Skocz do zawartości

wrzesien 2010 | Forum o ciąży


ania87

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 73,3 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Loli

    10128

  • buuterfly

    7443

  • Ania8888

    7982

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Mamusia
Nie ogarniam już...Wsadziłam małego do wózka i go nie dotykam. Ciągle ryczy!!!!!! Sika, robi kupę, pierdzi sobie a mimo to ciągle wyje i wyje...Nakarmiłam go, ale on dalej wisiał by przy cycku. Tylko, że ja już nie czuję własnych piersi. Czuję jeden wielki ból!!!!!!!!!!!! Nie wiem jakaś ułomna jestem i karmić nie umiem!!!!!!!! Normalnie mam dość tego ryku!!!!!!!!!!!! 😞 😞 😞 😞 😞 😞 😞 Nie wiem czy on głodny, czy go coś boli...Nie wiem co mam robić. Nawet noszenie na rękach, klepanie po pleckach nic nie pomaga.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

dziewczyny dajecie dzieciom herbatki koperkowe? ja jadę tylko na piersi,ale ostatnio jak ciągle płakała i się budziła co chwilkę to dałam jej herbatkę i jak ręką odjął-są korzystne dla dziecka i nie zaszkodzą,wiec może spróbujecie i moze coś pomoże? 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Klaudia też mi się dzisiaj co chwilkę budzi i płacze... ja mieszkam z mężem i teściami,ale mąż wiecznie zajęty,a teściowej szczerze nie lubię,wiec drzwi do pokoju zamknięte i siedzę sobie sama z małą i czasem też mam dość 🥴 ja taką herbatkę dostałam w szpitalu-takie próbki produktów.
czasem jest taki dzień-ostatnio na sierpniu napisałam,że moja nie śpi od rana i marudzi ciągle a reszta dziewczyn napisała,że mają to samo,więc nie wiem od czego to zależy ale czasem tak mają 😞
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

buuterfly napisał(a):
A w lewej piersi to mi pękł całkowicie sutek i krew się lała. Nawet laktatora boję się urzyć 😞

smaruj maścią bepanthen,sudocrem,linomag lub inną podobną tylko pamiętaj żeby przed karmieniem umyć sutki 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

buuterfly napisał(a):
Smarowałam mlekiem, ale nie mogę tego ścierać bo całkiem wysuszę skórę 😞 Do dupy wszystko 😞 Idę się rumianku napiję może to coś da?

pocieszę Cię-też tak miałam i po około tygodniu przeszło,bo to nowość dla sutka i musi się przyzwyczaić do takiego ssania,tym bardziej jak piersi po porodzie się napełniają mlekiem i są twarde i bolesne...unormuje się wszystko i nie będzie boleć 🙂 ja tez miałam strupy na sutkach i jak karmiłam to gryzłam poduszkę z bólu 😠
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

cześć brzuszki i mamuśki 🙂
czytam i widzę ze sama nie jestem 😞 moja Iga tez zasypia przy karmieniu a jak tylko chcę ja odłożyć do łóżeczka to łóżeczko kłuje w dupkę 🤢 położna kazała dawać smoczka ale ona dławi się nawet najmniejszym już ze trzy próbowaliśmy, podobno jeszcze chwile tak będzie później ma się unormować trochę 😉 no ja mam nadzieję 😉 😉
Ela wytrzymaj jeszcze chwilę ja tez tak miałam co prawda nie pękały mi sutki ale strupy miałam straszne 😞 za kilka dni powinno przejść i tak jak pisze malutka smaruj bephantenem - bardzo dobra maść na sutki i na odparzenia dla malucha, POWODZENIA 😘
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
no mam chwilke wreszcie, troszke poukladalam w pokoju zeby sie nie zabijac o swoje rzeczy, mala dopiero usnela, calyu dzien mi przy cycku wisi, wyczytalam tylko ze ela cierpi bo cyce bola, ja mam to samo, wczoraj krew poleciala, ale jeden juz jest w miare, jeszcze sie jeden musi unormowac bo jak narazie to wbijam sie w podloge przy karmieniu.. w dodatku nie moge siedziec na tyłku!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
napisze wam teraz w skrocie co tam mnie spotkalo. wstalam o 3.30 ze skurczami we miare regularnymi ale znosnymi, o 6 w szpitalu, zbadala mnie pani dr ktora swoja droga byla nie mila i nie delikatna, no i powiedziala ze porodu sie nie spodziewac. janusz posiedzial ze mna ze 2 godz i pojechal, zaraz potem zbadal mnie inny dr powiedzial ze nie ma pecherza plodowego i kazal podac oxy, mowilam mu ze wody nie odplynely ale sprawdzil jakims papierkiem i troche wod wyplynelo (przez jego "delikatne" badanie. no ale podali ta oxy ktora nic nie dawala tylko bol, kazali chodzic po korytarzu ale nie moglam bo przy kazdym skurczu 9juz co 3min) bylo mi niedobrze, wiec musialam lezec, janusz przyjechal i siedzial ze mna, chwala bogu bo wziely mnie takie skurcze ze sciane drapalam i wbijalam sie w porecz łóżka, caly czas krzyzowe i te opasające! ktg pokazywalo slabiuskie skurcze a ja umieralam z bólu, nie wiem chyba ta maszyna szwankowala im cos. zbadali mnie przed 12 chyba jakos i rozwarcie na niecale 2 palce tylko a ja skurcze mialam juz caly czas, w odstepach moze 5 sekundowych, nie wiem bo nie mierzylam ale caly czas skurecze ale takie po 15sekund, za krotkie zeby rozwieralo cokolwiek bo nic do przodu nieszlo. byl tam moj gin i powiedzial januszowi ze jak do 3 nie urodze to zrobia mi cc, to jak to uslyszalam to sie modlilam zeby juz ta 3cia byla! chociaz wczesniej nie chciala bron boze cc. wtedy dr powiedzial zeby mi dali cos przeciwbolowego (ale nie epidural jak pisalam, nie wiem skad mi sie wziela ta nazwa jeszcze w szoku bylam w szpitalu jak sms do eloite pisalam, to bylo cos na d.. jakis narkotyczny lek) po nim nie kontaktowalam troche, bolalo ale tak nie docieralo do mnie, niestety dzialalo tylko z godzinke, proszilam o jeszcze :P ale nie chcieli dac 😁 po tym musialam lezec bo mi sie w glowie krecilo na maxa. od czasu do czasu wlazilam pod prysznic z ktorego mnie janusz wydzieral bo nie chcialam wychodzic, albo nie bylam w stanie. ogolnie to bez niego bym tam padla, wlokł mnie caly czas podtrzymywal bo juz nie moglam na nogach stac. o 3 mnie zbadali i powiedzieli ze rozwarcie na 3 palce i to zaden postep i ze zaraz robia cc, jeszcze mi dali ostatnia szanse i jakis zastrzyk w dupsko i powiedzieli ze jak po tym nie ruszy to cc. po tym to chcialam z okna skakac ale mi sie za nisko wydawalo. bolalo jak cholera i janusza prosilam zeby mnie zabil, ale kurde nie chcial! wylam z bolu na korytarzu choc wczesniej sobie obiecalam ze nie pisne tam nic, ale sie nie dalo, a lekarz z polozna sobie siedzieli i gadali cos, o 3.30 mnie zawolaali na badanie i juz wiedzialam ze zaraz na cc polece jak nic a ona mi gada ze pod wrazeniem jest, pytam czy soc poszlo a ona ze idziemy rodzic 🤪 no to "poszlam" za nią, taka sobie byla, troche sie na mnie darla zebym grzeczna byla. ja nie moglam sie ruszyc a ona z takim textem no ale ok! o 3.30 zerkelam na zegar a o 3.40 juz mala byla na swiecie. w 10 min! nacieli mnie oczywiscie i jeszcze bonusowo mi cos peklo, nie pamietam co ale cos z cewka moczowa albo sama cewka wlasnie, nie wiem bo zapomnialam! barki zamiast na przemian to urodzily sie na jednym skurczu szybko i mnie rozerwalo z deczka. musieli mnie uspic zeby to zszyc bo za duzo krwi bylo no i miejsce takie ze nie chcieli miejscowo dawac znieczulenia. to bylo najpiekniejsze 20 min porodu jak spalam. a reszte wspominam okropnie. janusz caly czas byl, pomagal baardzo, przecial pępowinę no i w ogóle dumny tatuś. teraz juz zmagamy sie z małą w domciu. 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Aniu ja też byłam nacięta a poza tym jeszcze coś tam pękło troszkę 🤢 🤢 🤢 także niefajnie było prze kilka dni 😞 ale ja cały czas myję płynem do h. intymnej nivea (tym różowym łagodzącym) i po wszystkim spsikuje jeszcze octanisept-em jeszcze mam spuchnięte troszkę w miejscu szycia ale już jest dużo lepiej 🙂 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...