Skocz do zawartości

Czerwcówki 2021🤰 | Forum o ciąży


Lilla

Rekomendowane odpowiedzi

@elvi to jak to wygląda na jeden cykl karmienia? 2h czuwania i karmienie i sen czy karmienie, spanie, czuwanie karmienie? A może karmienie, czuwanie, spanie, karmienie? Jakie macie w ciągu dnia przerwy między karmieniem? 

 

U nas próbuje ustalić jakiś rytm dnia i już było ładnie, ale próbuję ostatnio go odkładać do łóżeczka co trochę rozbiło mi karmienie w nocy, bo krócej śpi i potem w ciągu dnia jest różnie. Dwa że zależy mi na spanie tak między 12 a 15, żeby obiad ogarnąć + kąpiel koło 19 a wychodzi nam to różnie - czasem śpi do 16 - 16:30, to po karmieniu już go nie kładę, bo zazwyczaj też nie chcę spać, za to potem krzyk przy kąpieli jest, bo dziecko zmęczone 😛

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Juka92u nas sprawdza się: po przebudzeniu pierwsza jest zmiana pieluchy, później karmienie. Nawet jeśli przy karmieniu przysypia to rozbudza się w trakcie dobijania. Później z reguły jest zainteresowany otoczeniem, potrafi poleżeć sam w łóżeczku i obserwować misie z karuzelki albo się rozgląda. Sam sobą zajmuje się do pół godziny, jak zaczyna marudzić to biorę go na kanapę i rozmawiam z nim, pokazuję mu kontrastowe obrazki czy czytam książeczę. Jak to robi się nudne to już wchodzą rączki. Z reguły trochę go po noszę, porozgląda się i usypia na rękach. Jeśli widzę, że jest zmęczony ale nie może zasnąć na rękach to przystawiam go na chwilę do piersi. Jak zaśnie to odkładam go bez odbijania. Całość  od pobudki do spania to z reguły 2 godziny. I po tych dwóch godzinach faktycznie widzę że jest zmęczony. Później śpi 2,5-3 godziny.  

Do godzin snu dostosowuję sobie plan dnia. Więc obiad szykuje z reguły między 10 a 13, później ok. 15 już tylko szybko kończę albo podgrzewam. 

U nas z reguły taki schemat działa ale oczywiście bywają dni że mąż wraca z pracy a ja nawet nie ruszę obiadu bo Staś budzi się co 10- 15minut i nic nie mogę zrobić w domu. Wtedy jemy pizzę albo chińczyka 😅 

My z kolei mamy problem z leżeniem na brzuszku. Staś strasznie tego nie lubi. Poleży 2-3 minuty i krzyczy. Przez to mam wrażenie, że za mało podnosi główkę. Macie pomysł jak go zachęcić do leżenia na brzuszku?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@elvi hmmm, muszę spróbować działa w ten sposób, zobaczymy co z tego wyjdzie. Staś jest też dwa tygodnie starszy, może to też ma wpływ. U nas z zasypianiem jest okropny problem ostatnio, są momenty ze zajmuje to godzinę albo dwie 😐W poniedziałek idziemy podciąć wędzidełko to pewnie znów nam rozwali wszystko 😛

Pożyjemy, zobaczymy jak nam pójdzie.

 

Co do leżenia na brzuszku - u nas poszło stosunkowo łatwo bo początkowo obracałam go przez sen, a potem jakoś tak wyszło, że dzieć nauczył się, że na brzuszku łatwo rączki znaleźć i ciumkać 😛 Potem stwierdziłam jednak, że to nie takie dobre i teraz mu wpycham smoczek jak się przypina do ręki. Na pewno pomoże jakieś zajęcie na czas leżenia na brzuchu, ale to pewnie już wiesz... Niestety bardziej nie pomogę 😞

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A u nas młody zazwyczaj zasypia przy cycu, ale jeśli nie to różnie... Albo smoczek i kołyszę na rękach, albo wkładam do kołyski, daje smoka, włączam kołyskę na cichy tryb i wychodzę licząc na cud. Nie zawsze się udaje, ale moje dziecię jest też na tyle grzeczne, że dość często potrafi się sobą zająć. Równie często krzyczy i płaczę co chwilę domagając się uwagi. Ale ogarniam jakoś. 😉

Fakt, że rano najpierw trzeba pampersa przebrać, a potem karmić to jest o niebo lepiej. Mikołaj w dzień śpi czujnie. Jak zdarzy się 1.5h do 2h to jest dobrze, na ogół raczej sobie drzemie. Za to w nocy ładnie, co 3 godziny, z przerwami na karmienie. A że karmię na leżąco to odbijam dopiero rano. 

Jeśli chodzi o leżenie na brzuszku to też nie do końca nam wychodzi. Młody leży, ale po kilku chwilach się denerwuje i krzyczy. Za to śmiejemy się, że mocno prostuje nóżki. Jakby chciał wstać i wyjść. 😅

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I nas ze spaniem jest różnie. W ciągu dnia jak się uda go uśpić 2 razy to jest szał. Śpi wtedy tak po 3h. Przysypia zazwyczaj przy piersi, czekam wtedy tak z 20 min i odkładam chociaż nie zawsze się udaje i jak odłożę to jest zaraz pobudka🤷‍♀️ Noce nawet przespane, budzi się tak ze dwa razy, chociaż dzisiaj coś mu się porobiło że pobudka była co dwie godziny 😏 ale najgorsze jest to że w nocy łóżeczko nie istnieje u Franka. Co go próbuje odłożyć to zaraz pobudka, a też nie powiem bo dla swojej wygody śpi z nami w łóżku. Próbowałam kilka razy go odłożyć i się po prostu poddałam bo niczym udało mi się go nakarmić i potem uśpić to mijały conajmniej dwie godziny a w nocy jednak wolę pospać bo w dzień nie potrafię wtedy jak Franek śpi 🤦‍♀️ W łóżeczku śpi właśnie tylko po kąpieli i w ciągu dnia, ale muszę się zmobilizować i nauczyć go jednak spać w łóżeczku 😀 

Co do leżenia na brzuszku jakoś u nas gładko poszło. Po prostu zaczęłam go raz dziennie układać tak do spania i jakoś mu to odpowiada. Może dlatego że wtedy bez problemu puszcza sobie bączki i nie ma problemów z brzuszkiem 🤭 A ostatnio znowu mu się jakieś stękania pojawiły, szczególnie nad ranem wybudza nam się z płaczem i stęka… a już w pewnym momencie było lepiej no ale mam nadzieje że zaraz to minie. 

@elvi widziałam gdzieś metodę kładzenia dziecka najpierw sobie na kolanach na brzuszku 🙂

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 24.07.2021 o 22:32, elvi napisał(a):

@Katarzynaa

@Patrycja2701 a obijasz go między jedną a drugą piersią? Może łyka powietrze i potrzebuje odbić. Zauważyłam, że mój Staś tak często robi po jedzeniu. Najpierw je spokojnie, później zaczyna się denerwować przy piersi, szarpie główką, zaczyna nerwowo machać rączkami i płacze. U nas przechodzi jak wezmę go na ramię i sobie porządnie beknie. Dopiero wtedy przystawiam go do drugiej piersi jak jest taka potrzeba. Generalnie też zauważyłam, że problem z płaczem mamy tylko wieczorem. 

@Juka92

@elviodbijam po jedzeniu jak zaczynają sie nerwy. Kładę go  do jedzenia jak mu się odbije a on dalej płaczę. Więc nie wiem już o co mu chodzi 🤷‍♀️ co wieczór idzie spać z płaczem. Już nie wiem w czym tkwi problem, 😐

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny a bierzecie pod uwagę skoki rozwojowe? Mój Wojtas przechodzi teraz drugi, płacze na cycku, jeść nie chce spać nie chce i co? Noszenie na rękach pomaga 🙂 oczywiście wszyscy mówią nie przyzwyczajaj itp ale nie wierze w to bo córkę nosiłam i nie przyzwyczaiłam 🙂 nie słucham tego gadania ale to się wie przy drugim i kolejnym dziecku dopiero bo jak miałam pierwsza córkę to się przejmowałam tym co Kto radzi...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Mamacita87 u nas też teraz drugi skok był, akurat jechaliśmy do rodziców na weekend i jak zawsze Franek nam zasypiał w aucie tak tym razem klops, płacz był taki jakby nie wiadomo co mu się działo. I tak z podróży godzinnej zrobiła się podróż prawie trzygodzinna 🤷‍♀️
A dzisiaj był kompletnie nieodkładalny, normalnie jakby jakiś radar miał i niby czekałam do głębszego snu, nie próbowałam odkładać od razu jak przysnął a i tak kicha z tego była 🙈 no ale najwidoczniej taki egzemplarz, w piątek będę miała chustę i mam nadzieję że zechce w niej spać bo przynajmniej tak coś będę mogła zrobić w domu 😅
 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Patrycja2701 jakbym siebie słyszała, tylko u nas tak to potrafi wyglądać niezależnie od pory dnia. Przez to mam czasem problem żeby stwierdzić czy faktycznie się najadł i patrzę potem po czasie, wychodząc z założenia, że po pół h powinien być w miarę najedzony. Nie mam zielonego pojęcia z czego te krzyki wynikają - czasem odbiję go, przyłożę, possie chwilę i znów krzyk, na ramieniu się uspokaja, ale beka nie ma, przykładam znowu i zaraz znowu krzyk...

 

U nas usypianie w dzień to ostatnio tragedia - na brzuchu przysypia po czym nagle stwierdza że musi koniecznie poczwiczyc podnoszenie głowy i całe usypianie leci od nowa. Na plecach z kolei zasypia tylko jak jest mega zmęczony, tak samo na rękach 😕 i tak się czasem bujam z usypianie go przez godzinę. To podnoszenie głowy mnie do szału czasem doprowadza, bo widzę, że już prawie śpi, myślę o tym co zaraz ogarnę, a on nagle przekłada głowę tam i z powrotem i jest po spaniu. Jakby chociaż kładł się potem na drugiej stronie to spoko, ale on podnosi, obraca poczym wraca na stronę na której leżał... 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja nigdy nie zakładam że coś porobię w domu przy dzieciakach jak się uda to uda. nie zakładam przynajmniej w tej początkowej fazie niemowlęctwa bo potem się człowiek frustruje, a dzieci to nie roboty nie zasypiają kiedy chcemy tylko kiedy im odpowiada. Dlatego zamawiam obiady dla rodzinki a młodej gotuje wieczorami 😉 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Mamacita87 ja generalnie tez biorę pod uwagę, że jak nie mam możliwości zrobić to zamówię, sprzątaniem czy praniem się nie przejmuję, ale kurczę jak trzeci raz dzieć już prawie śpi (i wiem, że jest zmęczony, bo jak podejrzewam, że jednak nie to inna sprawa), a nagle wchodzi znowu podnoszenie głowy, to trochę ręce opadają 😛 ja też mam chyba za bardzo poczucie, że nasze mamy to pieluchy tetrowe gotowały i we frani prały, babcię gospodarstwa ogarniały a ja mam pralkę i pampersy a i tak nie jestem w stanie w ciągu dnia wykroić godziny czasu żeby obiad zrobić. Poza tym dziecko uczy cierpliwości 😉

Ach, no i do tego dochodzi moja mama, która wiecznie opowiada o dzieciach kuzynki, które wystarczyło odłożyć i już spały 😄 staram się nie brać tego do serca, ale czasem się nie da 😛

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Juka92 rozumiem i miałam właśnie tak z córka, mój mąż się pytał co ja taka zmęczona i czemu nic nie zrobione a po prostu nie dało się jej odłożyć, pocieszające jest to ze to minie i z każdym dniem będzie się normować ten czas spania/ czuwania ale rozumiem ze to moze

wkurzac 🙂 ja jak wspomniałam się frustrowalam. A Mamy nasze i Teściowe to tak mówią żeby mówić bo każde dziecko jest inne. Mi to Teściowa mówiła ze odkładała syna i sam zasypiał ze nie rozumie czemu my z małą zasypiamy skoro można podać butelkę mleka i zamknąć drzwi a że płacze to się zmęczy i zaśnie 🙄 to są te ich metody... 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nasze mamy i babcie tak narzekaly na pieluchy tetrowe i pranie we frani a prawda jest taka ze w miedzy czasie nikt nami sie nie zajmowal tylko zesmy plakali do zmeczenia... smutne to. Teraz po to sa pampersy i gotowe sloiki aby moc wiecej czasu spedzac z samym dzieckiem i lepiej zaspokajac jego potrzeby. 

Dzięki dziewczyny za odpowiedzi o usypianiu myślałam ze to moze tylko u mnie stanowi to tak duży problem... ale widze ze jest u kazdego podobnie albo spanie w nocy jest problemem albo w dzien. Czyli wszystko z naszymi dziecmi jest ok 😄

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Juka92 napisał(a):

@Patrycja2701 jakbym siebie słyszała, tylko u nas tak to potrafi wyglądać niezależnie od pory dnia. Przez to mam czasem problem żeby stwierdzić czy faktycznie się najadł i patrzę potem po czasie, wychodząc z założenia, że po pół h powinien być w miarę najedzony. Nie mam zielonego pojęcia z czego te krzyki wynikają - czasem odbiję go, przyłożę, possie chwilę i znów krzyk, na ramieniu się uspokaja, ale beka nie ma, przykładam znowu i zaraz znowu krzyk...

 

U nas usypianie w dzień to ostatnio tragedia - na brzuchu przysypia po czym nagle stwierdza że musi koniecznie poczwiczyc podnoszenie głowy i całe usypianie leci od nowa. Na plecach z kolei zasypia tylko jak jest mega zmęczony, tak samo na rękach 😕 i tak się czasem bujam z usypianie go przez godzinę. To podnoszenie głowy mnie do szału czasem doprowadza, bo widzę, że już prawie śpi, myślę o tym co zaraz ogarnę, a on nagle przekłada głowę tam i z powrotem i jest po spaniu. Jakby chociaż kładł się potem na drugiej stronie to spoko, ale on podnosi, obraca poczym wraca na stronę na której leżał... 

Moze masz problem ze zbyt duza iloscia pokarmu w piersiach i mleko wyplywa za szybko stad krzyk... albo krzyk zwiazany z bolami brzuszka a piers kojarzy mu sie z jedzeniem czyli bolem brzuszka po nim.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

My już trzecie kropelki próbujemy na brzuszkowe problemy 😔 czekamy aż się pojawia efekty.. oby się pojawiły. Pani na rehabilitacji zwrocila mi uwagę że muszę Jasiowi podginac nóżki żeby lepiej brzuszek pracował. Coś w tym jest. Więcej bąków leci.

 

Dziewczyny zazdroszczę tym co mają rytm dnia. U nas jest tak: hurra śpi! Iść spać z nim? Czy pić kawę bo za chwilę znowu zrobi aferę?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U nas z tą rutyną tez bywa różnie, czasem niektóre rzeczy trochę wymuszam, aczkolwiek bez przesady - np. wstajemy koło 8, bo rano bobas i tak średnio śpi i czasem mimo, że mógłby jeszcze poczekać to go dokarmiam, bo potem jem śniadanie o wychodzimy na spacer i tu zazwyczaj nam w miarę wychodzi. Gorzej jest w drugiej połowie dnia bo śpi różnie - czasem 4h, a czasem 2 i tu już raczej dostosowuję się do niego. Ostatnio za to gorzej jest w nocy - staram się wieczorem usypiac i w nocy odkładać go na plecy, niestety powoduje to, że bączki gorzej wychodzą i po pierwszym nocnym karmieniu budzi się co 2h z hakiem, a wcześniej potrafił budzić się co 4. Mam nadzieję, że w końcu mu się poprawi...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć mamuśki 😍

Przeczytałam i szczerze podniosłyście mnie na duchu! Nie jestem jedyna z ryczącym i wymuszającym dzieckiem! Przez ten płacz winie się za wszystko albo wyszukuje u małej chorób 😔. Kaja ma kolki za dnia i jest masakra! Uwielbia też rączki 🥴 Zrobienie obiadu to wyczyn. Ciągle tej małej 'zogwie' coś nie pasuje. Podaję delicol i sab simplex, bylismy u pediatry i przepisała debridat. Poczekałam kilka dni po szczepieniu i zaczęłam podawać, 4razy dostała ten syrop i wtedy dopiero mi się darła i zrobiła kupę ze śluzem!! Myślałam, że zwariuję, więcej tego gów*a nie podam. W poniedziałek planuje jechać zrobić jej posiew moczu, badanie kału i morfologię. Jak będzie wszystko ok to jakoś wytrzymam do 3msca. 

Co do rytmu to w dzień w ogóle go nie ma 😂 choć koło 10 przeważnie idziemy na spacer. Wieczory za to mamy wyuczone, 19:00 kąpanie, cycowanie i między 20- 20:30 spanko. Powiem wam, że jak skończyła 4tyg to o 18:50 płacze, każdy już wie, że czas na kąpiel 😁😁

Na USG bioderko lewe na pograniczu, kazała nosić z szroko rozstawionymi nogami. Byliśmy też u fizjo, mała ma asymetrię lekka więc ćwiczymy i nie pozwala nosić jak pani z USG 🙆 kazała małą kłaść na brzuszku jak najwięcej (nawet w nocy) bo i na bioderka dobrze i na asymetrię też i gazy. Nie mogłam się przemóc aby kłaść ją tak w nocy ale jednak sie odważyłam, dziecko mi w takiej pozycji śpi 8 h ciągiem! Główkę przekłada pięknie, już nie boje się, że się udusi. Jeśli macie silne dzieci to polecam. 

Z dobrych wieści, Kajuchna zaczyna kumać, gaworzy i śmieje się coraz więcej ❤️♥️ 

Polubiła jeździć autem ♥️

Dziś zrobiłyśmy pierwsze zakupy bez wrzasku i wyciągania z fotelika ♥️

Takie pierdoły a jestem przeszczęśliwa, bo wiem że małymi krokami wychodzimy na prostą

Za tydzień idziemy na wesele, boje się strasznie.. Starsza ma nieść obrączki młodej parze, muszę ją jakoś wesprzeć a mała mam nadzieję, że będzie grzeczna i nie będę musiała ciągle z cycem na wierzchu siedziec🙏

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ooooo, @Kociara opowiedzcie koniecznie potem jak wam poszło z weselem - my we wrześniu będziemy szli do mojej przyjaciółki i zastanawiam się jak to zorganizować, żeby Mlodemu było dobrze i nam też.

 

Apropo szczepień, kiedy miałyście? Młody ma półtora miesiąca już i zastanawiam się kiedy spodziewać się telefonu z przychodni. 

 

My dziś przeżyliśmy 2h płaczu nie wiadomo o co, za to potem spał ponad 4h 😛

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Juka92my na szczepienie idziemy w poniedziałek, akurat Wojtuś będzie miał prawie 2 miesiace. Wczoraj właśnie miałam telefon z przychodni. Wybraliśmy ta szczepionkę 6 w 1

 

 

U nas od prawie miesiąca utarł się taki schemat (jak już wcześnie pisałam) że co wieczór jest krzyk przy jedzeniu. Karmie go na raty. Jak zaczyna krzyczeć uspokajam go i kładę do łóżeczka. Ssie smoka i słucha melodyjki z karuzeli. W tym czasie idę jeść i się kąpać. Wracam on już kwęka, przystawiam go do piersi, wtedy dojada i usypia przy cycku.

Wprowadziłam espumisan 3 dni temu i bez zmian, więc to chyba nie jest problem brzuszka🤔. W poniedziałek powiem o tym w przychodni, może coś poradzą na te jego krzyki... 🤔

Dzisiaj jakoś miałam malo pokarmu mam wrażenie, a i maluch często chciał ssać. I na wieczór w sumie też malo było więc w tym przypadku mogę się domyślać ze po prostu szybko mu się skończyło, a jak przystawiłam do drugiej to też miał nerwy. 

Już nawet piwo 0,0% wypiłam i herbatkę laktacyjna aby wzmocnić produkcję bo się wystraszyłam jak on się dzisiaj nie mógł najeść. 

 

Ale jaka jest przyczyną tych codziennych krzyków to już tylko on wie. Żeby tak mógł mi o niej powiedzieć. Ehh, ciąża to była pikuś w porównaniu do karmienia tego małego ssaka 😉

 

A i główki coś mi nie chce podnosic na brzuszku. Najchętniej by sobie tak usnął bo się układa na policzku albo się denerwuje. To nie wiem czy jak go źle kładę na ten brzuszek czy leniuszek z niego. 

 

Sorki, rozpisałam się. Musiałam wyrzucić z siebie te wszystkie żale 😉😉😉

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...