Skocz do zawartości

Stycznióweczki 2011 | Forum dla mam


Admin

Rekomendowane odpowiedzi

kolo177 napisał(a):
Blue napisał(a):
Kamila też ok. 500g odejmując pamperaka, a dodając to z 400g . Ja wam mówię one chcą być TOP MODEL 🤪

Moja dzisiaj także w nocy się obudziła, zatkałam ją smoczkiem i się rozhisteryzowała na całego, zaczęła płakać, wielkie grochy jej leciały wszystko było źle nawet na moich rękach, to był dosłownie szał z jej strony, aż w końcu lekko się zaćpała jak ją bujałam na rękach i wreszcie trochę mleka wypiła i odpadła, ale przez 1 godz. źle spała ciągle się wierciła i pomrukiwała.. zresztą przedwczoraj kilka razy do niej wstawałam. Nie rozumiem tego 😞

ja też nie wiem co się Im dzieje... 😞


Za dnia jest taka sama 😉 przypuszczam, że to ten kryzys 8mieś. jest wszystkiemu winny, tam właśnie pisało o tych zachowaniach i rozchwianiu emocjonalnym. Tyle, że to trwa do kilku miesięcy!!!!!!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 25,7 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Kasia_m

    2553

  • kolo177_m

    2993

  • HONORATKA_m

    2177

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

http://www.ciazowy.pl/artykul,mamo-nie-odchodz-o-kryzysie-osmego-miesiaca-zycia,979,1.html
Dziecięca huśtawka… nastrojów

Zaczyna się zwykle od marudzenia przy jedzeniu. Nakarmienie malucha graniczy z cudem, a gdy już uda Ci się włożyć do rozwrzeszczanej buzi kęs, czujesz się jakbyś zdobyła Rysy. Dokładnie tak, jak przygotowujesz się na wyprawę w góry, nastawiasz się na walkę pt. „obiad”. Okazuje się jednak, że jedzenie nie tylko znika w okamgnieniu, ale nawet malec sam wyciąga po nie rączki i otwiera szeroko buzię. Podobnie jest z ubieraniem. Wszelkie próby nałożenia skarpetki na małą nóżkę spotykane są z niespotykanym buntem, jakbyś chciała co najmniej zrobić tym dziecku krzywdę. Wieczorem bojowo wkraczasz przy asekuracji partnera do łazienki, przygotowana na najgorsze, po czym ze zdziwieniem stwierdzasz, że kąpiel dziecka może być najspokojniejszym z codziennych obowiązków. Ale przy zasypianiu problem znów wraca. Myślałaś, że skoro przez cały dzień maluch spał kilka razy po 5 minut, to teraz zaśnie jak kamień. Nic bardziej mylnego. Zastanawiasz się, co się właściwie dzieje – w jednej chwili Twoje dziecko tryska radością, a w następnej – czasem w zaledwie kilkuminutowym odstępie – jego usta układają się w podkówkę i zbiera mu się na długi, głośny płacz.
Jedną z najczęstszych oznak kryzysu ósmego miesiąca jest niestałość emocjonalna dziecka – w ciągu kilku chwil przechodzi od uśmiechu do krzyku i płaczu.

Nie ma powodów do niepokoju. To naturalny przejaw prawidłowego rozwoju emocjonalnego dziecka. Od około 6. miesiąca niemowlę „pracuje” nad wyrażaniem swoich uczuć. Emocje te są zwykle krótkotrwałe i nie zawsze determinują późniejszą osobowość dziecka. Jednak długotrwałe stany rozdrażnienia i częsty, nieuzasadniony płacz mogą świadczyć o mniej łagodnym usposobieniu. Dziecko dopiero uczy się wyrażania własnych potrzeb i uczuć, a dzieje się to zwykle przez naśladownictwo. Rodzice muszą więc pamiętać, że świat widziany oczyma dziecka nie jest tym, którzy widzą oni i sprawić, by jego poznawanie było dla malucha zarówno pouczającą lekcją, jak i dobrą zabawą.
Tylko mama

Mały nie chce być na rączkach u nikogo poza mną, nie daje mi odejść od siebie ani na chwilę – zaraz jest krzyk i płacz przechodzący w histerię, jeśli się nie pojawię w ciągu kilku minut. Nie mogę wyjść z domu, ba!, nie mogę nawet wyjść z tego samego pokoju, w którym on jest. Kiedy się bawi i widzi w pobliżu np. tatę, to rękę wyciąga do tyłu i przytrzymuje mnie za ubranie, żeby go przypadkiem tatuś od mamy nie zabrał. Nie mogę spokojnie iść do toalety, zjeść obiadu, bo krzyczy i wyciąga rączki do mnie, więc często chodzę głodna, czekając na porę jego drzemki – opowiada na jednym z for internetowych Catty.

Ta przerażająco brzmiąca relacja nie jest niczym odosobnionym. Wiele mam boryka się z podobnym zachowaniem swoich dzieci. W okolicach ósmego miesiąca (i później) dziecko zaczyna rozumieć, że mama to z jednej strony odrębna osoba, ale z drugiej – to najbliższa, najukochańsza i najtroskliwsza opiekunka. To jej głos jest znajomy, jej dotyk najdelikatniejszy, to ona zawsze stoi na straży, gdy dzieje się coś złego. W parze z tymi nowymi wnioskami idzie rozwój uczuć o charakterze społecznym (determinuje to m.in. różnorodność mimiki i emocji, stanowiących reakcję na widok innych osób). Dziecko nie jest jednak jeszcze na tyle dojrzałe, by zrozumieć nieobecność mamy. Stąd krzyki i płacz, gdy tylko zniknie z pola widzenia. Nic więc dziwnego, że maluch lgnie do mamy i z rezerwą traktuje obce osoby, a czasami nawet najbliższą rodzinę (tata, dziadkowie).
Lęk przed obcymi

Czasem, gdy widzimy spacerujących z niemowlakiem w wózku rodziców, do których podchodzą stadami sąsiadki, wkładają głowy w wózeczek i gaworzą do malucha, żałujemy go i wcale nie dziwimy się, że wszczyna alarm. Ale co, jeśli dziecko reaguje wrzaskiem na widok dziadków, ciotek, a nawet własnego taty? Lęk przed obcymi, a ściślej mówiąc – wszystkimi, którzy nie są mamą, włącza się u dzieci właśnie około nieszczęsnego ósmego miesiąca. Ci, na których rękach maluch spędzał dotychczas całe godziny, są odrzucani. I nic nie potrafi przekonać go, że nikt nie chce zrobić mu krzywdy. Skąd się bierze tak dziwne zachowanie i jak „ucywilizować” dziecko?

W drugim półroczu życia, mniej więcej po 6. miesiącu, rozpoczyna się u niemowlęcia proces rozszerzania więzi społecznych. Interakcje z ludźmi nie polegają już tylko na rozsyłaniu promiennych uśmiechów każdej przyglądającej się dziecku osobie. Maluch potrafi już rozpoznać znane twarze i okazać różnorodność swoich emocji, obserwując bacznie, wciąż naśladując mimikę dorosłych, ale też eksperymentując ze swoimi grymasami. Mimo to bardzo trudno jest mu przyjaźnie nastawić się na kontakt z obcymi. Niechęć przed cielesnym kontaktem z nimi jest całkowicie naturalna na tym etapie rozwoju. Dodatkowo maluch rozwija się psychomotorycznie – odkrywa swoje „ja”, rozumie swoją odrębność, ale boi się fizycznego oddalenia najbliższych. Konsekwencją tego jest silny lęk przed obecnością nieznanych bądź niedostatecznie zapamiętanych twarzy. Niepokojące zachowanie dziecka z czasem mija, ale warto wprowadzić pewne sztuczki, które znacznie ułatwią rodzinie kontakt z dzieckiem, a mamie pozwolą nieco odpocząć od absorbującej miłości dziecka.
Nie jesteś wyrodną matką!

Jeśli musisz ze ściśniętym sercem chować się w kącie kuchni, by zjeść zimny obiad i wychodzisz zaczerpnąć świeżego powietrza przed dom, bo już nie pamiętasz, kiedy widziałaś coś poza białymi ścianami, nie miej wyrzutów sumienia.
To, że jesteś zmęczona zachowaniem swojego maleństwa i czujesz, że cię to przerasta, nie oznacza, że nie sprawdzasz się w roli matki.

Nie jesteś wyrodną matką! To, że jesteś zmęczona zachowaniem swojego maleństwa i czujesz, że sytuacja Cię przerasta nie oznacza, że nie sprawdzasz się w roli matki. To trudny okres zarówno dla rodziców, jak i dziecka, ale przy odrobinie pomysłowości, determinacji i delikatności możecie przejść przez niego z mniejszym uszczerbkiem dla nerwów.
Jak poradzić sobie z kryzysem ósmego miesiąca?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kolo177 napisał(a):
No Dyśka też w dzień jest maruda i też o tym kryzysie myślałam... więc pewnie to to...ale mam jednak cichą nadzieję że się to szybciej skończy


Kurcze to ma trwać nawet z 3mieś. i mojej zaczęło odbijać już od 5mieś. z tą nieufnością do obcych to może szybciej skończy 😁
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):
kolo177 napisał(a):
No Dyśka też w dzień jest maruda i też o tym kryzysie myślałam... więc pewnie to to...ale mam jednak cichą nadzieję że się to szybciej skończy


Kurcze to ma trwać nawet z 3mieś. i mojej zaczęło odbijać już od 5mieś. z tą nieufnością do obcych to może szybciej skończy 😁

a moja na obcych ma wyrąbane 😜 ale tylko jak ja jestem blisko...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kolo177 napisał(a):
Blue napisał(a):
kolo177 napisał(a):
No Dyśka też w dzień jest maruda i też o tym kryzysie myślałam... więc pewnie to to...ale mam jednak cichą nadzieję że się to szybciej skończy


Kurcze to ma trwać nawet z 3mieś. i mojej zaczęło odbijać już od 5mieś. z tą nieufnością do obcych to może szybciej skończy 😁

a moja na obcych ma wyrąbane 😜 ale tylko jak ja jestem blisko...


No z tym masz fajnie a moja nie boi się obcych tylko w sklepie buahahahah 🙂 a w domu czy na dworze to ryk jest od razu 😁
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):
kolo177 napisał(a):
Blue napisał(a):
kolo177 napisał(a):
No Dyśka też w dzień jest maruda i też o tym kryzysie myślałam... więc pewnie to to...ale mam jednak cichą nadzieję że się to szybciej skończy


Kurcze to ma trwać nawet z 3mieś. i mojej zaczęło odbijać już od 5mieś. z tą nieufnością do obcych to może szybciej skończy 😁

a moja na obcych ma wyrąbane 😜 ale tylko jak ja jestem blisko...


No z tym masz fajnie a moja nie boi się obcych tylko w sklepie buahahahah 🙂 a w domu czy na dworze to ryk jest od razu 😁

hehe to nieźle... a Dyśka do wszystkich się cieszy tylko się wstydnisia zrobiła 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kolo177 napisał(a):
Blue napisał(a):
kolo177 napisał(a):
Blue napisał(a):
kolo177 napisał(a):
No Dyśka też w dzień jest maruda i też o tym kryzysie myślałam... więc pewnie to to...ale mam jednak cichą nadzieję że się to szybciej skończy


Kurcze to ma trwać nawet z 3mieś. i mojej zaczęło odbijać już od 5mieś. z tą nieufnością do obcych to może szybciej skończy 😁

a moja na obcych ma wyrąbane 😜 ale tylko jak ja jestem blisko...


No z tym masz fajnie a moja nie boi się obcych tylko w sklepie buahahahah 🙂 a w domu czy na dworze to ryk jest od razu 😁

hehe to nieźle... a Dyśka do wszystkich się cieszy tylko się wstydnisia zrobiła 😜


Pamiętam ☺️
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kurcze dzięki Asi też zaczęłam Laurze wpychać kaszkę bezmleczną i jakoś to idzie 🙂 ale mam kupioną tym razem kaszkę bezml. bananową(wcześniej brzoskiwiniową chyba) i mleczną waniliową tak żeby się jej smaki nie znudziły i bezmleczną je tylko z owocami cwaniara. Na początku staram się żeby zjadła jak najwięcej bez nich a potem dodaję i je dużo chętniej. No i coś tam mleka zawsze do zupy wsypię i do obiadu doleję jakoś to idzie, bo widzę, że ruszyła z wagą 🙂


Któraś z was kupiła Bobovity kaszkę bezmleczną z owocami leśnymi??
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Patrzcie jaki przepis znalazłam od 11 mieś.

Pulpeciki pod beszamelem

Porcja dla całej rodziny

Od 11 miesiąca

0,5 kg mielonego mięsa drobiowego (najlepiej przygotuj je sama)

jajko

kajzerka (albo kilka łyżek gotowego kleiku ryżowego lub ugotowanego ryżu)

Ząbek czosnku

łyżka drobno posiekanej natki pietruszki

2 łyżki masła

2 łyżki mąki pszennej

2 szklanki chłodnego mleka modyfikowanego następnego

sól

Przygotuj klopsiki: mięso mielone wymieszaj z namoczoną i dobrze odciśniętą bułką, z jajkiem, wyciśniętym przez praskę czosnkiem, natką i szczyptą soli. Uformuj kuleczki i ugotuj na parze lub wrzuć do wrzątku i gotuj przez 20 minut. Przygotuj sos beszamelowy: rozpuść masło na patelni, dodaj mąkę i energicznie mieszaj, a gdy składniki się połączą, dodawaj porcjami mleko, cały czas intensywnie mieszając, aż do powstania jednolitej gęstej masy. Gotowym sosem polej ciepłe klopsiki i ugotowane na parze, drobno pokrojone warzywa (np. marchewkę, brokuły).
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):
Kurcze dzięki Asi też zaczęłam Laurze wpychać kaszkę bezmleczną i jakoś to idzie 🙂 ale mam kupioną tym razem kaszkę bezml. bananową(wcześniej brzoskiwiniową chyba) i mleczną waniliową tak żeby się jej smaki nie znudziły i bezmleczną je tylko z owocami cwaniara. Na początku staram się żeby zjadła jak najwięcej bez nich a potem dodaję i je dużo chętniej. No i coś tam mleka zawsze do zupy wsypię i do obiadu doleję jakoś to idzie, bo widzę, że ruszyła z wagą 🙂
ja mam bo mam chyba wszystkie 🤪 ale ta owoce leśne nie smakuje Soni ale i tak jej daje 😜 😉teraz jej podeszła gruszkowa z nestle 🙂Blue kombinuj z tą kaszką zawsze to kalorie no i zdrowe 😉 😉 😉ja daje różne na przemian 🙂

Któraś z was kupiła Bobovity kaszkę bezmleczną z owocami leśnymi??
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
cześć dziewczynki 🙂
Ależ dzisiaj zimno. Jak szłam odpprowadzić Natalę to musiałam rajstopki Majuśce założyć i kutreczkę oraz cieplejszą czapeczkę.
U nas spokojniejsza noc ze strony Majki ale spałam z Natalą (bo Adam miał inwentar.) więc szkoda gadać. Nasze wielkie łoże dla niej samej za małe 😜

Kurcze liczę ciągle na to, że ta babka zadzwoni 🙂


Blue napisał(a):

Któraś z was kupiła Bobovity kaszkę bezmleczną z owocami leśnymi??
chodzi o kaszkę ryżową? Ja mam zawsze i podaję Majuśce wszystkie smaki ryzowych i kukurydzianych (tych bezmlecznych). Z owoców leśnych oczywiście też 🙂


donia napisał(a):
moja szybko usypia ale budzi sie potem kilka razy

dziewczyny chcialam jeszcze raz poruszyc temat szczepionek - ktora z was szczepila na pneumokoki?
chyba wczoraj ogladalam Uwage, byly pokazane losy kobiety, ktoraj maly synek gdy mial 5 miesiecy zachorowal na pneumokokowe zapalenie mózgu, teraz ma 5 lat, jest niepelnosprawny, nie widzi, nie chodzi, nie mowi
cholerka jak ja sie wystraszylam, jutro dzwonie do przychodni i zapisuje mala na szczepienie
my się szczepimy. Mamy za sobą 3 dawki i jeszcze jedna po skończeniu roku albo półtora (nie pamiętam dokładnie).


Z tym marudzeniem w nocy to w zeszłym miesiącu było o wiele gorzej (odpukać!). Już nie wiedziałam co robić. Przestawiłam jej nieco łóżeczko. Zamieniłam nawet łóżeczko na kojec. Zaczęłam lżej ubierać do spania no i kręci się po całym łóżku ale już tak nie płacze
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
u nas też noc ok, obudziła się tylko o 3 na cyca, potem o 6 a potem spałyśmy do 8.30 🙂
hmmm ciekawy przepis na te pulpeciki, noo niedługo trzeba będzie poszukać czegoś dla dzieci konkretniejszego 🙂
ja też szczepiłam na pneumo i nawet na meningo, teraz dopiero po roczku pójdziemy na następne szczepionki
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):
Justyna nie mogę się napatrzeć na zdjęcie Majki 🙂 też muszę swoją tak elegancko ubrać i zrobić 😜 podobny styl ma Majka - Kamili 🙂 macie elegantki dosłownie 🤪
tak One mają hehe 😉 Nasze dziewczynny 😉

A ja siedzę i się nudzę. Adam odsypia nockę, Majka też załapała drzemkę. Ja się udzę ale żeby wziąć się za coś -obiad czy sprzątanie- to już nie 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
JUSTYNA napisał(a):
Blue napisał(a):
Justyna nie mogę się napatrzeć na zdjęcie Majki 🙂 też muszę swoją tak elegancko ubrać i zrobić 😜 podobny styl ma Majka - Kamili 🙂 macie elegantki dosłownie 🤪
tak One mają hehe 😉 Nasze dziewczynny 😉

A ja siedzę i się nudzę. Adam odsypia nockę, Majka też załapała drzemkę. Ja się udzę ale żeby wziąć się za coś -obiad czy sprzątanie- to już nie 😜

mam tak samo 😜 czasem mam taką nudę w domu że masakra jak Dyśka zaśnie ale wolę siedzieć i się nudzić zamiast coś pożytecznego zrobić 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...