Skocz do zawartości

Marcóweczki 2012 | Forum dla mam


izunia1986op_m

Rekomendowane odpowiedzi

Izunia, to siostra musiała nieźle oberwać przy tym wypadku, skoro takie luki w pamieci ma 😞 Niech ją dobrze skontrolują. Ale chyba w Niemczech służba zdrowia lepiej działa niż u nas?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 17,9 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • ewcia_m

    1877

  • izunia1986op_m

    2844

  • kasia_sztuk_m

    1738

  • sztunia_m

    1650

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

Kasia, ja ogórka zielonego od samego początku jadłam i nic małej nie było. Jedynie z kiszonymi i konserwowymi się wstrzymałam, ale teraz już też mogę. A swoją drogą, z tego co kojarzę, to piszesz czasami że jadlaś czekolade, smażone, a ogórka się boisz?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Któraś chce zupkę podać dziecku, ale nie wiem która ☺️ Ula miala problemy z kupka po marchewce, więc zalecam ostrożność 🙂 Ja się z zupkami przez tą marchew wstrzymałam, daję małej jabłko, zarówno gotowane, jak i surowe, a także kleik ryżowy. Próbowalam słoiczek bobovity z jabłkiem i jagodami, ale też był problem, więc poszedł w odstawkę. Chce jej zrobić dziś zupkę z pietruszki i ziemniaczka, ale z oliwą z oliwek, bo nie jestem pewna jakości masła, które kupuję.

Dziś dzień bez kompa, mąż potrzebuje do pracy. Spadam, trzymajcie się 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nocka super, tyle, że Werka wstała na papu o 4 i 8, więc coś jej się przestawiło, bo już wstawała o 6. Nie wyspałam się bardziej przez Łukasza, bo musiał dziś wyjść o 6 to jak się szykował się przebudziłam.

Kurde mi aż wstyd takie z was gospodynie świetne. Może któraś chce być moją księgową? My łącznie zarabiamy dużo więcej, a nie udaje mi się zaoszczędzić ani grosza. Nawet jak wpadną dodatkowe pieniądze. Jedyne co to tylko udaje mi się wcześniej odłożyć jak szykuje się coś konkretnego, jakieś ubezpieczenie auta, wakacje czy coś. Ale moim problemem są ciuchy 😞 Przed dzieckiem zdarzało mi się i pół pensji wydać na zakupach. Teraz wprawdzie dla siebie kupuję mniej, ale za to szaleję z ciuszkami dla Nuny. I nie umiem kupować w lumpeksach, używane to tylko wymianki z szafy lub na SWAPach ewentualnie. Dla Werki wszystko musiałam kupić, bo nie mam rodzeństwa, które by miało dzieci, znajomych biskich z takimi maluszkami też raczej nie. Kupiłam trochę używanych ciuszków od siostry kolegi z pracy, ale normalnie mnie za to podliczyła i to nie mało i na allegro dwa razy jakąs fajną paczkę wylicytowałam. W ogóle dla dzidka to właściwie wszystko nakupowaliśmy sami, od rodziców moich dostaliśmy kasę na wózek, teściowa w ogóle nie czuje potrzeby nam w żaden sposób pomagać, potrafi tylko sadzić komentarze typu: powinniście kupić działkę (oczywiście do mnie te komentarze), dobrze, że czasem chociaż coś do żarcia nam zrobi, ale to dla mnie bardziej pomaga zaoszczędzić czas, aniżeli pieniądze, bo na żarcie to my kolosalnych kwot nie wydajemy. Jeśli ktoś nam czasem dopomoże to tylko moi rodzice, ale staram się im oddawać co się da. Teraz czeka nas duży wydatek w postaci chrzcin i przyjęcia w restauracji (w naszej klitce gości nie pomieścimy, u rodziców też nie, a teściowa trzyma jakieś graty jeszcze po Łukasza prababci i ma rupiecie powystawiane na środku) oraz muszę wykupić grunt pod swoim mieszkaniem. To kosztuje grosze, ale notariusz by założyć księgę weźmie tysiaka, bo już się dowiadywałam. Muszę się wziąć za siebie i założyć jakieś konto oszczędnościowe bym nie mogła tych pieniędzy ruszać, bo jak Łukasz obmyślił skrytkę w domu do odkładania to oczywiście najczęściej tam zaglądaliśmy 😉

Kurde co to za pogoda? 😞 Zawsze jak się umówię na coś co pogoda potrzebna to musi się zjebać 😠
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Hej dziewczyny.
Zula znów spała do 7 rano, ale i tak niewyspana jestem. Cały dzień chodziłam jak cma, a jak przyszla 22 to juz nie chciało mi sie spac... 🤨 Zwlekłam się dziś wczesniej, to moze zasne dzis o normalnej porze.
Zuzia wiągnęła o 7 120 ml, po 8 50 ml i teraz sobie dosypia 🙂
Co do rozszerzania diety, pytałam się lekarza i powiedziała, ze przy alergicznych dzieciach to lepiej wstrzymaać sie az skonczy 5 m-cy. Nie wiem czy tak długo bede czekac, ale na pewno jeszcze trochę. Zastanawiam się czy nie zacząć od nowych smaków herbatek i kleiku ryżowego np na noc do mleka, ale jaki wtedy smoczek?

Miłego dnia!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
leliva napisał(a):
Kasia, ja ogórka zielonego od samego początku jadłam i nic małej nie było. Jedynie z kiszonymi i konserwowymi się wstrzymałam, ale teraz już też mogę. A swoją drogą, z tego co kojarzę, to piszesz czasami że jadlaś czekolade, smażone, a ogórka się boisz?

Nie, nie boję się. Tak tylko pytam.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Lady, myslę ze konto oszczednosciowe w twoim wypadku zda egzamin 🙂 Ustal sobie jakąs kwotę, której braku nie odczujesz bardzo, nie musisz ze wszystkiego rezygnować. A to naprawde pozniej zaprocentuje. Ja niestety nie moge sobie pozwolic na odkladanie, ale generalnie jakos sobie radzimy.
A co do chrzcin, tez mielismy robic w knajpie, ale doszlismy do wniosku, ze jakos sie pomiescimy. A to co wydam na sam obiad w knajpie, wystarczy mi na obiad, zimne przekaski i alkohol w domu, jeszcze zostanie. Pozyczę od tesciowej serwis obiadowy bo nie mam, do sasiadki przejde sie po krzesla, a moja ciotka przypilnuje rosolu jak bedziemy w kosciele 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co pierdolę tą pogodę 😜 Agniecha dzwoniła, że wczoraj z teściami zaszaleli za bardzo i wzięła dziś wolne. Już siedzi na działce i namawia byśmy przyszły. Musi tyko ze 3 godzinki się zdrzemnąć, ale to akurat w tym czasie ogarnę logistycznie tą podróż 😉 Zniosę wózek tak, że najpierw stelaż, potem gondole, a potem Nunę z torbą, wezmę osłonę przeciwdeszczową na wózek, ubiorę Nunę dobrze i jeśli tylko do tej 12 nie będzie ściany deszczu to idę na tą działkę, a co! 😉 W domku jest prąd i woda, więc w razie co będziemy w domku siedzieć, a mi się uda zachować upragnioną białą skórę 😉 Wrócimy jak Łukasz wróci, żeby wózek wniósł. O! I to jest plan (teraz zapewne zacznie padać bez przerwy mocny deszcz na przemian z gradem 🙃 )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Kurde klechy z Was takie, że nie wiem o czym pisać :P

Izu zdrówka dla siostry życzę, szczęście w nieszczęściu że tylko poobijana! Teraz na dniach był wypadek co kierowca potrącił dzieci, jedno zmarło na miejscu. Masakra. Zarówno dla rodzin jak i kierowcy bo podobno był trzeźwy i usnął. Ehh, nieżyczę nikomu.

Odnośnie piwa, Lecha też piłam i też smakowe bardzo ale muszę stwierdzić, że Warka jest jednak bardziej lemoniadowa 🙂 Nigdy nie lubiłam piw smakowych, reddsy to w ogóle ble ale te siki lemoniadowe są smaczne 🙂 I niskoprocentowe co ważne 🙂

Kasia ja też żre ogóra 🙂 Już jakiś czas temu wdrożyłam i jest ok. Poza tym mogę już podżerać sery i inne mleczne rzeczy z czego się ciesze bo strasznie mi brakowało 🙂

Co do wieku naszych dzidków - Ula najsatrsza, potem Jasiek 5 dni młodszy, Pola itd.. 😉

Lady witaj w klubie niezorganizowanych. Ze mnie się ludzie zawsze śmiali bo nigdy nie wiedziałam ile mam pieniędzy na koncie. A jak po prawie roku pracy w firmie zapytałam kolegę ile zarabiamy to prawie umarł ze śmiechu 😜 Nigdy nie miałam zdolności księgowych. Zawsze "jakoś to było". Dopiero kiedy pojawil się Dżonuś to się staram 🙃 😮

Pisałyście o rozszerzaniu diety, ja kompletnie nie wiem kiedy zacząć. A lekarzy tu mamy takich że w sumie bez różnicy czy zapytam czy nie 🥴

U nas piękna pogoda 🙂 Jeszcze.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hejo
wyspani
mała wstała o 7, teraz po 210ml i wielkiej kupie śpi rozciągnięta w łóżeczku.
Wczoraj jeszcze zaliczyliśmy dłuuuugi wieczorny spacer i dobrze, bo dzisiaj szaro, buro i pada 🙃
My tak myśleliśmy wstępnie o chrzcinach we wrześniu i zrobimy na bank w jakiejś knajpie, bo nie mam zamiaru później ogarniać całego burdelu w domu, o nie nie 😜

Dobra, spadam bo Bartek mnie terroryzuje,żeby mu ten angielski włączyć 🙃 idę zjeść śniadanie wreszcie i...kawyy!!! 🤪
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

fiku ja umiem dbać ale o cudze pieniądze nie swoje. Dzierżę kasę firmową i jak przyszłam do swojej roboty to odzyskałam sporo zaległości od dłużników. Ponoć się z powołaniem minęłam i powinnam w windykacji pracować 🙃 W domu zabija mnie zakupoholizm. Ale już lepiej to ogarniam wszystko. Po prostu jak się żyje bez dziecka tyle czasu to się za bardzo konsumpcyjny tryb życia prowadzi 😜 Teraz są inne priorytety. Pracuję nad sobą 🙂

Ej a pada już u was?

Ech u Astry pada to zaraz nad Łódź nadciągnie :/
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Kurde z tym odkładaniem to faktycznie ciężko. Mój Michał zarabia 11 tyś zł plus moje 1200 to jest ponad 12 tyś. Ale co z tego jak ma 4 kredyty, dwa samochody do utrzymania, opłaty, pieniądze za wynajem, dwie karty kredytowe itp. Na szczęście w sierpniu kończy spłacać dwa największe kredyty na łączną sumę ok 1800 zł i dopiero wówczas będziemy mogli zacząć coś odkładać bo teraz się zwyczajnie nie da.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Wróciłyśmy ze sklepu, leje jak 150 ale mama zarzuciła na plecy kurtke przeciwdeszczową, dzidziowi folię na wózek i poszły. Fajnie jest cieplutko tylko ten deszcz, ale jest potrzebny żeby grzybki rosły 🙂 już nie mogę się doczekać kiedy je będę zbierać 🙂 uwielbiam 🙂 jestem grzybomaniaczką 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
kasia_sztuk napisał(a):
Siemka.
U nas znowu pobudka o 2 ale spanie do 7.30 coś tej mojej kruszynie się poprzestawiało bo zawsze całą noc przesypiała, spała zawsze od 20-21 do 6-7 ale z tego co piszecie to Wasze maluchy też budzą się w nocy. Brzydka pogoda za oknem. Co tu robić dzisiaj?
Dziś na obiad polędwiczki wieprzowe z młodymi ziemniaczkami z koperkiem i ogóreczki z jogurtem. Ej mamy karmiące, a Wy jecie już świeżego ogórka?


od dawna zajadam się ogórem
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
lady_m4ryjane napisał(a):
Nocka super, tyle, że Werka wstała na papu o 4 i 8, więc coś jej się przestawiło, bo już wstawała o 6. Nie wyspałam się bardziej przez Łukasza, bo musiał dziś wyjść o 6 to jak się szykował się przebudziłam.

Kurde mi aż wstyd takie z was gospodynie świetne. Może któraś chce być moją księgową? My łącznie zarabiamy dużo więcej, a nie udaje mi się zaoszczędzić ani grosza. Nawet jak wpadną dodatkowe pieniądze. Jedyne co to tylko udaje mi się wcześniej odłożyć jak szykuje się coś konkretnego, jakieś ubezpieczenie auta, wakacje czy coś. Ale moim problemem są ciuchy 😞 Przed dzieckiem zdarzało mi się i pół pensji wydać na zakupach. Teraz wprawdzie dla siebie kupuję mniej, ale za to szaleję z ciuszkami dla Nuny. I nie umiem kupować w lumpeksach, używane to tylko wymianki z szafy lub na SWAPach ewentualnie. Dla Werki wszystko musiałam kupić, bo nie mam rodzeństwa, które by miało dzieci, znajomych biskich z takimi maluszkami też raczej nie. Kupiłam trochę używanych ciuszków od siostry kolegi z pracy, ale normalnie mnie za to podliczyła i to nie mało i na allegro dwa razy jakąs fajną paczkę wylicytowałam. W ogóle dla dzidka to właściwie wszystko nakupowaliśmy sami, od rodziców moich dostaliśmy kasę na wózek, teściowa w ogóle nie czuje potrzeby nam w żaden sposób pomagać, potrafi tylko sadzić komentarze typu: powinniście kupić działkę (oczywiście do mnie te komentarze), dobrze, że czasem chociaż coś do żarcia nam zrobi, ale to dla mnie bardziej pomaga zaoszczędzić czas, aniżeli pieniądze, bo na żarcie to my kolosalnych kwot nie wydajemy. Jeśli ktoś nam czasem dopomoże to tylko moi rodzice, ale staram się im oddawać co się da. Teraz czeka nas duży wydatek w postaci chrzcin i przyjęcia w restauracji (w naszej klitce gości nie pomieścimy, u rodziców też nie, a teściowa trzyma jakieś graty jeszcze po Łukasza prababci i ma rupiecie powystawiane na środku) oraz muszę wykupić grunt pod swoim mieszkaniem. To kosztuje grosze, ale notariusz by założyć księgę weźmie tysiaka, bo już się dowiadywałam. Muszę się wziąć za siebie i założyć jakieś konto oszczędnościowe bym nie mogła tych pieniędzy ruszać, bo jak Łukasz obmyślił skrytkę w domu do odkładania to oczywiście najczęściej tam zaglądaliśmy 😉

Kurde co to za pogoda? 😞 Zawsze jak się umówię na coś co pogoda potrzebna to musi się zjebać 😠


lady ja mam to samo, jak się zepnę to oszczędze, ale dla mnie jest mega cieżko coś oszczędzić, michał czesto cichaczem coś uzbiera
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...