze parte to muszę przyznać, że słabo mi się zrobiło z bólu 😉


A mi się nie podobało nic.. nawet parte to jak były to czułam pieczenie, jak to wszystko przechodzi i ścianki się rozciągają do granic fu! najgorzej było z główką, bo reszta poszła gładko, ogólnie krótko rodziłam kilka partych i koniec. Kurcze ciekawa jestem jaką głowę będzie mieć kolejne dziecko ja chyba miałam dużą albo mamie coś się pomieszało, bo wspomniała o 38 😁 ale głowy uciąć nie dam, prosiłam ją żeby sprawdziła w książeczce. Taa a tu kolejne dziecko 38 masakra.. dopuszczalna granica to chyba maks 40 😮
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
hahah ja pamiętam, jak już miałam mocne bóle(chyba już parte) to jeszcze poszłam do kibelka, bo wydawało mi że muszę jeszcze... 😉


Mnie tam nie bolało nic ja nie wiem o czym wy mówicie haha! Wczoraj czytałam sobie wątek jak pisałam, że boli jak cholera i idę chyba do szpitala 😁 i wasze reakcje jak urodziłam hihi..

Ja się nastawiałam na maksymalny ból więc do partych nie było najgorzej, ale jak już przyszły skurcze parte to muszę przyznać, że słabo mi się zrobiło z bólu 😉


A mi się nie podobało nic.. nawet parte to jak były to czułam pieczenie, jak to wszystko przechodzi i ścianki się rozciągają do granic fu! najgorzej było z główką, bo reszta poszła gładko, ogólnie krótko rodziłam kilka partych i koniec. Kurcze ciekawa jestem jaką głowę będzie mieć kolejne dziecko ja chyba miałam dużą albo mamie coś się pomieszało, bo wspomniała o 38 😁 ale głowy uciąć nie dam, prosiłam ją żeby sprawdziła w książeczce. Taa a tu kolejne dziecko 38 masakra.. dopuszczalna granica to chyba maks 40 😮
mój miał 36 i główkę i klatkę 🙂 ale rodzić 4320 siłami natury to jest dopiero wyczyn 😜 🤪
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kasia napisał(a):
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
hahah ja pamiętam, jak już miałam mocne bóle(chyba już parte) to jeszcze poszłam do kibelka, bo wydawało mi że muszę jeszcze... 😉


Mnie tam nie bolało nic ja nie wiem o czym wy mówicie haha! Wczoraj czytałam sobie wątek jak pisałam, że boli jak cholera i idę chyba do szpitala 😁 i wasze reakcje jak urodziłam hihi..

Ja się nastawiałam na maksymalny ból więc do partych nie było najgorzej, ale jak już przyszły skurcze parte to muszę przyznać, że słabo mi się zrobiło z bólu 😉


A mi się nie podobało nic.. nawet parte to jak były to czułam pieczenie, jak to wszystko przechodzi i ścianki się rozciągają do granic fu! najgorzej było z główką, bo reszta poszła gładko, ogólnie krótko rodziłam kilka partych i koniec. Kurcze ciekawa jestem jaką głowę będzie mieć kolejne dziecko ja chyba miałam dużą albo mamie coś się pomieszało, bo wspomniała o 38 😁 ale głowy uciąć nie dam, prosiłam ją żeby sprawdziła w książeczce. Taa a tu kolejne dziecko 38 masakra.. dopuszczalna granica to chyba maks 40 😮
mój miał 36 i główkę i klatkę 🙂 ale rodzić 4320 siłami natury to jest dopiero wyczyn 😜 🤪


No ja też ważyłam 4kg i miałam duży łeb i mama też rodziła sn 😁
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):
Kasia napisał(a):
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
hahah ja pamiętam, jak już miałam mocne bóle(chyba już parte) to jeszcze poszłam do kibelka, bo wydawało mi że muszę jeszcze... 😉


Mnie tam nie bolało nic ja nie wiem o czym wy mówicie haha! Wczoraj czytałam sobie wątek jak pisałam, że boli jak cholera i idę chyba do szpitala 😁 i wasze reakcje jak urodziłam hihi..

Ja się nastawiałam na maksymalny ból więc do partych nie było najgorzej, ale jak już przyszły skurcze parte to muszę przyznać, że słabo mi się zrobiło z bólu 😉


A mi się nie podobało nic.. nawet parte to jak były to czułam pieczenie, jak to wszystko przechodzi i ścianki się rozciągają do granic fu! najgorzej było z główką, bo reszta poszła gładko, ogólnie krótko rodziłam kilka partych i koniec. Kurcze ciekawa jestem jaką głowę będzie mieć kolejne dziecko ja chyba miałam dużą albo mamie coś się pomieszało, bo wspomniała o 38 😁 ale głowy uciąć nie dam, prosiłam ją żeby sprawdziła w książeczce. Taa a tu kolejne dziecko 38 masakra.. dopuszczalna granica to chyba maks 40 😮
mój miał 36 i główkę i klatkę 🙂 ale rodzić 4320 siłami natury to jest dopiero wyczyn 😜 🤪


No ja też ważyłam 4kg i miałam duży łeb i mama też rodziła sn 😁
a teraz też masz duży łep 🙂 😜 😁 🤪
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kasia napisał(a):
Blue napisał(a):
Kasia napisał(a):
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
hahah ja pamiętam, jak już miałam mocne bóle(chyba już parte) to jeszcze poszłam do kibelka, bo wydawało mi że muszę jeszcze... 😉


Mnie tam nie bolało nic ja nie wiem o czym wy mówicie haha! Wczoraj czytałam sobie wątek jak pisałam, że boli jak cholera i idę chyba do szpitala 😁 i wasze reakcje jak urodziłam hihi..

Ja się nastawiałam na maksymalny ból więc do partych nie było najgorzej, ale jak już przyszły skurcze parte to muszę przyznać, że słabo mi się zrobiło z bólu 😉


A mi się nie podobało nic.. nawet parte to jak były to czułam pieczenie, jak to wszystko przechodzi i ścianki się rozciągają do granic fu! najgorzej było z główką, bo reszta poszła gładko, ogólnie krótko rodziłam kilka partych i koniec. Kurcze ciekawa jestem jaką głowę będzie mieć kolejne dziecko ja chyba miałam dużą albo mamie coś się pomieszało, bo wspomniała o 38 😁 ale głowy uciąć nie dam, prosiłam ją żeby sprawdziła w książeczce. Taa a tu kolejne dziecko 38 masakra.. dopuszczalna granica to chyba maks 40 😮
mój miał 36 i główkę i klatkę 🙂 ale rodzić 4320 siłami natury to jest dopiero wyczyn 😜 🤪


No ja też ważyłam 4kg i miałam duży łeb i mama też rodziła sn 😁
a teraz też masz duży łep 🙂 😜 😁 🤪


No mam 🙂 patrzyłam w siatki centylowe dla dziewczyn 18l i mam na 90/97 centylu 🙂 a Laura tak samo ma od urodzenia.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):
Kasia napisał(a):
Blue napisał(a):
Kasia napisał(a):
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
hahah ja pamiętam, jak już miałam mocne bóle(chyba już parte) to jeszcze poszłam do kibelka, bo wydawało mi że muszę jeszcze... 😉


Mnie tam nie bolało nic ja nie wiem o czym wy mówicie haha! Wczoraj czytałam sobie wątek jak pisałam, że boli jak cholera i idę chyba do szpitala 😁 i wasze reakcje jak urodziłam hihi..

Ja się nastawiałam na maksymalny ból więc do partych nie było najgorzej, ale jak już przyszły skurcze parte to muszę przyznać, że słabo mi się zrobiło z bólu 😉


A mi się nie podobało nic.. nawet parte to jak były to czułam pieczenie, jak to wszystko przechodzi i ścianki się rozciągają do granic fu! najgorzej było z główką, bo reszta poszła gładko, ogólnie krótko rodziłam kilka partych i koniec. Kurcze ciekawa jestem jaką głowę będzie mieć kolejne dziecko ja chyba miałam dużą albo mamie coś się pomieszało, bo wspomniała o 38 😁 ale głowy uciąć nie dam, prosiłam ją żeby sprawdziła w książeczce. Taa a tu kolejne dziecko 38 masakra.. dopuszczalna granica to chyba maks 40 😮
mój miał 36 i główkę i klatkę 🙂 ale rodzić 4320 siłami natury to jest dopiero wyczyn 😜 🤪


No ja też ważyłam 4kg i miałam duży łeb i mama też rodziła sn 😁
a teraz też masz duży łep 🙂 😜 😁 🤪


No mam 🙂 patrzyłam w siatki centylowe dla dziewczyn 18l i mam na 90/97 centylu 🙂 a Laura tak samo ma od urodzenia.
a dużo w nim rozumu? 😁 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
hehe widzę że znów wspominacie TEN dzień 😉
ja pamiętam żę 1,5h przed wyjściem Mai przyszła do mnie mama i co skurcz to ja tam umierałam a ona z takim bólem na mnie patrzyła jakby sama nie rodziła 😉 i potem kazałam zawołać jej połozną bo już tak mi parło że myślałam że ducha wyzionę 🤪 chyba przed 2 dzieckiem bardziej będę się stresować bo już wiem co to za sajgon 😜 chociaż i tak w sumie najgorszego bólu miałam tylko 6h 😎
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kasia napisał(a):
Blue napisał(a):
Kasia napisał(a):
Blue napisał(a):
Kasia napisał(a):
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
hahah ja pamiętam, jak już miałam mocne bóle(chyba już parte) to jeszcze poszłam do kibelka, bo wydawało mi że muszę jeszcze... 😉


Mnie tam nie bolało nic ja nie wiem o czym wy mówicie haha! Wczoraj czytałam sobie wątek jak pisałam, że boli jak cholera i idę chyba do szpitala 😁 i wasze reakcje jak urodziłam hihi..

Ja się nastawiałam na maksymalny ból więc do partych nie było najgorzej, ale jak już przyszły skurcze parte to muszę przyznać, że słabo mi się zrobiło z bólu 😉


A mi się nie podobało nic.. nawet parte to jak były to czułam pieczenie, jak to wszystko przechodzi i ścianki się rozciągają do granic fu! najgorzej było z główką, bo reszta poszła gładko, ogólnie krótko rodziłam kilka partych i koniec. Kurcze ciekawa jestem jaką głowę będzie mieć kolejne dziecko ja chyba miałam dużą albo mamie coś się pomieszało, bo wspomniała o 38 😁 ale głowy uciąć nie dam, prosiłam ją żeby sprawdziła w książeczce. Taa a tu kolejne dziecko 38 masakra.. dopuszczalna granica to chyba maks 40 😮
mój miał 36 i główkę i klatkę 🙂 ale rodzić 4320 siłami natury to jest dopiero wyczyn 😜 🤪


No ja też ważyłam 4kg i miałam duży łeb i mama też rodziła sn 😁
a teraz też masz duży łep 🙂 😜 😁 🤪


No mam 🙂 patrzyłam w siatki centylowe dla dziewczyn 18l i mam na 90/97 centylu 🙂 a Laura tak samo ma od urodzenia.
a dużo w nim rozumu? 😁 😜


Haha! Chyba nie.. 😞
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kamila1 napisał(a):
hehe widzę że znów wspominacie TEN dzień 😉
ja pamiętam żę 1,5h przed wyjściem Mai przyszła do mnie mama i co skurcz to ja tam umierałam a ona z takim bólem na mnie patrzyła jakby sama nie rodziła 😉 i potem kazałam zawołać jej połozną bo już tak mi parło że myślałam że ducha wyzionę 🤪 chyba przed 2 dzieckiem bardziej będę się stresować bo już wiem co to za sajgon 😜 chociaż i tak w sumie najgorszego bólu miałam tylko 6h 😎


No Ty miałaś gorzej, bo mi wody płodowe odeszły ok. 1-2godz przed porodem nie jestem w stanie określić godz. dokładnie.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Kamila1 napisał(a):
hehe widzę że znów wspominacie TEN dzień 😉
ja pamiętam żę 1,5h przed wyjściem Mai przyszła do mnie mama i co skurcz to ja tam umierałam a ona z takim bólem na mnie patrzyła jakby sama nie rodziła 😉 i potem kazałam zawołać jej połozną bo już tak mi parło że myślałam że ducha wyzionę 🤪 chyba przed 2 dzieckiem bardziej będę się stresować bo już wiem co to za sajgon 😜 chociaż i tak w sumie najgorszego bólu miałam tylko 6h 😎
a ze mną leżała ciężarna i jak zobaczyła jak mnie skurcze bolą to przyszła i zaczęła mi placy masować 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...