Skocz do zawartości

wrzesien 2010 | Forum o ciąży


ania87

Rekomendowane odpowiedzi

Loli napisał(a):
Zaraz beda nowe foty Olci 😁


ooo to ja czekam i idę spać bo mi piździ strasznie...ręce mam skostniałe.
bo! mój mądry mąż uważa że trzeba oszędzac i zakręca kalofryfery na noc!!! a mi jest cholernie zimno 😞
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 73,3 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Loli

    10128

  • buuterfly

    7443

  • Ania8888

    7982

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Mamusia
Laurana to nie dzień się tak zaczął tylko to trwa już od kilku dni 🤢 W noc przed Wigilią Franek zwariował. Budził się co 15 minut. Uwierzcie mi, że w pewnym już momencie zaczęłam płakać w nocy. Wstawałam tyle razy, że szok 😮 Do tego nie mogłam spać...Było mi za widno, za gorąco, za głośno, niewygodnie... Mało tego. Krystian wymyślił sobie, że na 10 ma być w Swarzędzu 🤨 Więc o 6 pobudka, pakowanie, ciemno wszędzie i zimno i w auto z tobołami i psem i zawiózł nas do rodziców. Wyjebana byłam, tak, że nawet w dzień nie dałam rady zasnąć. Mama nie wiem jakim cudem, ale była w rozsypce...Wszędzie bałagan. Nie poszykowane jedzenie, brudno 😞 Coś tam jej pomogłam. Ojciec oczywiście w dupie wszystko miał. Brat całą noc gdzieś balował więc też cały dzień gnił w łóżku przed tv i nic nie pomógł. Krystian wrócił dopiero ok.17 i jeszcze mu się zadarło, że najpierw do jego rodziców mamy jechać na kolacje. Mały spał i na śpika go ubierałam i pojechaliśmy. Tam ludzi pełno, głośno, malutki się bał, płakał....Ja nieprzytomna 😞 po 20 wróciliśmy do moich. I zaczął sypać śnieg...Były już zaspy....Zjadłam trochę tej nieszczęsniej kolacji i poszłam spać. Na szczęście tej nocy dwa razy tylko się mały obudził. Rano jak wstaliśmy to moje okno było całe zasypane, a na podwórku śniegu do pasa. Cała droga równiutko zasypana 😮 I dupa...W drugi dzień świąt mama co chwilę wydzwaniała żeby nas odśnieżyli. I w końcu przyjechali...Skończyli odśnieżać po....6 godzinach czyli ok17 😮 Z chrztu nici 😞 😞 😞 😞 😞 😞 Wszystko na darmo....A najgorsze, że teraz w weekend też ma sypać. A 8 stycznia chrzestny wyjeżdża już do Norwegii 😞 😞 Ubranko zaraz będzie za małe przecież 🤢 Wyjechaliśmy w końcu w drugi dzień świąt i mieliśmy jechać na noc do Krystiana. Tak nas zarzuciło, że krzyżyki już miałam w oczach. A jechaliśmy 35km / h. Mało tego...Jak mieliśmy nadzieję, że zdąża m odśnieżyć to wszyscy się ubraliśmy.A Krystian do mnie: W tym idziesz? Nosz kurwa.... Starą bl.uzkę wyciągłam bo szkoda mi bło kasy na nową a tu taki tekst. U KRystiana za ścianą impreza. Sąsiedzi darli ryja do 4 nad ranem. Do tego kundle ciągle tam ujadały. U nich gorąco, że w nocy okno otwierałam. Normalnie mam dość!!!!!!!!!!!! A z prezentów nici. Krystian ma nowe auto. Kasy wydał na to w chuj 😠 Nie wiem po co nam to...Chyba po to, żeby na dłużej wyjechał. I niech spierdala debil!!!!!!!!!!!!!!!!!! Więc z naszych 4 tys długu teraz mamy jakieś 20 tys 🤢 Od jego brata dostaliśmy ekspres do kawy 😲 Juhuuuuuu 😞 Zwłaszcza, że nie mam gdzie go schować, postawić a zwłaszcza, że ja NIE PIJĘ KAWY WCALE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...