Skocz do zawartości

ANIOŁKOWE MAMY | Forum o ciąży


...123

Rekomendowane odpowiedzi

  • Mamusia
Aniołkowe Mamy

Po szklistych oczach je poznasz,
po chwiejnym glosie
po marzeniach w pył obróconych,
sercu na pół złamanym
i ramionach rozpaczliwie pustych

po kołysankach nigdy nie wyśpiewanych,
po nocach nieprzespanych,
po imionach nie nadanych
i łzach w ukryciu wylanych

po smutku lepiej lub gorzej skrywanym
po tym wszystkim poznasz aniołkowe Mamy

pozwoliłam sobie na takie małe wybicie z rytmu ... dziwne ze ktos na forum o szczęśliwych przyszłych mamach zakłada taki wątek ...
hmmm... może i tak ... może jakis rok temu pomyślałabym że to głupota że ktoś w ten sposób może zaburzać spokój... a dziś ... dziś niestety widze że jest nas coraz wiecej ... a ta cholerna znieczulica powoduje że ludzie o nas nie pamietaja.... jakby naszym nie szczęściem mozna bylo się zarazic ... a nam wystarczy tylko tyle żeby pamietać o naszych dzieciach ... żeby chociaż czasem przypomnieć o tym że one były że komuś ich brakuje ... że ktoś za nimi tęskni ... nie bójmy się o tym mówić ... i nawet w miejscu gdzie widoczne jest szczęście mówmy o tym jak zmienia sie nasze życie i jak wracamy do normy ... jak zmienia sie swiat... jak przetrwać żałobę jak ruszyć dalej do przodu ... i w końcu jak dać sobie rade z czasem i planowaniem kolejnego jakże już trudnego i pełnego nie radości ale obaw macierzyństwa...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dario! ja pamiętam, myślę i modle się za Wasze Aniołki i za Was!
mam łzy w oczach jak o tym czytam czy myślę.
moja koleżanka też straciła, strasznie to z nią przeżyłam!
gdybym mogła to bym Cię przytuliła! ale może wirtualnie poczujesz...
pozostaje tylko wiara że .... Ty wiesz 😘 😘
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Jestem dla Ciebie obcą osobą....A po moich policzkach płyną łzy. Masz rację...Ciężko jest myśleć o takich smutnych i bolesnych wydarzeniach. Ale to dzięki nim i wam ,kobietom, które mówią głośno o swojej stracie my możemy bardziej docenić to , że mamy zdrowe dzieci. I przez to jednocześnie bardziej potrafimy współcierpieć z wami. Wierzę, że wiara czyni na prawdę cuda...I kiedyś dla każdej z was nadejdzie ten dzień...Ten szczęśliwy i wytęskniony dzień 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Łzy kręcą się w oku..bardzo smutne że wyczekiwane szczęście nagle staje się nie osiągalne.. 😞
Próbuję coś posklejać by wyrazić moje współczucie..ale nie da się żadnym słowem pocieszyć..
Ja również przesyłam wirtualne uściski..
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
Aniołkowa mamo dobrze,że poruszyłaś ten temat, jest tu nas wiele ,które kiedyś straciłyśmy swe maleństwa.... 😞
u mnie stało się to we wczesnej ciąży.....ale to zostaje z nami na zawsze(gdy to się stało śnil mi sie mały cudowny chłopczyk....i moze ktoś sie będzie z tego śmiał ale wiem,że miałam też synka.....)
a teraz choć cieszę się z posiadania dwóch cudownych córeczek to tamto wydarzenie jest wciąż ze mną....
Prawdą jest ,że boimy się o tym rozmawiać z kims kto doswiadczył straty, bo boimy się by nie urazić jakimś słowem...
sama ciesząc sie z narodzin córeczki przeżywałam jednocześnie odejscie córeczki koleżanki, z którą bardzo zżyłam się na oddziale ....rodziłyśmy tego samego dnia...przyznam,ze nie wiedziałam jak mam do niej pość, co powiedzieć, zabrakło mi odwagi.... 😞 To Ona przyszła do mnie.....
To przykre, ale takie jest życie, trzeba nie bać się mowic o tym co nas boli, tylko wtedy gdy wykrzyczymy swój żal poczujemy sie lepiej.....

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Tez sie poplakalam, choc od straty mojego malca minelo juz praktycznie 5 lat...Mimo, ze nie bylo planowane malenstow wraz z jego strata odeszla mi chcec do zycia.. rok czasu zajelo mi wrocenie do normalnosci, mowienie o tym normalnie... i zakonczenie mysli, aby dolaczyc do niego...
dzis jestem mama malego Mefisto ale nadal pamietam lek przed kazdym usg, strach gdy mala za dlugo sie nie ruszala...

Sciskam laczac sie z toba..!!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Kochana mnie również strasznie poruszyła twoja historia...Ja też straciłam dzieciątko, ale we wczesnej ciąży (ciąża obumarła) 😞 Stało się to na dwa tygodnie przed moim ślubem...Okropnie to przeżyłam, więc nawet strach pomyśleć jak bardzo musiałaś cierpieć...Jednakże po miesiącu od zabiegu znów zaszłam w ciążę...Tym razem zamiast łez radości były łzy przerażenia, niepokoju , strach przed każdą wizytą u lekarza...Tak naprawdę dopiero po 30tc uspokoiłam się i zaczęłam pełnym sercem cieszyć się z ciąży...
Trudno jest pocieszać, jednakże ja mogę powiedzieć jedynie tyle, że twój aniołek trafił do lepszego świata i napewno patrzy na ciebie z góry...A Ty napewno wkońcu się podniesiesz i odnajdziesz radość życia!!!! Z całego serducha ci tego życzę 😘 😘 😘 😘

[*][*][*]
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...
  • Mamusia
I ja się dołączam do tych, które straciły dzieciątko... Poroniłam 13 czerwca 2009 roku, bardzo to przeżyliśmy, przez cały tydzień oboje siedzieliśmy w domu i płakaliśmy... W 9 tyg zobaczyłam na wkładce brązową plamkę... Pojechaliśmy do szpitala, nawet siedząc w poczekalni byłam w dobrym humorze, bo święcie wierzyłam, że wszystko ok, że to nic, ale jak już nas przyjęli i podczas USG usłyszalam, że serduszko nie bije, wybuchłam płaczem... Dopiero po roku zaszłam w 2 ciążę, w czerwcu, kto wie czy nie 13-go, może mój Aniołek chciał w ten sposób o sobie przypomnieć...
Do mojego porodu już niewiele zostało, ale też czułam ciągły strach przed każdą wizytą... w 13 tyg mocno krwawiłam i myślałam, że kolejny raz tego nie przeżyję....Dopiero teraz jestem spokojna, bo czuję jak moja Kruszynka się rusza...

Teraz wiem, że trzeba być dobrej myśli... ale i pamiętać o naszych Aniołkach...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...