Skocz do zawartości

sierpnióweczki 2011 ;) | Forum o ciąży


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 39,4 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Diviana

    2077

  • Paninka

    2060

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

aasia napisał(a):
Aha mam jeszcze pytanie o chrzest. Bo my chcemy wziąć za chrzestną siostrę mojego M. ale ona nie ma slubu kościelnego mają tylko cywilny. No i ksiądz z jej parafii (mieszka w małej wsi) absolutnie nie da jej zaświadczenia no i nie wiem czy sie uda żeby ona była tą chrzestną ehhh 😮


Wydaje mi się że chrzestnymi mogą być tylko osoby po bierzmowaniu i nie rozwodnicy i jeśli ma ślub cywilny to chyba nie może być no bo w grzechu żyje 😮
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
ja tez za obiadek sie wzielam...dzisiaj mlode ziemniaczki na pewno i teraz mam dylemat bo mam chec na jaja sadzone i na kotlety z piersi kurczaka...ale chyba jajka wygraja...nie moglam sie ez zdecydowac czy mizeria czy mloda kapustka z koperkiem...wiec bedzie to i to 😜 😜 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć, Brzuszki! 🙂
Ale macie dzisiaj temat...
W mojej parafii wszystko jest naprawdę "co łaska" albo i nic nie mówią! W parafii, gdzie braliśmy ślub ksiądz też nam powiedział "co łaska", daliśmy kopertę i nawet do niej nie zajrzał. Kwiaty sami kupiliśmy do kościoła, to Panie które zawsze kupują kwiaty do kościoła, zwróciły nam kasę, którą one na ten cel dostają. Także ja pod tym względem nie spotkałam się nigdy z jakimiś niezręcznymi sytuacjami-wręcz przeciwnie.
Ja generalnie jestem, jak to się mówi, "wierząca-praktykująca" i uważam, ze chodzi się do kościoła nie dla księdza... bo ksiądz to człowiek, jak każdy inny i też grzeszy (nieraz znacznie bardziej niż my-ale nie do nas należy ocenianie, moim zdaniem).
Przeraża mnie, jak słyszę, że ślub kosztuje np. 2000 zł! W mieście, z którego pochodzi mój mąż tez są cenniki w kościołach... ale chyba nie przypominam sobie sytuacji, by ksiądz odmówił sakramentu, bo za mało zapłaciłeś... Chociaż pewnie i taki by się znalazł... 😮
Ja uważam, że w każdym zawodzie, w każdym kraju, w każdej społeczności są ci "dobrzy" i "zły" i nie ma co generalizować. 😉 Zawsze można iść do innego księdza 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Daniela napisał(a):
aasia napisał(a):
Aha mam jeszcze pytanie o chrzest. Bo my chcemy wziąć za chrzestną siostrę mojego M. ale ona nie ma slubu kościelnego mają tylko cywilny. No i ksiądz z jej parafii (mieszka w małej wsi) absolutnie nie da jej zaświadczenia no i nie wiem czy sie uda żeby ona była tą chrzestną ehhh 😮


Wydaje mi się że chrzestnymi mogą być tylko osoby po bierzmowaniu i nie rozwodnicy i jeśli ma ślub cywilny to chyba nie może być no bo w grzechu żyje 😮



dalyscie mi do myslenia...my chcemy siostre m. wziac na matke chrzestna...ale ona miala slub cywilny i sie rozwiodla...koscielnego nie miala...i teraz nie wiem...ona wlasnych dzieci nie planuje i tez sie cieszyla ze bedzie naszego dziecka chrzestna 😞
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

aasia napisał(a):
Aha mam jeszcze pytanie o chrzest. Bo my chcemy wziąć za chrzestną siostrę mojego M. ale ona nie ma slubu kościelnego mają tylko cywilny. No i ksiądz z jej parafii (mieszka w małej wsi) absolutnie nie da jej zaświadczenia no i nie wiem czy sie uda żeby ona była tą chrzestną ehhh 😮
Wydaje mi się, że bez zaświadczenia z parafii będzie ciężko.. ale właściwie czemu ksiądz ma nie dać tego zaświadczenia? Tam musi być napisane, kiedy było się chrzczonym i bierzmowanym i to wsio! Takie zaświadczenie to powinien wydać. Czy on ją jakoś dobrze zna?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Paninka napisał(a):
dalyscie mi do myslenia...my chcemy siostre m. wziac na matke chrzestna...ale ona miala slub cywilny i sie rozwiodla...koscielnego nie miala...i teraz nie wiem...ona wlasnych dzieci nie planuje i tez sie cieszyla ze bedzie naszego dziecka chrzestna 😞
A skąd ksiądz będzie o tym wiedział? Niech idzie po prostu do parafii i poprosi o zaświadczenie o bierzmowaniu, bo będzie matką chrzestną. Nie powinien z nią żadnego wywiadu przeprowadzać, raczej powinien dać zaświadczenie i tyle.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

agusiakowalczyk napisał(a):
Paninka napisał(a):
dalyscie mi do myslenia...my chcemy siostre m. wziac na matke chrzestna...ale ona miala slub cywilny i sie rozwiodla...koscielnego nie miala...i teraz nie wiem...ona wlasnych dzieci nie planuje i tez sie cieszyla ze bedzie naszego dziecka chrzestna 😞
A skąd ksiądz będzie o tym wiedział? Niech idzie po prostu do parafii i poprosi o zaświadczenie o bierzmowaniu, bo będzie matką chrzestną. Nie powinien z nią żadnego wywiadu przeprowadzać, raczej powinien dać zaświadczenie i tyle.
A poza tym , jak nie miała kościelnego, to jakby jest "czysta", tylko do spowiedzi powinna iść. Ale "nie żyje w grzechu", jak to się mówi.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Ja pochodze z bardzo bardzo małej wsi, mieszkańców na palcach dwóch rąk da się policzyć i tam to dopiero plotki są, sąsiadka jak ktoś do moich rodziców przyjechał a nie znała tego samochodu przychodziła wieczorem na wywiad 😮 i oczywiście miała chyba zapisane o której mój ówczesny chłopak przyjeżdżał a o której wyjeżdżał. 😮 Więc bardzo dobrze niektóre z Was rozumiem. Co do ślubu to oczywiście moi rodzice ze wsi stwierdzili że musi być jak tradycja i zabobon nakazuje u panny młodej i innej rady nie ma, ponadto to oni płacą za ślub więc mają prawo zaprosić kogo chcą (czyli ciotka ciotki stryjecznego brata) nie obchodziło ich to że rodzina męża będzie musiała jechać ze świętokrzyskiego na suwalszczyznę 🤢 Oczywiście aby pokazać się przed ludźmi zaplanowali remont domu który był wiecznie odkładany no i czas najwyższy przyszedł że trzeba nie tylko remontować ale też dach podnościć i piętro dobudowywać, po jaką cholerę nikt nie wie bo we 2 mieszkają 😮 Tak się wkurzyliśmy że już pomysł z wyjazdem do Vegas mieliśmy i ślubem w balonie 🤪 na co jak powiedziałam o tym mojemu tacie to całą noc spać nie mogł i serce go bolało, więc dla zdr 🤪owia taty i spokoju ślub typowo wiejski był, dużo ludzi, wszyscy sąsiedzi z wielką pompą. Ksiądz z rodziny nam dawał nawet spoko kazanie powiedział, oczywiście ksiądz miejscowy nie omieszkał wziąć za to kasy, choć nic nie robił tylko siedział.
Ale żeby też było trochę po naszemu pół roku przed ślubem kościelnym wzięliśmy sobie cywilny, sami w Warszawie bez rodziców tylko z małą garstką znajomych może z 10 osób, to był tylko nasz dzień nikt nam nic nie mówił i byliśmy tylko my dwoje najważniejsi.
A co do kościelneo, przyjeżdżamy na 3 dni przed ślubem, w domu u mnie remont, drzwi nie ma, ściany malują 😮 oczywiście my w tym wszystkim byliśmy najmniej ważni cała oprawa tylko, sami jeździliśmy i załatwialiśmy wszystko no bo co że rodzicom się zamarzyło by zamawiać ryby wędzone które są 100 km od nas i kto wszystko przywoził my, my stroiliśmy salę, kościół, bo rodzice byli zajęci remontem, żeby dom ślicznie wyglądał. My zwoziliśmy jedzenie, torty itp sprawy. Ja to miałam już tak wszystkiego dosyć że tylko czekałam kiedy to w końcu będzie bo siły nie mam. No i dzień wesela, z rana jeszcze korytarz malowany, mnie Grześ do fryzjera zawiózł, potem po imme rzeczy, w końcu trzeba się ubierać mama i świadkowa od fryzjera nie wróciły i kto mnie ubierał w kieckę mój mąż, a ja go bo jego świadek też gdzieś przepadł 😮
Wybaczcie ale mi się wylało 🤨 Ale dzięki temu wiem że możemy liczyć tylko na siebie i że to my musimy być dla siebie najważniejsi.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Paninka napisał(a):
my chcemy siostre m. wziac na matke chrzestna...ale ona miala slub cywilny i sie rozwiodla...koscielnego nie miala..



Paninka
taka sytuacja to moim zdaniem tak jakby tego ślubu w ogóle nie było.
No bo ślub cywilny nic z punktu widzenia kościoła nie znaczy -
to tak jakbyś po prostu była z kimś w związku.
O wydaniu zaświadczenia decyduje ksiądz z parafii, do której się należy,
lub ksiądz z parafii gdzie brało się chrzest i bierzmowanie.
Jeśli ma się te 2 sakramenty i chęć bycia matką chrzestną moim zdaniem nie ma problemu 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
agusiakowalczyk w sumie masz racje...ale u nas na wsi kazdy wie wszystko o innych a ksiadz w szczegolnosci ( informatorki ma niczego sobie 😉 ).ale i tak ja zamierzam mala ochrzcic jak bedzie miala okolo roku...a do tego czasu wieeeeele sie moze zmienic
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

mapa napisał(a):
Paninka napisał(a):
my chcemy siostre m. wziac na matke chrzestna...ale ona miala slub cywilny i sie rozwiodla...koscielnego nie miala..



Paninka
taka sytuacja to moim zdaniem tak jakby tego ślubu w ogóle nie było.
No bo ślub cywilny nic z punktu widzenia kościoła nie znaczy -
to tak jakbyś żyła z kimś w nieślubnym związku.
O wydaniu zaświadczenia decyduje ksiądz z parafii, do której się należy,
lub ksiądz z parafii gdzie brało się chrzest i bierzmowanie.
Jeśli ma się te 2 sakramenty i chęć bycia matką chrzestną moim zdaniem nie ma problemu 🙂

Zgadzam się w zupelności!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Paninka napisał(a):
agusiakowalczyk w sumie masz racje...ale u nas na wsi kazdy wie wszystko o innych a ksiadz w szczegolnosci ( informatorki ma niczego sobie 😉 ).ale i tak ja zamierzam mala ochrzcic jak bedzie miala okolo roku...a do tego czasu wieeeeele sie moze zmienic
No własnie - może zmienią księdza 😁
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Trzymam kciuki żeby każda z nas mogła na chrzestnych wybrać te osóbki,
które będą najżyczliwsze dla naszych Maluszków,
bez względu na ich osobiste życiorysy 😉

Oki ja uciekam do miasta, oby pogoda wytrzymała bo jakieś burzowe chmury się zbierają 🥴
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
U moich rodziców na wsi jest teraz nowy młody ksiądz i pierwszy raz chodził po kolędzie w tym roku. Mama się śmiała że pytał ich czy są małżeństwem bo nigdy im się nic podobnego nie zdarzyło, no ale powiedzieli że są i ok. A potem na mszy po całym kolędowaniu księciu na ambonie wygłasza że u ludzi którzy ślubu nie mają kolędować w kolejnych latach nie będzie 😮
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Diviana To szczerze współczuję... Najgorsze, jak rodzice za wszelką cenę chcą narzucić swoja wolę... 😞
U nas na szczęście się udało, ze sami sobie wszystko wymyśliliśmy, sami płaciliśmy i sami załatwialiśmy! 🙂 I wszyscy byli happy! 🤪 Chociaż oczywiście wcześniej się nasłuchaliśmy krytyki, rad i różnych takich...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
agusiakowalczyk napisał(a):
Diviana To szczerze współczuję... Najgorsze, jak rodzice za wszelką cenę chcą narzucić swoja wolę... 😞
U nas na szczęście się udało, ze sami sobie wszystko wymyśliliśmy, sami płaciliśmy i sami załatwialiśmy! 🙂 I wszyscy byli happy! 🤪 Chociaż oczywiście wcześniej się nasłuchaliśmy krytyki, rad i różnych takich...


No właśnie tak jest najlepiej, ja mam chyba za słaby charakter by tak się postawić całkowicie 🤢
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Diviana napisał(a):
U moich rodziców na wsi jest teraz nowy młody ksiądz i pierwszy raz chodził po kolędzie w tym roku. Mama się śmiała że pytał ich czy są małżeństwem bo nigdy im się nic podobnego nie zdarzyło, no ale powiedzieli że są i ok. A potem na mszy po całym kolędowaniu księciu na ambonie wygłasza że u ludzi którzy ślubu nie mają kolędować w kolejnych latach nie będzie 😮
😮 😮 😮
A to dzikus! 😜
No ja mówię - u mnie w parafii właśnie chodząc po kolędzie namawiali osoby, które mieszkały razem bez ślubu, by wzięły ślub i dawali te śluby ZA DARMO! I naprawdę dużo osób skorzystało - czyli wychodzi na to, że jedyną ich barierą była bariera finansowa...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Diviana napisał(a):
agusiakowalczyk napisał(a):
Diviana To szczerze współczuję... Najgorsze, jak rodzice za wszelką cenę chcą narzucić swoja wolę... 😞
U nas na szczęście się udało, ze sami sobie wszystko wymyśliliśmy, sami płaciliśmy i sami załatwialiśmy! 🙂 I wszyscy byli happy! 🤪 Chociaż oczywiście wcześniej się nasłuchaliśmy krytyki, rad i różnych takich...
No właśnie tak jest najlepiej, ja mam chyba za słaby charakter by tak się postawić całkowicie 🤢
Oj-powiem Ci, że czasem to i silny charakter nic nie poradzi, jak cała rodzina się zaprze... I jeszcze Cię szantażują swoim zdrowiem... 😞
Ale najważniejsze, że "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!" 😁
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hehe dziewczyny. "Ranczo" w najlepszym wydaniu 🤪 🤪 🤪

Powiem wam tak ja jestem zdania, ze należy księży "zabijać" ich własną bronią. Nie rzadko ich postępowanie mija się bardzo z idea chrześcijaństwa. Piszecie czy ktos moze byc chrzestną bo ma rozwód, no ok tak się zycie ułozyło. Gdyby ksiądz mi powiedział, ze nie to pierwsze pytanie jest takie co jeśli teraz chrzestną mojego dziecka zostanie osoba fair wobec wszystkich wymagań kościoła (ślub itp) a za rok się rozwiedzie, to co anulują mi chrzest 🤪 🤪 🤪
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
No właśnie najważniejsze że się dobrze skończyło, a teraz już prawie 2 lata po ślubie więc można sobie odetchnąć z ulgą, a pomyśleliśmy że na 10 rocznicę polecimy do Vegas i odnowimy ślub w balonie z elvisem, na maksa kiczowato i filmowo ale tylko dla nas 🤪
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Diviana napisał(a):
agusiakowalczyk napisał(a):
Diviana To szczerze współczuję... Najgorsze, jak rodzice za wszelką cenę chcą narzucić swoja wolę... 😞
U nas na szczęście się udało, ze sami sobie wszystko wymyśliliśmy, sami płaciliśmy i sami załatwialiśmy! 🙂 I wszyscy byli happy! 🤪 Chociaż oczywiście wcześniej się nasłuchaliśmy krytyki, rad i różnych takich...


No właśnie tak jest najlepiej, ja mam chyba za słaby charakter by tak się postawić całkowicie 🤢

Hehehe ja tam jakoś nie wierzę w słaby charakter Diviany 🤪 🤪 🤪
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
marta-lion napisał(a):
Diviana napisał(a):
agusiakowalczyk napisał(a):
Diviana To szczerze współczuję... Najgorsze, jak rodzice za wszelką cenę chcą narzucić swoja wolę... 😞
U nas na szczęście się udało, ze sami sobie wszystko wymyśliliśmy, sami płaciliśmy i sami załatwialiśmy! 🙂 I wszyscy byli happy! 🤪 Chociaż oczywiście wcześniej się nasłuchaliśmy krytyki, rad i różnych takich...


No właśnie tak jest najlepiej, ja mam chyba za słaby charakter by tak się postawić całkowicie 🤢

Hehehe ja tam jakoś nie wierzę w słaby charakter Diviany 🤪 🤪 🤪


Niestety za niesmiała i pokorna jestem szczególnie jeśli chodzi o rodziców którzy są mistrzami prania mózgu. Tak sobie myślę że to może była zemsta za te wszystkie wybryki z dzieciństwa o których wczoraj pisałam 🤪
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...