Skocz do zawartości

KWIETNIÓWECZKI 2011 | Forum o ciąży


joll

Rekomendowane odpowiedzi

  • Mamusia
klaudiagda napisał(a):
Wiola, wiesz jak to jest. W nerwach często mówi się głupoty. Nie chcę go w żaden sposób usprawiedliwiać, o nie nie.. ale wiem sama po sobie, że czasami palnę jakąś głupotę, która kogoś może zranić.
Tyska, najważniejsze, że masz wsparcie. Może wszystko się odmieni, kto wie 🙂 A jak nie, to niech się goni. I tak będziesz wspaniałą matką, a Twoja pociecha będzie miała wspaniałe dzieciństwo 🙂
Boze mam taka nadzieje, bo nie przezyla bym gdyby moje dziecko mialo takie dziecinstwo jak np moj maz.. ja sie wywodze z zupelnie innej rodziny, bez zadnych problemow, nalogow, mialam wspanialychy rodzicow ( obecnie tylko mame) czulismy sie naprawde z bratem kochani, zreszta zylismy razem naprawde dobrze, bo jestesmy tylko rok po roku wiec kontakt swoietny. Moj tata byl wspanialym facetem nigdy na nas nie krzyczal bylo poprostu jak w bajce zawsze marzylam o takiej rodzinie i nie wiem JAK MOGLAM SIE W COS TAKIEGO WPAKOWAC ??!! Nikt mi chyba tego nie wytlumaczy.. jak kiedy nigdy nie widzialam patologi i nalogow krzykow placzu wybralam do zycia faceta z ktorym mam to dosyc czesto.. klotnie placze problemy jakis CYRK.. a z pozoru jest takim niesamowitym facetem.. wykrztalcony inteligenty naprawde niczego mu nie brakuje, i niczego bym mu nie dodawala, dla mnie jest idealny, oprocz jednej rzeczy z ktorej nie chce zrezygnowac.. i to jego mnie i nas wykancza, nie wiem czy to wytrzymam bo chyba sie do tego nie nadaje.. a Wiolcia ja CIebie doskonale rozumiem.. tym bardziej ze juz przeszlas to co przeszlas. Pewnie tez bym czula to samo.. tylko wiem ze czasami sprawy z pozoru wygladaja fatalnie a potem wszystko tak sie prostuje jakbysmy nigdy sie tego nie spodziewali
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 114 tys.
  • Utworzono
  • Ostatniej odpowiedzi

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Tyska_1

    5074

  • Ewelinaaleks

    4927

  • alexia_79

    18937

Najbardziej rozmowne osoby w tym wątku

  • Mamusia
Frytus - nie bierz - serio nie warto. Ja tak jak Tyska mam podobne podejście do ślubu kościelnego - ale teraz widzę że nie warto. Z czasem okazuje się że ta osoba, z którą bierzesz ślub nie do końca spełnia twoje oczekiwania i zaczynają się schody. Ja zakochałam się w moim obecnym 4 miesiące po ślubie i nie mogłam już dalej być z moim mężem bo to by było oszustwo. A tego nie zniosę. Teraz jestem w trakcie rozwodu i tyle łez co przez ostatnie 6 miesięcy wypłakałam to chyba nigdy.
Jedyne czego w życiu pragnęłam to dziecko - i niestety Bóg mnie i męża nim nie obdarzył i pewnie dlatego wszystko się posypało. A teraz mam to co chciałam a i tak nie jestem szczęśliwa. Czy to normalne?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Frytus150 napisał(a):
O kurwaaaaaa!!!!!!! Żadengo ślubu nie biore za chiny ludowe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To nie chodzi kochana o slub. Moj maz dawal juz sygnaly przed tylko to byl moj pierwszy facet z ktorym bylam bardzo dlugo i pragnelam dalej z nim zyc tak jak Pan Bog przykazal 🙂 I wtedy zrobilam blad ! Bo odrzucalam wszelkie te sygnaly.. jakos czlowiek glupi nie umie sobie wszystkiego jasno wytlumaczyc, boi sie, przynajmniej ja tak mialam, wierzylam w co chcialam. A smialam sie z takich dziewczyn zaawsze .. smiechu warte.. a sama tak postapilam. A mama mi tloumaczyla i wszys cy naokolo.. bo wiedzieli jaki jest a ja popelnilam ten blad ze wtedy porpsotu nie zrezygnowalam z tego glupiego pomyslu jakim byl slub z nim
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Tyska_1 napisał(a):
klaudiagda napisał(a):
Wiola, wiesz jak to jest. W nerwach często mówi się głupoty. Nie chcę go w żaden sposób usprawiedliwiać, o nie nie.. ale wiem sama po sobie, że czasami palnę jakąś głupotę, która kogoś może zranić.
Tyska, najważniejsze, że masz wsparcie. Może wszystko się odmieni, kto wie 🙂 A jak nie, to niech się goni. I tak będziesz wspaniałą matką, a Twoja pociecha będzie miała wspaniałe dzieciństwo 🙂
Boze mam taka nadzieje, bo nie przezyla bym gdyby moje dziecko mialo takie dziecinstwo jak np moj maz.. ja sie wywodze z zupelnie innej rodziny, bez zadnych problemow, nalogow, mialam wspanialychy rodzicow ( obecnie tylko mame) czulismy sie naprawde z bratem kochani, zreszta zylismy razem naprawde dobrze, bo jestesmy tylko rok po roku wiec kontakt swoietny. Moj tata byl wspanialym facetem nigdy na nas nie krzyczal bylo poprostu jak w bajce zawsze marzylam o takiej rodzinie i nie wiem JAK MOGLAM SIE W COS TAKIEGO WPAKOWAC ??!! Nikt mi chyba tego nie wytlumaczy.. jak kiedy nigdy nie widzialam patologi i nalogow krzykow placzu wybralam do zycia faceta z ktorym mam to dosyc czesto.. klotnie placze problemy jakis CYRK.. a z pozoru jest takim niesamowitym facetem.. wykrztalcony inteligenty naprawde niczego mu nie brakuje, i niczego bym mu nie dodawala, dla mnie jest idealny, oprocz jednej rzeczy z ktorej nie chce zrezygnowac.. i to jego mnie i nas wykancza, nie wiem czy to wytrzymam bo chyba sie do tego nie nadaje.. a Wiolcia ja CIebie doskonale rozumiem.. tym bardziej ze juz przeszlas to co przeszlas. Pewnie tez bym czula to samo.. tylko wiem ze czasami sprawy z pozoru wygladaja fatalnie a potem wszystko tak sie prostuje jakbysmy nigdy sie tego nie spodziewali


Tyska - mam nadzieję że wam się ułoży jak maleństwo się pojawi na świecie 🙂 Trzymam za was z całych sił kciuki.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Wiola1983 napisał(a):
Tyska_1 napisał(a):
klaudiagda napisał(a):
Wiola, wiesz jak to jest. W nerwach często mówi się głupoty. Nie chcę go w żaden sposób usprawiedliwiać, o nie nie.. ale wiem sama po sobie, że czasami palnę jakąś głupotę, która kogoś może zranić.
Tyska, najważniejsze, że masz wsparcie. Może wszystko się odmieni, kto wie 🙂 A jak nie, to niech się goni. I tak będziesz wspaniałą matką, a Twoja pociecha będzie miała wspaniałe dzieciństwo 🙂
Boze mam taka nadzieje, bo nie przezyla bym gdyby moje dziecko mialo takie dziecinstwo jak np moj maz.. ja sie wywodze z zupelnie innej rodziny, bez zadnych problemow, nalogow, mialam wspanialychy rodzicow ( obecnie tylko mame) czulismy sie naprawde z bratem kochani, zreszta zylismy razem naprawde dobrze, bo jestesmy tylko rok po roku wiec kontakt swoietny. Moj tata byl wspanialym facetem nigdy na nas nie krzyczal bylo poprostu jak w bajce zawsze marzylam o takiej rodzinie i nie wiem JAK MOGLAM SIE W COS TAKIEGO WPAKOWAC ??!! Nikt mi chyba tego nie wytlumaczy.. jak kiedy nigdy nie widzialam patologi i nalogow krzykow placzu wybralam do zycia faceta z ktorym mam to dosyc czesto.. klotnie placze problemy jakis CYRK.. a z pozoru jest takim niesamowitym facetem.. wykrztalcony inteligenty naprawde niczego mu nie brakuje, i niczego bym mu nie dodawala, dla mnie jest idealny, oprocz jednej rzeczy z ktorej nie chce zrezygnowac.. i to jego mnie i nas wykancza, nie wiem czy to wytrzymam bo chyba sie do tego nie nadaje.. a Wiolcia ja CIebie doskonale rozumiem.. tym bardziej ze juz przeszlas to co przeszlas. Pewnie tez bym czula to samo.. tylko wiem ze czasami sprawy z pozoru wygladaja fatalnie a potem wszystko tak sie prostuje jakbysmy nigdy sie tego nie spodziewali


Tyska - mam nadzieję że wam się ułoży jak maleństwo się pojawi na świecie 🙂 Trzymam za was z całych sił kciuki.

Wiola Wam też się ułoży... i to mam nadzieję, że zanim Dziecko pojawi się na świecie 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Mam nadzieję bo naprawdę nie chciałabym w życiu żałować tych najtrudniejszych decyzji.
Chyba troszkę mi lżej jak się wygadałam.
Jak tak słucham was czasami dziewczyny to wam zazdroszczę że jesteście szczęśliwe (przynajmniej takie wrażenie sprawiacie). Mam nadzieję że i ja kiedyś będę szczęśliwa. Na pewno moja kruszynka wniesie wiele światła w moje życie.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Wiola1983 napisał(a):
Frytus - nie bierz - serio nie warto. Ja tak jak Tyska mam podobne podejście do ślubu kościelnego - ale teraz widzę że nie warto. Z czasem okazuje się że ta osoba, z którą bierzesz ślub nie do końca spełnia twoje oczekiwania i zaczynają się schody. Ja zakochałam się w moim obecnym 4 miesiące po ślubie i nie mogłam już dalej być z moim mężem bo to by było oszustwo. A tego nie zniosę. Teraz jestem w trakcie rozwodu i tyle łez co przez ostatnie 6 miesięcy wypłakałam to chyba nigdy.
Jedyne czego w życiu pragnęłam to dziecko - i niestety Bóg mnie i męża nim nie obdarzył i pewnie dlatego wszystko się posypało. A teraz mam to co chciałam a i tak nie jestem szczęśliwa. Czy to normalne?

Mysle ze jak najbardziej. Boze jak ja marzylam tez o rodzinie, nie jestem jakas bizneswoman nie mam jakis wielkim ambicji i nigdy nie marzylam o karierze. Dzieki mojej rodzinie i moim rodzicom zawsze marzylam o takiej samej rodzinie dla siebie. To byl moj priorytet i moze dlatego za bardzo uwierzylam w cos czego tak naporawde nie bylo.. tzn czego moj maz nie jest w stanie mi dac. Ma wielki problem i nie chce nic z nim zrobic.. a ja nie moge przezyc ze wpakowalam siebie i teraz jeszcze to Bogu ducha winne dziecko.. strasznie ,mnie te mysli mecza i przez nie placze po nocach ale ostatnio wzielam sie w garsc.. bokiedys myslalam ze nigdy nie moge sie rozwiesc bo to jest dla mnie zbyt WAZNE, ma dla mnie zbyt duze znaczenie i szanuje to ponad wszystko..i nie chcialam pomyslec ze mnie moze cos takiego sie przytrafic, ale zaczynam sie z tym godzic. Nie ja pierwsza, tylko strasznie ,mnie porzygnebia mysl ze zostalabym rozwodka z dzieckiem.. ktory facet by mnie wzial, ktorzy rodzice chca dla swoje syna takiej dziewczyny, zony.. bo chyba zadni i tej mysli nie moglam zniesc i sie z nia pogodzic.. i chyba do dzisiaj troche nie moge. Ale zaczynam sie z tym godzic. Nie wiem czy bede musiala podejmowac jakies decyzje ale wszystko wisi na wlosku, wiec ktoz to wie
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
szyszkonella napisał(a):
matko.. nie przerażajcie mnie 😲 jestem ponad miesiąc po ślubie
Nie masz sie o co martwic jesli twoj maz jest dla Ciebie dobry i do tej pory nic Cie nie przestraszylo i nie zastanowilo 🙂 Mnie zastanawialo wiele razy przed a mimo wszystko wzielam slub. To tylko moj blad
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Wiolus...biedactwo 😞 😞 😞 Życie czasem płata nam figle;/ niestety 😞 Ale musisz się cieszyć,bo masz swoją iskiereczke w brzusiu:* Zawsze będzie Ciebie kochać a Ty ją 🙂 🙂 🙂 Ja też z Moim mam wiele problemów,nie możemy się dogadać,też nie raz mnie skrzywdził,nie raz płakałma,kończyłam ten związek ale zawsze wracałam...A naprawde wczesniej miałam cudnego chłopaka a zostawiłam go dla Niego...No cóz troszku załuje....Nie mówie ,że Mój obecny jest bardzo zły,ale no poprostu nie dogadujemy sie...Mama też mówi zebym ślubu nie brała,żebym nie musiala się mećzyć jak ona teraz 😞

czasami sie zastanawima jak ja dam rade,przeciez teraz jestem na jego łasce 😞
Ale pomyśle o Moim Dzieciątku i wtedy wiem,że dam rade,że dam rade bo mam dla kogo żyć 🙂 🙂 🙂
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Wiola1983 napisał(a):
Mam nadzieję bo naprawdę nie chciałabym w życiu żałować tych najtrudniejszych decyzji.
Chyba troszkę mi lżej jak się wygadałam.
Jak tak słucham was czasami dziewczyny to wam zazdroszczę że jesteście szczęśliwe (przynajmniej takie wrażenie sprawiacie). Mam nadzieję że i ja kiedyś będę szczęśliwa. Na pewno moja kruszynka wniesie wiele światła w moje życie.
Napewno wiolus 🙂 A ja wiem ze za jakis czas dasz nam znac ze daliscie rade. Jesli napisalas ze to pierwszy raz taka jego wpadka to nie warto wszystkiego przekreslac 🙂 Ja w to wierze
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

o kurw* ja pierdol* no nie nadrobie chyba że w nocy
załapałam tylko wątek ale niz znam szczegółów więc nie będe doradzać ja powiem że tez mam dosyć, cieszę się bardzo z tego że nie mam jeszcze tego kościelnego,dodam że cały weekend wyłam przez gościa który doprowadził mnie do "zaciążenia" i powiem tak że nie warto się poniżać ja to robiłam mnóstwo razy i teraz mam co chciałam i jebie mnie to jak mam być szczęśliwa sama z dzieckiem to przeżyję nawet za te 300zł alimentów ale nikt mi wtedy życia zatruwał nie będzie
za młoda jestem żeby to wszystko znosić i za stara żeby dać się tak traktować ot co mi leżało cały weekend na sercu więc dziękuje za ten wątek i to samo własnie przed chwilą powiedziałam "miłości mojego życia"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
matyldusia napisał(a):
o kurw* ja pierdol* no nie nadrobie chyba że w nocy
załapałam tylko wątek ale niz znam szczegółów więc nie będe doradzać ja powiem że tez mam dosyć, cieszę się bardzo z tego że nie mam jeszcze tego kościelnego,dodam że cały weekend wyłam przez gościa który doprowadził mnie do "zaciążenia" i powiem tak że nie warto się poniżać ja to robiłam mnóstwo razy i teraz mam co chciałam i jebie mnie to jak mam być szczęśliwa sama z dzieckiem to przeżyję nawet za te 300zł alimentów ale nikt mi wtedy życia zatruwał nie będzie
za młoda jestem żeby to wszystko znosić i za stara żeby dać się tak traktować ot co mi leżało cały weekend na sercu więc dziękuje za ten wątek i to samo własnie przed chwilą powiedziałam "miłości mojego życia"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ehh dziewczyny straszne czasy nadeszly 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Widzę że wiele z nas ma podobne problemy 🙂 Ale silne kobitki jesteśmy i damy sobie radę.
Wyjścia nie ma. Byle do wiosny - pojawi się słonko, i nasze słonka i od razu jakoś lżej na sercu się zrobi, nie?
Dziękuje kochane za wysłuchanie. Jesteście nieocenione :*
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Wiola1983 napisał(a):
Widzę że wiele z nas ma podobne problemy 🙂 Ale silne kobitki jesteśmy i damy sobie radę.
Wyjścia nie ma. Byle do wiosny - pojawi się słonko, i nasze słonka i od razu jakoś lżej na sercu się zrobi, nie?
Dziękuje kochane za wysłuchanie. Jesteście nieocenione :*
A ja dzieki Wiolus za rozpoczecie takiego tematu bo sama bym w zyciu nie zaczela sie spowiadac ze swoich problemow 🙂 A naprawde tak jak beznadziejnie sie czulam ( bo moj weekend byl rownie okropny) i myslalam ze juz gorzej byc nie moze to jest mi teraz o wiele wiele lepiej 🙂 I trzymam za CIebie kochana kciuki i czekam na odpowiesci z godzenia 😜
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mamusia
Tyska_1 napisał(a):
Wiola1983 napisał(a):
Widzę że wiele z nas ma podobne problemy 🙂 Ale silne kobitki jesteśmy i damy sobie radę.
Wyjścia nie ma. Byle do wiosny - pojawi się słonko, i nasze słonka i od razu jakoś lżej na sercu się zrobi, nie?
Dziękuje kochane za wysłuchanie. Jesteście nieocenione :*
A ja dzieki Wiolus za rozpoczecie takiego tematu bo sama bym w zyciu nie zaczela sie spowiadac ze swoich problemow 🙂 A naprawde tak jak beznadziejnie sie czulam ( bo moj weekend byl rownie okropny) i myslalam ze juz gorzej byc nie moze to jest mi teraz o wiele wiele lepiej 🙂 I trzymam za CIebie kochana kciuki i czekam na odpowiesci z godzenia 😜


Oby było co opowiadać 🙂 Hihihi 🙂
Frytus - jesteś tam jeszcze? Czy już zeszłaś z wrażenia ;p
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...