Skocz do zawartości

Stycznióweczki 2011 | Forum dla mam


Admin

Rekomendowane odpowiedzi

Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Asia napisał(a):
hej 😉a moja Sonia oprócz przewracania się z brzucha na plecy nic nie umie 😠całymi dniami marudzi i wszędzie jej żle staraliśmy to ignorowac ale wczoraj to już nie szło wytrzymać 😠ja sie poddaje 😞


Mojej wczoraj tak odbijało, że już z bezsilności zaczęłam się na nią wydzierać, bo to już nie idzie normalnie funkcjonować 😠 dla mnie to jest prawdziwa szkoła przetrwania, bo z natury jestem choleryczką. I ja chcę mieć 2 dzieci... jak ja to przeżyję 😠

Mój tez potrafi porządnie pomarudzić 😉 Mój poziom cierpliwości jest 10000 x większy niż przed ciążą i porodem 😁
Asiu to może ona się chce cały czas nosić?


Moja szwagierka wpadła na genialny pomysł, że jak urodzi to będzie małego ciągle na rękach nosić i bujać, bo wtedy więź jest silniejsza dziecka z matką haha 🙂 i czuję się bezpieczne, kochane itd. no myślałam, że padnę! Przecież to jest błędne koło.. ja małej nie nosiłam i nie bujałam, po mleku od razu kładłam do łóżka i nie widzę, żeby jej czegoś brakowało 🙂 za to ja mam święty spokój od noszenia i bujania, bo ona nie wie co to jest 🙂 jak ją bujam to się wyrywa mi. Niech tak robią to noce będą mieli zarwane po wsze czasy 😉
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 25,7 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Kasia_m

    2553

  • kolo177_m

    2993

  • HONORATKA_m

    2177

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Mamusie
Blue napisał(a):
Moje kolejne pytanie brzmi..
Czy kupić body z długim na zimę czy z krótkim?? nie wystarczy np. body z krótkim i do tego bluza czy sweterek? bo się zastanawiam.

ja będę kupowała kilka takich, kilka takich... tylko że ja i tak wszystko kupuję w szmateksach więc wiele kasy nie wydam 😜
ale wydaje mi się że lepiej krótki bo na niego można założyć bluzeczkę z długim rękawkiem i bluzę 😉 zawsze to po klatce cieplej niż jakby miała tylko bodziaka z długim i bluzę na sobie 😉
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I jeszcze powiedziała, że jej koleżanka tak długo syna bujała i nosiła, że ręce odmówiły jej posłuszeństwa i musiała iść do lekarza, bo miała je przeciążone i coś tam się stało, że kilka tygodni rąk nie mogła zgiąć w łokciach 😮
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Asia napisał(a):
hej 😉a moja Sonia oprócz przewracania się z brzucha na plecy nic nie umie 😠całymi dniami marudzi i wszędzie jej żle staraliśmy to ignorowac ale wczoraj to już nie szło wytrzymać 😠ja sie poddaje 😞


Mojej wczoraj tak odbijało, że już z bezsilności zaczęłam się na nią wydzierać, bo to już nie idzie normalnie funkcjonować 😠 dla mnie to jest prawdziwa szkoła przetrwania, bo z natury jestem choleryczką. I ja chcę mieć 2 dzieci... jak ja to przeżyję 😠

Mój tez potrafi porządnie pomarudzić 😉 Mój poziom cierpliwości jest 10000 x większy niż przed ciążą i porodem 😁
Asiu to może ona się chce cały czas nosić?


Moja szwagierka wpadła na genialny pomysł, że jak urodzi to będzie małego ciągle na rękach nosić i bujać, bo wtedy więź jest silniejsza dziecka z matką haha 🙂 i czuję się bezpieczne, kochane itd. no myślałam, że padnę! Przecież to jest błędne koło.. ja małej nie nosiłam i nie bujałam, po mleku od razu kładłam do łóżka i nie widzę, żeby jej czegoś brakowało 🙂 za to ja mam święty spokój od noszenia i bujania, bo ona nie wie co to jest 🙂 jak ją bujam to się wyrywa mi. Niech tak robią to noce będą mieli zarwane po wsze czasy 😉

Ja mojego też nie nosiłam, Darek też wolał jak leżał 😉 a proszę cały czas chce na ręce, to wina dziadków 🤪 Wczoraj go posadziłam do kojca i się ładnie bawił z pół godzinki 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Asia napisał(a):
hej 😉a moja Sonia oprócz przewracania się z brzucha na plecy nic nie umie 😠całymi dniami marudzi i wszędzie jej żle staraliśmy to ignorowac ale wczoraj to już nie szło wytrzymać 😠ja sie poddaje 😞


Mojej wczoraj tak odbijało, że już z bezsilności zaczęłam się na nią wydzierać, bo to już nie idzie normalnie funkcjonować 😠 dla mnie to jest prawdziwa szkoła przetrwania, bo z natury jestem choleryczką. I ja chcę mieć 2 dzieci... jak ja to przeżyję 😠

Mój tez potrafi porządnie pomarudzić 😉 Mój poziom cierpliwości jest 10000 x większy niż przed ciążą i porodem 😁
Asiu to może ona się chce cały czas nosić?


Moja szwagierka wpadła na genialny pomysł, że jak urodzi to będzie małego ciągle na rękach nosić i bujać, bo wtedy więź jest silniejsza dziecka z matką haha 🙂 i czuję się bezpieczne, kochane itd. no myślałam, że padnę! Przecież to jest błędne koło.. ja małej nie nosiłam i nie bujałam, po mleku od razu kładłam do łóżka i nie widzę, żeby jej czegoś brakowało 🙂 za to ja mam święty spokój od noszenia i bujania, bo ona nie wie co to jest 🙂 jak ją bujam to się wyrywa mi. Niech tak robią to noce będą mieli zarwane po wsze czasy 😉

no plan genialny hahaha 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Asia napisał(a):
hej 😉a moja Sonia oprócz przewracania się z brzucha na plecy nic nie umie 😠całymi dniami marudzi i wszędzie jej żle staraliśmy to ignorowac ale wczoraj to już nie szło wytrzymać 😠ja sie poddaje 😞


Mojej wczoraj tak odbijało, że już z bezsilności zaczęłam się na nią wydzierać, bo to już nie idzie normalnie funkcjonować 😠 dla mnie to jest prawdziwa szkoła przetrwania, bo z natury jestem choleryczką. I ja chcę mieć 2 dzieci... jak ja to przeżyję 😠

Mój tez potrafi porządnie pomarudzić 😉 Mój poziom cierpliwości jest 10000 x większy niż przed ciążą i porodem 😁
Asiu to może ona się chce cały czas nosić?


Moja szwagierka wpadła na genialny pomysł, że jak urodzi to będzie małego ciągle na rękach nosić i bujać, bo wtedy więź jest silniejsza dziecka z matką haha 🙂 i czuję się bezpieczne, kochane itd. no myślałam, że padnę! Przecież to jest błędne koło.. ja małej nie nosiłam i nie bujałam, po mleku od razu kładłam do łóżka i nie widzę, żeby jej czegoś brakowało 🙂 za to ja mam święty spokój od noszenia i bujania, bo ona nie wie co to jest 🙂 jak ją bujam to się wyrywa mi. Niech tak robią to noce będą mieli zarwane po wsze czasy 😉

Ja mojego też nie nosiłam, Darek też wolał jak leżał 😉 a proszę cały czas chce na ręce, to wina dziadków 🤪 Wczoraj go posadziłam do kojca i się ładnie bawił z pół godzinki 🙂


No właśnie dziadkowie tak mają 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Asia napisał(a):
hej 😉a moja Sonia oprócz przewracania się z brzucha na plecy nic nie umie 😠całymi dniami marudzi i wszędzie jej żle staraliśmy to ignorowac ale wczoraj to już nie szło wytrzymać 😠ja sie poddaje 😞


Mojej wczoraj tak odbijało, że już z bezsilności zaczęłam się na nią wydzierać, bo to już nie idzie normalnie funkcjonować 😠 dla mnie to jest prawdziwa szkoła przetrwania, bo z natury jestem choleryczką. I ja chcę mieć 2 dzieci... jak ja to przeżyję 😠

Mój tez potrafi porządnie pomarudzić 😉 Mój poziom cierpliwości jest 10000 x większy niż przed ciążą i porodem 😁
Asiu to może ona się chce cały czas nosić?


Moja szwagierka wpadła na genialny pomysł, że jak urodzi to będzie małego ciągle na rękach nosić i bujać, bo wtedy więź jest silniejsza dziecka z matką haha 🙂 i czuję się bezpieczne, kochane itd. no myślałam, że padnę! Przecież to jest błędne koło.. ja małej nie nosiłam i nie bujałam, po mleku od razu kładłam do łóżka i nie widzę, żeby jej czegoś brakowało 🙂 za to ja mam święty spokój od noszenia i bujania, bo ona nie wie co to jest 🙂 jak ją bujam to się wyrywa mi. Niech tak robią to noce będą mieli zarwane po wsze czasy 😉

Ja mojego też nie nosiłam, Darek też wolał jak leżał 😉 a proszę cały czas chce na ręce, to wina dziadków 🤪 Wczoraj go posadziłam do kojca i się ładnie bawił z pół godzinki 🙂

Dyska miała te pieprzone kolki więc nosiliśmy bo jednak pomagało...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kolo177 napisał(a):
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Asia napisał(a):
hej 😉a moja Sonia oprócz przewracania się z brzucha na plecy nic nie umie 😠całymi dniami marudzi i wszędzie jej żle staraliśmy to ignorowac ale wczoraj to już nie szło wytrzymać 😠ja sie poddaje 😞


Mojej wczoraj tak odbijało, że już z bezsilności zaczęłam się na nią wydzierać, bo to już nie idzie normalnie funkcjonować 😠 dla mnie to jest prawdziwa szkoła przetrwania, bo z natury jestem choleryczką. I ja chcę mieć 2 dzieci... jak ja to przeżyję 😠

Mój tez potrafi porządnie pomarudzić 😉 Mój poziom cierpliwości jest 10000 x większy niż przed ciążą i porodem 😁
Asiu to może ona się chce cały czas nosić?


Moja szwagierka wpadła na genialny pomysł, że jak urodzi to będzie małego ciągle na rękach nosić i bujać, bo wtedy więź jest silniejsza dziecka z matką haha 🙂 i czuję się bezpieczne, kochane itd. no myślałam, że padnę! Przecież to jest błędne koło.. ja małej nie nosiłam i nie bujałam, po mleku od razu kładłam do łóżka i nie widzę, żeby jej czegoś brakowało 🙂 za to ja mam święty spokój od noszenia i bujania, bo ona nie wie co to jest 🙂 jak ją bujam to się wyrywa mi. Niech tak robią to noce będą mieli zarwane po wsze czasy 😉

Ja mojego też nie nosiłam, Darek też wolał jak leżał 😉 a proszę cały czas chce na ręce, to wina dziadków 🤪 Wczoraj go posadziłam do kojca i się ładnie bawił z pół godzinki 🙂

Dyska miała te pieprzone kolki więc nosiliśmy bo jednak pomagało...


No tak, ale to co innego.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
kolo177 napisał(a):
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
Asia napisał(a):
hej 😉a moja Sonia oprócz przewracania się z brzucha na plecy nic nie umie 😠całymi dniami marudzi i wszędzie jej żle staraliśmy to ignorowac ale wczoraj to już nie szło wytrzymać 😠ja sie poddaje 😞


Mojej wczoraj tak odbijało, że już z bezsilności zaczęłam się na nią wydzierać, bo to już nie idzie normalnie funkcjonować 😠 dla mnie to jest prawdziwa szkoła przetrwania, bo z natury jestem choleryczką. I ja chcę mieć 2 dzieci... jak ja to przeżyję 😠

Mój tez potrafi porządnie pomarudzić 😉 Mój poziom cierpliwości jest 10000 x większy niż przed ciążą i porodem 😁
Asiu to może ona się chce cały czas nosić?


Moja szwagierka wpadła na genialny pomysł, że jak urodzi to będzie małego ciągle na rękach nosić i bujać, bo wtedy więź jest silniejsza dziecka z matką haha 🙂 i czuję się bezpieczne, kochane itd. no myślałam, że padnę! Przecież to jest błędne koło.. ja małej nie nosiłam i nie bujałam, po mleku od razu kładłam do łóżka i nie widzę, żeby jej czegoś brakowało 🙂 za to ja mam święty spokój od noszenia i bujania, bo ona nie wie co to jest 🙂 jak ją bujam to się wyrywa mi. Niech tak robią to noce będą mieli zarwane po wsze czasy 😉

Ja mojego też nie nosiłam, Darek też wolał jak leżał 😉 a proszę cały czas chce na ręce, to wina dziadków 🤪 Wczoraj go posadziłam do kojca i się ładnie bawił z pół godzinki 🙂

Dyska miała te pieprzone kolki więc nosiliśmy bo jednak pomagało...

A ja Miłosza potem już nosiłam, bo jakoś nie miałam siły patrzeć jak się wydziera 😜 😉Moje dziecko uznawało pozycję leżąca tylko do spania 😉
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś oglądałam program w tv o matkach po 20 i po 30 roku życia i jednak mówią prawdę, że kobieta która rodzi po 30 grubo 1 dziecko to jest bardziej nadopiekuńcza od tej po 20. A ona ma chyba z 33-35lat 🙂 no to by się zgadzało 😜 zagłaskają to dziecko na śmierć.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):
I kupili nawet łóżeczko z funkcją kołyski 🤪 🤪 🤪

My kupiliśmy huśtawkę, mieliśmy nadzieje, że mały ją pokocha i będzie się chciał bujać...no ale mu się nie spodobało 😜 i tylko w niej zasypiał jak był zmęczony. Huśtawka została sprzedana 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
I kupili nawet łóżeczko z funkcją kołyski 🤪 🤪 🤪

My kupiliśmy huśtawkę, mieliśmy nadzieje, że mały ją pokocha i będzie się chciał bujać...no ale mu się nie spodobało 😜 i tylko w niej zasypiał jak był zmęczony. Huśtawka została sprzedana 🙂


Ja dostałam bujaczek i nosidełko w spadku i mała nic z tego nie lubi 🙃 i mam huśtawkę taką do montowania na dworze może to polubi 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):
Kiedyś oglądałam program w tv o matkach po 20 i po 30 roku życia i jednak mówią prawdę, że kobieta która rodzi po 30 grubo 1 dziecko to jest bardziej nadopiekuńcza od tej po 20. A ona ma chyba z 33-35lat 🙂 no to by się zgadzało 😜 zagłaskają to dziecko na śmierć.

no taka jest prawda 😜
ja wczoraj na Dyśke nakrzyczałam jak nie chciała jeść i wypluwała wszystko...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
I kupili nawet łóżeczko z funkcją kołyski 🤪 🤪 🤪

My kupiliśmy huśtawkę, mieliśmy nadzieje, że mały ją pokocha i będzie się chciał bujać...no ale mu się nie spodobało 😜 i tylko w niej zasypiał jak był zmęczony. Huśtawka została sprzedana 🙂


Ja dostałam bujaczek i nosidełko w spadku i mała nic z tego nie lubi 🙃

Mój nawet karuzeli nad łóżeczkiem nie lubił 🤪
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):
Justa napisał(a):
Blue napisał(a):
I kupili nawet łóżeczko z funkcją kołyski 🤪 🤪 🤪

My kupiliśmy huśtawkę, mieliśmy nadzieje, że mały ją pokocha i będzie się chciał bujać...no ale mu się nie spodobało 😜 i tylko w niej zasypiał jak był zmęczony. Huśtawka została sprzedana 🙂


Ja dostałam bujaczek i nosidełko w spadku i mała nic z tego nie lubi 🙃 i mam huśtawkę taką do montowania na dworze może to polubi 🙂

ja się cieszę że my nic nie kupiliśmy bo jak byłyśmy niedawno u Ani to Dyśka siedziała w bujaczku Darka i Jej się nie podobało zbytnio 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
kolo177 napisał(a):
Blue napisał(a):
Kiedyś oglądałam program w tv o matkach po 20 i po 30 roku życia i jednak mówią prawdę, że kobieta która rodzi po 30 grubo 1 dziecko to jest bardziej nadopiekuńcza od tej po 20. A ona ma chyba z 33-35lat 🙂 no to by się zgadzało 😜 zagłaskają to dziecko na śmierć.

no taka jest prawda 😜
ja wczoraj na Dyśke nakrzyczałam jak nie chciała jeść i wypluwała wszystko...

ja bym tak chciała mojego czasami poprzytulać że hej 🙂 a on taki nieprzytulalski 😉 no chyba, że mnie długo nie widzi albo jak jest zmęczony.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Justa napisał(a):
kolo177 napisał(a):
Blue napisał(a):
Kiedyś oglądałam program w tv o matkach po 20 i po 30 roku życia i jednak mówią prawdę, że kobieta która rodzi po 30 grubo 1 dziecko to jest bardziej nadopiekuńcza od tej po 20. A ona ma chyba z 33-35lat 🙂 no to by się zgadzało 😜 zagłaskają to dziecko na śmierć.

no taka jest prawda 😜
ja wczoraj na Dyśke nakrzyczałam jak nie chciała jeść i wypluwała wszystko...

ja bym tak chciała mojego czasami poprzytulać że hej 🙂 a on taki nieprzytulalski 😉 no chyba, że mnie długo nie widzi albo jak jest zmęczony.

A Dyśka uwielbia dostawać buziaki i być przytulana 🤪
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kolo177 napisał(a):
Blue napisał(a):
Kiedyś oglądałam program w tv o matkach po 20 i po 30 roku życia i jednak mówią prawdę, że kobieta która rodzi po 30 grubo 1 dziecko to jest bardziej nadopiekuńcza od tej po 20. A ona ma chyba z 33-35lat 🙂 no to by się zgadzało 😜 zagłaskają to dziecko na śmierć.

no taka jest prawda 😜
ja wczoraj na Dyśke nakrzyczałam jak nie chciała jeść i wypluwała wszystko...


Ja zauważyłam, że jak spokojnie mówię "nie" to ona nie reaguje, a jak podniosę lekko ton to nawet potrafi przestać to robić co ma zakazane, a tak to głucha na całego jest.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kolo177 napisał(a):
Justa napisał(a):
kolo177 napisał(a):
Blue napisał(a):
Kiedyś oglądałam program w tv o matkach po 20 i po 30 roku życia i jednak mówią prawdę, że kobieta która rodzi po 30 grubo 1 dziecko to jest bardziej nadopiekuńcza od tej po 20. A ona ma chyba z 33-35lat 🙂 no to by się zgadzało 😜 zagłaskają to dziecko na śmierć.

no taka jest prawda 😜
ja wczoraj na Dyśke nakrzyczałam jak nie chciała jeść i wypluwała wszystko...

ja bym tak chciała mojego czasami poprzytulać że hej 🙂 a on taki nieprzytulalski 😉 no chyba, że mnie długo nie widzi albo jak jest zmęczony.

A Dyśka uwielbia dostawać buziaki i być przytulana 🤪


Moja też lubi, ale czasami ma takie dni, że odpycha.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):
kolo177 napisał(a):
Blue napisał(a):
Kiedyś oglądałam program w tv o matkach po 20 i po 30 roku życia i jednak mówią prawdę, że kobieta która rodzi po 30 grubo 1 dziecko to jest bardziej nadopiekuńcza od tej po 20. A ona ma chyba z 33-35lat 🙂 no to by się zgadzało 😜 zagłaskają to dziecko na śmierć.

no taka jest prawda 😜
ja wczoraj na Dyśke nakrzyczałam jak nie chciała jeść i wypluwała wszystko...


Ja zauważyłam, że jak spokojnie mówię "nie" to ona nie reaguje, a jak podniosę lekko ton to nawet potrafi przestać to robić co ma zakazane, a tak to głucha na całego jest.

Judyta właśnie jak głos podniosę to też sie uspokaja na chwilę
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Asia napisał(a):
Sonia nie bardzo chce na rękach bo sie rzuca i wyrywa 😠siedzieć nie leżeć nie no czasami stać jej sie zechce chwilke i to wszystko 😠Blue a to może ja ta matka po 30-tce nadopiekuńcza 😞

szczerze Ci powiem że po tym jak tu piszesz z nami nie uważam że jesteś nadopiekuńcza 😉 😘
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...