Ja tam się nie martwię o to czy będzie dobrym ojcem, bo to wiem.
Jest wspaniałym dla Kacpra to dla Małej też będzie 🙂 Tylko ta jego praca czasami mnie dobija.
I choć jestem bardzo wyrozumiała i tolerancyjna to czasami mam serdecznie jej dość 😜 Ale spoko, będzie dobrze 😉
Przespałam się teraz 2 godzinki i brzuch już nie boli.
Zaraz wstaję i zabieram się do roboty, bo mi chłopaki bałagan rano zostawili.
Ja nie wiem dlaczego facet nie umie zamknąć za sobą drzwi od szafy albo zgasić światła, Wasi też tak mają ? 😜😉
Martyna - dobrze, że już po glukozie.
ja przespałam pól dnia po niej, bo tak się kiepsko czułam
Wózki ... hmmm zobaczymy jakie są i co nam doradzą. Nie chce też za dużo inwestować w wózek, myślę, że za około 10000 zł powinno coś się znaleźć. Bardziej interesuje mnie wózek taki 3w1 z fotelikiem, spacerówką itd ... widziałam sporo ofert na allegro, ale wolę najpierw zobaczyć na żywo, pooglądać co jest na rynku bym później mogła coś sensownego wybrać.
Od wczoraj zauważyłam, że jak wydmuchuję nos, to krwawi mi z jednej dziurki w nosie ... ale badania mam ok. Więc to pewnie jakieś przesilenie wiosenne ? Zmęczenie ? Albo po prostu ciąża.
Życzę Wam udanego dnia ... u nas słońce przebija się przez chmury, jest +6 ... i śnieg topnieje. Pięknie !
Chcesz przeznaczyć na wózek 10 tysięcy??? czy to pomyłka??
i miałaś na myśli 1000??
Na pewno wybierzecie coś fajnego.
Krwawienie z nosa niestety jest normalne w ciąży tak samo jak krwawienie dziąseł 😞 A jeżeli chodzi o zapachy to u mnie w każdej ciąży występuje pewien ciekawy fenomen najchętniej siedziałabym z nosem w benzynie, oponach, spalinach albo jakiś olejach - tak mnie ciągnie do takich "smrodów" lakier do paznokci albo zmywacz 🤪🤪 A najlepsze jest to, że to trwa równiutko przez cała ciążę, rodzę i już mi te zapachy przeszkadzają 😉
Od wczoraj zauważyłam, że jak wydmuchuję nos, to krwawi mi z jednej dziurki w nosie ... ale badania mam ok. Więc to pewnie jakieś przesilenie wiosenne ? Zmęczenie ? Albo po prostu ciąża.
Mogę cię śmiało pocieszyć- ciąża. Ja z krwotokami bawię się już od nie pamiętam którego tygodnia 😜 I właśnie najcześciej jest to krwotok z jednej dziurki- prawej. Wręcz nie pamiętam kiedy ostatnio miałam krew w drugiej. Wzbogać dietę w wit C, wzmocni ci naczynia krwionośne.
Glukoza to była dla mnie trauma, nie myślałam, że tak źle można na nią reagować.
Jeśli chodzi o zapachy... Gotowany majeranek... Boziu jak on teraz śmierdzi 😜
hej, ja po glukozie. Udało się.
Nie było źle, ale gorzej niż przy 1 ciąży. Pani zalała mi 3/4 kubeczka glukozy..wrzątkiem z czajnika, wiec piłam gorącą i to było glukoze = straszne!!! była afera dziś, bo słuchajcie w poczekalni przyszpitalnej na ok. 4 m2 było w kolejce dziś ok....200 osób! drzwi non stop otwarte bo ludzie sie nie miescili, krzeselka w licznie 4, mnie rozlozyli dodatkowe w..otwartych drzwiach.
Dupsko mi tak zmarzło, ze musialam zadzwonic po meza i ostatnie pol godziny siedzialam w aucie.
Ludzie zaczeli sie klocic, wrzeszczec, wezwali kerownika, zrobila sie na prawde afera. W koncu na ostanie 30 min sciagneli druga pielegniarke do pobierania bo byla jedna...Na szczescie i o dziwo, mnie samą ludzie potraktowali az nad wyraz milo i uprzejmie. Wszyscy ustepowali miejsca, oferowali pomoc przy nakrywaniu pleców kurtką, pytali czy mi cieplo, wygodnie, jak sie czuje itd. szok.
Cale szczescie ze weszlam bez kolejki bo tak to musialabym odpuscic. Trafilam teraz na czas kiedy na kilka tyg zamkneli wszystkie punkty pobran w calym powiecie i WSZYSCY sa teraz w tym jedny miejscu. Straszne co tam sie dzialo. Tak mi żal ludzi bylo - babunia taka stala w kolejce 1,5 godz do rejestracji a baba do niej, ze ma skierowanie do innego osrodka i dupa nici z badan, druga w ciazy stała tez na krzywą ckrową i tez wystala sie ponad godzinę i baba jej mwi ze to trwa ponad 2 godz dzis juz nie zdazy wiec musi przyjsc jeszcze raz 🤢 Okropnie sie ludzi w Polsce traktuje... 😞 lepiej nie chorowac, na prawde..My jak tylko bedziemy juz w Krakowie to bedziemy chcieli sie ubezpieczyc prywatnie w Medicoverze. To jest podobno klasa leczenia, a nie NFZ.
Co do dolegliwosci - nic mi nie bylo. Na chwile mnie zmulilo po tym wrzatku, ale potem gitarra, takze ja chyba bardzo dobrze to znosze 🙂
A jesli chodzi o wyczulenie na zapachy - to ja bardzo cierpie do tej pory z tego powodu. Najgorsze jest to ze mój wlasny zapach mi przeszkadza 😮 Mąż musi jesc w drugim pokoju bo jak ja jem np. sniadanie na słodko to on je chrzan albo musztarde albo parówy i mnie to obrzydza 🙂
Krwawienia z nosa i dziaseł niestety to kolejne uroki ciazy 🙂 mnie z nosa krew nie leci ale dziąsła krawią, owszem.
Dagii - tak! faceci tak mają! 😠 Ja np. jak przechodzęz pokoju do kuchni to po drodze coś tam poprawie, coż wezmę, coś przestawię, wyniosę, domknę itd.
Mój - moze przejsc obok leżącej na ziemi chusteczki, nie schyli się. A otwieranie szaf z drzwiami przesuwnymi 😠😁 o to wiecznie sie żremy bo on ich nigdy nie zasuwa.
Dzisiaj też wracam z badan - NIC nie poprawione, nawet szuflada jak otworzylam rano tak otwarta...
Takze ja tez zjadłam, odpoczelam i ide do roboty. Dzis mam caly dzien na 5tym biegu 🥴
Dagii - tak! faceci tak mają! 😠 Ja np. jak przechodzęz pokoju do kuchni to po drodze coś tam poprawie, coż wezmę, coś przestawię, wyniosę, domknę itd.
Mój - moze przejsc obok leżącej na ziemi chusteczki, nie schyli się. A otwieranie szaf z drzwiami przesuwnymi 😠😁 o to wiecznie sie żremy bo on ich nigdy nie zasuwa.
Dzisiaj też wracam z badan - NIC nie poprawione, nawet szuflada jak otworzylam rano tak otwarta...
Takze ja tez zjadłam, odpoczelam i ide do roboty. Dzis mam caly dzien na 5tym biegu 🥴
Buziaki 😘
Dokładnie, drzwi z szafy przesuwane !!!!! Nie zamknie nigdy!!!!!
A to co leży na podłodze nie podniesie 🤪 Czyli nie tylko mój tak ma - to dobrze 😉
A ja pożegnałam męża 😉 Nie powiem przyjemnie było 😜 A teraz do roboty!!!!!!!
Mała poprawka ;-) chciałam napisać 1 000 zł a wyszło 10 000 zł hahahaha ... zdecydowanie chce kupić wózek do około 1 000 zł :-) ale mnie ta pomyłka rozbawiła !
Krwawi mi właśnie prawa dziurka ... zwłaszcza jak wydmuchuję nos.
Zapachy, no mi też przeszkadzały. Zauważyłam, że to też zależy teraz od dnia, czasem jest tak, że nic mi nie przeszkadza, a innego dnia "coś" mi bardzo śmierdzi. Czasem zastanawiam się czy wrażliwość na zapachy mi nie wróci ... oj nie !!! Ale nie sądzę, owszem może mi jeszcze coś przeszkadzać, ale nie tak bardzo już jak na początku ;-)
Majeranek - coś okropnego w ciąży :-) bleeeee ... jest jeszcze kilka rzeczy których nie zjem, jak owoce morza, czy flaki. Biała kiełbasa jak jest z majerankiem to też nie zjem. Pamiętam jak babcia raz zrobiła schab w sosie, i ja trafiłam w tym sosie bardzo malutki kawałek lubczyku .... aaa myślałam, że zwariuję. Bazylia też mi przeszkadzała oj i to bardzo.
W pierwszym trymestrze jadłam fastfoody ... MC, KFC, zapiekanki, frytki, pizze, a teraz jakoś się nie mogę na to patrzeć :P ... w drugim trymestrze potrafiłam codziennie jeść kiełbasę na ciepło z musztardą, majonezem, ketchupem, a teraz ? Też mi już nie pasuję ... W końcu 3 ci trymestr się zaczął, jem teraz płatki na mleku, jogurty owocowe, banany, gruszki, pomidory - i w tej kwestii nic się nie zmienia cały czas mi smakują. Jak te upodobania kulinarne się zmieniają ... ale wiem jedno, zdecydowanie jem więcej produktów niż w pierwszym trymestrze.
Co do facetów i bałaganu, który po sobie zostawiają, to ja mam tak samo z mężem. Nie zmywa po sobie, muszę mu mówić aby pozmywał. Aby powiesił sweter a nie rzucał na krzesło, skarpetki do prania, a nie tam gdzie się je zdejmowało, no ciągle muszę mu o tym przypominać ;-) ... ah faceci ! Dzieci !
bylam u lekarza u okazalo sie ze ten co bylam u niego ostatnio prowadzi mi ciaze ausg robi inny lekarz przeprosilm mnie za ta sytuacje zadzwonil do tego co mial mi robc usg zrobil mu awanture bo okazlo sie ze nietylko mnie wczoraj tak potraktowal i kazal mi przyjsc w ponidzialek a zaproponowal mi lekarz zeby przyszla jutro na jego dyzur do szpitala i mi zrobi usg wiec lekarz nic niezawinil tylko idiaota ktory robi usg
Kacper już w łóżku, ciekawe czy zaśnie bo rozgadany jest strasznie.
Pyta się mnie "a Ty będziesz sama bez tatusia w łóżku spać"
Mówię mu, że tak,
"A to będzie Ci smutno, to może ja będę z Tobą spał ? "
Kochany jest.
A ja wykończona i jakaś taka rozbita jestem tym dniem.
Nie lubię jak wyjeżdża 😞
Daga czyli się wyjaśniło, to chyba dobrze, Ważne żebyś mogła na lekarzu polegać 🙂
Daga - dobrze, że to jednak tylko wyglądało tak kiepsko 🙂 pewnie czujesz ulgę 😉
Dagi - ja w ogóle w swoim życiu tylko kilka razy spałam sama. Strasznie tego nie lubię! nawet jak jeszcze mieszkałam z rodzicami a oni wyjezdzali to jechalam do przyjaciolki albo ona do mnie. A w ciagu naszego małzenstwa to osobno spedzilismy tylko jedną noc, jak pojechalam na wycieczkę 2 dnową z moją przyjaciolka. Bardzo ale to bardzo nie lubie tego rodzaju samotnosci i powiem Ci, że ja pewnie nie pogardzilabym towarzystwem synusia 😜
Jagoda - ja w sumie do zasypiania samej jestem przyzwyczajona. Nie mam innego wyjścia. Mój M. chodzi spać ok 3-5 rano.
Także spanie to nie problem, ale świadomość, że jestem sama 😞 Ale wiem, że nie mam co narzekać 😉
Ja już po kąpieli, czekam na Prawo Agaty.
A w ogóle to się załamałam bo zauważyłam żylaka 😞 Jak to Krzysiek posumował to są koszty operacyjne i mam nie narzekać 😜
witam się
Dagi jeśli to jakies pocieszenie ( chociaż marne ) ja jestem cała w żylakach od jakiś 15 lat, ba nawet na jajowodzie mam 😮 teraz da się z tym żyć ale co później zobaczymy
co do spania samej to ja chyba jestem rekordzistką , płowe życia śpimy razem połowe osobno i wcale mi to nie przeszkadza , wręcz przeciwnie czasem nie mogę sie doczekać kiedy pojedzie
a jeśli chodzi o jego "porządkowość" to identycznie jak WASI , ale przynajmniej zmywanie mnie nie obchodzi i raz na jakiś czas potrafo sobie sam w szafach/szafkach poukładać i to lepiej ode mnie 😉 matko jak mnie słońce razi, dziś jeszcze , sprzątanko i mycie okien i spadamy na wieś na jakieś 5 tygodni 🙃
a mam takie pytanie , może któraś pani mi odpowie a mianowicie czy robiła któraś glukozę prywatnie ?? jeśli tak to z ciekawości ILE TO KOSZTUJE bo zapomniałam a wolałabym być przygotowana 😉 miłego dzionka
I rzeczywiście przybiegł do mnie w nocy, żeby Ci mamo smutno nie było 🤪 Więc spaliśmy razem 🙂 Rano nie umiał zrozumieć jak to jest, że tata nie spał w domu, stwierdził, że na pewno tu był, wyspał się zjadł śniadanie i znów poleciał 😉 Ale dzielnie poszliśmy do przedszkola, co prawda po drodze myślałam, że zemdleje.
Było mi tak dziwnie duszno 😮 Ledwo do domu doszłam.
Matylda - to czym się zajmuję Twój Małżonek, że Wy raz tu raz tam??
Ja za badanie płaciłam 13zł + 5 zł za glukozę ( z tego co wiem w aptece chyba można ją kupić taniej )
witam a u mnie pada dzeszcz i jest zimno 😞 nawet niewiecie jaka ulge poczulam bo juz myslalam ze znow bede szukac innego lekarza co do spania z meze zawsze spalismy razem ale jak urodzila sie nasza coreczka nikla to jakos tak samo wyszlo ze maz spi w jej pokoju a ja w duzym z nia i tak juz 3lata bo mala w lozeczku jakos niechciala spac ciekawe jak urodzi sie nastepna to jak bedziemy spac narzie nasza nikola mowi zem dzidzia bedzie zemna spac a ja w lozeczku chodzi jej o lizeczko dla dzidzi wiec pewnie znie maz bedzie nadal spal sam he ale jakos narazie nam to nieprzeszkadza on i tak musi sie yspac jak wychodzi do pracy o 12 w nocy
Dagii mój szacowny małżonek jest żołnierzem , więc dlatego ,czasem wychodzi normalnie do pracy , po czym dzwoni że np za 3 dni wróci albo dwa tygodnie he he 😉 są tego plusy i minusy ,kwestia przyzwyczajenia najgorsze że nie można sobie niczego na dłuższą metę zaplanować bo nawet z urlopu mogą go ściągać
Robiłam glukozę z morfologią i zapłaciłam 14 zł +5 zł glukoza z apteki.
Do spania oddzielnie to ja w sumie jestem przyzwyczajona- co drugi weekend rozłąka. A jeszcze jak ruszy budowa w pinieninach to już wogóle... Jak to mówi mój mąż- na samotne noce mam towarzystwo w brzuszku, to tak jakby połowa jego przy mnie 😉
ależ u nas słońce świeci! 🤪termometr pokazuje 15st! wow! 🤪 dopijam herbatkę i chyba wybędziemy, mimo, że miałam gotowa obiad.
Narazie odstawiłam kawę, bo od tego wsystkiego czuję jakieś permanentne poddenerwowanie wszystkim :/
Zaraz mi też mąż wyśle moje wszystkie wyniki, bo odebrał.
Jutro caly dzien w Krk i USG 4D, będzie z nami Ksawuś 🙂 Mamy też spotkanie z ekipą, wizytę w Leroy, 2 spotkania w autokomisie, dzis spotkanie w sprawie sprzedazy mieszkania 🤢 Chciałabym się po prostu mniej przejmować wszystkim 😮🙃
hej Dziewczyny!!!
w końcu mam Internet, podpisaliśmy umowę z UPC i dziś rano nam zainstalowali 🙂 u mnie zmiany, od dziś jestem na L4, bo po ostatnim weekendzie dowiedziałam się o różyczce w pracy - ma już czworo dzieci i jeden pracownik, więc musiałam się ewakuować. jutro mam wizytę u lek ogólnego tylko po to zwolnienie, bo w poniedziałek mam zaplanowana kontrolę u gin. Jestem ciekawa na ile dadzą mi to l4, ale chyba już nie wrócę do pracy, pomimo, że planowałam do końca kwietnia jeszcze chodzić....Trudno szefowa musi poszukać zastępstwa, a ja zajmę się przygotowaniem wyprawki, pokoju, siebie do nowego etapu 😉 bo u mnie jak na razie nic za bardzo nie przygotowane..
a co do opinii o lekarzach, ja chodzę od kilku lat do ginekolog z NFZ i jestem zadowolona. mam porównanie z różnymi polecanymi, do których chodziłam prywatnie, płaciłam grube pieniądze, a wizyty miałam wrażenie szybkie i chaotyczne, bez zrozumienia i empatii. A moja lekarka trzyma długo, jest wyczerpująca, dokładna i nie patrzy na zegarek...i to za free. Raz byłam u niej na potwierdzenie ciąży priv, bo nie mogłam doczekać się do wizyty planowanej, i tak samo się czułam u niej płacąc, i nie płacąc. Także ja mam dobre, lepsze doświadczenia z lekarką (ale tylko tą jedną) z NFZ w porównaniu do pryw. gina.
Jeśli chodzi o mężowskie porządkli zrobi wszystko, bardzo pomaga, dzielimy się obowiązkami, ale ZAWSZE trzeba powiedzieć co ma zrobić i potem jeszcze PRZYPOMINAĆ!!!! a jeśli chodzi o drzwi szafy, gaszenie światła, rozrzucanie skarpet....to chyba jest wpisane w męską naturę....ja chodzę i wszystko poprawiam, zbieram itd. ale czasami, po prostu rzucam te jego skarpety, ładowarki, tshirty na środku przedpokoju, musi podnieść i odłożyć gdzie trzeba, bo nadepnie 😉 A glukozę robię w przyszłym tyg, powiedziała lekarka , że po 26 tc, więc tak zrobię. Nie znam się, ale i tak czekałam, bo tak to od rana codziennie w pracy i nie miałam jak zrobić tego badania. A teraz już będę mogła spokojnie pojechać i siedzie, bez presji, że muszę szybko lecieć do pracy.
Pauli - ja od samego początku ciąży mam zakrwawione chustki po wydmuchaniu nosa, w ogóle mam słabe naczynia krwionośne, ale teraz to już mega słabe. Ratuję się witaminą C
a dziś w planach zwiedzanie z mężem autokomisów, możemy zabrać się za szukanie naszego nowego wozu 🙂 do potem 🙂
Hehe, wy bujacie się z samochodami i remontami a ja wreszcie mam spotkanie z architektem i być może już gotowy plan domu 🙂 Jak będzie plan to już wszystko mam nadzieję ruszy i będzie widać efekty 🙂 Nawet napatoczyła się nam ostatnio firma budowlana 🙂 A że dobry znajomy tam pracuje to będzie pilnował budowy 😉 No i jestem jeszcze ja 😉 Arch krajobrazu który będzie majstrów ganiał 😜 Niech się nawet nie ważą postawić czegoś krzywo 😜
Jak już jesteśmy przy badaniach i wynikach- czy u was też zdarza się podwyższony poziom leukocytów???
co do leukocytów to tak i to znacznie ale dla cięzarnych są inne normy
ja zawsze spanikowana sama sobie robię , pytam lekarza a ON się śmieje i mówi że "wyniki książkowe" 😉
To przedszkole rzeczywiście wygląda na miejsce, w którym dużą wagę przykłada się do podejścia pełnego szacunku i uważności wobec dzieci. Oparcie się na NVC i inspiracje pedagogiką Jespera Juula mogą sprzyjać budowaniu dobrej atmosfery. Ważne jest też to, że wspierają nie tylko dzieci, ale i rodziców poprzez warsztaty. To może być ciekawa opcja dla rodzin szukających spokojnego i świadomego podejścia do wychowania.
Zobacz sobie na przedszkole Pluszowy Miś pod Piasecznem w Staraej Iwicznej - https://www.przedszkole-pluszowymis.pl/. To miejsce, które podchodzi do dzieci z szacunkiem i uważnością – opierają się na podejściu NVC (Porozumienie bez Przemocy wg Marshalla Rosenberga) oraz inspiracjach pedagogiką Jespera Juula. Atmosfera jest spokojna, bezpieczna, z ogromnym wsparciem także dla rodziców (prowadzą warsztaty rodzicielskie!).
Rekomendowane odpowiedzi
Dagii
Jest wspaniałym dla Kacpra to dla Małej też będzie 🙂
Tylko ta jego praca czasami mnie dobija.
I choć jestem bardzo wyrozumiała i tolerancyjna to czasami mam serdecznie jej dość 😜
Ale spoko, będzie dobrze 😉
Przespałam się teraz 2 godzinki i brzuch już nie boli.
Zaraz wstaję i zabieram się do roboty, bo mi chłopaki bałagan rano zostawili.
Ja nie wiem dlaczego facet nie umie zamknąć za sobą drzwi od szafy albo zgasić światła, Wasi też tak mają ? 😜 😉
Martyna - dobrze, że już po glukozie.
ja przespałam pól dnia po niej, bo tak się kiepsko czułam
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Dagii
Chcesz przeznaczyć na wózek 10 tysięcy??? czy to pomyłka??
i miałaś na myśli 1000??
Na pewno wybierzecie coś fajnego.
Krwawienie z nosa niestety jest normalne w ciąży tak samo jak krwawienie dziąseł 😞
A jeżeli chodzi o zapachy to u mnie w każdej ciąży występuje pewien ciekawy fenomen najchętniej siedziałabym z nosem w benzynie, oponach, spalinach albo jakiś olejach - tak mnie ciągnie do takich "smrodów" lakier do paznokci albo zmywacz 🤪 🤪
A najlepsze jest to, że to trwa równiutko przez cała ciążę, rodzę i już mi te zapachy przeszkadzają 😉
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
henimedes
Mogę cię śmiało pocieszyć- ciąża. Ja z krwotokami bawię się już od nie pamiętam którego tygodnia 😜 I właśnie najcześciej jest to krwotok z jednej dziurki- prawej. Wręcz nie pamiętam kiedy ostatnio miałam krew w drugiej. Wzbogać dietę w wit C, wzmocni ci naczynia krwionośne.
Glukoza to była dla mnie trauma, nie myślałam, że tak źle można na nią reagować.
Jeśli chodzi o zapachy... Gotowany majeranek... Boziu jak on teraz śmierdzi 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie było źle, ale gorzej niż przy 1 ciąży. Pani zalała mi 3/4 kubeczka glukozy..wrzątkiem z czajnika, wiec piłam gorącą i to było glukoze = straszne!!! była afera dziś, bo słuchajcie w poczekalni przyszpitalnej na ok. 4 m2 było w kolejce dziś ok....200 osób! drzwi non stop otwarte bo ludzie sie nie miescili, krzeselka w licznie 4, mnie rozlozyli dodatkowe w..otwartych drzwiach.
Dupsko mi tak zmarzło, ze musialam zadzwonic po meza i ostatnie pol godziny siedzialam w aucie.
Ludzie zaczeli sie klocic, wrzeszczec, wezwali kerownika, zrobila sie na prawde afera. W koncu na ostanie 30 min sciagneli druga pielegniarke do pobierania bo byla jedna...Na szczescie i o dziwo, mnie samą ludzie potraktowali az nad wyraz milo i uprzejmie. Wszyscy ustepowali miejsca, oferowali pomoc przy nakrywaniu pleców kurtką, pytali czy mi cieplo, wygodnie, jak sie czuje itd. szok.
Cale szczescie ze weszlam bez kolejki bo tak to musialabym odpuscic. Trafilam teraz na czas kiedy na kilka tyg zamkneli wszystkie punkty pobran w calym powiecie i WSZYSCY sa teraz w tym jedny miejscu. Straszne co tam sie dzialo. Tak mi żal ludzi bylo - babunia taka stala w kolejce 1,5 godz do rejestracji a baba do niej, ze ma skierowanie do innego osrodka i dupa nici z badan, druga w ciazy stała tez na krzywą ckrową i tez wystala sie ponad godzinę i baba jej mwi ze to trwa ponad 2 godz dzis juz nie zdazy wiec musi przyjsc jeszcze raz 🤢 Okropnie sie ludzi w Polsce traktuje... 😞 lepiej nie chorowac, na prawde..My jak tylko bedziemy juz w Krakowie to bedziemy chcieli sie ubezpieczyc prywatnie w Medicoverze. To jest podobno klasa leczenia, a nie NFZ.
Co do dolegliwosci - nic mi nie bylo. Na chwile mnie zmulilo po tym wrzatku, ale potem gitarra, takze ja chyba bardzo dobrze to znosze 🙂
A jesli chodzi o wyczulenie na zapachy - to ja bardzo cierpie do tej pory z tego powodu. Najgorsze jest to ze mój wlasny zapach mi przeszkadza 😮 Mąż musi jesc w drugim pokoju bo jak ja jem np. sniadanie na słodko to on je chrzan albo musztarde albo parówy i mnie to obrzydza 🙂
Krwawienia z nosa i dziaseł niestety to kolejne uroki ciazy 🙂 mnie z nosa krew nie leci ale dziąsła krawią, owszem.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Gość
Mój - moze przejsc obok leżącej na ziemi chusteczki, nie schyli się. A otwieranie szaf z drzwiami przesuwnymi 😠 😁 o to wiecznie sie żremy bo on ich nigdy nie zasuwa.
Dzisiaj też wracam z badan - NIC nie poprawione, nawet szuflada jak otworzylam rano tak otwarta...
Takze ja tez zjadłam, odpoczelam i ide do roboty. Dzis mam caly dzien na 5tym biegu 🥴
Buziaki 😘
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Dagii
Dokładnie, drzwi z szafy przesuwane !!!!! Nie zamknie nigdy!!!!!
A to co leży na podłodze nie podniesie 🤪
Czyli nie tylko mój tak ma - to dobrze 😉
A ja pożegnałam męża 😉
Nie powiem przyjemnie było 😜
A teraz do roboty!!!!!!!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Pauli
Mała poprawka ;-) chciałam napisać 1 000 zł a wyszło 10 000 zł hahahaha ... zdecydowanie chce kupić wózek do około 1 000 zł :-) ale mnie ta pomyłka rozbawiła !
Krwawi mi właśnie prawa dziurka ... zwłaszcza jak wydmuchuję nos.
Zapachy, no mi też przeszkadzały. Zauważyłam, że to też zależy teraz od dnia, czasem jest tak, że nic mi nie przeszkadza, a innego dnia "coś" mi bardzo śmierdzi. Czasem zastanawiam się czy wrażliwość na zapachy mi nie wróci ... oj nie !!! Ale nie sądzę, owszem może mi jeszcze coś przeszkadzać, ale nie tak bardzo już jak na początku ;-)
Majeranek - coś okropnego w ciąży :-) bleeeee ... jest jeszcze kilka rzeczy których nie zjem, jak owoce morza, czy flaki. Biała kiełbasa jak jest z majerankiem to też nie zjem. Pamiętam jak babcia raz zrobiła schab w sosie, i ja trafiłam w tym sosie bardzo malutki kawałek lubczyku .... aaa myślałam, że zwariuję. Bazylia też mi przeszkadzała oj i to bardzo.
W pierwszym trymestrze jadłam fastfoody ... MC, KFC, zapiekanki, frytki, pizze, a teraz jakoś się nie mogę na to patrzeć :P ... w drugim trymestrze potrafiłam codziennie jeść kiełbasę na ciepło z musztardą, majonezem, ketchupem, a teraz ? Też mi już nie pasuję ... W końcu 3 ci trymestr się zaczął, jem teraz płatki na mleku, jogurty owocowe, banany, gruszki, pomidory - i w tej kwestii nic się nie zmienia cały czas mi smakują. Jak te upodobania kulinarne się zmieniają ... ale wiem jedno, zdecydowanie jem więcej produktów niż w pierwszym trymestrze.
Co do facetów i bałaganu, który po sobie zostawiają, to ja mam tak samo z mężem. Nie zmywa po sobie, muszę mu mówić aby pozmywał. Aby powiesił sweter a nie rzucał na krzesło, skarpetki do prania, a nie tam gdzie się je zdejmowało, no ciągle muszę mu o tym przypominać ;-) ... ah faceci ! Dzieci !
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
daga19902
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Dagii
Kacper już w łóżku, ciekawe czy zaśnie bo rozgadany jest strasznie.
Pyta się mnie "a Ty będziesz sama bez tatusia w łóżku spać"
Mówię mu, że tak,
"A to będzie Ci smutno, to może ja będę z Tobą spał ? "
Kochany jest.
A ja wykończona i jakaś taka rozbita jestem tym dniem.
Nie lubię jak wyjeżdża 😞
Daga czyli się wyjaśniło, to chyba dobrze, Ważne żebyś mogła na lekarzu polegać 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dagi - ja w ogóle w swoim życiu tylko kilka razy spałam sama. Strasznie tego nie lubię! nawet jak jeszcze mieszkałam z rodzicami a oni wyjezdzali to jechalam do przyjaciolki albo ona do mnie. A w ciagu naszego małzenstwa to osobno spedzilismy tylko jedną noc, jak pojechalam na wycieczkę 2 dnową z moją przyjaciolka. Bardzo ale to bardzo nie lubie tego rodzaju samotnosci i powiem Ci, że ja pewnie nie pogardzilabym towarzystwem synusia 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Dagii
Także spanie to nie problem, ale świadomość, że jestem sama 😞
Ale wiem, że nie mam co narzekać 😉
Ja już po kąpieli, czekam na Prawo Agaty.
A w ogóle to się załamałam bo zauważyłam żylaka 😞
Jak to Krzysiek posumował to są koszty operacyjne i mam nie narzekać 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
gizelda
Dagi jeśli to jakies pocieszenie ( chociaż marne ) ja jestem cała w żylakach od jakiś 15 lat, ba nawet na jajowodzie mam 😮
teraz da się z tym żyć ale co później zobaczymy
co do spania samej to ja chyba jestem rekordzistką , płowe życia śpimy razem połowe osobno i wcale mi to nie przeszkadza , wręcz przeciwnie czasem nie mogę sie doczekać kiedy pojedzie
a jeśli chodzi o jego "porządkowość" to identycznie jak WASI , ale przynajmniej zmywanie mnie nie obchodzi i raz na jakiś czas potrafo sobie sam w szafach/szafkach poukładać i to lepiej ode mnie 😉
matko jak mnie słońce razi, dziś jeszcze , sprzątanko i mycie okien i spadamy na wieś na jakieś 5 tygodni 🙃
a mam takie pytanie , może któraś pani mi odpowie a mianowicie czy robiła któraś glukozę prywatnie ?? jeśli tak to z ciekawości ILE TO KOSZTUJE bo zapomniałam a wolałabym być przygotowana 😉
miłego dzionka
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Dagii
I rzeczywiście przybiegł do mnie w nocy, żeby Ci mamo smutno nie było 🤪
Więc spaliśmy razem 🙂
Rano nie umiał zrozumieć jak to jest, że tata nie spał w domu, stwierdził, że na pewno tu był, wyspał się zjadł śniadanie i znów poleciał 😉
Ale dzielnie poszliśmy do przedszkola, co prawda po drodze myślałam, że zemdleje.
Było mi tak dziwnie duszno 😮
Ledwo do domu doszłam.
Matylda - to czym się zajmuję Twój Małżonek, że Wy raz tu raz tam??
Ja za badanie płaciłam 13zł + 5 zł za glukozę ( z tego co wiem w aptece chyba można ją kupić taniej )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
daga19902
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
gizelda
są tego plusy i minusy ,kwestia przyzwyczajenia najgorsze że nie można sobie niczego na dłuższą metę zaplanować bo nawet z urlopu mogą go ściągać
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
marietta12
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
henimedes
Do spania oddzielnie to ja w sumie jestem przyzwyczajona- co drugi weekend rozłąka. A jeszcze jak ruszy budowa w pinieninach to już wogóle... Jak to mówi mój mąż- na samotne noce mam towarzystwo w brzuszku, to tak jakby połowa jego przy mnie 😉
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Gość
ależ u nas słońce świeci! 🤪termometr pokazuje 15st! wow! 🤪 dopijam herbatkę i chyba wybędziemy, mimo, że miałam gotowa obiad.
Narazie odstawiłam kawę, bo od tego wsystkiego czuję jakieś permanentne poddenerwowanie wszystkim :/
Zaraz mi też mąż wyśle moje wszystkie wyniki, bo odebrał.
Jutro caly dzien w Krk i USG 4D, będzie z nami Ksawuś 🙂
Mamy też spotkanie z ekipą, wizytę w Leroy, 2 spotkania w autokomisie, dzis spotkanie w sprawie sprzedazy mieszkania 🤢
Chciałabym się po prostu mniej przejmować wszystkim 😮 🙃
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Karolla
w końcu mam Internet, podpisaliśmy umowę z UPC i dziś rano nam zainstalowali 🙂
u mnie zmiany, od dziś jestem na L4, bo po ostatnim weekendzie dowiedziałam się o różyczce w pracy - ma już czworo dzieci i jeden pracownik, więc musiałam się ewakuować. jutro mam wizytę u lek ogólnego tylko po to zwolnienie, bo w poniedziałek mam zaplanowana kontrolę u gin. Jestem ciekawa na ile dadzą mi to l4, ale chyba już nie wrócę do pracy, pomimo, że planowałam do końca kwietnia jeszcze chodzić....Trudno szefowa musi poszukać zastępstwa, a ja zajmę się przygotowaniem wyprawki, pokoju, siebie do nowego etapu 😉 bo u mnie jak na razie nic za bardzo nie przygotowane..
a co do opinii o lekarzach, ja chodzę od kilku lat do ginekolog z NFZ i jestem zadowolona. mam porównanie z różnymi polecanymi, do których chodziłam prywatnie, płaciłam grube pieniądze, a wizyty miałam wrażenie szybkie i chaotyczne, bez zrozumienia i empatii. A moja lekarka trzyma długo, jest wyczerpująca, dokładna i nie patrzy na zegarek...i to za free. Raz byłam u niej na potwierdzenie ciąży priv, bo nie mogłam doczekać się do wizyty planowanej, i tak samo się czułam u niej płacąc, i nie płacąc. Także ja mam dobre, lepsze doświadczenia z lekarką (ale tylko tą jedną) z NFZ w porównaniu do pryw. gina.
Jeśli chodzi o mężowskie porządkli zrobi wszystko, bardzo pomaga, dzielimy się obowiązkami, ale ZAWSZE trzeba powiedzieć co ma zrobić i potem jeszcze PRZYPOMINAĆ!!!! a jeśli chodzi o drzwi szafy, gaszenie światła, rozrzucanie skarpet....to chyba jest wpisane w męską naturę....ja chodzę i wszystko poprawiam, zbieram itd. ale czasami, po prostu rzucam te jego skarpety, ładowarki, tshirty na środku przedpokoju, musi podnieść i odłożyć gdzie trzeba, bo nadepnie 😉
A glukozę robię w przyszłym tyg, powiedziała lekarka , że po 26 tc, więc tak zrobię. Nie znam się, ale i tak czekałam, bo tak to od rana codziennie w pracy i nie miałam jak zrobić tego badania. A teraz już będę mogła spokojnie pojechać i siedzie, bez presji, że muszę szybko lecieć do pracy.
Pauli - ja od samego początku ciąży mam zakrwawione chustki po wydmuchaniu nosa, w ogóle mam słabe naczynia krwionośne, ale teraz to już mega słabe. Ratuję się witaminą C
a dziś w planach zwiedzanie z mężem autokomisów, możemy zabrać się za szukanie naszego nowego wozu 🙂
do potem 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
henimedes
Jak już jesteśmy przy badaniach i wynikach- czy u was też zdarza się podwyższony poziom leukocytów???
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
gizelda
ja zawsze spanikowana sama sobie robię , pytam lekarza a ON się śmieje i mówi że "wyniki książkowe" 😉
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
henimedes
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach