Skocz do zawartości

Mamy lutowe 2011 | Forum dla mam


Admin

Rekomendowane odpowiedzi

  • Mamusie
Cześć
Ja już po Latoszkach 🙂 Ania śpi, ładnie sama zasnęła bez płaczu. Po południu byliśmy na spacerku i na naszym placu zabaw. Wyhuśtała się za cały dzień. A mnie strasznie boli ręka z tych okien, bo pierwszy raz od urodzenia Ani umyłam wszystkie jedno po drugim a mam ich trochę i są tarasowe więc olbrzymie.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 11,9 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Joanna1984_m

    1092

  • sobolinek_m

    2610

  • julik_m

    922

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Mamusie
Hej Dziewczyny. My zaraz na wesele mykamy do Żegiestowa, więc mamy trochę kilometrów a tu na 4 rano wezwali Pawła na służbę. Na szczęście już wraca i zaraz ruszymy.
Tak się pochwaliłam, że Michaś ładnie chodzi do żłobka a tu już kaszel i katar. Bidulek zostaje z moimi rodzicami na weekend. Może jakoś mu przejdzie.
Widze, że Ulcia już nieźle sobie chodzi.
A Sobolinku, zapraszam też do mnie na umycie okna balkonowego. Inne już pomyte. 😁
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Hej mamusie! pamiętacie ten wierszyk:
Mamo mamo, cóż ci dam?
tylko jedno serce mam
a w tym sercu róży kwiat
mama, mamo ŻYJ STO LAT!
Ciekawe kiedy nasze dzieciaczki będą składały nam życzenia i przynosiły lurki 🙂 🙂 🙂
Wszystkiego najlepszego Mamusie 😉

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Sobolinku sałatka jest rewelka!!! Dziękii!!!goście się zajadali, robiłam 3 i tylko ta znikła w całości 😁, więc jak masz jeszcze jakieś nowości to podziel się a ja się do Ciebie ślicznie uśmiechne 🙂 🙂 🙂

Zmykam, póżniej poczytam i popiszę bo jedziemy do teściowej 😞 🤢
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Cześć Mamusie Kochane.
DUŻY BUZIAK z okazji Waszego święta!

My dziś z Anią rano byłyśmy u mojej mamy. Umówiłam się z moim bratem i zrobiliśmy jej fajną różaną niespodziankę 🙂 Aż się wzruszyła 🙂 🙂
Teraz Anula śpi, ale pewnie niedługo się obudzi.

Julik super, że sałatka smakowała 🙂 Przeszukam mój magiczny segregator i jak coś znajdę to się podzielę przepisem.

Na razie zmykam.Pa
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
JUlik tak teraz myślę, że można by też spróbować uraczyć gości tostami z różnymi pastami. Ja w swoim archiwum x mam 3 przepisy na pasty: z tuńczyka po amerykańsku, jajeczną i z makreli. Wszystkie sprawdzone i pyszne.
A z sałatek to mam jeszcze fajny przepis na sałatkę z tuńczykiem i ryżem (też suuuper). Robię jeszcze bardzo dobrą surówkę z czerwonej kapusty (mój T potrafi zjeść całą olbrzymią michę) i najprostszą z marchewki, jabłka i pora z pieprzem. Mniam

To tyle jeśli chodzi o kulinaria 🙂
Daj znać czy coś Cię interesuje to Ci dam przepisik.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
patrzę na zegarek i nie wierzę, moje dziecko już śpi tylko nie mam czym się cieszyć bo wydaje mi się że ma chory pęcherz lub coś innego, ma jakieś napady płaczu ale takiego na prawdę płaczu z bólu, tylko nie wiem skąd ten ból, płacz jest głośny i krótkotrwały, ostatnio ta niezidentyfikowana gorączka, brak apetytu i senność i jak zwykle wszystko dzieje się w weekend 😞
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
sobolinek napisał(a):
JUlik tak teraz myślę, że można by też spróbować uraczyć gości tostami z różnymi pastami. Ja w swoim archiwum x mam 3 przepisy na pasty: z tuńczyka po amerykańsku, jajeczną i z makreli. Wszystkie sprawdzone i pyszne.
A z sałatek to mam jeszcze fajny przepis na sałatkę z tuńczykiem i ryżem (też suuuper). Robię jeszcze bardzo dobrą surówkę z czerwonej kapusty (mój T potrafi zjeść całą olbrzymią michę) i najprostszą z marchewki, jabłka i pora z pieprzem. Mniam

To tyle jeśli chodzi o kulinaria 🙂

Kochana ja poproszę i to nie koniecznie dla gości tylko nawet na śniadania 😁 bo już wszystko się nudzi. Z makreli to ja robię z cebulką i ogórkiem i jajkiem i musztardą i majonezem czy ty robisz jakąś inną???
ale z tuńczyka nie robiłam więc poproszę i też na sałatką z tuńczyka, ja raz robiłam makaron z tuńczykiem i był taki suchy że mój powiedział żebym jednak już go więcej nie robiła 😁 a no i na ta z czerwonej kapuchy 😁 jak mówisz że twój się zajada! no niestety z marchwi i jabłka to mogę sama zjeść bo mój jest uczulony 😞
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
alwo napisał(a):
muchy nie ma 🙃
no jak już pisałam wczoraj szczepienie Gabryś miał 😞 dzielne moje dziecko wszystko zniosło bardzo dobrze 🙂 oczywiście zapłakał ale zaraz po szczepieniu już się uśmiechał i gadał po swojemu pewnie się żalił 😉 biedny i na dodatek dwa razy był kuty bo za pierwszy razem pielęgniarce igła została w nóżce a cały płyn wyleciał na zewnątrz wiec jeszcze raz go kuli 😠
mój nosi rozmiar 21-22


no co za cieleban 🙃z tej pielęgniarki 😞 pewnie za słabo wetknęła igłę na strzykawkę brr
widzę że stópki dzieciaczki maja takie same 😁
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hej mamuśki kochane wprawdzie już wieczór i koniec dnia ,ale mimo to życzę Wam wszystkiego Naj Naj nie tylko w tym dniu ale i w kadym następnym 😘 😘 😘 😘 😘
moja agentka zrobiła mi dzisiaj prezent i obudziła sie rano o 7.30,ale podobno w nocy budziła sie co 15 min ,nie wiem ,nie słyszałam ,spałam jak zabita 😁za to przez cały dzien była tak marudna ze szok,nonstop chciała zebym ja nosiła nic jej nie interesowało ,A zdjoł ze strychu nawettaki namiot dla dzieci po Michale ,ale to tez nie było to ,o 14 wsadziłam ja do auta i pojechałam na zakupy ,musiałam kupic prezent bo Michał szedła na urodziny do kolezanki ,rany wiecie jaki to problem kupic cos 16 latce??? 😲no i w zwiazku z tym ze od dzieci nic nie dostałam ,to prezent zrobiłam sobie sama,wstapiłam do INGLOTA kupić cienie do powiek ,a pani zrobiła mi przy okazji makijaz ,taki jakiego bym sobie sama nigdy nie zrobiła,nie wiedziałabym jak i nie miałabym odwagi,jak A mnie zobaczył ,jeszcze w trakcie robienia to zatkał usta zeby nie parsknąć śmiechem ,a jak ja sie potem zobaczyłam w lustrze to doznałam szoku 😲 😮 🙃,całośc była ok,ale moje oczy?zielono -żółte,panie specjalistki twierdziły ze powinam je podkreślac bo są duże i piękne(ja tego nie widze)ale wiecie co?po 3 godzinach patrzenia w lustro nawet mi sie podoba,chociaz poczatkowo stwierdzilam ze wyglasdam jak papuga ,A powiedział wkoncu ze tak powinnam sie malowac bo super wygladam a nie jak szara myszka,no a najlepsza była reakcja Zuzi,patrzyła,patrzyla i chyba nie wiedziałaze to ja ,i tak do czasu az poszła spac ,tzn potem juz wiedziała ,ale strasznie zdziwiona była,no a sama to ja sie raczej tak malowac nie bede z bardzo prostego powodu ,poprostu nie mam czasu ,specjaliste zajeło to pół godz,to mnie pewnie ze 2 😎
ide podlac bo normalnie sucho jak pieprz u nas az ziemia popękana ,wpadne póżniej
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

julik napisał(a):
patrzę na zegarek i nie wierzę, moje dziecko już śpi tylko nie mam czym się cieszyć bo wydaje mi się że ma chory pęcherz lub coś innego, ma jakieś napady płaczu ale takiego na prawdę płaczu z bólu, tylko nie wiem skąd ten ból, płacz jest głośny i krótkotrwały, ostatnio ta niezidentyfikowana gorączka, brak apetytu i senność i jak zwykle wszystko dzieje się w weekend 😞


kurczę Julik to nieciekawe 🤨a robiłaś jej jakieś badania?no i masz rację znowu weekend
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Ehh ja też nie mam się z czego cieszyć. Ania zwymiotowała mi całą wieczorną kaszkę i nie wiem co jest. A od wczoraj ma znowu zaczerwienione policzki, które okresowo płoną. Miała to już w grudniu. CO dziwne jest ciepła, ale nie ma gorączki (36,6; 36,2) Daję jej fenistil i nie wiem czy po nim nie rzygła 😞 Kaszka zapchała jej nosek przy wymiotach i mimo soli morskiej nie potrafi oddychać przez nos. Dałam jej na wieczór cyca (wyjątkowa sytuacja) to tak długo ssała na jednym oddechu, że aż się bałam. Mało zjadła bo się męczyła. Teraz zasypia w ciszy a ja co 5 min latam sprawdzać czy oddycha... I najchętniej oddychałabym za nią,chce mi się płakać z bezsilności, nie mogę patrzeć jak ona się męczy.
Julik doskonale Cię rozumiem, a Jucia miała już podobne objawy, że przypuszczasz, że to może być pęcherz?
U nas najprawdopodobniej Ania zareagowała tymi policzkami na nowe i nie wyprane legginsy. Teściowa mi mówiła, że teraz wszystkie ciuchy są pokrywane jakąś substancją (już nie powtórzę nazwy), która uczula niektóre maluch. Kurczę chciałam wczoraj ją ładnie ubrać i mam za swoje. Teraz dziecko cierpi.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
zuzka napisał(a):
Sobolinku ,jak myślisz w jaki sposób pobrać szczepki z tego winobluszczu?

Cześć Kochana 🙂
Wiesz co, u nas się sprawdziła inna metoda. Jak wychodzą nowe pędy takie co się walają po podłożu, bo to rośnie jak cholera, to przysyp tą łodygę kilkoma centymetrami ziemi i zapomnij o tym (T mi podpowiada) To się ukorzeni i będziesz miała winobluszcza. U nas to działa, ale nie wiem jak u Ciebie. A najprościej odciąć taką łodygę, wsadzić do wody i zobaczyć po tyg czy puści korzenie i wsadzić do ziemi, albo od razu odcięty kawałek spróbować wsadzić do ziemi. Musisz popróbować, bo ja ogrodnikiem nie jestem.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Cześć Mamcie 😘 😆

Ale dziś Ula miała dzień pełen wrażeń. Mam nadzieję, że w nocy będzie spać spokojnie. Rano pojechaliśmy na wieś do mojego dziadka, bo była msza za moją babcię, która odeszła od nas prawie rok temu (jak ten czas szybko leci... a wydaje się jakby to było całkiem niedawno , gdy żegnałam się z nią leżącą nieprzytomną w szpitalu... 😞 ). Była cała najbliższa rodzinka, czyli trochę ludzi, Ula biegała prawie cały czas po sadzie, dawała się zaczepiać wujkom i ciociom na tyle na ile miała ochotę 😁 ale spać nie miała kiedy, tyle co pół godziny jadąc do i pół wracając. Myślałam, że może po powrocie prześpi się, ale gdzie tam, walczyła ze mną i ze sobą. No a na koniec dnia tatuś zabrał jeszcze córcię na festyn z okazji dni miasta (a mama w sprzątanie uderzyła). Po powrocie szybka kąpiel i w kimonko. Na razie śpi spokojnie, zobaczymy co będzie dalej. I oby jutro nie obudziła się o 4.20 😮 🤢

Sobolinku, zrobiłam praliny. Pyszne są 🙂 tylko nie wiem co źle zrobiłam, bo nie dałam rady ich skleić na zasadzie rolowania w dłoniach, bo się rozsypywały, musiałam opuszkami palców ściskać, żeby się trzymało, ale jak już się skleiło to się trzymało 🙂

Julik, my kupiliśmy Uli butki w rozmiarze 20 i są za duże... 🤨 Będziemy zwracać.
A czemu podejrzewasz akurat pęcherz u Juli?

Malamyszko udanej zabawy 🙂 My najbliższe wesele mamy we wrześniu 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


Kasiu, to ciężko Ci będzie tak bez A, sama i w nocy i za dnia...

Ja dziś na egzamin na prawko chciałam się zapisać, ale okazało się, że moje papiery już odesłali, bo dłużej niż rok się do nich nie zgłaszałam 🤨 No i musiałam do urzędu najpierw jechać i "poprosić" żeby odesłali. Co śmieszne, to jak się zbliżaliśmy do WORDu to denerwować się zaczęłam widząc pojazd z L na dachu 🙃 Najbliższy termin był na za miesiąc, zobaczymy jak będzie z terminami we wtorek (wtedy już moje papiery mają być w ośrodku egzaminacyjnym z powrotem).



Gosia normalnie zaczyna chodzić (19 czerwca skończy roczek), dziś cały pokój przeszła sama. Z siadaniem i raczkowaniem też jej szybko poszło. Ale wydaje mi się, że Ula w jej wieku była bardziej kontaktowa, bardziej sprawna manualnie... Tylko wiecie jak to ciężko przypomnieć sobie jakie nasze dzieci były te kilka miesięcy temu... A może mi się tak wydaje, bo nie jestem z nią na tyle długo, aby ją zrozumieć. Ale kiedyś z mężem rozmawialiśmy o tym, że Gosia to taki mały kaczan się wydaje przy Uli (choć wielkościowo praktycznie takie same są) 😜


oj ciężko Asiu będzie ,ciężko,ale pocieszam sie tym ze juz za miesiąć wakacje i Michał mi troszkę pomoże.sam juz nawet od siebie zapytał jak sobie poradzimy,a w nocy ?teraz tez jestem przyzwyczajona do samotnych ,bo A bardzo czesto pracuje na nocki,ale za to jak fajnie będzie jak będzie wracał na weekendy ,poklócic sie nie ma czasu bo same przyjemności bedą ☺️ 😉już raz tego doświadczyłam 🙂
a z dzieciakami to tak jest ja tez czesto probuje porownywac Zuzie do Lenki i normalnie nie pamiętam i musze zerkac na fotki a jak ktoras była zrobiona w jakim szczegolnym dniu to wtedy mi sie przypomina,za to wczoraj Lenka i Zuzi doslownie biły się o misia,Lenka wyrwała go Zuzi z raczki wiec to nie pozostała dłuzna i wyrwała misia Lence wtedy Lenka zaczeła plakac a Zuzia na nią warczeć i krzyczeć,robiła yyyy i taką dziwn a mine ,a jak krzyczy to Lenka sie jej boi i zaczyna płakac a potem sie zanosi od płaczu ,to z kolei podobo sie Zuzi i robi to celowo jak tylko Lenka przychodzi do nas ,no mówie Wam istny cyrk,wogóle Lenka boi sie jak tylko ktos cos głosniej powie,albo krzyknie ,nawet jak Zuzia sie głosno cieszy to Lenka płacze,dziwne?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

młody wrócił z urodzin ,musze go iść obwąchać 😉
Sobolinku Tez miałaś nieciekawe zakonczenie dnia,dziwne są te reakcje Ani na alergie ,mam na mysli wymioty,wiem ze nie jestes ogrodnikiem 😜ale pytałam z ciekawosci,
a my jeszcze dodatkowo mielismy dzisiaj niespodzianke ,zrobiona przez psa ,narozrabiała przez 3 godz jak nigdy ,chyba za wszystkie czasy ,pogryzla mi poduszki z krzeseł tarasowych ,rozbiła szklanki zostawione na stole i pogryzła kwiaty ,chyba jej odbiło,mysle ze nie spodobało jej sie to ze sprzedałam jej bude w której nie spała ani razu ,nawet w niej nie siedziala ,byle buda stała ,
Małamyszko ,pewnie sie fajnie bawisz,oby jak najdłuzej,tez bym tak chciała 😞,a jeśli to nie tajemnica to gdzie Twój P,pracuje ?wiesz ja ciekawa d..a jestem 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
Kasia, no to nieźle sobie dziewczyny poczynają 😜
Ula początkowo, gdy rzadko widywała swojego brata ciotecznego, który potrafi być naprawdę głośny też aż uszy zatykała, gdy on hałasował, a teraz już się przyzwyczaiła. Apropos Arka to kilka dni temu mój mąż zaczął temat, że może zapiszemy Ulę na te kilka godzin w tygodniu do jakiegoś klubu malucha czy czegoś takiego. Najpierw żartował, że chodzi o jego mamę, powiedział żebym popatrzyła na niego, bo jego takiego mama wychowała i czy na pewno chcę tak Ulę skrzywdzić 😜 ale potem już na poważnie stwierdził, że chodzi o Arka. Ula zapatrzona w niego jak w obrazek, a ten łobuzuje, zdarza się że rozrzuca zabawki, krzyczy, uderzy Gosię, wpada w małą histerię i ona go naśladuje po trochu, podpatruje różne niefajne zachowania... Ja tego nie widzę, bo gdy jestem przed południem to on jest w przedszkolu, ale Karol popołudniu widzi więcej i się niepokoi...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

mniam ,mniam ,juz 2 dzien zajadam sie lodami ,polecam w Netto sa super lody,cena przystepna 6.99a lody pychotka,nazywaja sie Augusto i sa w roznych smakach
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusie
sobolinek napisał(a):
Asiula nie przejmuj się, mnie też się nie za bardzo chcą sklejać. Grunt to jak najdrobniej pokrojone morele i rozkruszone otręby, wtedy robi się gęsta maź i jest łatwiej. Jak już się je wrzucie do lodówki to już jest sukces, bo tam twardnieją i są pychotka 🙂


Z ostatnim zdaniem się w zupełności zgadzam 🤪 😆 Myślałam, że może zbyt gorzką czekoladę kupiłam (70%) i ona taka mało klejąca się była, albo otrębów za dużo mi się sypnęło... Ale jak piszesz że i u Ciebie podobnie to jestem spokojna. Tylko proszę uprzedzaj mnie o takich rzeczach prz następnych przepisach, bo się zestresowałam 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Asiula napisał(a):
Kasia, no to nieźle sobie dziewczyny poczynają 😜
Ula początkowo, gdy rzadko widywała swojego brata ciotecznego, który potrafi być naprawdę głośny też aż uszy zatykała, gdy on hałasował, a teraz już się przyzwyczaiła. Apropos Arka to kilka dni temu mój mąż zaczął temat, że może zapiszemy Ulę na te kilka godzin w tygodniu do jakiegoś klubu malucha czy czegoś takiego. Najpierw żartował, że chodzi o jego mamę, powiedział żebym popatrzyła na niego, bo jego takiego mama wychowała i czy na pewno chcę tak Ulę skrzywdzić 😜 ale potem już na poważnie stwierdził, że chodzi o Arka. Ula zapatrzona w niego jak w obrazek, a ten łobuzuje, zdarza się że rozrzuca zabawki, krzyczy, uderzy Gosię, wpada w małą histerię i ona go naśladuje po trochu, podpatruje różne niefajne zachowania... Ja tego nie widzę, bo gdy jestem przed południem to on jest w przedszkolu, ale Karol popołudniu widzi więcej i się niepokoi...


Asiu ,nie unikniesz kontaktu z łobuziakami małymi ,zawsze sie gdzies znajdą ,a izolowanie dziecka od innych dzieci nie ma sensu,bo tym mozesz skrzywdzic dziecko i wychowac odludka ,moja aparatka np nigdzie nie mogła podpatrzyc tego łobuzowania,bo nie ma kontaktu z takimi dzieciakami a skad jej to przychodzi to nie mam pojecia ,a co łobuzowania to od kilku dni moje dziecko pluje,to to juz wogóle nie wiem gdzie podpatrzyła?pluje jak jej sie przypomni,dzisiaj na srodku sklepu stanela i zaczela pluc ,wczoraj na Lenke ,staramy sie nie reagowac smiechem czy krzykiem ,odwracam jej uwage ale to nic nie daje ,mam nadzieje ze jej przejdzie,powiem Wam jedno ,moj aniołek Michał to było zlote i grzeczne dziecko przy tej małej diablicy
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...