Skocz do zawartości

Luty 2010 | Forum o ciąży


Rekomendowane odpowiedzi

  • Mamusia
chociaz z drugiej strony i tak nie moge narzekac, wielki sukces, ze jestem w ciazy, drugi, ze juz tak daleko, trzeci, ze w sumie jakos mnie nie sponiewieralo az tak bardzo ( jak sie czyta o babkach spedzajacych wiekszosc czasu w szpitalach itd. )... tak sobie tlumacze jak juz mam kryzys 🙂))
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 30 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • aaana

    2035

  • iwiokej

    2637

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

Klaudia co do klucia w pochwie to ja tak mialam w dniu slubu bo non stop na nogach nabiegalam sie jak glupek i puscilo mi dopiero w czwartek...Doslownie co kilka sekund klucie wiec wiedzialam ze to nie skurcze...No a lekarka w czwartek powiedziala ze wyglada to na ucisk Malego na miednice...na szczescie przeszlo :P nie bolalo to ale to takie jakies dziwne uczucie...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja tak mam jak chodze duzo..podbrzusze boli tak dziwnie i jak siadam jest ok 🙂 a ja wczoraj po jakis zamkach z 14stego wieku chodzilam i tam bylo tyle schodow ze szok :P ale dalam rade :P
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
zadyszki nie mam, jakos kondycyjnie nie opadlam, i tu jest tez problem, bo w glowie mam, ze chce pedzic a cialo nie pozwala 🙂)
Anitek nie martw sie zdjeciami 🙂) na zdjeciach z koscielnego bedziesz smukla jak gazela 🙂) Anitek w dwoch odslonach! 🙂 ma to plusy.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
JaiHo też zawsze sobie w takiej syt słymaczę że nie mam źle że mogło być dużo gorzej ale ostatnio już to przestaje działać. Chodzę gruba, opuchnięta, obolała mam ochotę położyć się i wyć. Na szczęście zdaję sobie sprawę że to hormony mieszają mi w głowie i są to subiektywne odczucia i tylko to mnie powstrzymuje od pełni deprechy. ech dlatego chcę powrotu do normalności!!!! 😠
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
JaiHo też zawsze sobie w takiej syt słymaczę że nie mam źle że mogło być dużo gorzej ale ostatnio już to przestaje działać. Chodzę gruba, opuchnięta, obolała mam ochotę położyć się i wyć. Na szczęście zdaję sobie sprawę że to hormony mieszają mi w głowie i są to subiektywne odczucia i tylko to mnie powstrzymuje od pełni deprechy. ech dlatego chcę powrotu do normalności!!!! 😠
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

JaiHo masz racje :P na koscielnym bede zgrabna hehe taka jak kiedys :P choc Moj mi mowi ze ja tylko w brzuchu i w cysiach przytylam ja mam wrazenie ze robie sie mega wielka 😞 10kg na plusie :> Hmmm rozstepow jeszcze nie mam i mam nadzieje ze nie wyjda...zaraz poszukam kabla to wrzuce brzusia z rana :P
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
jeszcze dwa miesiace! a nawet mniej moze 🙂) ostatnio juz grudniowki sie posypaly grupowo... to my tez niedlugo. Ja juz planuje gdzie polecimy na wakacje :laugh: T. stwierdzil, ze pewnie nigdzie, bo Victor bedzie za maly jeszcze, ale ja juz go przygotuje odpowiednio... 🙂)Ogolnie takie ,,planowanie" co bede robic jak juz urodze i syn juz troche podrosnie, mi troche pomaga wierzyc, ze powrot, moze nie zupelnie do tego co bylo, ale przynajmniej do normalnego zycia jest realny 🙂)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Anitek, za chwilę święta a potem to już z górki i zanim się obejrzysz będziesz smukła jak gazela!
Na pocieszenie ja mam ok 12na plusie przy czym wyjściowa waga to 45kg więc przytyłam prawie 1/3 siebie 🤪 !!!heheh wiec jak dla mnie to ty nadal jesteś szczupła jak gazela!!!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Jai_Ho napewno nie bedzie już tak samo ale bedziesz też miło- wiadomo że chwile załamania i zwątpienia do tego sterta pytań po co mi to bylo napewno się predzej czy pozniej pojawią ale ja im bliżej porodu też się zastnawiam czy sobie poradzę. No i po tych naukach przedmałżeńskich więcej myśle o tym czy będe potrfiła zapewnić dziecku wszystko co będzie trzeba i czy wychowam go tak jak bym chciała ... Dużo więcej pytań się pojawia ale retorycznych 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
JaiHo popieram - takie planowanie pozwala przetrwać cięższe chwile. Ja już wiem że min 1 karmienie dziennie będzie robił mąż lub moja mama żebtym mogła się wyspać lub może nawet gdzieć wyjść (basen itp..?) a w maju chcę już gdzieś pojechać chociaż na tydzień żeby nadrobić brak wakacji w tym roku
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
A co do wigili, to wlasnie wczoraj dostaliSMY oficjalne zaproszenie na rodzinna wigilie od matki T. ( tej, ktora przez caly czas nie uznawala mojej obecnosci, ani tego, ze bedzie kolejny wnuk itd. co mi zreszta pasowalo nawet). Oczywiscie zwariowalam, pierwsza mysl byla taka, ze ona umiera, albo co gorsza T. umiera i mi nie powiedzial 😉 bo takie zachowania sa dziwne, w kazdym razie doszly nam prezenty do kupienia :laugh:
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Witam dziewczynki,widzę,że jakis kryzys nas dopada 😞
Co do mnie to też oczywiście wyglądam jak słoń,mam mega celulit a chodze jak kaczka bo ból kręgosłupa normalnie mnie rozrywa głównie część lędźwiowa.
Martwi mnie jednak cos innego,nie jestem typem uzewnętrzniacza ale może WY mi cos poradzicie...

otóż...kilka lat temu jak wiecie urodziłam córkę,miałam 24 lata,zamieszkałam po porodzie u teściów i oni zamienili moje macierzyństwo w koszmar,ciągle powtarzali,że coś źle,że jestem złą matką,krzyczała na mnie jak tylko dziecko zapłakało...ehhh mówie Wam temat-rzeka 😞 nie mogłam oglądac tv,nie miałam dostępu do netu,musiałam siedzieć w jednym pokoju gdzie przynosili mi posiłki(mąż był na kursie)
ze stresu straciłam pokarm ....doprowadziło to wszystko do okropnej depresji,nerwicy...teściowa nadal twierdziła,że dokąd żyje będzie się wpier...do wychowywania dziecka 😞
dodam,ze sama była matką tresująca a prawdopodobnie jedno dziecko nawet usunęła..
Nawet jak już mąz mnie zabrał od teściów to non stop była kontrola i nadzór.
Ciągle sugerowali małej jakieś okropne choroby.
Skracając temat....zerwałam kontakt z teściową ,po kilku latach osiągnęłam wewnętrzną harmonię,jestem szczęśliwa bez depresji i teściów ale ostatnio pozwoliłam po 7 miesiącach teściom na odwiedziny....byli mili -owszem ale ....teraz znów będe mamą i niczego sie tak nie boję jak tego ,że zniszczą mi znów to co ma być piękne i jak najbardziej spokojne.Nie chcę z nimi kontaktów i napisałam im esa ,że nie moga nas jednak odwiedzać.Mój mąż zatem zrobił to samo z moją rodziną.
Czy mam poświęcić odwiedziny naszych rodziców dla dobra i harmonii w naszym domu?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje Aaaana :* pocieszycielka hehe :P
No ja o wakacjach nie mysle za bardzo bo musimy do PL leciec zalatwic duzo spraw 😞 wiec niestety...moze za rok w grudniu gdzies polecimy 🙂
Nikos co do Twojego problemu to nie rozumiem postawy Twojego Meza 😞 skoro Twoi rodzice nie wtracali sie do niczego dlaczego masz z nimi zrywac kontakt??? powinniscie zaprosic tesciow do siebie usiasc i porozmawiac z nimi...Mianowicie przedstawic sytuacje jasno ze maja sie nie wtracac do wychowania waszych dzieci i ze sobie nie zyczycie uwag na ten temat i powinnas powiedziec im jak sie czulas te pare lat temu...i ze jesli chca miec kontakt z Wami powinni uszanowac to ze jestescie dorosli macie swoja rodzine i wiecie co robicie...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Nikoś widzę że moje problemy to pikuś w porównaniu do tego co Ty biedna musiałaś przeżyć. Podobnie jak Anita nie rozumiem zachowania ani postawy Twojego męża. Czy on nie widział tegow jaki sposob byłaś traktowana i Ty i dziecko ?? Uważam też ze jezeli jesteście małżeństwem to oczywiscie nie możecie róznic sie w swoich poglądach, tylko się wspierać dlatego moim zdaniem potrzebna byłaby rozmowa o tym co było- może mąż nie rozumie tego problemu i potraktował to jak atak i w obronie stwierdził ze jesli jego rodzice nie mogą to Twoi też. Też doprowadziłabym do rozmowy aby wytłumaczyć to o czym pisze Anita czyli ze jstescie dorosli i wiecie co i jak robić i że nie rzyczycie sobie aby ktos wtrącał się w wycowanie dziecka bo to nie moralne. Kazdy przez Swoje musi przejsc.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Dziewczyny rozmów na ten tamat z teściami było mnóstwo...teście są niereformowalni,wiedzą lepiej...
teściowa zawsze jest zdania,że "będzie źle",ostatnim razem jak nam tak "wróżyła" powiedziałam,że powinna nas wspierać dobrym słowem,myśleć pozytywnie to ta mi na to "od dobrych słów masz swoją matkę a jak nie chcesz słuchać to wyjdź" i wyprosiła mnie ze swojego domu.
Zawsze uważa nas za dzieciaków którzy sobie nie poradzą a my jesteśmy z mężem w przeciwieńetwie do nich dobrze wykształceni i śród znajomych wręcz podziwiani za to jak dbamy o dziecko i dom.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
hej mamuśki 🙂
nikoś ja myślę że już jesteś trochę starsza, na pewno bardziej doświadczona, odważna i wygadana i nie powinnaś się obawiać powtórki z przeszłości tym bardziej ze jesteście już na swoim i jeśli ktoś będzie się niestosownie zachowywał albo coś wam narzucał będziesz mogła go zawsze wyprosić.Więc głowa do góry bo Jesteś w zupełnie innej, lepszej sytuacji niż kiedyś a ten twój strach te też hormony 😮
ostatnio nie pisałam bo mój mąż miał w końcu wolne 3 dni i nie czekając wykorzystałam to na wyprawy po wszystkich możliwych sklepach, prezent już prawie pokupowane ale przy okazji nabyłam też jakiegoś wirusa albo przeziębienie i ledwo co mówię 😞
w sobotę zrobiłam fotkę brzucholka i zaraz spróbuje wkleić 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Nikoś moim zdaniem jezeli mówisz ze rozmowy z tesciami nie pomagają to trzeba ich olać bo ile można próbować. To straszne ale wydaje mi sie najbardziej sensowne tymbardziej ze rodzicielstwo to najpiekniejszy czas w życiu człowieka.
A i z męzem powinniscie dojść do porozumienia - czy mąż nie widzi tego że Twoja rodzina jest inna ?

Jedno co wiem to trzeba zerwać kontakt z teściami. Oczywiscie moim skromnym zdaniem.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
nikos2010, chyba jedynym rozwiazaniem jest to, aby rodzice nie przychodzili do Was, tylko Wy do nich ( i do jednych i do drugich mozecie chodzic, razem czy osobno, jak bedzie pasowalo), bo to zawsze latwiej w razie czego poprostu wyjsc i sie nie wkur... niz wywalic kogos za drzwi 🙂) chociazjak widac w przypadku Twojej tesciowej wypraszanie jest ok. to moze wobec niej tez to stosuj, jedno krzywe spojrzenie, lub zdanie i won! 🙂 tylko szkoda Waszych nerwow wtedy.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...