Skocz do zawartości

Stycznióweczki 2011 | Forum dla mam


Admin

Rekomendowane odpowiedzi

[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/854/p1050221n.jpg/][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/8145/p1050221n.jpg[/IMG][/URL]

Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 25,7 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Kasia_m

    2553

  • kolo177_m

    2993

  • HONORATKA_m

    2177

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Mamusie
nusia27 napisał(a):
hania a czemu twoj porod to rzeznia?


Nusia przed porodem codziennie przez 3 dni 2x dziennie miałam masaż szyjki, rodziłam 12 godzin, gdy 3 godziny wbijała mi się z znieczuleniem które i tak nie zadziałało na czas, wyłam niemiłosiernie, popękałam, cieli mnie, siuśkę mi zszywali na 33 szwy w tym szyjkę. Wgryzłam się w rękę Adama, potem go pogoniłam z porodówki gdy już urodziłam to była dla mnie wielka ulga ale łożysko nie chciało się urodzić i kolejny ból. Chwilami żałuje że nie poczekałam jednego dnia bo bym miała cc. Mdlałam im na porodówce i cyrki odprawiała. Położna i mój lekarz stwierdzili że jeszcze takiej histeryczki to tam nie mieli.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):
Yhm.. Laura w trakcie jedzenia obiadu miała histerię jak tylko odsuwałam łyżeczkę żeby znowu nabrać jedzenie, zjadła 190g jednego obiadku i zaczęła płakać, że chce jeszcze i zjadła kolejne 190 obiadu 😮 kurde i nie jadła go na siłę, tylko tak normalnie, to ciekawe ile jeszcze by zjadła dobre 380g 😁 będę musiała do tego 1 obiadku dorabiać resztę jedzenia, bo mnie puści z torbami.


Blue jak zaczniesz modelce sama gotować będzie zupełnie inaczej. Bartek wcisnął w siebie przed chwilą pulpecika, ziemniaki i buraczki, popił koperkiem i poszedł SPAĆ 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Hania napisał(a):
nusia27 napisał(a):
hania a czemu twoj porod to rzeznia?


Nusia przed porodem codziennie przez 3 dni 2x dziennie miałam masaż szyjki, rodziłam 12 godzin, gdy 3 godziny wbijała mi się z znieczuleniem które i tak nie zadziałało na czas, wyłam niemiłosiernie, popękałam, cieli mnie, siuśkę mi zszywali na 33 szwy w tym szyjkę. Wgryzłam się w rękę Adama, potem go pogoniłam z porodówki gdy już urodziłam to była dla mnie wielka ulga ale łożysko nie chciało się urodzić i kolejny ból. Chwilami żałuje że nie poczekałam jednego dnia bo bym miała cc. Mdlałam im na porodówce i cyrki odprawiała. Położna i mój lekarz stwierdzili że jeszcze takiej histeryczki to tam nie mieli.
TO NIEŹLE 🤪
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
u nas właśnie przeszła burza i deszczycho...a tak parno było,
akurat zdążylyśmy zwiać, tylko h byłam na spacerze...
zazdroszczę Wam, że Wasze maluchy tak wcinają...moja zjadła z łaską 3/4 małego słoiczka i podziękowała 🙃 gdyby nie to jej jedzenie to na prawdę byłaby złotym dzieckiem...no ale chyba nie ma ideałów 😉 chociaż raz na ruski rok zdarza się dzień że zje chętnie cały słoik 190g, chociaż może to przez to jedzenie z "grudkami" bo wcześniej nie było tak źle...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hania napisał(a):
nusia27 napisał(a):
hania a czemu twoj porod to rzeznia?


Nusia przed porodem codziennie przez 3 dni 2x dziennie miałam masaż szyjki, rodziłam 12 godzin, gdy 3 godziny wbijała mi się z znieczuleniem które i tak nie zadziałało na czas, wyłam niemiłosiernie, popękałam, cieli mnie, siuśkę mi zszywali na 33 szwy w tym szyjkę. Wgryzłam się w rękę Adama, potem go pogoniłam z porodówki gdy już urodziłam to była dla mnie wielka ulga ale łożysko nie chciało się urodzić i kolejny ból. Chwilami żałuje że nie poczekałam jednego dnia bo bym miała cc. Mdlałam im na porodówce i cyrki odprawiała. Położna i mój lekarz stwierdzili że jeszcze takiej histeryczki to tam nie mieli.


Kurcze przykro mi 😞 u mnie z nerwów i stresu chyba poszło tak szybko wszystko, zresztą od 32tyg. miałam co noc skurcze to się nie ma co dziwić, jeszcze głupia lekarka mnie straszyła porodem przedwczesnym to już w ogóle zeschizowałam, że urodzę wcześniaka i zjadłam na własną rękę kilka opakowań nospy i często leżałam, bo ona nic mi nie zapisała i jeszcze jak powiedziała, że grozi mi poród przedwczesny to nie była w stanie powiedzieć kiedy mogę urodzić tylko ograniczyła się do "nie wiem" śmieszne co to za lekarz 😠 a co do łożyska to nawet nie wiem kiedy urodziłam, samo wylazło chyba od razu po Laurze.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hania napisał(a):
Blue napisał(a):
Yhm.. Laura w trakcie jedzenia obiadu miała histerię jak tylko odsuwałam łyżeczkę żeby znowu nabrać jedzenie, zjadła 190g jednego obiadku i zaczęła płakać, że chce jeszcze i zjadła kolejne 190 obiadu 😮 kurde i nie jadła go na siłę, tylko tak normalnie, to ciekawe ile jeszcze by zjadła dobre 380g 😁 będę musiała do tego 1 obiadku dorabiać resztę jedzenia, bo mnie puści z torbami.


Blue jak zaczniesz modelce sama gotować będzie zupełnie inaczej. Bartek wcisnął w siebie przed chwilą pulpecika, ziemniaki i buraczki, popił koperkiem i poszedł SPAĆ 🙂


Tak to na pewno 🙂 będę jej mieszać z naszym jedzeniem to ją bardziej zapcha.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kamila1 napisał(a):
u nas właśnie przeszła burza i deszczycho...a tak parno było,
akurat zdążylyśmy zwiać, tylko h byłam na spacerze...
zazdroszczę Wam, że Wasze maluchy tak wcinają...moja zjadła z łaską 3/4 małego słoiczka i podziękowała 🙃 gdyby nie to jej jedzenie to na prawdę byłaby złotym dzieckiem...no ale chyba nie ma ideałów 😉 chociaż raz na ruski rok zdarza się dzień że zje chętnie cały słoik 190g, chociaż może to przez to jedzenie z "grudkami" bo wcześniej nie było tak źle...


No Twoja woli mleko bardziej niż obiad, a moja na odwrót, nic jej nie przeszkadza nawet duże kawałki wszystko pożre byle by się nie nazywało mleko. A ja niestety muszę odwracać jej uwagę od tego, że je coś mlecznego, bo jak przestanę to od razu zaczyna pluć.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Kamila1 napisał(a):
u nas właśnie przeszła burza i deszczycho...a tak parno było,
akurat zdążylyśmy zwiać, tylko h byłam na spacerze...
zazdroszczę Wam, że Wasze maluchy tak wcinają...moja zjadła z łaską 3/4 małego słoiczka i podziękowała 🙃 gdyby nie to jej jedzenie to na prawdę byłaby złotym dzieckiem...no ale chyba nie ma ideałów 😉 chociaż raz na ruski rok zdarza się dzień że zje chętnie cały słoik 190g, chociaż może to przez to jedzenie z "grudkami" bo wcześniej nie było tak źle...
mojej też nie idzie za bardzo z grudkami 🤨ale jak dzisiaj jej zmiksowałam prawie na gładko takie malusieńkie grudki zostawiłam to zjadła 400ml (na dwa razy) 🤪zamiast jednej kaszki bo zrobiłam ale nie miała ochoty na kaszke tylko na zupke z cilęcinką i żółtkiem 🙂i wsunęła wszystko co miało być na dwa dni 🤪także ja wole zrobić tak jak lubi(tak samo ze słoiczkami kupiłabym te co lubi nawet papki po 5 -tym m-cu)żeby tylko zjadła i była najedzona a nie głodowała po grudkach 😉jeszcze zdąży sie nauczyć i grudki jeść 🙂tym bardziej że parówke albo jajecznice to mieli jak stara 🤪 😉
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kasia napisał(a):
Blue napisał(a):
Nusiaczku Marylka została dodana 🙂 podobna nawet do Laury była z tego płaczu hehe 🙂
a dlaczego nie widać jej w tabelce?


Bo jeszcze nie skopiowałam do linku, czekam na resztę dziewczyn 🙂 bo dodawanie ciągle po 1 osobie jest męczące 🙂 także lachonki do roboty!!

Po drugie już wiem co czują mamuśki, które mają dzieci z zębami, Laura dzisiaj mnie gryzła to czułam normalnie igły 😁 szkoda tylko, że to tyle trwa, bo nadal tylko cząstkę widać i jeszcze sina kropka się jej zrobiła nad zębem, jak nie kreska to kropka masakra.

A do laryngologa idziemy we wtorek, szybko nie ma co, bo już nie mogę patrzeć jak przytyka to ucho do ramienia co jakiś czas. Jak dotykam go to jest obojętna zero płaczu niczego, ale jak dotykam palcem tej dziurki ucha to aż oczy przymruża i wtedy robi jak jest za mocno podrażnione tym uchem do ramienia, wydaje mi się, że może mieć korek z woskowiny albo wolę nie myśleć 🙃

Umyłam podłogę niedawno, bo za dnia nigdy nie mam na to czasu. U mnie za oknem robi się już jesień, liście spadają, a te co są na drzewach żółkną 🙂 jak ja nie lubię jesieni i zimy 😞 czemu nie mieszkam w Hiszpanii 😁
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Blue napisał(a):



Umyłam podłogę niedawno, bo za dnia nigdy nie mam na to czasu. U mnie za oknem robi się już jesień, liście spadają, a te co są na drzewach żółkną 🙂 jak ja nie lubię jesieni i zimy 😞 czemu nie mieszkam w Hiszpanii 😁


A ja kocham jesień ale tylko wtedy gdy słonce świeci 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Hania napisał(a):
Blue napisał(a):



Umyłam podłogę niedawno, bo za dnia nigdy nie mam na to czasu. U mnie za oknem robi się już jesień, liście spadają, a te co są na drzewach żółkną 🙂 jak ja nie lubię jesieni i zimy 😞 czemu nie mieszkam w Hiszpanii 😁


A ja kocham jesień ale tylko wtedy gdy słonce świeci 🙂

oj tak jak słońce świeci i jest w miarę ciepło to też lubię bo jest ładnie i fajnie się spaceruje 😁
ale nienawidzę kiedy wieje, pada i w ogóle jest tak przygnębiająco 😞
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...