Skocz do zawartości

GRUDNIÓWECZKI 2011... | Forum o ciąży


guga

Rekomendowane odpowiedzi

  • Mamusia
ehhh no tak to z ludźmi jest. ja tez dzisiaj byłąm na badaniach... przede mna była para staruszków, i weszłam ja i rownoczesnie ze mna taka młoda damulka... moze z 35 lat. ja od razu podeszłam do punktu pobrań a ona biegiem za mna... no i sie pytam kto ostatni... a ona do mnie z tekstem ze wychodzi na to ze Pani bo ja byłam przed Pania.. zreszta emeryci i te w ciazy mogły by przyłazić później bo i tak w domach siedza.. a ona do pracy sie spieszy....i przez takich musi w kolejce siedziec... no ale na szczescie pani w rejestracji przemiła pokazała jej ładnie karteczke ze pierwszeństwo mają emeryci za okazaniem jakiejs tam ksiazeczki, kobiety w ciązy i dzieci... no i miala pecha... bo nie dosc ze weszla jako ostatnia to jeszcze musiala puscic kobiete starsza za nia co przyszła... hehe sprawiedliwosc ja dopadła ;p
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 26,1 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • aaagaaa

    2257

  • pammat

    2228

  • novaM

    2360

  • coquelicot

    1836

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Mamusia
Ulka napisał(a):
sdziej przyjazne i tolerancyjne, bo narazie szkoda slow na ich chamskie zachowanie
dzwonilam do zusu w mojej sprawie - bez zmian, pojde jutro do tego mojego szefa i go chyba zabije gołymi rękami i powiem ze wiecej zwolnien na oczy nie zobaczy, tylko czy mozna samemu dostarczac zwolnienia do zus?? chyba nie bardzo, czy da sie ominąc pracodawce


oczywiscie ze mozna
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
guga napisał(a):
Cos dzisiaj Doktor Chloe nie widac 🤨

Dziewczyny...jakies prpozycje na obiad???
Moze fasolke zółta ugotuje... jadlam co prawda wczoraj...ech Guga nie ma weny a moje hobby to gotowanie 😞


juz jestem wlasnie z pracy wrocilam 🙂

ja mam dzisiaj zolta fasolke na obiadokolacje nasza 🙂 🙂 mam na nia mega ochote!! 😁

asiadudzika- powiem ci ze masz cieza probe z ta kuzynka teraz, bo ja pamietam ze jak sie dowiedzialam ze dzidzius nie zyje w 13tc to nienawidzilam wszystkich kobiet w ciazy i z dziecmi. normalnie cos mnie trafialo jak je widzialam z tymi brzucholami!!!! przeszlo mi dopiero jak znow bylam w ciazy 🤪
straszna jestem , wiem....
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Ulka napisał(a):
zapewne on tych zwolnien juz nie ma, wyrzucil, czy nie wiem spalił na stosie w domu , moze ma ołtarzyk z moim zdjęciem i tam rytuały odprawia, wiec bede jezdzic, kopiowac dokumentacje choroby i odkręcac wszystko w zusie , szkoda kurna bo prawo powinno byc takie ze on to powinien robic bo to jego wina, a nie ja


jaki palant...jeszcze takich na stosie nie spalili ???
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
dziewczyny nie straszmy się poronieniami, proszę. ja to potem cały czas o tym myślę. a też znam takie laski.

a ja juz się nacieszyłam myślą o stażu 😞 urząd pracy nie ma pieniędzy. tata nawet próbował załatwić mi znajomościami, ale niestety... 😞 czyli nadal się będę nudzić. tyle tylko, że niepotrzebnie tam wczoraj jechałam. bo w ogóle to złożyłam do Agencji Restrukturyzacji o projekt taki, teraz wyniki będę, jak coś to 75 tysięcy dostanę. tylko muszę być 3 lata w KRUSie ubezpieczona. No i jak się okazało, że nie ma kasy na staże to już w piątek jesteśmy umówieni do notariusza z rodzicami i przepisują na mnie włości 😁 będę panią na włościach 😁 😁 😁 no i idę się wtedy ubezpieczyć do KRUSu. i zaraz na zwolnienie pójdę, pieniądze marne bo 10zł za dzień zwolnienia ale zawsze jakieś.

ale powiem Wam, że nastawiłam się na ten staż. i to nawet nie chodziło, że coś kasy przybędzie. po prostu miałabym się po co ubierać i malować rano. a tak to taka wegetacja. i jeszcze ta tęsknota za mężem... strasznie mi go brakuje. wczoraj wieczorem to tak płakałam, że aż się zanosiłam od tego płaczu. nie umiem bez niego żyć. i dlatego ten staż by mi czas zajął. 😞

oj, zła jestem
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
dziewczyny ja po prostu zgłupieję jak nie będę miała czegoś do robienia. miałam ten rok bardzoooo intensywny, studia dzienne, studia podyplomowe, pisanie 2 prac, egzaminy, życie na dwóch domach, jazda to do Lublina, to z Lublina (a mam do Lublina 200km). ten czas mi po prostu zasuwał.

a teraz mam go aż nadto? i co, czytam książki, średnio 1 dziennie, czasem może nawet więcej, chodzę na spacery, ale nawet nie bardzo mam z kim. bo męża nie ma. trochę z mamą, koleżanek tu dużo nie mam, zostawiłam je w Lublinie 😞 i to posiedzę trochę na tarasie. ale ile można???
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
no własnie nie straszmy sie poronieniami o obumarciem płodu.. temat kiedys poruszany był i moze przemilczmy resztę bo ledwo czlowiek sobie prztlumaczy ze to raz na 10000 i ze nie na około a tu widac co chwila... strach to czytac;/ i strach myslec.. i znowu mysl o tym detektorze tetna mi przeszla....ehhh wariatka....
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Ulka napisał(a):
zapewne on tych zwolnien juz nie ma, wyrzucil, czy nie wiem spalił na stosie w domu , moze ma ołtarzyk z moim zdjęciem i tam rytuały odprawia, wiec bede jezdzic, kopiowac dokumentacje choroby i odkręcac wszystko w zusie , szkoda kurna bo prawo powinno byc takie ze on to powinien robic bo to jego wina, a nie ja


Jesli mozna Ci cos poradzic zadzwon do PIP i wtedy dowiesz sie z pierwszej reki jak to wyglada. Oni naprawde sa dobrzy w tym i nie wazne czy koles ma znajomosci czy nie i czy sie z tego wywinie czy nie. Wazne ze mu narobisz troche problemow i bedzie musial sie w jakis sposob naglowic ze udowodnic ze to nie jego wina.

Ja np kiedys wypelnilam na oficjalnej stronie PIP zapytanie o urlop ojcowski to mi odeslali listem odpowiedz 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
ja sobie nie wyobrażam żeby mój mąż gdzieś na tydzień wyjechał.nie powiem że mi nie przeszkadza w domu ale jak może go na noc nie być??wszystko kwestia przyzwyczajenia.wiem.wydaje mi się że nawet fajnie jakby go nie było raz na jakiś czas w domu.rozłąka łączy 🙂 a czy Twój to tak musi jeździć??jakiś urlop sobie zaplanowaliście?tęsknotę trzeba podleczyć troszkę 😉
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
asiadudzika napisał(a):
ja sobie nie wyobrażam żeby mój mąż gdzieś na tydzień wyjechał.nie powiem że mi nie przeszkadza w domu ale jak może go na noc nie być??wszystko kwestia przyzwyczajenia.wiem.wydaje mi się że nawet fajnie jakby go nie było raz na jakiś czas w domu.rozłąka łączy 🙂 a czy Twój to tak musi jeździć??jakiś urlop sobie zaplanowaliście?tęsknotę trzeba podleczyć troszkę 😉


mój pojechał dopiero pierwszy raz... nie ma go 2 tygodnie, przyjedzie pewnie za 4 - 6 tygodni. chcemy szybko wykończyć dom. tu na miejscu nie zarobi tyle ile tam... po tym czasie przyjedzie i pewnie znowu na 2 miesiące pojedzie. no podobno tam ładna kasa, zobaczymy jak pieniądze na konto wpłyną. ale z tego co on tutaj zarabiał i jescze bez mojej pracy to z dzieckiem by nam było ciężko, a co dopiero mówić o budowie domu
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
coś mi się zdaje że z nas wszystkich ja najbardziej uczulona jestem na szpitale... 😉 za chwilę zbieram się do lekarza i stresior mnie taki dopadł.... 🥴 W sumie nawet nie wiem czego się tak boję bo dzidzię ewidentnie czuję, zwłaszcza wieczorami 🙂. Śmiesznie bo zawsze z tej samej strony brzucha, nawet się zastanawiam czemu sie po macicy nie przemieszcza tylko w tym kąciku jednym rozrabia 😁
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...