Asiula nie przejmuj się, mnie też się nie za bardzo chcą sklejać. Grunt to jak najdrobniej pokrojone morele i rozkruszone otręby, wtedy robi się gęsta maź i jest łatwiej. Jak już się je wrzucie do lodówki to już jest sukces, bo tam twardnieją i są pychotka 🙂
młody wrócił z urodzin ,musze go iść obwąchać 😉 Sobolinku Tez miałaś nieciekawe zakonczenie dnia,dziwne są te reakcje Ani na alergie ,mam na mysli wymioty,wiem ze nie jestes ogrodnikiem 😜ale pytałam z ciekawosci,
a my jeszcze dodatkowo mielismy dzisiaj niespodzianke ,zrobiona przez psa ,narozrabiała przez 3 godz jak nigdy ,chyba za wszystkie czasy ,pogryzla mi poduszki z krzeseł tarasowych ,rozbiła szklanki zostawione na stole i pogryzła kwiaty ,chyba jej odbiło,mysle ze nie spodobało jej sie to ze sprzedałam jej bude w której nie spała ani razu ,nawet w niej nie siedziala ,byle buda stała ,
Małamyszko ,pewnie sie fajnie bawisz,oby jak najdłuzej,tez bym tak chciała 😞,a jeśli to nie tajemnica to gdzie Twój P,pracuje ?wiesz ja ciekawa d..a jestem 😜
Kasia, no to nieźle sobie dziewczyny poczynają 😜 Ula początkowo, gdy rzadko widywała swojego brata ciotecznego, który potrafi być naprawdę głośny też aż uszy zatykała, gdy on hałasował, a teraz już się przyzwyczaiła. Apropos Arka to kilka dni temu mój mąż zaczął temat, że może zapiszemy Ulę na te kilka godzin w tygodniu do jakiegoś klubu malucha czy czegoś takiego. Najpierw żartował, że chodzi o jego mamę, powiedział żebym popatrzyła na niego, bo jego takiego mama wychowała i czy na pewno chcę tak Ulę skrzywdzić 😜 ale potem już na poważnie stwierdził, że chodzi o Arka. Ula zapatrzona w niego jak w obrazek, a ten łobuzuje, zdarza się że rozrzuca zabawki, krzyczy, uderzy Gosię, wpada w małą histerię i ona go naśladuje po trochu, podpatruje różne niefajne zachowania... Ja tego nie widzę, bo gdy jestem przed południem to on jest w przedszkolu, ale Karol popołudniu widzi więcej i się niepokoi...
mniam ,mniam ,juz 2 dzien zajadam sie lodami ,polecam w Netto sa super lody,cena przystepna 6.99a lody pychotka,nazywaja sie Augusto i sa w roznych smakach
Asiula nie przejmuj się, mnie też się nie za bardzo chcą sklejać. Grunt to jak najdrobniej pokrojone morele i rozkruszone otręby, wtedy robi się gęsta maź i jest łatwiej. Jak już się je wrzucie do lodówki to już jest sukces, bo tam twardnieją i są pychotka 🙂
Z ostatnim zdaniem się w zupełności zgadzam 🤪😆 Myślałam, że może zbyt gorzką czekoladę kupiłam (70%) i ona taka mało klejąca się była, albo otrębów za dużo mi się sypnęło... Ale jak piszesz że i u Ciebie podobnie to jestem spokojna. Tylko proszę uprzedzaj mnie o takich rzeczach prz następnych przepisach, bo się zestresowałam 😜
mniam ,mniam ,juz 2 dzien zajadam sie lodami ,polecam w Netto sa super lody,cena przystepna 6.99a lody pychotka,nazywaja sie Augusto i sa w roznych smakach
Jedz jedz, może Ci trochę w biodra pójdą te lody 🙃😉
Kasia, no to nieźle sobie dziewczyny poczynają 😜 Ula początkowo, gdy rzadko widywała swojego brata ciotecznego, który potrafi być naprawdę głośny też aż uszy zatykała, gdy on hałasował, a teraz już się przyzwyczaiła. Apropos Arka to kilka dni temu mój mąż zaczął temat, że może zapiszemy Ulę na te kilka godzin w tygodniu do jakiegoś klubu malucha czy czegoś takiego. Najpierw żartował, że chodzi o jego mamę, powiedział żebym popatrzyła na niego, bo jego takiego mama wychowała i czy na pewno chcę tak Ulę skrzywdzić 😜 ale potem już na poważnie stwierdził, że chodzi o Arka. Ula zapatrzona w niego jak w obrazek, a ten łobuzuje, zdarza się że rozrzuca zabawki, krzyczy, uderzy Gosię, wpada w małą histerię i ona go naśladuje po trochu, podpatruje różne niefajne zachowania... Ja tego nie widzę, bo gdy jestem przed południem to on jest w przedszkolu, ale Karol popołudniu widzi więcej i się niepokoi...
Asiu ,nie unikniesz kontaktu z łobuziakami małymi ,zawsze sie gdzies znajdą ,a izolowanie dziecka od innych dzieci nie ma sensu,bo tym mozesz skrzywdzic dziecko i wychowac odludka ,moja aparatka np nigdzie nie mogła podpatrzyc tego łobuzowania,bo nie ma kontaktu z takimi dzieciakami a skad jej to przychodzi to nie mam pojecia ,a co łobuzowania to od kilku dni moje dziecko pluje,to to juz wogóle nie wiem gdzie podpatrzyła?pluje jak jej sie przypomni,dzisiaj na srodku sklepu stanela i zaczela pluc ,wczoraj na Lenke ,staramy sie nie reagowac smiechem czy krzykiem ,odwracam jej uwage ale to nic nie daje ,mam nadzieje ze jej przejdzie,powiem Wam jedno ,moj aniołek Michał to było zlote i grzeczne dziecko przy tej małej diablicy
To przedszkole rzeczywiście wygląda na miejsce, w którym dużą wagę przykłada się do podejścia pełnego szacunku i uważności wobec dzieci. Oparcie się na NVC i inspiracje pedagogiką Jespera Juula mogą sprzyjać budowaniu dobrej atmosfery. Ważne jest też to, że wspierają nie tylko dzieci, ale i rodziców poprzez warsztaty. To może być ciekawa opcja dla rodzin szukających spokojnego i świadomego podejścia do wychowania.
Zobacz sobie na przedszkole Pluszowy Miś pod Piasecznem w Staraej Iwicznej - https://www.przedszkole-pluszowymis.pl/. To miejsce, które podchodzi do dzieci z szacunkiem i uważnością – opierają się na podejściu NVC (Porozumienie bez Przemocy wg Marshalla Rosenberga) oraz inspiracjach pedagogiką Jespera Juula. Atmosfera jest spokojna, bezpieczna, z ogromnym wsparciem także dla rodziców (prowadzą warsztaty rodzicielskie!).
Rekomendowane odpowiedzi
Asiula_m
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
sobolinek_m
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Gość
Sobolinku Tez miałaś nieciekawe zakonczenie dnia,dziwne są te reakcje Ani na alergie ,mam na mysli wymioty,wiem ze nie jestes ogrodnikiem 😜ale pytałam z ciekawosci,
a my jeszcze dodatkowo mielismy dzisiaj niespodzianke ,zrobiona przez psa ,narozrabiała przez 3 godz jak nigdy ,chyba za wszystkie czasy ,pogryzla mi poduszki z krzeseł tarasowych ,rozbiła szklanki zostawione na stole i pogryzła kwiaty ,chyba jej odbiło,mysle ze nie spodobało jej sie to ze sprzedałam jej bude w której nie spała ani razu ,nawet w niej nie siedziala ,byle buda stała ,
Małamyszko ,pewnie sie fajnie bawisz,oby jak najdłuzej,tez bym tak chciała 😞,a jeśli to nie tajemnica to gdzie Twój P,pracuje ?wiesz ja ciekawa d..a jestem 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Asiula_m
Ula początkowo, gdy rzadko widywała swojego brata ciotecznego, który potrafi być naprawdę głośny też aż uszy zatykała, gdy on hałasował, a teraz już się przyzwyczaiła. Apropos Arka to kilka dni temu mój mąż zaczął temat, że może zapiszemy Ulę na te kilka godzin w tygodniu do jakiegoś klubu malucha czy czegoś takiego. Najpierw żartował, że chodzi o jego mamę, powiedział żebym popatrzyła na niego, bo jego takiego mama wychowała i czy na pewno chcę tak Ulę skrzywdzić 😜 ale potem już na poważnie stwierdził, że chodzi o Arka. Ula zapatrzona w niego jak w obrazek, a ten łobuzuje, zdarza się że rozrzuca zabawki, krzyczy, uderzy Gosię, wpada w małą histerię i ona go naśladuje po trochu, podpatruje różne niefajne zachowania... Ja tego nie widzę, bo gdy jestem przed południem to on jest w przedszkolu, ale Karol popołudniu widzi więcej i się niepokoi...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Gość
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Asiula_m
Z ostatnim zdaniem się w zupełności zgadzam 🤪 😆 Myślałam, że może zbyt gorzką czekoladę kupiłam (70%) i ona taka mało klejąca się była, albo otrębów za dużo mi się sypnęło... Ale jak piszesz że i u Ciebie podobnie to jestem spokojna. Tylko proszę uprzedzaj mnie o takich rzeczach prz następnych przepisach, bo się zestresowałam 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Asiula_m
Jedz jedz, może Ci trochę w biodra pójdą te lody 🙃 😉
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Gość
Asiu ,nie unikniesz kontaktu z łobuziakami małymi ,zawsze sie gdzies znajdą ,a izolowanie dziecka od innych dzieci nie ma sensu,bo tym mozesz skrzywdzic dziecko i wychowac odludka ,moja aparatka np nigdzie nie mogła podpatrzyc tego łobuzowania,bo nie ma kontaktu z takimi dzieciakami a skad jej to przychodzi to nie mam pojecia ,a co łobuzowania to od kilku dni moje dziecko pluje,to to juz wogóle nie wiem gdzie podpatrzyła?pluje jak jej sie przypomni,dzisiaj na srodku sklepu stanela i zaczela pluc ,wczoraj na Lenke ,staramy sie nie reagowac smiechem czy krzykiem ,odwracam jej uwage ale to nic nie daje ,mam nadzieje ze jej przejdzie,powiem Wam jedno ,moj aniołek Michał to było zlote i grzeczne dziecko przy tej małej diablicy
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach