Skocz do zawartości

Stycznióweczki 2011 | Forum dla mam


Admin

Rekomendowane odpowiedzi

  • Mamusie
SmoczaMama napisał(a):
Asiu współczuje tego co przeżywasz. Mia podobną sytuację stworzą przez pewnego Pana S chwilami czułam się jak ostatnia k gdy mnie zwyzywała ale udało mi się z tego wybrnąć.
http://smocze-zycie.blogspot.com/2011/08/juz-od-samego-poczatku-sprawiaam.html tu to co przeżyłam.
przeczytałam i współczuję ci bardzo ale mam nadzieję że z Adamem jest ci dobrze 🙂 oklaski
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 25,7 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Kasia_m

    2553

  • kolo177_m

    2993

  • HONORATKA_m

    2177

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

Kasia napisał(a):
SmoczaMama napisał(a):
Asiu współczuje tego co przeżywasz. Mia podobną sytuację stworzą przez pewnego Pana S chwilami czułam się jak ostatnia k gdy mnie zwyzywała ale udało mi się z tego wybrnąć.
http://smocze-zycie.blogspot.com/2011/08/juz-od-samego-poczatku-sprawiaam.html tu to co przeżyłam.
przeczytałam i współczuję ci bardzo ale mam nadzieję że z Adamem jest ci dobrze 🙂 oklaski


Strasznie mi przykro.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

SmoczaMama napisał(a):
Kasiu Adam traktuje mnie jak księżniczkę i czasami mam tego dość ale rozumniem go wkońcu o wszystkim wie i chce mi wszysto co wtedy się stalo wynagrodzić.


I bardzo dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

smocza mamo moj piotrek nigdy mnie jeszcze nie pobil ani nie wyzwal dopiero na wczasach ostatnio ja go bardzo dozo wyzywam a on mnie nie.
az mi lzy poplynely jak to czytalam dobrze sie wszystko dobrze skonczylo 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Joanna2236 napisał(a):
smocza mamo moj piotrek nigdy mnie jeszcze nie pobil ani nie wyzwal dopiero na wczasach ostatnio ja go bardzo dozo wyzywam a on mnie nie.
az mi lzy poplynely jak to czytalam dobrze sie wszystko dobrze skonczylo 🙂


Asiu postaw mężu sprawe jasno że albo się zmieni albo odejdziesz razem z dziećmi.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
jejku widzę że stało się coś poważnego a ja nie mam czasu poczytać
spróbuje wieczorkiem
a na razie opowiem tylko jak minął nam dzień

Zaprowadziliśmy Anastazję na 7:30 do żłobka było już większość dzieci
Panie pokazały co i jak. Jak ją wzieła jedna z nich na ręce to nie była córka zadowolona ale nie płakała.
Oddaliśmy na salę zabaw i poszliśmy (byłam ja i mąż). Łzy napływały mi do oczu, ale dziś zaczynałam nową pracę wiec musiałam się ogarnąć.
O 12 mąż poszedł po nią. Jak przyszedł to nie płakała, mówił że oznak płaczu też nie widział (czerwonych oczy itp). Ale panie powiedziały że krzykaczka z niej niezła heh ma ten głosik rzeczywiście donośny. Ładnie zjadła śniadanko ale obiadku nie za bardzo chciała.
Panie w żłobku mówiły że z doświadczenia najcięższa jest dla dziecka 2 doba wiec najgorsze przed nami 🥴
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie

Cześć Babolce 🙂
Ale popisałyście! Będę miała niezła lekturkę 🙂 Niestety też nie bardzo mam czas żeby być na bieżąco ...
HONORATKA napisał(a):
jejku widzę że stało się coś poważnego a ja nie mam czasu poczytać
spróbuje wieczorkiem
a na razie opowiem tylko jak minął nam dzień

Zaprowadziliśmy Anastazję na 7:30 do żłobka było już większość dzieci
Panie pokazały co i jak. Jak ją wzieła jedna z nich na ręce to nie była córka zadowolona ale nie płakała.
Oddaliśmy na salę zabaw i poszliśmy (byłam ja i mąż). Łzy napływały mi do oczu, ale dziś zaczynałam nową pracę wiec musiałam się ogarnąć.
O 12 mąż poszedł po nią. Jak przyszedł to nie płakała, mówił że oznak płaczu też nie widział (czerwonych oczy itp). Ale panie powiedziały że krzykaczka z niej niezła heh ma ten głosik rzeczywiście donośny. Ładnie zjadła śniadanko ale obiadku nie za bardzo chciała.
Panie w żłobku mówiły że z doświadczenia najcięższa jest dla dziecka 2 doba wiec najgorsze przed nami 🥴

Pierwsze koty za płoty 🙂 Ja myslę, że gdyby miała płakać i przeżywać rozstanie to akcja byłaby już dzisiaj 😉 Teraz z każdym dniem Anastazja będzie tylko bardziej oswojona z sytuacją 🙂
Oklask dla Was za to, że obie byłyście dzielne 😉 😘
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
U nas wczoraj był pierwszy dzień w szkole. Przeżywałam okropnie(Tosia chyba to czuje, bo ostatnio noce to istna gehenna-budzi się co chwilę i przynajmniej raz wybudza sie w srodku nocy tak na amen i nie chce spać przez jakąś godzine 🤢). Loluś trzymał się dzielnie do czasu aż zobaczył mundurek... Wtedy sie rozkleił i popłakał chwilkę. Kuba Go odwiózł i mówił, że jak przeszli przez próg klasy to mały chciał zwiać i musiał Go złapać 😞 Ale jak pani Go przechwyciła i kazała Kubie wyjść, przyczaił sie przy drzwiach żeby posłuchać czy bedzie dalej płakać i mówił, że już po chwilce nic nie słyszał 🙂
Po szkole Lolinek powiedział, że 'w szkole jest fajnie' 😉 Dziś było już lepiej 🙂 Myślę, że z każdym dniem bedzie nam wszystkim łatwiej...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

HONORATKA napisał(a):
jejku widzę że stało się coś poważnego a ja nie mam czasu poczytać
spróbuje wieczorkiem
a na razie opowiem tylko jak minął nam dzień

Zaprowadziliśmy Anastazję na 7:30 do żłobka było już większość dzieci
Panie pokazały co i jak. Jak ją wzieła jedna z nich na ręce to nie była córka zadowolona ale nie płakała.
Oddaliśmy na salę zabaw i poszliśmy (byłam ja i mąż). Łzy napływały mi do oczu, ale dziś zaczynałam nową pracę wiec musiałam się ogarnąć.
O 12 mąż poszedł po nią. Jak przyszedł to nie płakała, mówił że oznak płaczu też nie widział (czerwonych oczy itp). Ale panie powiedziały że krzykaczka z niej niezła heh ma ten głosik rzeczywiście donośny. Ładnie zjadła śniadanko ale obiadku nie za bardzo chciała.
Panie w żłobku mówiły że z doświadczenia najcięższa jest dla dziecka 2 doba wiec najgorsze przed nami 🥴


Honoratko będzie dobrze.
Bartek też dzisiaj debiutuje miał pierwszy dzień z nianią i jakos to przeżył. Nie widziałam żeby był zapłakany, zagłodzony lub coś takiego.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
a my jeszcze oprócz tego byliśmy dziś po mojej pracy na szczepieniu WZWB
jak zawsze obyło się bez płaczu ufffff
a dr jak ją badał to powiedział że już ząbki wychodzą 🤪 🤪 🤪
nawet się nie domyśliłam choć zaglądałam jej w buźkę kilka dni temu
fajnie bo mała nie marudzi może przejdzie je łagodnie
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
HONORATKA napisał(a):
a my jeszcze oprócz tego byliśmy dziś po mojej pracy na szczepieniu WZWB
jak zawsze obyło się bez płaczu ufffff
a dr jak ją badał to powiedział że już ząbki wychodzą 🤪 🤪 🤪
nawet się nie domyśliłam choć zaglądałam jej w buźkę kilka dni temu
fajnie bo mała nie marudzi może przejdzie je łagodnie

Szczęściarze z Was 🙂 Tosia wyła okropnie przy szczepieniu, aż Karol kilka razy wpadał do gabinetu sprawdzać czy przypadkiem nikt nie robi krzywdy Tosiakowi 🤪 U nas też lekarka powiedziała, ze pewnie lada chwila będą... Nie wiem... Ja tam nic nie widzę hehehe
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
HONORATKA napisał(a):
ale śliczny kawaler 😜
a tak poza ty bardzo chwalę mundurki szkoda że nie wszystkie szkoły je wprowadziły

Tutaj wszystkie szkoły mają. Szkoda tylko, że jest to takie strasznie drogie 🤢 Ale też uważam, ze to dobrze, ze trzeba mieć mundurek. A jak to cudnie wygląda jak te szkraby wszystkie identyczne 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...