Skocz do zawartości

wrzesien 2010 | Forum o ciąży


ania87

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 73,3 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Loli

    10128

  • buuterfly

    7443

  • Ania8888

    7982

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Mamusia
no własnie z tego co widze to ma wszystko w dupie 😞 😞przykre ale co ja mam na to poradzic niechce to nie,na siłe go niezatrzymam 😞 😞 ta druga jest mu wazniejsza 😞 😞powoli sie juz z tym oswajam i próbuje o ty 😞m wszystkim niemysleć pozatym mam moja małą kruszynke i teraz to ona jest całym moim światem i miłością 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
hej
tak zajrzałam do ws kochane,współczuje Loli co przeżyłaś z facetem 😞
Ania8888 fajnie to o facetach napisałaś,że my im tylko usługujemy....ale prawda jest taka,że w życiu ktoś ich do tego musiał przyzwyczaić...ja mam kochanego męża,pomaga,wstaje w nocy,kąpie,chodzi na spacery,to Emilka to nasze 2 dziecko i potrafi sie nią zająć idealnie.
Jak urodziłam Remika byliśmy młodzi ja 22 lata mąż 24,było tak samo,opiekował sie jak umiał.
Nie przypominam sobie bym musiała mu usługiwać a jak nawet tak się stało to z wzajemnością i podziekowaniem z jego strony.
Pamietam czasy bezdziectne gdzie próbował takich sztuczek,że on nie robi nic a ja wszytsko,nie pozwoliłam sobie na to od początku,wspólnie zaczeliśmy sobie dogadzać i tak jest do dziś,pewnie ma gorsze dni jak i ja ale żyjemy ,staramy się siebie rozumieć i wspieramy sie w każdej chwili.
Nie można facetowi pozwolić na to,że to ja kobieta musze sprzatac,prac,prasować,gotować,i niewiadomo co jescze sama,mam też ciebie ,żebyś mi pomagał.
Wiem,że faceci czesto na to czasu nie mają ale mogą odwdzieczyć się w inny sposób,spacer z dzieckiem w weekend,cokolwiek,kolacja wieczorem dla dwojga,w domu naprzykład.
Starajcie się od początku dzielić obowiązki i jak najwiecej zostawiać dziecko z facetem,nie musicie wychodzic zaraz z domu ale naprzykład wy malujecie pazurki ,mąz zajmuje sie malenstwem i przede wszytski do mam butelkowych,mąż też może karmić....próbować dziewczyny,macie małe dzieci,jeszcze macie szanse by wasz facet czynnie uczestniczył w życiu,w wychowaniu WASZEGO dziecka.
Czekoladko tobie szczególnie życzę wiele dobrego!zdrówka dla córeczki i jak najmniej zmartwień.
Loli moim zaniem pownnaś odrazu facetowi powiedziec o swoich uczuciach ale twardo,szybko i na temat,bez wzruszeń
"czy ty wiesz jak ja się cholerne o ciebie martwiłam,pomyślałeś przez ten wieczór chociaż raz o mnie i o dziecku?mam nadzieje,że niebawem przekonasz się o tym sam"koniec tematu.
Jak facet przyjdzie rozmawiac dalej wysłuchaj go i pwoiedz,ze to sstatni raz kiedy niewiesz gdzie jest...


Życzę wam wrześniówki pięknego macierzyństwa dla nierozpakowanych łatwych i szybkich porodów.
Iskra.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
hej jak tam laski co nowego?co tam z Aga?moja Mała jest grzeczna jak nie wiem już drugą noc nic nie płakała tylko obudziła się na mleczko i dalej słodko spała..nasz aniołek kochany....tylko biednej potówki na szyjce i bródce wyszły 🥴no ,ale tak się zdarza.......
😘
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
wiesz co ja też nie mogłam się doczekać jak pamiętacie,ale jak się zaczęło to kurde chciałam ,żeby jak najszybciej to się skończyło.......nie spodziewałam się takiego bólu he he ale to trzeba znieść....obyście laski miały lżejszy i krótszy poród ,bo doba to lekka przesada. 😜 😜 😜 😜 😜
na szczęscie tak jak mówią jak się już maleństwo zobaczy zapomina się o bólu... 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No i zapowiada sie naprawde super dzien. Jednak jutro dopiero na ktg ale rano. Tylko zostaje siedziec i czekać a mała sie rusza normalnie wiec pewnie nic. eh.. i nie mam co kompletnie dzisiaj robic 😞
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Ej a ja się nie zgadzam. Nie wszyscy faceci tacy są. Bynajmniej mój jest jakiś ,,inny,,. Nasza ostatnia kłótnia? Pamiętacie. Jak jeszcze w Norwegii pojechał w te góry. A tak pomaga, kąpie, przewija małego, wychodzi z psem, robi dalej ten remont, chodzi po zakupy, pyta co mogę jeść, gotuje pod moje obecne wymagania mamy karmiącej, pilnuje skarba żebym mogła się wykąpać, pyta czy chcę gdzieś wyjść (ostatnio byłam nawet sama w lumpeksie). Przytula, mówi, że kocha....A dziś? Mały od południa do drugiej w nocy płakał. Nie ma zaparć, brzuszek mięciutki, tylko jakiś gorszy dzień miał. Ja byłam już nieprzytomna...A Krystianowi nerwy puściły i wjechał wózkiem z małym do drugiego pokoju, ciemnego i go zostawił. Poszedł i zaczął pić drinki. Zabrałam małego i go tuliłam i robiłam co mogę...Po jakiejś pół godz wrócił i zaczął mnie przepraszać i w ogóle. Nic nie mówiłam...Widziałam, że miał dość i rozumiem.Odreagował, przemyślał i przeprosił. W nocy mały był spokojniejszy. Wstał o 8 Krystian go przewinął ,ja nakarmiłam i poszłam spać. A on z psem na długi niedzielny spacer. Spałam ok.3 godz. Obudził mnie...na śniadanie i herbatę żebym zdążyła zjeść nim mały wstanie. Patrzę a na kuchence gotuje się makaronik i niedzielny rosołek 😮 Więc jest nadzieja...Nie każdy taki jest 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Iwesz nawet nie chodzi o to bo jak innego wyjscia nie bedzie to bede musiała dac rade ale bedzie mi strasznie brakowało jakiego wsparcia z jego strony, przytulenia i takich najprostszych rzeczy 😞
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...