Skocz do zawartości

Wrześnióweczki 2012 | Forum o ciąży


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

  • Mamusia
Mojej siostrze tez wyciskali synka - 4 polozne jej na brzuchu lezaly, pzrze to wszystko miala traume i dlugo nie chciala drugiego dziecka 🤨 na dodatek przypuszczamy, ze mogly go jakos uszkodzic, bo byly z nim niezle problemy i moja siostra chodzila z nim prywatnie po lekarzach i specjalistach, zeby dorownal swoim rowiesnikom, bo sie slabiej rozwijal pod kazdym wzgledem...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 26,2 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • sandroos

    2758

  • Doti

    2120

  • Emilia1991r

    2246

  • karolka84

    3424

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Mamusia
Emilia1991r napisał(a):
pestka mialam taki sajgon ze szok wiecej kurzu mi sie ostatnio zbiera i w ogole juz mnei wkurzal ten nie lad .. poza tym M mial jutro przyjechac i dlatego tez ogarnelam a teraz mi napisalm ze najprawdopodobniej nie przyjedzie poplakalam sie i nie moge przestac 😞


co to znaczy, ze nie przyjedzie??? 🤔
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Slabo mi sie robi jak o tym wyciskaniu myślę. ale tutaj w uk chyba tego w ogóle nie robią.
Mi sie wydaje ze najlepszym sposobem na wprowadzenie główki do kanału to jednak jest skakanie na piłce i krecenie biodrami. W ogóle wszystko w pozycji żeby grawitacja robiła swoje.
Emi nie smuc sie! Na pewno wkrótce sie zobaczycie!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Kochane ale ja pisałam o wstawianiu się dziecka w kanał rodny jeszcze przed rozpoczęciem akcji porodowej. Nie będę przecież teraz na brzuch naciskać a skakanie na piłce ani kręcenie biodrami też mi nic nie da, bo to ma pomóc dziecku właściwie się ustawić już w kanale. Zresztą sama nie wiem.......

Jeśli chodzi o szybkie przygotowania na powitanie dziecka - każda ma inne potrzeby i odczucia z tym związane. Ja nie rozkładałam łóżeczka bo po 1. nie miałam takiej potrzeby, po 2. wiedziałam że mi Młody będzie skakał po nim, po 3. wolałam mieć więcej miejsca w pokoju. Za to przy pierwszym dziecku chciałam od razu mieć wszystko gotowe i M mnie stopował 🙂
Tak więc każdy przygotowuje się w swoim czasie. Znajoma, która teraz jest w drugiej ciąży wózek kupiła chyba w 8tc.. po czym nie dawno okazało się że będzie mieć bliźniaki i musiała sprzedać ten a kupić inny... Ale skoro taką miała potrzebę to jej sprawa, prawda? 🙂

Ja się ciągle zastanawiam czemu zakładacie, że po porodzie będzie tak ciężko... Wiem, że bywają lepsze i gorsze dni, że czasem jest ciężko, ale kobieta ma wpisane w naturę urodzenie i wychowanie dzieci i naprawdę organizm się przestawia. Ja też nie raz byłam wyczerpana, bo M niewiele mi pomagał i długo miałam zarywane noce na karmienie, przewijanie itd... odsypiałam jak tylko mogłam i jakoś się udało. Najgorszy jest chyba niepokój o dziecko, o jego zdrowie. Matka zauważa każdą zmianę na skórze maluszka, każdą zmianę zachowania i czasem włącza się panika niepotrzebnie. Ważne żeby nie dać się zwariować!

A o forum chyba nie da się zapomnieć tak łatwo. My (marcówki 2010) wracałyśmy tu chyba wszystkie w czasie 1. i 2. urodzin naszych dzieci, przypominałyśmy sobie jak pisałyśmy że jedziemy na porodówkę, jak czekałyśmy na wieści o innych rodzących... Ja wtedy z forum nie byłam tak związana emocjonalnie i o porodzie dałam znać dopiero jak wróciłam do domu. Teraz wiem że będzie zupełnie inaczej hihihihi
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Karolka, raczej od drugiej strony. Nie, ze uszkodzili przy wyciskaniu, tylko pewnie wyciskali bo porod sie przedluzal, i wlasnie to moglo spowodowac ze zdecydowai sie na wypchniecie malca.

Mylicie ogolnie pojecia, Doti mniej wiecej wyjasnila.
Balotowanie glowki, mowi o tym ze jest ruchoma nad wchodem- nazwijmy gora kanalu rodnego.
Wstawianie badz schodzenie w dol w kanal rodny moze przyspieszyc, krecenie biodrami, skakanie na pilce, ale w momecnei wystapienia juz czynnosci skurczowej.
A to o czym mowicie, to "wyciskanie"tzw. zabieg Heimlicha, jest w chwili obecnej zakazany, przez duze ryzyko powiklan.. krwotoki, pekniecie macicy itp, itd.
Tyle, ze np. jak maluch ma juz glowke praktycznie na wychodzie nie ma mozliwosci zrobienia juz cc, a rodzaca np. jest zmeczona i nie chce wspolpracowac.. no to trzeba cos zrobic zanim np. dijdzie do niedotenienia, ktore sa gorsze w skutkach niz polamane zebra rodzacej.

Co do antybiotyku, powinien byc podany przy porodzie. Najczesciej oznacza sie pozniej wskaznik zpalny u maluszka i w ten sposob wiadomo, czy nie zlapal paciorkowca przechodzac przez kanal rodny. Kumpela dostala 1,5h przed urodzeniem maluszka i niestety maly sie zarazil... Sorki mala 🙂)

Ja sie nalazilam i narobilam dzisiaj jak bawol.. 5 pralek wstawionych, ale nie ogarnelam oczywicie prasowania, bo bym chyba padla na twarz. Pozniej 2godzinny spacerek i nogi w dupe mi wchodza ;//

Ja za takie rzeczy jak ubieranie poscieli, skladanie lozeczka sie nie biore... niech maz sie z tym bawi jak pojde do szpitala.
Do bani w tym wrzesniu,bo Darek ma dwa wyjazdy sluzbowe.. jeden dwu a jeden trydniowy.. no ale mam nadzieje, ze nie zbiegnie sie w terminie porodu, bo jeszcze termin blizej nieokreslony.

Sama jestem ciekawa jak wyjdzie ta morfologia.

Juz keidys wspominalam, ze przed porodem wartosci fizjologicznie sie podnosza, wiec ladnie ladnie , ze wyniczki podeszly do gory 🙂)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Karolka zdecydowanie więź jest, bo spędzam tu zdecydowanie więcej czasu niż w pierwszej ciąży mimo że teraz mam przecież dziecko do wychowywania 😜 poza tym mam laptopa z którego korzystam kiedy chcę i w każdej pozycji a wtedy nie miałam takiego luksusu 😁
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Ej Sandra piszesz tak jakbym skurczy nie miała wcale 😜
Ja na brzuszku jestem od sierpnia 2009 😉
Włączony mam wiatrak i co chwilę mam wrażenie że się błyska na dworze, bo mi firanka się rusza i się światło od cekinów na firance odbija 😁
Idę po kolację jakąś.... Tylko nie wiem gdzie ją wsadzę, bo mi się dziecko rozbestwiło i nogi wciska pod żebra. Jak już się tak gimnastykuje to mogła by się odepchnąć mocniej i wciskać głowę tam gdzie trzeba 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Ale macie dziś tematy traumatyczne :/ Jak czytam o tym wyciskaniu dziecka to mnie dreszcze przechodzą, mam nadzieję, że naprawdę już tego nie robią w polskich szpitalach...
A swoja drogą co to jest, takie przykre uczucie jakby młody główką uderzał w górę szyjki macicy - taki prąd mnie od tego przechodzi, ze czasem aż niefajnie :/ To nie jest jakieś wstawianie? Czy tylko się tak młody psoci? 😉
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...