Skocz do zawartości

Stycznióweczki 2011 | Forum dla mam


Admin

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 25,7 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Kasia_m

    2553

  • kolo177_m

    2993

  • HONORATKA_m

    2177

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

HONORATKA napisał(a):
Joanna2236 napisał(a):
a wyzwal cie od roznych?

mnie?
nie on nigdy na mnie żle nie powie
właśnie marudzi że to ja jestem niemiła i wulgarna
i że nic dla niego nie robię
że on mi kilka razy w miesiącu kwiaty kupuje a ja nie odwzajemniam blablabla
marudził jak jakaś przysłowiowa kura domowa 😠


Skąd ja to znam 🤪 że nie mówię, że go kocham, bo on mówi kilka razy dziennie, że jestem niemiła, on nie czuje, że go kocham 😁 że go nie doceniam 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Joanna2236 napisał(a):
mnie tez tylko raz wyzwal a ja go wyzywam od roznych

ja też zauważyłam że odnoszę się do mojego niezbyt miło
ale to nie są jakieś tam przekleństwa czy wulgaryzmy tylko po prostu czasami czuję do niego jaką taką złość sama nie wiem o co, albo mnie denerwuje albo irytuje
dziś np zaczął marudzić że czemu do kolegów się tak pięknie uśmiecham a do niego wcale
albo czemu on potrafi zrobić mi jakąś miłą niespodziankę przynieść kwiaty (kupić lub nazbierać na łące) albo organizować kolację a ja nic nie robie
no i się zaczęła awantura

ja nic na to nie poradzę nie jestem w tej sferze życia kreatywna, nie mam pomysłów
w łóżku też raczej nie przewodzę (bo w tym jego marudzeniu pojawił się też wątek sexu)
taka jestem wiedział o tym już dawno 🤨
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Kurdę i nie pojadę teraz bo jak pakowałam rzeczy to Darek zasnął a szkoda mi go budzić bo biedaczek jest chory 😠 ale jak mój wróci to na pewno ze mną nie śpi i całkiem możliwe, że jutro rano sobie pojadę 😠 bo na prawdę mam go dość !
Marudzi, że niby ja nic nie robię tylko siedzę, skąd on ma niby wiedzieć co ja robię cały dzień jak go nie ma jak tak mówi to ja mogę zacząć nic nie robić wtedy zobaczy 😠 normalnie zagotował mnie dzisiaj masakrycznie i na dodatek telefonu też ode mnie nie odbierze bo po co skoro można sobie pić piwko z kolegami a mnie i dziecko mieć głęboko w dupie że się tak wyrażę !
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
anka111 napisał(a):
Kurdę i nie pojadę teraz bo jak pakowałam rzeczy to Darek zasnął a szkoda mi go budzić bo biedaczek jest chory 😠 ale jak mój wróci to na pewno ze mną nie śpi i całkiem możliwe, że jutro rano sobie pojadę 😠 bo na prawdę mam go dość !
Marudzi, że niby ja nic nie robię tylko siedzę, skąd on ma niby wiedzieć co ja robię cały dzień jak go nie ma jak tak mówi to ja mogę zacząć nic nie robić wtedy zobaczy 😠 normalnie zagotował mnie dzisiaj masakrycznie i na dodatek telefonu też ode mnie nie odbierze bo po co skoro można sobie pić piwko z kolegami a mnie i dziecko mieć głęboko w dupie że się tak wyrażę !

też miałam z moim podobne problemy ale to dawno przed ślubem i ciążą jakieś 5 lat temu
normalnie mu odbijało
jak kolegów zobaczył to miał klapki na oczach
telefonu ode mnie nie odbierał
potrafił zadzwonić że wraca ze Szczecina żebym mu zrobiła coś do jedzenia (nie mieszkaliśmy wtedy razem) i po kilku godzinach gdy do niego dzwoniłam okazywało się że został w Szczecinie u kolegi lub na baletach 😠
wściekłam się wtedy i powiedziałam albo koledzy albo ja i się rozstaliśmy
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
HONORATKA napisał(a):
anka111 napisał(a):
Kurdę i nie pojadę teraz bo jak pakowałam rzeczy to Darek zasnął a szkoda mi go budzić bo biedaczek jest chory 😠 ale jak mój wróci to na pewno ze mną nie śpi i całkiem możliwe, że jutro rano sobie pojadę 😠 bo na prawdę mam go dość !
Marudzi, że niby ja nic nie robię tylko siedzę, skąd on ma niby wiedzieć co ja robię cały dzień jak go nie ma jak tak mówi to ja mogę zacząć nic nie robić wtedy zobaczy 😠 normalnie zagotował mnie dzisiaj masakrycznie i na dodatek telefonu też ode mnie nie odbierze bo po co skoro można sobie pić piwko z kolegami a mnie i dziecko mieć głęboko w dupie że się tak wyrażę !

też miałam z moim podobne problemy ale to dawno przed ślubem i ciążą jakieś 5 lat temu
normalnie mu odbijało
jak kolegów zobaczył to miał klapki na oczach
telefonu ode mnie nie odbierał
potrafił zadzwonić że wraca ze Szczecina żebym mu zrobiła coś do jedzenia (nie mieszkaliśmy wtedy razem) i po kilku godzinach gdy do niego dzwoniłam okazywało się że został w Szczecinie u kolegi lub na baletach 😠
wściekłam się wtedy i powiedziałam albo koledzy albo ja i się rozstaliśmy

no wiesz ja rozumiem, że on pracuje, że czasami trzeba wyjść ze znajomymi ale to powinno działać w dwie strony on nie kuma, że ja też muszę odpocząć od zajmowania się dzieckiem i domem ( on myśli, że to znaczy, że ja cały dzień leżę i odpoczywam ) no ale nie do przesady, że on sobie wyjdzie wróci kiedy chce i jeszcze się pewnie wkurzy, że ja się go czepiam. Ja już mu mówiłam, że w końcu się zabiorę i będzie sobie sam mieszkał i wtedy będzie szczęśliwy strasznie, raz na miesiąc da kasę na dziecko zbierze na spacer i będzie dla niego git. Ale jakoś nigdy tego nie zrobiłam ale tak sobie myślę, że jak bym jutro pojechała z Darkiem to może w końcu by zrozumiał, że ja jednak nie żartuję i jestem zdolna do tego, żebym ja też była szczęśliwa a nie tylko on.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
HONORATKA napisał(a):
po 2 tygodniach zadzwonił do mnie bo chciał się spotkać
później powiedział że nie może beze mnie żyć nie umie i nie chce
z czasem wróciliśmy do siebie
teraz wiem że byłoby to o wiele trudniejsze ...

oj dokładnie teraz o wiele trudniejsze wiadomo mamy dziecko mieszkamy razem, no ale jeśli zmusi mnie to takiej decyzji to będę musiała tak zrobić może wtedy dotrze do niego, że beztroskie czasy imprezowania już dawno się skończyły 😞
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
SmoczaMama napisał(a):
U mnie podobnie było ale ja postawiłam mu jasno skoro chce do kumpli to bierze z sobą Bartka i niech robi co chce. Na razie się uspokoił zobaczymy na jak długo.

i właśnie ja też muszę postawić sprawę w końcu jasno bo jak zobaczy, że ja pozwalam się tak traktować to nigdy się przestanie.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
anka111 napisał(a):
HONORATKA napisał(a):
anka111 napisał(a):
Kurdę i nie pojadę teraz bo jak pakowałam rzeczy to Darek zasnął a szkoda mi go budzić bo biedaczek jest chory 😠 ale jak mój wróci to na pewno ze mną nie śpi i całkiem możliwe, że jutro rano sobie pojadę 😠 bo na prawdę mam go dość !
Marudzi, że niby ja nic nie robię tylko siedzę, skąd on ma niby wiedzieć co ja robię cały dzień jak go nie ma jak tak mówi to ja mogę zacząć nic nie robić wtedy zobaczy 😠 normalnie zagotował mnie dzisiaj masakrycznie i na dodatek telefonu też ode mnie nie odbierze bo po co skoro można sobie pić piwko z kolegami a mnie i dziecko mieć głęboko w dupie że się tak wyrażę !

też miałam z moim podobne problemy ale to dawno przed ślubem i ciążą jakieś 5 lat temu
normalnie mu odbijało
jak kolegów zobaczył to miał klapki na oczach
telefonu ode mnie nie odbierał
potrafił zadzwonić że wraca ze Szczecina żebym mu zrobiła coś do jedzenia (nie mieszkaliśmy wtedy razem) i po kilku godzinach gdy do niego dzwoniłam okazywało się że został w Szczecinie u kolegi lub na baletach 😠
wściekłam się wtedy i powiedziałam albo koledzy albo ja i się rozstaliśmy

no wiesz ja rozumiem, że on pracuje, że czasami trzeba wyjść ze znajomymi ale to powinno działać w dwie strony on nie kuma, że ja też muszę odpocząć od zajmowania się dzieckiem i domem ( on myśli, że to znaczy, że ja cały dzień leżę i odpoczywam ) no ale nie do przesady, że on sobie wyjdzie wróci kiedy chce i jeszcze się pewnie wkurzy, że ja się go czepiam. Ja już mu mówiłam, że w końcu się zabiorę i będzie sobie sam mieszkał i wtedy będzie szczęśliwy strasznie, raz na miesiąc da kasę na dziecko zbierze na spacer i będzie dla niego git. Ale jakoś nigdy tego nie zrobiłam ale tak sobie myślę, że jak bym jutro pojechała z Darkiem to może w końcu by zrozumiał, że ja jednak nie żartuję i jestem zdolna do tego, żebym ja też była szczęśliwa a nie tylko on.

decyzje musisz podjąć sama ale u mnie kilka miesięcy temu taka terapia szokowa od razu pomogła
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
HONORATKA napisał(a):
anka111 napisał(a):
HONORATKA napisał(a):
anka111 napisał(a):
Kurdę i nie pojadę teraz bo jak pakowałam rzeczy to Darek zasnął a szkoda mi go budzić bo biedaczek jest chory 😠 ale jak mój wróci to na pewno ze mną nie śpi i całkiem możliwe, że jutro rano sobie pojadę 😠 bo na prawdę mam go dość !
Marudzi, że niby ja nic nie robię tylko siedzę, skąd on ma niby wiedzieć co ja robię cały dzień jak go nie ma jak tak mówi to ja mogę zacząć nic nie robić wtedy zobaczy 😠 normalnie zagotował mnie dzisiaj masakrycznie i na dodatek telefonu też ode mnie nie odbierze bo po co skoro można sobie pić piwko z kolegami a mnie i dziecko mieć głęboko w dupie że się tak wyrażę !

też miałam z moim podobne problemy ale to dawno przed ślubem i ciążą jakieś 5 lat temu
normalnie mu odbijało
jak kolegów zobaczył to miał klapki na oczach
telefonu ode mnie nie odbierał
potrafił zadzwonić że wraca ze Szczecina żebym mu zrobiła coś do jedzenia (nie mieszkaliśmy wtedy razem) i po kilku godzinach gdy do niego dzwoniłam okazywało się że został w Szczecinie u kolegi lub na baletach 😠
wściekłam się wtedy i powiedziałam albo koledzy albo ja i się rozstaliśmy

no wiesz ja rozumiem, że on pracuje, że czasami trzeba wyjść ze znajomymi ale to powinno działać w dwie strony on nie kuma, że ja też muszę odpocząć od zajmowania się dzieckiem i domem ( on myśli, że to znaczy, że ja cały dzień leżę i odpoczywam ) no ale nie do przesady, że on sobie wyjdzie wróci kiedy chce i jeszcze się pewnie wkurzy, że ja się go czepiam. Ja już mu mówiłam, że w końcu się zabiorę i będzie sobie sam mieszkał i wtedy będzie szczęśliwy strasznie, raz na miesiąc da kasę na dziecko zbierze na spacer i będzie dla niego git. Ale jakoś nigdy tego nie zrobiłam ale tak sobie myślę, że jak bym jutro pojechała z Darkiem to może w końcu by zrozumiał, że ja jednak nie żartuję i jestem zdolna do tego, żebym ja też była szczęśliwa a nie tylko on.

decyzje musisz podjąć sama ale u mnie kilka miesięcy temu taka terapia szokowa od razu pomogła

Jutro po prostu postawię sprawę jasno albo znajdzie w końcu czas dla mnie i dla dziecka i zacznie się nami interesować albo ja zabieram dziecko i się wyprowadzam i wtedy zrozumie
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wiecie czym mnie Adam dzisiaj zaskoczył?
Ostatnio rozmawialiśmy o kościelnym i liczyliśmy ile gości, kasy, gdzie i wogle. Wyszło nam około 160-190 osób. Powiedział Adam Rodzicom co i jak i przyjeżdża i mi mówi " Wesele za 3 może 4 lata bo sali takiej niema będzie 260 osób bo tata zabrasza jeszcze pare osób" zamórowało mnie wkurzyłam się " to taty wesele czy nasze" a on mi na to "ja to ślubu moge i nie brać nie jest mi potrzebny" wkurzyłam się na maxa już i pytam "To skoro nie chcesz ślubu to po jakiego h*** był ci cywilniak" "ba tak trzeba" i wyszedł.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...